Newsy

COVID-19 przemodelował nawyki bankowe i zakupowe Polaków. Rezygnujemy z rozrywki i wakacji, a stawiamy na wydatki związane z domem

2021-05-10  |  06:25

Okres pandemii COVID-19 zmienił preferencje bankowe i zakupowe Polaków, powodując przyspieszoną migrację do online’u. Liczba klientów banków w kanałach cyfrowych rośnie, co może się okazać zmianą na stałe. Z drugiej strony koronawirus skłonił też Polaków do refleksji nad swoim stylem życia i wydatkami, a w efekcie – jak wynika z badań Banku Millennium – 54 proc. z nas wydaje uważniej i więcej oszczędza. Dane z systemów transakcyjnych banku pokazują, że w pandemii Polacy rezygnują głównie z wydatków na rozrywkę i podróże, w zamian stawiając na te związane z remontami i urządzaniem domu. Częściej myślą też o kupnie mieszkania albo budowie domu.

– Pandemia istotnie wpłynęła na nasze preferencje zakupowe. Restrykcje w bezpośredni sposób ograniczyły głównie wydatki na restauracje, rozrywkę, transport i turystykę. Zamknięte centra handlowe sprawiły, że przeznaczamy znacznie mniej pieniędzy na odzież i kosmetyki. Więcej czasu spędzonego w domu z rodziną skutkuje natomiast potrzebą dostosowania przestrzeni do nowych realiów i częstszymi zakupami online – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Mariusz Gromada, dyrektor Departamentu Customer Intelligence w Banku Millennium.

Statystyki wskazują, że za krzywą zakażeń podąża mobilność Polaków, którzy w większości stosują się do obostrzeń i mocno ograniczyli wizyty w takich miejscach jak urzędy, oddziały banków czy tradycyjne sklepy. Dane Google COVID-19 Community Mobility Report z okresu 7 marca – 18 kwietnia br. pokazują w Polsce 26-proc. spadek przemieszczania się na stacjach transportu publicznego (w I fali pandemii rok temu spadek był ten ponad dwukrotnie większy) oraz 39-proc. spadek odwiedzalności takich miejsc jak restauracje i kawiarnie, centra handlowe, parki rozrywki itp. Statystyki z systemów transakcyjnych Banku Millennium potwierdzają, że w obu falach pandemii Polacy mocno ograniczyli także wydatki w kategoriach rozrywka i turystyka. Mocny wzrost, który trwa nieprzerwanie od kwietnia ubiegłego roku, notują za to wydatki w kategoriach związanych z domem i miejscem zamieszkania.

– Polacy wydają o ok. 30 proc. więcej na zakupy w kategorii dom, który jest obecnie naszą małą planetą. Tutaj pracujemy, tu się uczymy i relaksujemy. Liczba transakcji w serwisach VOD wzrosła aż o ok. 80 proc. – mówi Mariusz Gromada.

Dane Banku Millennium pokazują, że od jesieni ubiegłego roku znacząco rośnie liczba transakcji na platformach takich jak Netflix, Player czy HBO Go oraz w serwisie Pyszne.pl umożliwiającym zamawianie jedzenia w dostawie. Według statystyk z Google Trends COVID-19 spowodował także skokowy wzrost popularności zagadnień związanych z remontami, organizowaniem w domu miejsca do pracy zdalnej, miniogródka albo siłowni. Co ciekawe, w pandemii Polacy bardziej interesują się też dotacjami do paneli fotowoltaicznych, wymianą pieców i inteligentnymi technologiami z zakresu smart home.

Częściej myślą też o kupnie mieszkania z tarasem lub ogródkiem albo budowie domu. Zarówno w pierwszej, jak i drugiej fali pandemii w wyszukiwarce Google skokowo rosła liczba zapytań o działki, podobnie jak zainteresowanie klientów kredytami hipotecznymi.

– Niemal zerowe stopy procentowe sprawiły też, że Polacy wykazują znacznie większe zainteresowanie różnymi formami inwestowania, np. w fundusze inwestycyjne, akcje czy właśnie w nieruchomości – mówi dyrektor Departamentu Customer Intelligence w Banku Millennium.

Według ubiegłorocznego raportu e-Izby w czasie pandemii 27 proc. Polaków zaczęło częściej wybierać kanały zakupowe online. Sprzyja temu również kolejne zamknięcie większości sklepów w galeriach handlowych. Na wzroście liczby klientów w kanałach cyfrowych korzystają z kolei e-commerce i logistyka. Podobnie jest też w usługach finansowych, gdzie sprzedaż poprzez kanały zdalne wzrosła o ok. 40 proc. w porównaniu z okresem sprzed COVID-19. Według badań Banku Millennium w trakcie pandemii 12 proc. klientów zapisało się do bankowości internetowej po raz pierwszy, a 24 proc. planuje rzadziej korzystać z tradycyjnych oddziałów banku lub w ogóle przestać je odwiedzać.

– Liczba klientów i interakcji w kanałach cyfrowych znacząco rośnie, co częściowo wynika z ograniczenia wizyt w placówkach bankowych. Dynamicznie rośnie też sprzedaż produktów poprzez kanały zdalne – dla przykładu w Banku Millennium udział sprzedaży pożyczki gotówkowej online w ujęciu liczbowym wzrósł do ponad 70 proc. – mówi Mariusz Gromada. – Klienci pokochali też cyfrowe płatności, szczególnie te z wykorzystaniem telefonów. Liczba transakcji BLIK-iem bije kolejne rekordy, rosnąc aż o 100 proc. na przestrzeni 2020 roku.

