Newsy

Poczta Polska łączy e-mail z tradycyjnym listem

2012-09-17  |  06:55
Mówi:Janusz Wojtas
Funkcja:Członkiem zarządu ds. sprzedaży
Firma:Poczta Polska
  • MP4

    Na początku przyszłego roku Poczta Polska zaoferuje klientom indywidualnym usługę poczty hybrydowej. To oznacza, że list będzie można wysłać drogą elektroniczną, a do odbiorcy dotrze przesyłka papierowa. Od sierpnia tego roku taki sposób wysyłania listów dostępny jest już dla klienta instytucjonalnego. –  To produkt, który będzie miał dla nas istotne znaczenie w kontekście liberalizacji rynku – mówi Janusz Wojtas, członek zarządu ds. sprzedaży w Poczcie Polskiej.

    Przesyłka hybrydowa to usługa polegająca na połączeniu elektronicznej procedury wysyłania listu z jego fizycznym dostarczeniem. Klient nadaje korespondencję w formie elektronicznej, natomiast Poczta drukuje, kopertuje, przekazuje do obrotu i dostarcza do adresata w gwarantowanym terminie.

     – Poczta hybrydowa to przyszłość rynku pocztowego. Zaczęliśmy to oferować w sierpniu, zarówno w formie przesyłek listowych nierejestrowanych, jak również poleconych. Z punktu widzenia Poczty Polskiej to produkt, który będzie miał istotne znaczenie w walce o rynek w dobie jego digitalizacji i liberalizacji – mówi Agencji Informacyjnej Newseria członek zarządu ds. sprzedaży Poczty Polskiej Janusz Wojtas.

    Usługa ta została uruchomiona w sierpniu, na razie dla tzw. klientów masowych, generujących duże ilości rachunków i różnego rodzaju dokumentów – urzędów administracji państwowej i samorządowej, banków, operatorów telekomunikacyjnych, firm ubezpieczeniowych, spółdzielni mieszkaniowych, zakładów komunalnych, itp.

     – Począwszy od I kwartału przyszłego roku, w ramach rozwoju sektora e-usługowego, chcemy oferować to każdemu obywatelowi – zapewnia Janusz Wojtas.

    Jak podkreśla, taka usługa ma zachęcić klientów również ceną. W przypadku poczty hybrydowej znika wiele kosztów, które – w przypadku tradycyjnej przesyłki – są wliczone również w koszty nadania listu.

     – Odchodzi cała grupa kosztów po obu stronach tego procesu, zarówno po stronie Poczty Polskiej, kosztów logistycznych, transportowych, jak i po stronie dostawcy danej usługi, czyli np. znika konieczność zakupienia papieru czy koperty. Więc koszty będą niższe, a usługa tańsza – wyjaśnia członek zarządu Poczty Polskiej.

    Janusz Wojtas dodaje, że poczta hybrydowa to tylko element większego projektu e-usługowego, który ma obejmować również list elektroniczny, e-kartkę, e-znaczek, usługę odwróconej hybrydy czy produkty związane z pośrednictwem na linii obywatel – instytucje rządowe.

     – W tym całym kontekście musimy mówić o nakładach inwestycyjnych, które będziemy ponosili, ale również o wydatkach związanych z naszymi systemami sortowniczymi, logistycznymi, itd. W okresie najbliższych trzech lat na obszar związany z systemem logistycznym i transportowym, z sortowniami, w tym w części związanej z wdrażaniem e-usług, chcemy przeznaczyć prawie 500 mln zł w zakresie wydatków inwestycyjnych – mówi Janusz Wojtas.

    Rozwój e-usługi jest zapisany w strategii rozwojowej Grupy Poczta Polska na lata 2011-2015. Zdobywając w ten sposób nowych klientów, spółka chce uzyskać pozycję lidera wśród dostawców bezpiecznej komunikacji elektronicznej i hybrydowej zarówno w kraju, jak i na rynkach zagranicznych.

