Newsy

Polacy coraz częściej ubezpieczają się na wypadek raka. Sprzedaż polis wzrosła w dwa lata o 84 proc.

2015-02-18  |  06:35

Polacy coraz chętniej sięgają po ubezpieczenia na wypadek zachorowania na nowotwór. Jak wynika z danych firmy ubezpieczeniowej AIG, w ciągu dwóch lat zainteresowanie tymi produktami wzrosło o 84 proc. Szacuje się, że obecnie taką polisę posiada ok. 3 mln osób, a w tym roku jej zakup rozważa kolejnych 8 mln. Badania Genworth Customer Focus wskazują, że Polacy są bardziej świadomi kosztów, jakie niesie ze sobą walka z chorobą. Wybierają polisę, kierując się zakresem ochrony, pakietem dodatkowych świadczeń i ceną.

W ciągu ostatnich dwóch lat ponad 80 proc. więcej klientów sięgnęło po nasze polisy rakowe. Dla takich osób ważne jest to, by mieć zabezpieczenie finansowe na wypadek zachorowania – przyznaje w rozmowie z agencją Newseria Biznes Anna Stępniak, menadżer ds. produktu w AIG

Nowotwory są obok choroby wieńcowej i udaru mózgu jedną z najczęstszych chorób cywilizacyjnych w Polsce. Dane Polskiej Unii Onkologii wskazują, że w 2010 roku na nowotwory złośliwe zachorowało ponad 140 tys. osób, z czego 91 tys. zmarło. Obecnie wykrywanych jest ok. 160 tys. przypadków zachorowań rocznie. Mężczyźni najczęściej chorują na raka płuc (20 proc.) i gruczołu krokowego (13 proc.). U kobiet rak piersi stanowi ponad 20 proc. wszystkich zachorowań, wzrasta też liczba nowotworów jajnika i macicy.

Choć ryzyko choroby rośnie wraz z wiekiem, dane Krajowego Rejestru Nowotworów wskazują, że w ciągu ostatnich 30 lat znacznie wzrosła zachorowalność na nowotwory złośliwe wśród młodych kobiet, w wieku od 22 do 40 lat. Obecnie są one dwukrotnie bardziej narażone na raka niż mężczyźni w tej samej grupie wiekowej. Dlatego też coraz więcej kobiet decyduje się na wykupienie ubezpieczenia.

Wzrost zainteresowania takimi polisami wynika ze wzrostu liczby zachorowań na nowotwory i rosnącej świadomości Polaków na temat tych chorób. Rośnie też sama świadomość ubezpieczeniowa – ocenia ekspertka. – Młode kobiety to jedna z bardziej uświadomionych grup. Po polisy zgłaszają się również osoby, które wiedzą, że są predysponowane genetycznie i miały przypadki zachorowań w rodzinie. Wśród naszych klientów są też osoby, które ze względu na prowadzony tryb życia i duży stres są bardziej narażone na nowotwór.

Polacy, którzy rozważają wykupienie polisy, wybierają te, które zapewnią łatwiejszy dostęp do lekarzy i leczenia. Z badań Genworth Customer Focus wynika, że większość osób przy wyborze ubezpieczenia zwraca uwagę nie tylko na cenę, lecz przede wszystkim na szeroki zakres ochrony, który obejmuje jak najwięcej nowotworów (58 proc.). Istotny jest również pakiet dodatkowych świadczeń, który gwarantuje szybką organizację badań czy pokrycie kosztów operacji. Mniejszą uwagę przywiązuje się do tego, czy odszkodowanie będzie w ratach, czy jednorazowo, ważne by było wypłacone szybko.

Obecnie średnia wartość świadczenia z polis rakowych w naszym towarzystwie wynosi 37,2 tys. zł. To kwota, którą wypłacamy klientowi od razu, w jednej transzy, zaraz po informacji o diagnozie nowotworu złośliwego – zaznacza ekspertka z AIG.

