Mówi: | Mariusz Haładyj, prezes Prokuratorii Generalnej Hubert Nowak, prezes Urzędu Zamówień Publicznych Zbigniew Wrona, radca prezesa NIK |
Spory między Skarbem Państwa a inwestorami coraz częściej kończą się ugodą. W zdecydowanej większości wygrywa jednak państwo
Spory publiczno-prywatne najczęściej pojawiają się przy okazji inwestycji infrastrukturalnych i są efektem opóźnień w realizacji kontraktu albo nieprecyzyjnej umowy. Co roku jest ich ok. 3 tys., a w 90 proc. przypadków kończą się sądową wygraną Skarbu Państwa. Rośnie jednak liczba sporów rozwiązywanych w drodze ugody – w ubiegłym roku było ich 84, o łącznej wartości roszczeń sięgającej 1,5 mld zł. Zarówno urzędnicy, jak i przedsiębiorcy coraz częściej widzą korzyść w mediacjach i zawieraniu ugód – zwłaszcza że prawo temu sprzyja, a jeszcze większe możliwości w tym zakresie stworzy od 2021 roku nowe Prawo zamówień publicznych. Barierą pozostaje jednak wciąż pokutujące, zwłaszcza wśród urzędników, przekonanie, że bezpieczniej iść do sądu.
– Spory na linii wykonawca prywatny – inwestor publiczny są w zasadzie immanentną cechą procesów inwestycyjnych. Najwięcej tego typu sporów powstaje na gruncie inwestycji infrastrukturalnych. Nie mówimy tylko o drogach i GDDKiA, ale szerzej, również o budowie budynków użyteczności publicznej – mówi agencji Newseria Biznes Mariusz Haładyj, prezes Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej.
Rokrocznie do Prokuratorii Generalnej RP, która reprezentuje Skarb Państwa przed sądami powszechnymi i polubownymi, trafia około 3 tys. spraw o łącznej wartości roszczeń sięgającej ok. 15 mld zł.
– Najczęstszą przyczyną takich sporów są opóźnienia. Wtedy inwestor zazwyczaj żąda zapłacenia kar umownych, a wykonawca nie zgadza się z ich zasadnością i wysokością, wówczas dochodzi do sporu. Oceniamy stopień zawinienia i skutki, jakie te opóźnienia spowodowały – mówi Mariusz Haładyj. – Inną przyczyną bywa brak precyzji postanowień umownych. Dlatego często zwracamy uwagę na to, żeby na etapie konstruowania umów poświęcić temu jak najwięcej czasu. Im lepiej przygotujemy umowę, im ona będzie bardziej precyzyjna, tym mniejsze ryzyko późniejszych sporów na gruncie interpretacji postanowień umownych.
Niemal 90 proc. sporów kończy się ostatecznie wygraną państwa przed sądem.
– W ostatnich latach liczba sporów utrzymuje się na podobnym poziomie. Natomiast częściej dochodzi do rozwiązania sytuacji spornych w sposób polubowny. Strona publiczna i prywatna częściej podpisują ugodę – potwierdza Mariusz Haładyj.
Według danych Prokuratorii Generalnej, w 2018 roku wartość roszczeń w sporach zakończonych ugodą wyniosła 1,2 mld zł, a rok później – niemal 1,5 mld zł. Spośród spraw zamkniętych w 2019 roku zawarto 84 ugody, podczas gdy rok wcześniej jedynie 22. To znaczący przyrost, a do tego dochodzą jeszcze inne sprawy w tym sektorze, w których ugodę zawierały inne jednostki z sektora finansów publicznych.
Statystyki dotyczące pozasądowego rozstrzygania sporów publiczno-prywatnych wciąż jednak nie są imponujące – większość spraw trafia na długie lata do sądu, ze szkodą dla gospodarki. Zarówno urzędnicy, jak i przedsiębiorcy coraz częściej widzą jednak korzyść w mediacjach i zawieraniu ugód, mimo że proces ten nie jest łatwy i nie wszystkie sprawy się do tego nadają.
– Zaletą mediacji jest obniżenie kosztów postępowania i skrócenie jego czasu. Tam, gdzie nie opłaca się prowadzić długoletnich sporów, które mogą być przegrane, należałoby z tej formy korzystać, jeżeli w opinii prawników prawdopodobieństwo zakończenia sporu z niższymi kosztami jest większe na drodze mediacji – mówi Zbigniew Wrona, radca prezesa Najwyższej Izby Kontroli.
Jedną z barier dla mediacji i zawierania ugód jest pokutujące, szczególnie wśród urzędników, przekonanie, że bezpieczniej iść do sądu. Firmy z sektora publicznego korzystają z mediacji, ale nadal boją się odpowiedzialności i tego, czy postępują zgodnie z prawem. Tymczasem bezzasadne odrzucenie racjonalnej propozycji ugodowej, które prowadzi do przegrania procesu i wydatkowania większych kwot, może wręcz budzić wątpliwości w zakresie gospodarności.
Eksperci zwracają też uwagę, że barierą dla polubownego zakończenia sporów jest też brak umiejętnego zastosowania istniejących rozwiązań prawnych. Wprowadzone w 2016 i 2017 roku rozwiązania legislacyjne znacząco usprawniły prowadzenie mediacji pomiędzy sektorem prywatnym a publicznym, a artykuł 54 a ustawy o finansach publicznych stwarza duże możliwości zawierania ugód w sporach publiczno-prywatnych. Jeszcze większe zapewni nowe Prawo zamówień publicznych, które ma wejść w życie w 2021 roku.
– Oferuje ono paletę rozwiązań, które zmniejszają ryzyko zaistnienia konfliktów i sytuacji spornych, natomiast w sytuacji, kiedy one powstają, stwarza mechanizmy do tego, żeby spróbować rozwiązać je w sposób koncyliacyjny. To np. obowiązek współpracy zamawiającego i wykonawcy przy realizacji umowy. To również określone rozwiązania przewidziane w umowach, a więc płatności częściowe, zaliczkowanie, określone formuły związane z akceptowaniem bądź brakiem akceptacji podwykonawców – wymienia Hubert Nowak, prezes Urzędu Zamówień Publicznych.
Eksperci zgodnie twierdzą, że już w tej chwili prawo sprzyja ugodom i pozasądowemu rozstrzyganiu sporów pomiędzy sektorem publicznym a prywatnym. Ważna jest zmiana nastawienia, nawyków i pozbycie się obaw.
– Wdrożenie każdego rozwiązania prawnego wymaga czasu, dobrych praktyk i liderów, a więc podmiotów, które pokażą, że rzeczywiście zaistniały problemy i dało się je rozwiązać w ten sposób. To sprawi, że liczba sporów rozwiązywanych ugodowo będzie rosła, bo każdy spór ma negatywny wpływ na realizowaną inwestycję, np. wpływ kosztowy, terminowy, społeczny, ale także wpływ na kolejne postępowania prowadzone przez inwestorów, ponieważ konflikty mogą być interpretowane jako nienależyte wykonanie umowy przez danego wykonawcę i blokować mu możliwość udziału w kolejnych postępowaniach – podkreśla Hubert Nowak.
Czytaj także
- 2025-03-04: Coraz więcej firm decyduje się na automatyzację procesów. Zwroty z inwestycji są możliwe już w ciągu kilku miesięcy
- 2025-02-28: Polsko-brytyjska współpraca gospodarcza nabiera rozpędu. Dobre perspektywy dla wspólnych projektów energetycznych i obronnych
- 2025-02-21: Są już pierwsze propozycje deregulacji przepisów dla biznesu. Ten proces może pobudzić inwestycje i zwiększyć konkurencyjność Polski
- 2025-02-27: Komisja Europejska podtrzymuje dążenie do pełnej dekarbonizacji. Polityka klimatyczna zakładać będzie wsparcie przemysłu
- 2025-02-11: Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców chciałby zyskać nowe kompetencje. Wśród nich mediacje między przedsiębiorcami
- 2025-02-13: Opieka środowiskowa to najpilniejsza potrzeba polskiej psychiatrii. Reforma zachodzi zbyt wolno
- 2025-01-30: Duża inwestycja w browarze w Elblągu. Nowa linia produkuje piwo z prędkością 60 tys. puszek na godzinę
- 2025-03-10: Wypadki pod wpływem alkoholu częściej powodują młodzi kierowcy. Sytuację poprawiają kontrole prędkości oraz stanu trzeźwości kierujących
- 2025-01-24: Waldemar Buda: Brakuje jasnej deklaracji w sprawie zajęcia się sprawą Mercosuru w tym półroczu. Nie są planowane też zmiany w Planie Migracyjnym
- 2025-01-24: M. Kobosko: Obowiązkiem Europy jest wspieranie białoruskiej opozycji i wolnych mediów. Najgorszym scenariuszem dla Polski jest wchłonięcie Białorusi przez Rosję
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Transport

