Newsy

Paliwa na stacjach benzynowych nieznacznie tanieją. Przyszłoroczne ceny zależeć będą od skuteczności walki z pandemią i polityki OPEC+

2020-12-24  |  06:30

W ciągu 11 miesięcy roku sprzedaż paliw była o ponad 16 proc. niższa niż w tym samym okresie rok wcześniej – wynika z danych GUS. Widać więc znaczący wpływ pandemii na ten segment. Ograniczenie podróżowania w tradycyjnie intensywnym pod tym względem okresie świąteczno-noworocznym jeszcze zmniejszy popyt na paliwa na stacjach benzynowych. Nie oznacza to jednak znaczących obniżek cen w okresie okołoświątecznym i noworocznym. W dalszej perspektywie prowzrostowo na ceny oddziaływać może skuteczna szczepionka na COVID-19. Z kolei ewentualne zwiększenie wydobycia przez producentów ropy w ramach OPEC+ obniżyłoby koszty tankowania.

Jak podał Główny Urząd Statystyczny, w listopadzie sprzedaż paliw (stałych, ciekłych i gazowych) była niższa o 14,7 proc. niż przed rokiem, licząc w cenach stałych, i aż o 19,9 proc. w cenach bieżących. Wobec października (a listopad był miesiącem drugiego lockdownu) sprzedaż zmniejszyła się o 9,8 proc. W ciągu 11 miesięcy roku spadek wyniósł 16,4 proc., widać więc wyraźny wpływ pandemii na popyt.

Ze względu na pandemię ruch będzie zapewne nieco ograniczony, a więc i ograniczony będzie nieco popyt na paliwa. Natomiast musimy mieć świadomość, że nie będzie tak, że ceny nagle zaczną gwałtownie spadać – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw e-Petrol.pl.

Na początku świątecznego tygodnia w hurtowych cennikach dominowały obniżki, które częściowo zniwelowały obserwowane niedawno wzrosty cen. To przełożyło się na pierwsze od listopada obniżki cen na stacjach benzynowych.

– Jeśli chodzi o perspektywę dla oleju napędowego, cały czas spodziewamy się pewnego ruchu w górę związanego z faktem, że w tej chwili mamy niskie marże na sprzedaży tego paliwa na stacjach. W przypadku benzyny najbardziej prawdopodobne jest utrzymywanie się ceny w rejonie 4,45–4,50 zł, może z niewielką tendencją zwyżkową – mówi Jakub Bogucki.

Według portalu e-Petrol.pl prognoza na przełom roku zakłada średnie ceny benzyny Pb95 na poziomie 4,46–4,57 zł za litr, zaś dla diesla w granicach 4,44– 4,55 zł. Gaz LPG z kolei powinien być dostępny po 2,08–2,15 zł.

Na ceny benzyny przekładają się ceny ropy na światowym rynku oraz relacja dolara do złotego, a także marże sprzedawców. Po wyraźnym załamaniu ceny ropy w kwietniu cena teksańskiej WTI powróciła do poziomu z przełomu lutego i marca i oscyluje koło 47 dol. za baryłkę. W porównaniu z początkiem roku to jednak 22-proc. spadek. Dolar z kolei umacniał się podczas pierwszego lockdownu, potem jednak zaczął słabnąć do złotego, co sprzyjało spadkowi cen paliw. Obecnie wyceniany jest na 3,7 zł, a to 2,5 proc. mniej niż na początku roku.

– W prognozach długoterminowych, a więc na początek przyszłego roku i kolejne miesiące, bardzo dużo zależeć będzie od tego, jak rozwinie się walka z pandemią, czy szczepionki będą szerzej dostępne, czy będą skuteczne i w jakim czasie. Już mówimy o istotnych zmianach na rynku, widać optymizm, ceny na rynku naftowym idą w górę, bo pojawia się czynnik zmieniający sytuację, czyli szczepionki – mówi analityk rynku paliw. – Jeśli one będą wdrażane w Polsce na większą skalę i przyniosą skutek, wtedy zapewne możemy liczyć na ożywienie gospodarcze i, co za tym idzie, dalszy ciąg wzrostu cen paliw. Może on być nawet odczuwalny nieco bardziej niż tylko o kilka groszy. Natomiast mówimy o perspektywie zdecydowanie kilkumiesięcznej, a ocenia się, że powrót do normalnego handlu może zająć nawet do dwóch lat.