Choć wyniki leczenia nowotworów są wyraźnie lepsze, to w rankingu krajów europejskich oceniającym systemy ochrona zdrowia Polska znajduje się niemal na samym końcu. Wedle najnowszego Europejskiego Konsumenckiego Indeksu Zdrowia nasz kraj zajął 31. miejsce (na 36 państw), zdobył 511 na 1000 możliwych punktów. Niebezpiecznie długi jest czas oczekiwania na leczenie raka. Wciąż niski poziom opieki onkologicznej i rosnąca świadomość Polaków sprawiają, że potencjał rynku ubezpieczeń na wypadek nowotworu jest coraz większy. Dlatego na wprowadzenie takich polis do oferty decyduje się coraz więcej towarzystw ubezpieczeniowych.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Prawie 5 mln Polaków nie korzysta z komputera i internetu. Podatek od smartfonów i laptopów jeszcze pogłębi problem cyfrowego wykluczenia

W Polsce blisko 5 mln osób wciąż nie korzysta z internetu ani komputera, a pod względem wykluczenia cyfrowego sytuacja wygląda gorzej tylko w sześciu krajach Europy. Jedną z głównych przyczyn są zbyt wysokie koszty sprzętu i dostępu do sieci. Tymczasem planowane przez rząd rozszerzenie opłaty reprograficznej na nowe urządzenia, takie jak smartfony, tablety, laptopy i komputery stacjonarne, może dodatkowo wywindować ich ceny o kilkaset złotych. – W tej pandemicznej sytuacji, kiedy z dnia na dzień przestawiliśmy się na nauczanie zdalne, zamknęliśmy seniorów w domu i przenieśliśmy szereg usług do online’u, podnoszenie cen na urządzenia typu smartfon czy laptop jest błędem – podkreśla Michał Herde z Federacji Konsumentów.

Ochrona środowiska

Polska może stać się największym producentem energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych. Wymaga to modernizacji i budowy sieci przesyłowej w Polsce Północnej

Stabilne ramy prawne dla budowy polskich farm wiatrowych na Bałtyku ma zapewnić ustawa offshore’owa, którą w ubiegły czwartek podpisał prezydent. Prąd z wiatraków na morzu ma popłynąć już za kilka lat, ale wymaga to przyspieszenia inwestycji, również tych związanych z budową sieci dystrybucyjnych. Inwestycje w tym zakresie wymusza także rządowy plan rozwoju OZE i budowy elektrowni jądrowej. Boomu inwestycyjnego będzie potrzebować zwłaszcza północna Polska.

Handel

Olga Semeniuk: W pierwszej kolejności będą odmrażane sklepy detaliczne i centra handlowe. Jesteśmy gotowi do wdrożenia protokołów bezpieczeństwa dla ponad 40 branż

Jeżeli rząd zdecyduje się na poluzowanie części obostrzeń od 1 lutego, to w pierwszej kolejności pracę będą mogły wznowić sklepy detaliczne i centra handlowe. Decyzja o luzowaniu bądź wydłużeniu restrykcji ma zapaść w tym tygodniu i będzie uzależniona m.in. od statystyk dotyczących zakażeń i zgonów oraz sytuacji epidemiologicznej w całej Europie, która jest obecnie trudna. Wyczekują jej przede wszystkim przedsiębiorcy, którzy w całym kraju decydują się już na wznawianie działalności mimo zakazów. Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii, przekonuje jednak, że są to odosobnione przypadki i skala zjawiska jest niewielka.

Ochrona środowiska

Zanieczyszczone powietrze jest jak taksówka dla koronawirusa. Większa liczba zgonów w 2020 roku to w dużej mierze efekt smogu

Według danych z USC, udostępnionych w rządowym serwisie Otwarte Dane, w ubiegłym roku w Polsce zmarło w sumie ponad 486 tys. osób. W 2019 roku zgonów było ok. 409 tys., czyli o 77 tys. mniej. – Polacy muszą sobie uświadomić, że w ubiegłym roku umarła największa liczba osób od II wojny światowej nie tylko ze względu na koronawirusa, lecz również z powodu smogu – mówi pulmunolog, dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka. Jak wskazuje, pandemia nie przez przypadek najszybciej rozprzestrzenia się w regionach uprzemysłowionych, z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. – Nie zdajemy sobie sprawy, że gdyby tych pyłów nie było w powietrzu, wirus nie miałby na czym osiąść. One są taksówką, którą bakterie i wirusy wjeżdżają do organizmu – podkreśla ekspert.