Newsy

Koronawirus może zwiększyć świadomość finansową Polaków. Większość nie jest przygotowana na kolejny kryzys

2020-08-11  |  06:15

Z powodu pandemii koronawirusa prawie co 10. Polak stracił pracę, a blisko połowa wciąż obawia się jej utraty. Co istotne, ponad połowa nie ma planu awaryjnego na taką okoliczność – wynika z badania InterviewMe.pl „Życie bez pensji”. Kryzys związany z COVID-19 może jednak zmienić sposób zarządzania finansami. – To może być pewnego rodzaju otrzeźwienie. Ludzie będą bardziej przyszłościowo planować, co może się stać, jeżeli stracą pracę – ocenia Piotr Sosnowski, współzałożyciel InterviewMe.pl.

– Sytuacja związana z koronawirusem potęguje obawy Polaków. Wiele sektorów gospodarki i wielu pracodawców bardzo boleśnie odczuwa konsekwencje pandemii, co przekłada się na pracowników – mówi agencji Newseria Biznes Piotr Sosnowski. – Polacy są negatywnie nastawieni do tego, co się dzieje. To nowe wyzwanie i taka sytuacja może być dla wielu osób trudna.

Z powodu pandemii koronawirusa prawie co 10. Polak stracił pracę, a 43 proc. obawia się jej utraty. Jednocześnie jednak, jak pokazują wyniki badania InterviewMe.pl, nie jesteśmy przygotowani do kryzysu i nie mamy oszczędności, które pomogłyby go przetrwać. Co trzeci Polak wydaje niemal 90 proc. pensji, a 4 proc. – nawet powyżej 100 proc. tego, co zarabia. Co czwarty w ogóle nie posiada oszczędności, podobny odsetek twierdzi, że wystarczą one na maksymalnie dwa tygodnie. Tylko 35 proc. byłoby w stanie przeżyć z oszczędności od miesiąca do pół roku.

– Większość Europejczyków nie oszczędza, a 41 proc. nie ma żadnych oszczędności [badanie Intrum „European Consumer Payment Report” za 2018 rok – red.]. Na tym tle nie wypadamy źle, bo wśród Polaków ten odsetek wynosi 36 proc. – wskazuje współzałożyciel InterviewMe.pl.

Doradcy finansowi podkreślają, że osoby, które samodzielnie utrzymują gospodarstwo domowe, powinny mieć oszczędności na minimum sześć miesięcy. Dla tych, którzy dzielą wydatki z pracującym partnerem lub mają alternatywne źródło zarobku, bezpieczna poduszka to taka na co najmniej trzy miesiące.

Ponad połowa Polaków (58 proc.) oszczędza poniżej 500 zł, co czwarty 500–1000 zł. Tylko 17 proc. jest w stanie odłożyć więcej niż 1000 zł. Dlatego tylko 9 proc. osób deklaruje, że w przypadku utraty pracy sięgnęłoby po oszczędności.

– Na taką sytuację ponad połowa społeczeństwa nie jest przygotowana, ale może pandemia koronawirusa trochę to myślenie zmieni. Jeśli mielibyśmy szukać jakichś pozytywów w tej negatywnej sytuacji, to mógłby być jeden z nich. Może będziemy częściej myśleć o tym, co by się stało, gdybyśmy jednak pracę stracili – mówi Sosnowski.

Zdecydowana większość z nas od razu zaczęłaby szukać nowego miejsca zatrudnienia. Inni zwróciliby się po pomoc do rodziny i znajomych, przede wszystkim do rodziców i partnera.

Brak oszczędności oznacza, że w przypadku utraty pracy wielu Polaków będzie musiało zrezygnować z jakichś wydatków lub szukać alternatywnych źródeł dochodu.

Z badania InterviewMe.pl wynika, że Polacy w pierwszej kolejności sprzedawaliby biżuterię, sprzęt elektroniczny, ubrania i buty. Ponad jedna trzecia badanych twierdzi, że mimo kłopotów finansowych nie unikałaby obowiązkowych opłat. Tylko co 10. przestałby opłacać rachunki lub spłacać kredyt.

– Prawie 2/3 osób, które zapytaliśmy o to, z czego by zrezygnowały w razie utraty pracy, stwierdziło, że z Netflixa, wyjazdów zagranicznych, czyli wydatków, które łatwo można odciąć. Nasi badani potwierdzają tendencje dotyczące wydatków na wypoczynek, dlatego że w Polsce teraz około 20 proc. ludzi planuje wyjazd w 2020 roku, podczas gdy rok wcześniej to było prawie 80 proc. – wskazuje ekspert.

Jak ocenia, pandemia koronawirusa może zmienić stosunek Polaków do oszczędzania. Zdecydowana większość badanych obawia się bowiem jej ekonomicznych skutków. Widać to szczególnie w odpowiedziach kobiet.

– Kryzys związany z COVID-em jest pewnego rodzaju otrzeźwieniem. Dużo osób, które bardzo optymistycznie uważały, że nic nie będzie się zmieniać w gospodarce i sposobie, w jaki pracodawcy traktują pracowników, dostrzegło, że praca zależy od jeszcze innych czynników, na które nie mają wpływu – podkreśla Piotr Sosnowski.