    Zmiany na monopoliście wymusza przede wszystkim zbliżająca się liberalizacja rynku pocztowego. Od 1 stycznia 2013 roku Poczta straci monopol na dostarczanie najlżejszych przesyłek, do 50 gramów.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    Polskie lotniska mierzą się z największym kryzysem w historii. Część portów czeka upadłość lub będzie musiała się przebranżowić

    Pandemia i lockdowny spowodowały, że polskie lotniska mierzą się z największym kryzysem w historii. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej podaje, że w całym 2020 roku liczba wszystkich operacji lotniczych spadła o 58,7 proc. w porównaniu do 2019 roku. Większość lotnisk regionalnych musi walczyć o utrzymanie płynności finansowej, a przed nimi jeszcze co najmniej dwa trudne sezony. Na wsparcie państwa raczej nie powinny liczyć, więc niektóre porty czeka upadłość lub przynajmniej znaczące zmiany w działalności.

    Handel

    Sanepid przeprowadza nawet 1300 kontroli dziennie w otwartych placówkach gastronomicznych. Tymczasem sądy uchylają kary za łamanie obostrzeń

    Sądy administracyjne rozpatrują w ostatnich tygodniach dziesiątki spraw, które dotyczą kar nakładanych przez sanepid za złamanie pandemicznych obostrzeń. Niedługo rozpraw może być jeszcze więcej, ponieważ według Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej obecnie sanepid wykonuje nawet 1300 kontroli dziennie w całym kraju. Jednak w większości przypadków są one rozstrzygane na korzyść obywateli i przedsiębiorców. Sądy uchylają kary i zwracają uwagę m.in. na brak właściwej podstawy prawnej oraz niezgodność rządowych zakazów i nakazów z Konstytucją. Przedsiębiorców, którzy zastanawiają się nad wznowieniem działalności mimo groźby kary z sanepidu, może to zachęcić do masowego łamania lockdownu.

    Handel

    Amnesty International: Bogate kraje kupiły już ponad 80 proc. dostaw szczepionek. Biedne zaszczepią w tym roku tylko 1 na 10 osób

    Ponad 80 proc. dostaw szczepionek Pfizera-BioNTechu i Moderny planowanych na 2021 rok zostało już sprzedanych do bogatych krajów. Te zakontraktowały już wystarczającą liczbę dawek, aby do końca roku zaszczepić całą swoją populację prawie trzykrotnie. Tymczasem biedniejsze nie będą w stanie zaszczepić nawet lekarzy czy osób z grup ryzyka. Blisko 70 krajów o niższych i średnich dochodach w tym roku zaszczepi tylko 1 na 10 swoich obywateli – wynika z danych Amnesty International. Organizacja podkreśla, że – zgodnie z międzynarodowym prawem dotyczącym praw człowieka – na bogatszych państwach spoczywa odpowiedzialność za pomoc tym, które dysponują mniejszymi zasobami, a bez solidarności nie uda się zakończyć globalnej pandemii COVID-19. Według WHO będzie to możliwe dopiero po wyszczepieniu około 70 proc. całej światowej populacji. 

    Problemy społeczne

    Ojcowie poświęcają dzieciom więcej czasu w pandemii. Prawie co trzeci przyznaje, że poprawiło to relacje rodzinne

    Ponad 60 proc. ojców w czasie pandemii spędza więcej czasu ze swoimi dziećmi. To przekłada się na poprawę wzajemnych relacji. – Jest to bardzo pozytywny skutek uboczny pandemii koronawirusa. Dzięki temu rośnie rola ojców w wychowywaniu dzieci – mówi dr Dariusz Cupiał z Tato.net. Raport o ojcostwie „Stato’20” pokazał również, że ojcowie, którzy nie mieszkają z dziećmi, odczuwają pogorszenie sytuacji – w czasie pandemii nie mają z nimi kontaktu lub jest on bardzo utrudniony. W Polsce wciąż mało popularne są inicjatywy wspierające mężczyzn w ojcostwie, a dodatkowo nie sprzyjają im regulacje prawne i praktyka sądów. Dlatego eksperci postulują szereg zmian.