Newsy

Górnicze spółki straciły miliony przez zmowę cenową dostawców produktów chemicznych dla kopalni

2013-12-19  |  06:50
Mówi:Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Maciej Fragsztajn, dyrektor delegatury Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Katowicach

  • MP4
  • Ponad 18 mln złotych kary zapłacą łącznie trzy firmy za nielegalne porozumienie dotyczące dostaw produktów chemicznych dla górnictwa. W jego wyniku kopalnie mogły stracić nawet 200 mln zł, bo ceny były dwukrotnie zawyżone. UOKiK nałożył karę na zbliżonym do maksymalnego możliwego poziomie.

     – Mamy do czynienia z trzema głównymi graczami na tym rynku, którzy przez co najmniej pięć lat wspólnie ustalali, która ze spółek którą dużą kopalnię będzie obsługiwać. Jest tutaj również formuła zmowy przetargowej, ponieważ przed dużymi przetargami przedstawiciele firm spotykali się i ustalali, kto wygra ten przetarg i za jaką cenę – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

    W porozumieniu brały udział firmy Minova Ekochem, A. Weber oraz Schaum-Chemie Mikołów. Najwyższą karę zapłaci pierwsza z nich – ponad 13 mln zł. Kara dotyczy ustawionych postępowań na dostawę klejów poliuretanowych oraz pianek fenolowych i mocznikowych. Dostawcy stosowali nielegalne praktyki co najmniej od 2005 r.

    Spółkom przysługuje jeszcze odwołanie do sądu. Zgodnie z prawem UOKiK może nałożyć maksymalną karę za nielegalne praktyki monopolistyczne w wysokości do 10 proc. przychodu danej spółki.

     – Biorąc pod uwagę przychody tych firm, jest to raczej górna strefa. Nie możemy podać dokładnie, jaki to jest procent, w związku z tym, że przedsiębiorcy mają prawo zastrzec swoje przychody jako tajemnicę. Ale mogę zapewnić z całą pewnością, że są to kary bardzo wysokie – podkreśla Krasnodębska-Tomkiel.

    Jak zaznacza Maciej Fragsztajn, dyrektor delegatury UOKiK w Katowicach, ucierpiały przede wszystkim Kompania Węglowa, Katowicki Holding Węglowy, Jastrzębska Spółka Węglowa i Lubelski Węgiel Bogdanka. W wyniku nielegalnego działania trzech dostawców kopalnie mogły stracić nawet do 200 mln zł. Ceny produktów w wyniku zmowy mogły być nawet dwukrotnie zawyżone. Jak przypomina Krasnodębska-Tomkiel, porozumienie przedsiębiorców zakończyło się w 2010 r. Niemal natychmiast doprowadziło to do spadku cen o połowę, pomimo tego, że koszty spółek rosły.

    W ocenie prezes UOKiK zawyżone ceny są bezpośrednim skutkiem porozumienia dostawców. Kara nałożona przez UOKiK to jednak nie koniec problemów prawnych tych przedsiębiorców. Ich pracownikom grozi też odpowiedzialność karna. W prokuraturze toczy się już postępowanie.

     – Zmowy przetargowe są praktykami monopolistycznymi, które jako jedyne w naszym krajowym porządku prawnym są również ścigane przez prawo karne. Trzeba jednak pamiętać o tym, że w postępowaniu prowadzonym przez urząd kara nakładana jest na firmę. Natomiast w postępowaniu prokuratorskim, później ewentualny wyrok sądowy, to są kary nakładane na osoby fizyczne – mówi prezes UOKiK.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Bankowość

    W czasie pandemii co trzeci Polak zwiększył liczbę płatności online. Rosną obawy o bezpieczeństwo takich transakcji

    Stan epidemii sprawia, że Polacy boją się zarówno o swoje zdrowie, jak i finanse. 2/3 rodaków obawia się, że sytuacja negatywnie odbije się na ich domowym budżecie – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Biura Informacji Kredytowej. Zdaniem 40 proc. badanych zawirowania związane z koronawirusem mogą  także spowodować zmniejszenie bezpieczeństwa transakcji płatniczych w sieci. A tych w ostatnim czasie przybywa, szczególnie w związku z częstszymi zakupami produktów spożywczych online. Pozytywne jest to, że ponad połowa Polaków już podjęła albo zamierza podjąć działania zwiększające bezpieczeństwo haseł dostępu do kont bankowych czy poczty mailowej.

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Komunikat

    Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

    Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

    Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

    Edukacja

    [DEPESZA] Zdalne lekcje są dla nauczycieli testem cyfrowych kompetencji. Mogą też unowocześnić model nauczania

    Blisko 70 proc. uczniów już w ubiegłym tygodniu uczestniczyło w lekcjach online, a 92 proc. z nich miało zadawane prace domowe – wynika z badania przeprowadzonego przez Brainly. Jednak połowie uczniów brakuje kontaktów z nauczycielami. Jak ocenia dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych, Piotr Stankiewicz, przymusowe zdalne lekcje będą testem cyfrowych kompetencji nauczycieli, ale stworzą również szansę na zmianę dotychczasowego, archaicznego modelu nauczania. – Od dawna mówi się o konieczności przejścia na bardziej angażujący model, w którym nauczyciel nie naucza, ale wspiera dziecko w poznawaniu świata, rozbudza jego pasje, pomaga kształtować kompetencje i samodzielnie się kształcić – podkreśla ekspert.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Handel

    W najbliższych dniach przedsiębiorcy będą decydować o utrzymaniu lub cięciu etatów. Największa fala upadłości spodziewana jest latem

    W kolejnych dniach przedsiębiorcy muszą zdecydować, czy stać ich na przedłużanie umów z pracownikami. W skali najbliższego miesiąca zagrożone są setki tysięcy miejsc pracy – zauważa Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Cięć etatów można spodziewać się zwłaszcza w branżach najbardziej zagrożonych bankructwem, czyli m.in. w handlu, gastronomii czy turystyce. Wiele firm już w tej chwili ma ogromne problemy z płynnością, ale największej fali upadłości można spodziewać się na przełomie lata i jesieni – prognozują eksperci kancelarii Zimmerman i Wspólnicy.