Newsy

Dotacje do energooszczędnych domów zastąpią bankom i budowlance "Rodzinę na Swoim"

2012-06-06  |  06:24

Już od przyszłego roku ma ruszyć innowacyjny program wsparcia energooszczędnego budownictwa, którego pula wyniesie 300 mln zł. Pieniądze te mogą być zastrzykiem dla sektora bankowego szukającego nowych produktów w miejsce wygaszanej „Rodziny na Swoim”.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej chce dotować budowę mieszkań i domów energooszczędnych. O dofinansowanie będą mogły ubiegać się osoby fizyczne budujące lub kupujące domy jednorodzinne bądź mieszkania w domach wielorodzinnych od deweloperów. NFOŚiGW szacuje, że zostanie nim objętych 16 tys. domów i mieszkań, które powstaną w okresie 2013-2018. 

 – Banki w to wejdą dlatego, że jest to rozszerzenie ich oferty, ale jednocześnie też wzmocnienie jednego z  bardziej tradycyjnych produktów bankowych, a mianowicie kredytu hipotecznego – tłumaczy Mieczysław Groszek, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Wśród największych korzyści programu Funduszu Mieczysław Groszek wymienia długookresowy i stabilny przychód dla banku udzielającego takiego kredytu hipotecznego.

 – W aktywach bankowych takie pożyczki stanowią bardzo stabilną pozycję. Są one obarczone ryzykiem, jak każdy kredyt, ale w przypadku tego programu ryzyko jest mniejsze przez to, że po pierwsze, dom ma większą wartość. I po drugie, podlega jeszcze pewnej kontroli technicznej – mówi Mieczysław Groszek.

Banki tradycyjnie będą kontrolować wydatkowanie kredytu od strony finansowej i zgodność z realizacją projektu. Natomiast Narodowy Fundusz gwarantuje, że ostateczny efekt budowy energooszczędnego domu będzie nadzorowany przez inżynierów i specjalistów z branży.

Jak podkreśla Mieczysław Groszek, bankowcy liczą na to, że zmniejszenie ryzyka i podniesienie wartości nieruchomości będzie stanowiło większe zabezpieczenie udzielonego kredytu.

 – Szacujemy, że dotacja pobudzi popyt ok. dziesięciokrotnie wyższy niż jej wartość (300 mln zł), czyli będzie można udzielić około 3 mld zł kredytów w ciągu trwania programu – wylicza przedstawiciel ZBP.

Zainteresowane tymi dotacjami wśród bankowców jest ogromnie. Fundusz nie posiada delegatur ani oddziałów regionalnych, dlatego przy realizacji programu skorzysta z pośrednictwa placówek bankowych, podobnie jak miało to miejsce  w przypadku dopłat do kredytów na kolektory słoneczne.

Partnerzy Funduszu zostaną wyłonieni w naborze ogłoszonym po zatwierdzeniu programu przez Radę Nadzorczą NFOŚiGW, co może nastąpić w sierpniu. Przystąpienie do niego rozważa również Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju.

Mieczysław Groszek prognozuje, że nowy instrument ożywi nie tylko rynek kredytów hipotecznych w sektorze bankowym, ale również da impuls do rozwoju branży budownictwa.

 – To jedna z nielicznych branż, która ma efekt nośnikowy na inne działy gospodarcze. To nie jest tylko firma budowlana, która otrzymuje określone zlecenia, ale to także producent i sprzedawca materiałów budowlanych, to są branże wspierające, wyposażeniowe i architekci. Całe to grono dostaje nowy impuls do tego, aby dostawać nowe zlecenia, czyli powstrzymać spowolnienie, które obserwujemy w branży – dodaje wiceprezes ZBP.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Złote Spinacze 2020 - zgłoszenie

Transport

Biznes coraz chętniej inwestuje w energię ze słońca. Własne mikroelektrownie powoli stają się rynkowym standardem

– Korzyści dla firm z inwestowania w odnawialne źródła energii są duże. To m.in. optymalizacja kosztów, samowystarczalność energetyczna i pewność zasilania – wskazuje Dorota Zawadzka-Stępniak z Konfederacji Lewiatan. W ostatnich latach biznes coraz chętniej inwestuje we własne mikroźródła odnawialnej energii. Efektem jest w Polsce boom na energetykę słoneczną. Na koniec tego roku moc zainstalowana w fotowoltaice ma wzrosnąć do 2,5 GW, głównie dzięki aktywności prosumentów indywidualnych i biznesowych. Do tych ostatnich dołączył DHL Parcel Polska. Logistyczna firma planuje montaż instalacji fotowoltaicznych w swoich lokalizacjach w całym kraju.

Handel

W dobie koronawirusa wzrosła produkcja opakowań dla przemysłu spożywczego i farmacji. Zmniejszyły się dostawy dla przemysłu, AGD i RTV

Silny związek z branżą spożywczą, która nie ucierpiała w czasie pandemii, pozwolił firmom opakowaniowym przetrwać kryzys spowodowany koronawirusem bez większych strat.  – 65 proc. opakowań jest produkowanych do żywności i napojów. Przestoje odczuły głównie te firmy, które dostarczają do producentów mebli lub firm motoryzacyjnych – mówi Beata Pyś-Skrońska, zastępca dyrektora Polskiej Izby Opakowań. Zagrożeniem dla branży może być pogorszenie koniunktury spowodowane kolejną falą pandemii, a także nowe przepisy związane z unijnymi regulacjami.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Firma

Przybywa centrów usług wspólnych w mniejszych miastach. Dla inwestorów najważniejsze są kompetencje pracowników

Warszawa, Kraków i Wrocław to nadal najbardziej atrakcyjne lokalizacje w Polsce dla nowoczesnych centrów usług dla biznesu. O wysokiej pozycji tych miast decydują m.in. dobra komunikacja, dostępność wykształconych pracowników oraz powierzchni biurowych. Jednak w czołówce są także inne miasta regionalne, np. Poznań, Łódź i Gdańsk, a także Bydgoszcz, Lublin, Częstochowa, Kielce i Rzeszów. – Są to lokalizacje, które zaledwie od kilku lat funkcjonują na mapie centrów usług wspólnych, ale właśnie tam dynamika przyrostu nowych projektów jest znacznie wyższa – mówi Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio.

Konusment

Dla 2/3 Polaków cena jest najważniejszym kryterium przy planowaniu tegorocznego urlopu. Co drugi skarży się też na wysokie ceny w kurortach

Cena to kluczowy czynnik, który Polacy uwzględniają przy planowaniu tegorocznych wakacji. Prawie połowa bierze też pod uwagę pogodę, bo dla 60 proc. urlopowiczów niekorzystna aura oznacza całkowicie zepsuty letni wypoczynek. Na kolejnych miejscach znalazły się wysokie ceny w turystycznych kurortach, na które skarży się co drugi Polak, dokuczliwe komary i hałaśliwi wczasowicze – wynika z lipcowej edycji badania „Barometr Providenta”.