Ryanair w tym roku obsłuży rekordową liczbę pasażerów z polskich lotnisk. Przewoźnik nie planuje otwierać połączeń z Radomia
W 2025 roku Ryanair planuje przewieźć 18,3 mln pasażerów z Polski. Nasz kraj jest w czołówce najszybciej rosnących rynków irlandzkiej linii. Największych przyrostów liczby pasażerów Ryanair spodziewa się w Krakowie czy Katowicach. Jednocześnie linia wyklucza obecnie możliwość uruchomienia połączeń z lotniska w Radomiu. – Jeżeli chodzi o infrastrukturę w centralnej Polsce, to na tę chwilę jesteśmy zaspokojeni – mówi Michał Kaczmarzyk, prezes Buzz, Ryanair Group.
Transport
Europejska motoryzacja gotowa do pełnej elektryfikacji. Możliwe zmiany w unijnym prawie dotyczące zeroemisyjności

Mimo coraz częściej pojawiających się prognoz dotyczących częściowego odejścia Europy od elektromobilności Bruksela nadal pozostaje przy stanowisku, że po 2035 roku motoryzacyjny rynek pierwotny będą stanowiły wyłącznie samochody zeroemisyjne. – Nie będzie całkowitego odwrotu od elektromobilności w Unii Europejskiej. W grę wchodzi jedynie pewne poluzowanie norm i przepisów – uważa Adam Holewa, członek zarządu oraz dyrektor ds. motoryzacji w spółce Boryszew SA. Jego zdaniem przemysł motoryzacyjny na Starym Kontynencie jest gotowy do pełnej elektryfikacji.
Problemy społeczne
Na rynku nieruchomości rośnie popularność rewitalizacji. Odnowa dotyczy nie tylko zabytkowych budynków, ale też dawnych terenów poprzemysłowych

Rewitalizacja byłych terenów przemysłowych i budynków jest kluczowym aspektem zrównoważonego rozwoju miejskiego i szansą na zachowanie dziedzictwa kulturowego. Jak podkreślają eksperci Deloitte’a, prawidłowo przeprowadzona rewitalizacja może pobudzić do życia dany obszar miasta i zwiększyć jego atrakcyjność inwestycyjną. Poprawi też jakość życia mieszkańców.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.