Wyraźnym trendem w trakcie pandemii COVID-19 jest też wzrost korzystania z e-usług administracji publicznej za pośrednictwem kanałów online. W ubiegłym roku z Profilu Zaufanego, który można założyć poprzez bankowość internetową, zaczęło korzystać prawie 4,2 mln Polaków – wynika z danych KPRM-u. Przez kilka pierwszych miesięcy tego roku przybył już kolejny milion użytkowników, a ich łączna liczba sięga już prawie 10 mln.

– Obywatel online to niezwykle silny trend i jeśli możemy sprawy administracyjne załatwić zdalnie, to zwykle wybieramy tę drogę. Program 500+ upowszechnił rolę banków w tym zakresie. Dostęp do usług publicznych poprzez Profil Zaufany dodatkowo zyskał też na popularności w czasie pandemii. Platformy ePUAP oraz e-Pacjent z udziałem bankowości cyfrowej są obecnie odwiedzane dwukrotnie częściej, na co silny wpływ miały telemedycyna, bony turystyczne oraz proces szczepień – mówi dyrektor Departamentu Customer Intelligence w Banku Millennium.

Jak wskazuje, koronawirus skłonił Polaków do refleksji nad swoim stylem życia i wydatkami i – jak wynika z badań Banku Millennium – w efekcie 54 proc. uważniej wydaje i więcej oszczędza.

– Tęsknimy za wolnością, więc niektóre zmiany w naszych nawykach nie będą trwałe. Restauracje i turystyka ponownie zyskają na popularności. Część klientów powróci do centrów handlowych, jednak zakupy online nadal będą zyskiwały na znaczeniu – mówi Mariusz Gromada. – Prognozy zakładają, że dopiero 2023 rok będzie tym, w którym większość firm osiągnie wyniki notowane w roku 2019.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Firma

Na rynku brakuje specjalistów od cyberbezpieczeństwa. Liczba wakatów wzrosła przez pandemię i pracę zdalną

Rynek IT security rozwija się szybciej niż kiedykolwiek. Zapotrzebowanie na specjalistów z branży cyberbezpieczeństwa najlepiej obrazują liczby. Siedem wolnych miejsc pracy na jednego kandydata, średnie wynagrodzenie na poziomie 15 tys. zł i duża aktywność rekruterów – aż 60 proc. specjalistów otrzymuje jedną–trzy propozycje pracy w tygodniu. – Rynek w tym obszarze jeszcze przed pandemią był mocno niedoceniany. Upowszechnienie pracy zdalnej pokazało, że zabezpieczenie wewnętrznej sieci firmy jest priorytetem – mówi Mikołaj Zbudniewek z HRK.

Ochrona środowiska

Realizacja unijnej strategii bioróżnorodności może uderzyć w polski przemysł drzewny. Zagrożonych może być tysiące miejsc pracy

W Polsce chronione obszary Natura 2000 zajmują ok. 20 proc. powierzchni kraju. Zgodnie z unijną Strategią Bioróżnorodności 2030 ochroną trzeba będzie objąć jeszcze ok. 3 mln ha – wynika z szacunków Lasów Państwowych. Opublikowane przez spółkę ekspertyzy pokazują, że realizacja unijnej strategii, która ma się przyczynić do odbudowy różnorodności biologicznej Europy, może się mocno odbić na polskim przemyśle drzewnym, skutkując m.in. ograniczeniem podaży surowca, wzrostem cen i osłabieniem kondycji przedsiębiorstw działających w branży drzewnej i papierniczej.

Firma

Na rynku brakuje specjalistów od cyberbezpieczeństwa. Liczba wakatów wzrosła przez pandemię i pracę zdalną

Rynek IT security rozwija się szybciej niż kiedykolwiek. Zapotrzebowanie na specjalistów z branży cyberbezpieczeństwa najlepiej obrazują liczby. Siedem wolnych miejsc pracy na jednego kandydata, średnie wynagrodzenie na poziomie 15 tys. zł i duża aktywność rekruterów – aż 60 proc. specjalistów otrzymuje jedną–trzy propozycje pracy w tygodniu. – Rynek w tym obszarze jeszcze przed pandemią był mocno niedoceniany. Upowszechnienie pracy zdalnej pokazało, że zabezpieczenie wewnętrznej sieci firmy jest priorytetem – mówi Mikołaj Zbudniewek z HRK.

Finanse

LED-y pozwalają obniżyć zużycie energii nawet o 80 proc. Dla samorządów mogłoby to oznaczać prawie 1,2 mld zł oszczędności

Przejście na oświetlenie LED w sektorze służby zdrowia, edukacji oraz w oświetleniu dróg i ulic może wygenerować oszczędności w zużyciu energii na poziomie nawet do 80 proc., a co za tym idzie w budżetach polskich samorządów. Analiza potencjału modernizacji oświetlenia przeprowadzona przez firmę Signify wskazuje, że mogą one sięgać 1,2 mld zł rocznie. Koszt takiej inwestycji w skali całego kraju to około 8–10 mld zł, ale w zależności od sektora może ona się zwrócić już po trzech latach. Dużą korzyścią wynikającą ze zmniejszenia zużycia energii elektrycznej będzie także ograniczenie emisji dwutlenku węgla. Inwestycja w LED-y byłaby w skutkach dla środowiska równoważna z uniknięciem emisji, jakie rocznie wytwarza 770 tys. samochodów na polskich ulicach.