Więcej na temat
Problemy społeczne NIK: System aktywizacji osób bezdomnych nie działa. Nikt nie kontroluje wydatkowanych środków Wszystkie newsy
2020-08-06 | 06:25

NIK: System aktywizacji osób bezdomnych nie działa. Nikt nie kontroluje wydatkowanych środków

W Polsce jest ok. 30 tys. osób bezdomnych. Na przestrzeni ostatnich pięciu lat ich liczba zmniejszyła się o ok. 6 tys., ale trudno określić, w jakim stopniu jest to zasługa
Polityka Sytuacja związana z koronawirusem potęguje niezadowolenie społeczne. Możemy mieć do czynienia z falą protestów na całym świecie
2020-08-03 | 06:30

Sytuacja związana z koronawirusem potęguje niezadowolenie społeczne. Możemy mieć do czynienia z falą protestów na całym świecie

– W najbliższym czasie czeka nas fala niezadowolenia społecznego i protestów. Wydaje mi się, że politycy w skali globalnej źle rozegrali sytuację z koronawirusem
Polityka Polskie społeczeństwo się radykalizuje. Pandemia i kryzys stworzyły podatny grunt dla mowy nienawiści i organizacji ekstremistycznych
2020-07-20 | 06:15

Polskie społeczeństwo się radykalizuje. Pandemia i kryzys stworzyły podatny grunt dla mowy nienawiści i organizacji ekstremistycznych

Według raportu Fundacji Otwarty Dialog w zeszłym roku doszło w Polsce do ponad 70 przestępstw z nienawiści, popełnionych na tle rasistowskim czy homofobicznym. Kilka

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Biogen

Aktualne oferty pracy

Specjalista ds. sprzedaży

Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

Farmacja

W wyniku pandemii tysiące chorych na osteoporozę pozostają bez pomocy. Lekarze i pacjenci apelują o proste zmiany umożliwiające diagnostykę i leczenie [DEPESZA]

Na osteoporozę choruje w Polsce aż 2,1 mln osób, a liczba nowych przypadków rośnie. Nieleczona prowadzi do niepełnosprawności i trwałego kalectwa, a nawet śmierci. Tymczasem pandemia COVID-19 spowodowała kilkumiesięczny przestój w diagnostyce i terapii tej choroby. Dane NFZ pokazują, że liczba porad udzielonych w poradniach leczenia osteoporozy spadła w tym roku o ponad 20 proc., a wizyt w gabinetach reumatologów i ortopedów – o 1/3. Lekarze alarmują, że opóźnienia będą mieć nieodwracalne konsekwencje dla tysięcy pacjentów, i apelują do Ministerstwa Zdrowia o wdrożenie prostych rozwiązań, które odciążą system. 

 

Infrastruktura

Firmy budowlane nie odczuwają dużego spowolnienia. Osłabienie koniunktury w budownictwie spodziewane jest w przyszłym roku

Pandemia nie zatrzymała budowlanki. Jak pokazuje listopadowa ankieta PZPB, firmy budowlane mają zapełnione portfele zleceń pozyskanych jeszcze przed pandemią COVID-19, a większość z nich pracuje w tej chwili z 80–90-proc. wydajnością. Ostatnie miesiące przyniosły pewne odbicie zwłaszcza w sektorze mieszkaniowym. Branża budowlana musi jednak przygotować się na skutki kryzysu gospodarczego w następstwie pandemii, choć osłabienie koniunktury pojawi się z pewnym opóźnieniem.

Serwis specjalny

Wyprzedaże u dealerów mają pobudzić sprzedaż aut przed końcem grudnia. Mimo to w całym roku spadki przekroczą 20 proc.

Sprzedaż samochodów osobowych i dostawczych przez pierwsze 10 miesięcy 2020 roku spadła o 26 proc. Po 20 dniach listopada widać większe zainteresowanie klientów – w osobówkach wzrost sięgnął 7 proc., w autach dostawczych – 26,5 proc. r/r. To może być efekt rozpoczętych wyprzedaży roczników 2020. Pod tym względem pandemiczny rok nie będzie znacząco różnił się od poprzednich. Tym bardziej że od 2021 roku wchodzi w życie nowa norma Euro 6d związana z emisją spalin. Przedstawiciele branży podkreślają, że każdy impuls popytowy byłby na wagę złota, np. programy dopłat połączone ze złomowaniem.

 
 

Infrastruktura

Mniejsze miasta dzięki pandemii mogą zahamować odpływ ludności. Nowych mieszkańców przyciągnęłyby inwestycje w czyste środowisko i oferta mieszkań na wynajem

Wyludnianie się małych i średnich miast i ucieczka młodych do większych aglomeracji to zjawisko obserwowane od dawna. Dzięki pandemii i pracy zdalnej okazało się, że nie trzeba mieszkać blisko miejsca pracy, co może okazać się szansą dla mniejszych ośrodków. Ich dużym plusem są też niższe koszty utrzymania. Jeśli lokalne społeczności zaproponują wykształconym ludziom warunki do wygodnego i przyjemnego życia, m.in. czyste środowisko i atrakcyjną ofertę mieszkaniową, będą mogły konkurować z większymi miastami o nowych mieszkańców. To może pomóc samorządom pozyskać wykwalifikowanych pracowników m.in. do pracy w urzędach, szpitalach czy szkołach.