Newsy

Opakowanie ma większy wpływ na decyzje zakupowe niż reklama. Konsumenci coraz większą wagę przywiązują do proekologicznych rozwiązań

2019-09-05  |  06:20

Nawet 80 proc. decyzji zakupowych zapada w miejscu sprzedaży, a 70 proc. z nich ma charakter impulsowy. Blisko połowa milenialsów podczas robienia zakupów przemierza cały sklep, a decyduje się na ten produkt, który najbardziej się wyróżnia. To właśnie opakowanie, a nie reklama, jest najskuteczniejszym narzędziem promocji. Konsumenci zwracają uwagę nie tylko na kwestie wizualne, lecz także dużą wagę przywiązują do idei zero waste i przyjaznych środowisku opakowań.

– Zarówno dla konsumentów, jak i dla marketerów opakowania mają znaczenie fundamentalne w samym procesie podejmowania decyzji zakupowej. To opakowanie często decyduje o tym, czy konsument podejmie taką bądź inną decyzję zakupową. 80 proc. decyzji zapada dopiero w miejscu sprzedaży, a 70 proc. z nich ma charakter impulsowy – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Maciej Olipra, prezes Global Shopper Marketing.

Na decyzje zakupowe wpływa aranżacja sklepu, światło, muzyka w tle czy nawet temperatura panująca w sklepie. Nieoceniona jest zaś przede wszystkim rola opakowania. Badanie Stowarzyszenia Strategii Opakowań wskazuje, że opakowanie jest sześciokrotnie efektywniejszym środkiem promocji niż reklama. Jak wynika z badania DS. Smith, niemal połowa milenialsów przed wyborem produktu przemierza cały sklep i ostatecznie decyduje się na ten produkt, który przyciągnie jego uwagę.

– Klienci w opakowaniach szukają pewnej wiarygodności. Jest to element tzw. brand experience, czyli doświadczenia marki. W świecie, który jest już bardzo mocno zdigitalizowany, coraz mniej bodźców jest realnych, a opakowanie jest jednym z ostatnich, który daje realny kontakt konsumenta z produktem. Działa na szereg zmysłów, oddziałuje na nasze emocje, zapach, dotyk. To, jak skomponowane jest opakowanie, decyduje o tym, jak odbieramy produkt – tłumaczy Maciej Olipra.

Świadomość konsumentów stopniowo ewoluuje. Opakowanie, które zdecyduje o wyborze danego produktu, nie musi być kolorowe i krzykliwe. Coraz więcej osób przywiązuje wagę do proekologicznych zachowań. Już badanie Cone Communications i Ebiquity Global z 2015 roku pokazuje, że konsumenci czują się odpowiedzialni za rozwiązywanie problemów związanych ze środowiskiem.

– Nie tylko jakość samego opakowania, lecz także sposób pakowania odgrywa znaczenie. Wyzwaniem jest nie tyle ideologia zero waste, co fundamentalna potrzeba człowieka w kontekście przetrwania, zaczyna mocno oddziaływać również na rynek opakowań. Kto wie, czy za moment równie istotnym elementem procesu decyzyjnego naszego shoppera nie będzie wygląd opakowania, tylko to, czy ma ono sens – ocenia prezes Global Shopper Marketing.

DS Smith podaje, że dla mniej więcej połowy konsumentów odpady opakowaniowe stanowią problem ekologiczny i ważna jest dla nich dbałość o przyjazne środowisko. Ponad 80 proc. twierdzi, że jeśli mają wybór, wolą opakowania kartonowe niż plastikowe. Producenci dopasowują się do wymagań konsumentów – jeden ze skandynawskich start-upów wysyła kosmetyki w opakowaniach wielokrotnego użytku, a kiedy produkt się skończy, wysyła uzupełniacz w formie kostki (szampon) lub pastylek (pasta do zębów). Zupy można już kupić w kubkach upieczonych z mąki, a napoje – w jadalnych opakowaniach z wodorostów.

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.