Newsy

Po wyroku TSUE wciąż przybywa procesów frankowych. Zdecydowaną większość spraw w sądach wygrywają frankowicze

2020-10-15  |  06:25

Ubiegłoroczny wyrok TSUE szerzej otworzył frankowiczom drogę do dochodzenia swoich praw przed sądem. – Sędziowie rzeczywiście zaczęli unieważniać umowy w całości albo klauzule niedozwolone. Robi to wielu sędziów, którzy jeszcze dwa lata temu nie byli do końca przychylni frankowiczom – mówi radca prawny Jędrzej Jachira. Jak dotąd 88 proc. spraw w sądach I instancji zakończyło się korzystnie dla kredytobiorców, a na wokandę trafia coraz więcej spraw, do czego przyczynia się też wzrost kursu szwajcarskiej waluty. – Im droższy frank, tym więcej decyzji frankowiczów o skierowaniu sprawy do sądu – mówi.

– Można śmiało powiedzieć, że po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE nastąpiło prawdziwe tsunami, a właściwie TSUE-nami. Mieliśmy do czynienia z wyrokiem na najwyższym szczeblu, na poziomie UE, co wprawdzie nie oznacza, że takie sprawy są wygrywane automatycznie, jednak procesy, które prowadzimy, pokazują, że rzeczywiście w tej chwili prawdopodobieństwo wygranej jest dużo wyższe. Wygranych jest znacznie więcej. Zmiana dotyczy także percepcji sędziów, którzy takie sprawy prowadzą – mówi agencji Newseria Biznes Jędrzej Jachira, dyrektor pionu prawnego i partner zarządzający w Kancelarii Sobota.

Na początku października 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości UE (jego orzeczenia mają wpływ na prawodawstwo we wszystkich krajach członkowskich Unii) wydał wyrok w sprawie Dziubak C-260/18, dotyczący stosowania tzw. klauzul niedozwolonych w kredytach frankowych. Zgodnie z nim nieuczciwe warunki umowy kredytowej dotyczące różnic kursowych nie mogą̨ zostać zastąpione przepisami ogólnymi prawa cywilnego, co oznacza, że takie zapisy muszą zostać usunięte z umowy. Według TSUE podstawowym kryterium oceny niezgodności takich zapisów z prawem jest interes kredytobiorcy.

Zdecydowana większość umów zawieranych przez kredytobiorców w Polsce ma klauzule niedozwolone. Na dodatek część z nich trafiła na listę klauzul niedozwolonych Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie. To sprawiło, że opinia publiczna, a w ślad za nią sądy zaczęły w ogóle interesować się takimi sprawami. Tylko nieliczne banki w Polsce stosowały w umowach uczciwe postanowienia. Zdecydowana większość nadużywała prawa, formułowała obowiązki klientów w sposób niejednoznaczny i sprzeczny z dobrymi obyczajami, naruszając ich interesy – mówi partner zarządzający w Kancelarii Sobota.

Korzystny dla frankowiczów wyrok TSUE zapoczątkował zmianę orzecznictwa w polskich sądach. Te znacznie częściej wydają w tej chwili wyroki stwierdzające nieważność umów kredytowych indeksowanych lub denominowanych do franka szwajcarskiego bądź prowadzące do odfrankowienia kredytu, czyli wyeliminowania z umowy niedozwolonych klauzul. Jak wynika ze statystyk Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, po wyroku TSUE w sprawie Dziubak vs. Bank Raiffeisen 88 proc. spraw w sądach I instancji zakończyło się korzystnie dla kredytobiorców. Przed orzeczeniem wskaźnik ten wynosił 67 proc. W II instancji wciąż znaczna część wyroków jest na korzyść banków.

– Te wyroki dały nadzieję frankowiczom i trzeba im wyraźnie powiedzieć: lepiej nie będzie. Mamy wyrok TSUE i pięć wyroków Sądu Najwyższego, które rozstrzygały te kwestie. Teraz z każdym miesiącem, kiedy frankowicze wstrzymują się z podjęciem decyzji o wystąpieniu do sądu, banki zacierają ręce, ponieważ liczą na przedawnienie – mówi Jędrzej Jachira.