Wielką niewiadomą jest także przyszłoroczna polityka krajów zrzeszonych w OPEC oraz kilku innych producentów, w tym Rosji. Na początku grudnia państwa te, jak podała agencja Reutera, postanowiły podnieść poziom wydobycia ropy o 500 tys. baryłek dziennie od 1 stycznia 2021 roku, nie porozumiały się jednak co do dalszych kroków.

– OPEC+ musi się zmierzyć z tą trudną sytuacją słabego popytu i stosunkowo niskich cen. Państwa mają się spotkać w styczniu i podejmować dalsze decyzje co do ewentualnych mniejszych ograniczeń dla swojej własnej produkcji – wskazuje dr Jakub Bogucki. – Co za tym idzie, na rynku może się po prostu znaleźć więcej ropy, przez co może ona być tańsza. Do tego dochodzi jeszcze taki czynnik jak chociażby produkcja w Libii, która nie podlega ograniczeniom w ramach OPEC, a która rośnie w ostatnich tygodniach. To są czynniki, o których warto pamiętać jako przeciwwadze dla prowzrostowego argumentu, jakim są szczepionki.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Firma

Przepisy naprawiające Polski Ład trafią pod obrady Senatu. Zmiany dla podatników będą mieć wpływ na całą gospodarkę

Sejm przyjął w ubiegły czwartek nowelizację ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i niektórych innych ustaw, która od 1 lipca br. wprowadzi poważne zmiany w Polskim Ładzie. Najważniejsze z nich to m.in. obniżka stawki PIT z 17 do 12 proc. i likwidacja skomplikowanej ulgi dla klasy średniej. Chociaż naprawianie błędów reformy idzie, zdaniem ekspertów, w dobrym kierunku, to moment na taką zmianę jest niefortunny. Po pierwsze, podnosi i tak już wysoką niepewność funkcjonowania biznesu, a po drugie, obniżka podatków, która pewnie nakręci jeszcze mocniej popyt, może się przyczynić do większej dynamiki wzrostu cen. 

 

Super woda Alcalia

Handel

Białoruska gospodarka płaci za wspieranie Rosji w konflikcie z Ukrainą. Recesja może w tym roku sięgnąć 15 proc.

Udostępnienie terytorium kraju wojskom rosyjskim do dodatkowego ataku na Ukrainę spowodowało wprowadzenie kolejnych sankcji na reżim Alaksandra Łukaszenki, co znacząco uderza w białoruski eksport. Rosja i kraje Azji nie są w stanie zapewnić popytu na zablokowane towary, zwłaszcza paliwa i nawozy. Skutkiem jest inflacja szybsza niż w Polsce, wysokie bezrobocie i coraz większe niezadowolenie społeczne, z czym Mińsk stara się walczyć administracyjnymi posunięciami. Rozwój sytuacji zależy od dalszych decyzji Łukaszenki w sprawie wojny w Ukrainie. Aktywne włączenie się Białorusi w walki po stronie Rosji nie jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.

Ubezpieczenia

Polacy coraz bardziej obawiają się gwałtownych zjawisk pogodowych. To skłania ich do ubezpieczenia swojego majątku

Zjawiska pogodowe mogą wyrządzić spore szkody w mieszkaniach, domach czy na posesjach. Burze, gwałtowne ulewy, huragany – których szczyt przypada zwykle na wiosnę i lato – nawiedzają Polskę coraz częściej, co oznacza także większe szkody katastroficzne, często liczone w setkach tysięcy złotych. – W ubiegłym roku największa szkoda katastroficzna wynosiła blisko milion złotych – mówi Andrzej Paduszyński z Compensy. Nic dziwnego, że nieruchomości w Polsce są coraz częściej ubezpieczane. Odpowiednio dobrana polisa i suma ubezpieczenia pozwoli naprawić szkody, ale zadziała także w przypadku np. kradzieży mienia czy zalania sąsiada z dołu.

Współpraca

Obsługa konferencji prasowych

Zapraszamy do współpracy przy organizacji konferencji prasowych. Nasz doświadczony i kompetentny zespół sprosta każdej realizacji. Dysponujemy nowoczesnym, multimedialnym centrum konferencyjnym i biznesowym w samym sercu Warszawy. Zapraszamy do kontaktu w sprawie oferty.

Partner serwisu

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.