Newsy

Czas na klimatyczny przełom. Minister środowiska broni polskiego węgla

2012-07-06  |  06:51

– Mamy pomysł na politykę klimatyczną – zapewnia Marcin Korolec. Szef resortu środowiska tłumaczy, że chodzi o takie działania, które będą miały na celu, z jednej strony ochronę klimatu, a z drugiej, nie będą negatywnie wpływać na rozwój gospodarczy.

Minister środowiska twierdzi, że realizacja takiej polityki jest możliwa. Należy tylko wypracować odpowiednie mechanizmy działania.

– Chodzi o to, żeby modelować politykę klimatyczną dotyczącą redukcji emisji dwutlenku węgla w taki sposób, by zatrzymywać i rozwijać przemysł w Europie – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Marcin Korolec.

Żeby nie dopuścić do przeniesienia produkcji do krajów spoza Unii Europejskiej, czyli zapobiec tzw. ucieczce emisji, trzeba wziąć pod uwagę koszty tej polityki dla przedsiębiorców.

Minister Środowiska dodaje, że jego resort przygotował odpowiednie propozycje w tym zakresie, które będzie starał się forsować na forum  UE. Mówią o tym, by nie preferowano żadnego ze sposobów wytwarzania energii.

– Precyzując, chodzi o promocję najlepszych technologii związanych z konkretnymi paliwami energetycznymi: ropą, gazem, węglem kamiennym czy brunatnym – wyjaśnia minister środowiska.

Komisja Europejska chce, by uprawnienia do emisji dwutlenku węgla musiały kupować tylko elektrownie wytwarzające więcej CO2, niż jest to konieczne przy produkcji energii z wykorzystaniem najlepszych dostępnych technologii. Unia nie różnicuje jednak tych technologii dla poszczególnych państw. W
rezultacie przyjmuje, że najmniej emisyjne są bloki gazowe, stosowane w większości krajów UE.

Jednak gaz, nawet spalany w starych elektrowniach, zawsze emituje mniej CO2 niż najnowocześniejsze elektrownie węglowe. W efekcie niemal cała polska energetyka, oparta o węgiel właśnie, będzie zmuszona do kupowanie uprawnień do emisji.

Minister Środowiska chce natomiast, by Komisja wyznaczyła poziom najniższej możliwej emisyjności (tzw. benchmark) dla każdego kraju z osobna. To zachęciłoby polskie spółki energetyczne do stosowania najlepszych dostępnych technologii węglowych i nie zmuszało do przestawiania sie na drogi gaz
importowany z Rosji.

– Karałoby się tylko tych, którzy nie stosują najlepszych możliwych technologii – minister Korolec tłumaczy pomysł Polski na nową politykę klimatyczno-energetyczną.

Minister środowiska zapewnia, że krajowy przemysł stara się nadążać za tempem zmian w dziedzinie ekologii, ale w tym zakresie dużo jest jeszcze do zrobienia.

– Nie ma dzisiaj alternatywy w stosunku do tzw. zielonej gospodarki – mówi Marcin Korolec. – Jeśli przedsiębiorca myśli o sukcesie swojej firmy w perspektywie nie jednego miesiąca czy roku, ale stu lat, musi koncentrować się na tym, żeby jego firma była jak najmniej energochłonna, zużywała jak
najmniej materiałów. Żeby te elementy, które przyczyniają się do wzrostu konkurencyjność przedsiębiorstwa były jak najtańsze, ale też w jak najlepszym stopniu adaptowały się do środowiska.

Zmiany technologiczne wiążą się z wysokimi nakładami finansowymi, na które wielu polskich przedsiębiorców, szczególnie w dobie spowolnienia gospodarczego pozwolić sobie nie może.

Wyjściem są odpowiednie programy pomocowe.

– Tu mamy cały szereg instrumentów, czy w ramach Banku Gospodarstwa Krajowego, czy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, ale to są instrumenty już istniejące – mówi minister środowiska. – Nowych instrumentów prawdopodobnie nie będziemy już wprowadzać

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Motoryzacja

Komisja Europejska proponuje łagodniejsze wymogi dla sektora motoryzacyjnego. Chce ratować jego konkurencyjność

Komisja Europejska w grudniu zaproponowała nowe rozwiązania, zgodnie z którymi producenci pojazdów będą musieli za 10 lat spełnić cel redukcji emisji CO2 o 90 proc. Miałoby to zastąpić wcześniej przyjęty zakaz sprzedaży aut spalinowych, który pierwotnie miał wejść w życie od 2035 roku. Propozycja nowego pakietu to odpowiedź KE na apel przedstawicieli unijnej branży motoryzacyjnej, by wzmocnić jej konkurencyjność względem Chin i Stanów Zjednoczonych. Polskie europarlamentarzystki podkreślają, że konieczne są pilne działania w tym zakresie.

Handel

Azja Centralna nowym kierunkiem ekspansji dla polskich firm. Krajowe produkty mają tam dobrą markę

Azja Centralna coraz szerzej otwiera się na produkty z Europy, w tym z Polski. W pięciu państwach regionu – Kazachstanie, Uzbekistanie, Tadżykistanie, Turkmenistanie i Kirgistanie – rośnie rozpoznawalność i zaufanie do marek „made in Poland”. Producentów wspiera także rząd, rozwijając relacje gospodarcze z tymi krajami.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.