Frankowiczów, którzy dochodzą swoich roszczeń, wspiera też UOKiK, który co roku wydaje kilkaset tzw. poglądów w sprawie. Są one istotną opinią dla sądów rozstrzygających spory między kredytobiorcami i bankami. W ciągu roku od wyroku TSUE urząd wydał ich ponad 500.

Sprawy frankowe trwają zwykle trzy lata, po postępowaniu w I i II instancji, chociaż zdarzają się wyjątki, niektóre są rozstrzygane znacznie szybciej. Niedawno wygraliśmy sprawę, w której pozew został złożony pod koniec stycznia tego roku – mówi partner zarządzający w Kancelarii Sobota. – Na wydłużenie procedowania spraw frankowych wpływ miała też pandemia COVID-19. Z drugiej strony dla wielu frankowiczów była ona impulsem do podjęcia decyzji, którą odwlekali w czasie.

Jak wskazuje, wyrok TSUE szerzej otworzył frankowiczom drogę do dochodzenia swoich praw przed sądem. Jednak do wzrostu liczby procesów frankowych przyczynił się też wzrost kursu szwajcarskiej waluty.

Rata coraz bardziej boli. Po ponad 10 czy 15 latach od uruchomienia kredytu okazuje się, że klienci często mają do oddania więcej, niż wzięli. Im droższy frank, tym więcej decyzji frankowiczów o skierowaniu sprawy do sądu – mówi Jędrzej Jachira.

Według wyliczeń „Rzeczpospolitej” w czerwcu br. przeciwko sześciu największym bankom z GPW toczyło się w sumie 18,8 tys. procesów frankowych, a kredytobiorcy lawinowo decydują się występować na drogę sądową. W II kwartale br. liczba spraw zwiększyła się o blisko 4,85 tys., czyli prawie 35 proc. Wciąż jednak tylko kilka procent czynnych kredytów frankowych jest objętych postępowaniami sądowymi.

Na koniec ubiegłego roku kredyty we frankach spłacało 786,6 tys. Polaków. To nieco ponad 5 proc. z ogółu kredytobiorców (15,3 mln osób). Jak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej, w trakcie spłaty pozostawało 451,63 tys. czynnych kredytów frankowych, ale w ciągu ostatnich trzech lat ich liczba zmniejszyła się o 13.3 proc. Na koniec ubiegłego roku frankowicze mieli do spłaty w sumie 101,8 mld zł (spadek o 5 proc., czyli ok. 5,3 mld zł w stosunku do poprzedniego roku, pomimo umocnienia się w tym czasie kursu franka do złotego). Co istotne, kredyty mieszkaniowe we frankach – podobnie jak i te zaciągnięte w złotych – charakteryzuje niski poziom szkodowości. W ubiegłym roku raptem 1,30 proc. takich zobowiązań w portfelach banków było opóźnionych w spłacie powyżej 90 dni (wobec 1,22 dla kredytów w złotych).

Procesy frankowe mają duże przełożenie na wyniki finansowe banków i kondycję sektora. Na hipoteczne kredyty walutowe banki zawiązały już rezerwy w wysokości przekraczającej ok. 1,3 mld zł. NBP wymienia konieczność zawiązania rezerw na procesy frankowe jako jeden z głównych czynników, który będzie w najbliższym czasie istotnie obniżać rentowność sektora bankowego.

Zawiązanie rezerw nie oznacza, że banki tak łatwo sprzedadzą swoją skórę. W najbliższych trzech–czterech latach na pewno będą jeszcze oponować i kierować sprawy na wokandę Sądu Najwyższego – ocenia ekspert Kancelarii Sobota.

Więcej na temat
Bankowość Przez pandemię wzrost cen mieszkań wyhamował. Nie oznacza to jednak, że zaczną one spadać Wszystkie newsy
2020-09-16 | 06:15

Przez pandemię wzrost cen mieszkań wyhamował. Nie oznacza to jednak, że zaczną one spadać

Wybuch pandemii spowodował niewielki spadek cen nieruchomości i przełamał utrzymujący się od dawna trend wzrostowy. W efekcie inwestorzy krótkoterminowi mogą wstrzymywać się
Bankowość Niepewna przyszłość rynku kredytowego. Dalsze zaostrzanie polityki przez banki może zachwiać całą gospodarką
2020-08-25 | 06:30

Niepewna przyszłość rynku kredytowego. Dalsze zaostrzanie polityki przez banki może zachwiać całą gospodarką

W pierwszej połowie tego roku banki udzieliły mniej kredytów we wszystkich segmentach rynku. Spadki wynikają zarówno z mniejszego zainteresowania klientów, jak
Bankowość Pandemia mocno zachwieje kondycją finansową banków. O kredyty dla konsumentów i przedsiębiorstw będzie coraz trudniej
2020-06-30 | 06:30

Pandemia mocno zachwieje kondycją finansową banków. O kredyty dla konsumentów i przedsiębiorstw będzie coraz trudniej

Obniżki stóp procentowych i wzrost kosztów ryzyka odbiją się na kondycji finansowej banków, które już na początku

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Aktualne oferty pracy

Specjalista ds. sprzedaży

Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

Transport

Centralny Port Komunikacyjny ma przynieść 290 tys. nowych miejsc pracy. Aby zrealizować inwestycję, potrzebne są pieniądze publiczne i inwestor zagraniczny

Centralny Port Komunikacyjny „Solidarność” ma być węzłem transportowym, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy, a przy tym pobudzi rozwój innowacji, turystyki i przemysłu. – To nie jest zwykły projekt infrastrukturalny, to jest olbrzymi projekt cywilizacyjny – podkreśla Sławomir Majman, wiceprezes Zarządu Targów Warszawskich. Jak pokazują analizy firmy Kearney dotyczące przyszłego funkcjonowania CPK, jego powstanie pozwoli stworzyć do 2040 roku 290 tys. nowych miejsc pracy i zapewni wzrost łącznej produkcji w Polsce nawet o 90 mld zł rocznie.

Handel

Koronawirus nie zahamował rolniczych inwestycji. Rośnie sprzedaż ciągników i przyczep rolniczych

Pandemia nie wstrzymała inwestycji rolników w sprzęt. We wrześniu sprzedaż ciągników wyniosła 873 sztuk i była o 123 większa niż przed rokiem. Od początku roku na pola wyjechało 7,4 tys. nowych maszyn, o ponad 20 proc. więcej niż w tym samym okresie 2019 roku. Rośnie też sprzedaż przyczep rolniczych. – Wydaje się, że trend wzrostowy zostanie utrzymany do końca roku. Szacujemy, że rynek wzrośnie o 8–12 proc. w zależności od segmentu maszyn rolniczych – ocenia Michał Spaczyński, wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych. Najnowsze badanie nastrojów w branży pokazuje większy optymizm niż to przeprowadzone w kwietniu br.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Gastronomia znów przed widmem bankructwa. Proponowana pomoc rządu nie rozwiązuje problemów

Branża gastronomiczna krótko miała możliwość prowadzenia biznesu. Już pierwszy lockdown spowodował spadek obrotów rzędu 80–90 proc., a przez wakacje restauratorom nie udało się odrobić strat. Branża spodziewa się, że nowy lockdown potrwa co najmniej do końca roku, a wiele firm go nie przetrzyma. Rządową pomoc, zaproponowaną w ramach branżowej tarczy antykryzysowej, ocenia jako dalece niewystarczającą. Wątpliwości budzą niejasne zasady postojowego, które de facto ograniczą grupę beneficjentów w porównaniu do poprzednich tarcz. Zabrakło również rozwiązania kwestii czynszów w czasie lockdownu. Ograniczona reakcja rządu przyczyni się do problemów z utrzymaniem miejsc pracy w branży zatrudniającej nawet ponad pół miliona osób.

 

Problemy społeczne

Leczenie udarów mocno utrudnione w czasie pandemii. Mimo że są większym zagrożeniem dla życia niż COVID-19

Udar mózgu to w Polsce przyczyna śmierci ok. 30 tys. osób rocznie i główny powód niepełnosprawności dorosłych Polaków. Jeżeli osoba z udarem szybko trafi na szpitalny oddział, ma szansę tego uniknąć. – Udar mózgu wciąż stanowi większe zagrożenie niż COVID-19 – podkreśla neurolog prof. Adam Kobayashi. W tym roku po raz kolejny wystartowała kampania ALERT UDAROWY, która ma przypomnieć Polakom, jakie są charakterystyczne objawy udaru i jak na nie reagować.