Mówi: | Katarzyna Gawrońska |
Funkcja: | dyrektor |
Firma: | Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz |
Brak dostaw żywności z Ukrainy i Rosji trudno będzie uzupełnić produkcją z innych rynków. To może spowodować braki niektórych produktów i jeszcze szybszy wzrost cen
Z wyliczeń FAO wynika, że nie da się w całości zastąpić niedoboru dostaw produktów rolnych z Rosji i Ukrainy, a w następnym sezonie ceny żywności będą wyższe o kilka do ponad 20 proc. Dotyczy to m.in. zbóż, ale to z kolei przekłada się na inne rynki. Szok cenowy obserwowany jest m.in. na rynku drobiarskim. Producenci drobiu i jaj podnoszą ceny dla konsumentów, bo pasze – główny składnik ich kosztów – szybko drożeją. Według Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz władze, zarówno na szczeblu krajowym, jak i unijnym, powinny pilnie monitorować sytuację.
– Ukraina była bardzo szybko rozwijającym się rynkiem w ostatnich latach, jeśli chodzi o produkcję drobiarską i produkty rolne w ogóle. Z uwagi na umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską była bardzo mocno obecna na rynku unijnym – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz. – Ukraina była jednym z największych dostawców mięsa drobiowego na rynek unijny, jak również liderem w dostawach zarówno jaj, jak i produktów jajecznych do sektora HoReCa w UE. Poza tym zyskała bardzo mocno z uwagi na konkurencyjność swoich produktów na rynku globalnym.
Jak podkreśla, Ukraina eksportowała prawie pół miliona ton mięsa drobiowego na międzynarodowe rynki. Teraz jej odbiorcy szukają alternatywnych dostaw.
– My, mimo że wcześniej byliśmy drożsi od Ukrainy, to jednak w tej chwili jesteśmy bardzo konkurencyjni w handlu eksportowym, w czym pomaga nam również słaby złoty – podkreśla Katarzyna Gawrońska.
„W 2021 roku Federacja Rosyjska lub Ukraina (lub oba te kraje) znalazły się w pierwszej trójce światowych eksporterów takich produktów jak pszenica, kukurydza, rzepak, nasiona słonecznika i olej słonecznikowy, przy czym Federacja Rosyjska również była światowym eksporterem nawozów azotowych, drugim wiodącym dostawcą nawozów potasowych i trzecim największym eksporterem nawozów fosforowych” – czytamy w analizie Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO).
Eskalacja konfliktu rodzi obawy o to, czy plony i produkty w Ukrainie będą zbierane i eksportowane. Wojna już doprowadziła do zamknięcia portów, a to droga morska była głównym szlakiem transportowym dla zboża, zawieszenia operacji tłoczenia nasion oleistych i wprowadzenia wymagań dotyczących licencji eksportowych dla niektórych produktów. Dodatkowo zbliża się pora kolejnych zasiewów.
– W tej chwili problemem stało się to, że zakontraktowane kilka milionów ton zbóż do końca sezonu zbożowego, czyli do czerwca, nie wypłyną z Ukrainy na rynki światowe. Bardzo dużym zagrożeniem jest też to, że Ukraina z uwagi na obecną sytuację może nie dokonać większości zasiewów, bo one odbywają się pod koniec marca, na początku kwietnia, tak że istnieje długoterminowe ryzyko, jeżeli chodzi o podaż z Ukrainy na rynkach światowych – wyjaśnia dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.
Ukraińcy szukają jednak innych rozwiązań. Już zapowiedzieli transport zbóż drogą kolejową, choć jej przepustowość jest dużo mniejsza niż statków. Jak podkreślają przedstawiciele KIPDiP, powołując się na agencję Bloomberga, ukraińska firma MHP, największy producent kurczaków, wznowiła eksport drobiu transportem drogowym i rozważa kolej. Zapowiada także zasiewy na dużą skalę, szczególnie w środkowej i zachodniej części Ukrainy.
– Nie wiadomo, jak zachowają się inne kraje w stosunku do wielkości zasiewów, prognoz zbiorów, do tego, jakie mają zapasy na swoich wewnętrznych rynkach. Nie wiadomo też, jak będzie dalej zachowywała się giełda i kapitał spekulacyjny, więc istnieje jeszcze bardzo duże ryzyko, że sytuacja będzie bardzo trudna co najmniej przez najbliższe miesiące. Trudno na tym etapie prognozować cokolwiek – mówi dyrektor Izby.
Z symulacji FAO wynika, że niedobory ziarna spowodowane niemożnością importu z Rosji i Ukrainy mogą być tylko częściowo zrekompensowane w sezonie 2022/2023 przez alternatywne źródła. Dla wielu eksporterów szkodą na drodze do zwiększenia produkcji mogą być jej wysokie koszty. W górę idą kontrakty na surowce rolne na światowych giełdach. Od początku roku pszenica podrożała o niemal jedną trzecią, a to i tak po częściowym odreagowaniu. W ciągu 12 miesięcy cena skoczyła dwukrotnie mocniej. Kukurydza podrożała w tych okresach odpowiednio o przeszło 20 i przeszło 30 proc., a soja – o ponad 20 proc. i niemal 18 proc.
Ceny ziarna paszowego będą mieć z kolei przełożenie na producentów drobiu – odpowiadają one bowiem za 60–70 proc. kosztów produkcji drobiarskiej. Już w ostatnich tygodniach widoczny jest szok cenowy na rynku drobiarskim – ceny jaj w hurcie wzrosły o 89 proc. od początku lutego do połowy marca, a wolnorynkowe ceny skupu żywca kurcząt – o ponad 38 proc. Dlatego organizacje drobiarskie zaapelowały w połowie miesiąca do rządu o ustabilizowanie sytuacji na rynku pasz.
– Sądzimy, że Ministerstwo Rolnictwa powinno bardzo skrupulatnie śledzić to, co się dzieje na rynkach światowych, jeśli chodzi o podaż surowców paszowych, o to, w jakich ilościach wypływa zboże z Polski, ponieważ ceny w eksporcie w portach są zdecydowanie najmocniej oddziałującym czynnikiem na to, jakie są ceny sprzedaży i możliwości zakupu przez producentów jaj i drobiu – przekonuje Katarzyna Gawrońska. – Powinniśmy się też zastanowić na forum unijnym, czy mamy możliwości interwencji rynkowych. Takie interwencje, które np. w ostatnim czasie wprowadziły Węgry, związane z zakazami i limitowaniem eksportu na szczeblu danego kraju członkowskiego, nie są możliwe z punktu widzenia prawa, ponieważ funkcjonujemy na wspólnym rynku. Natomiast Komisja Europejska powinna tutaj z dużym zaangażowaniem śledzić to, co się dzieje w każdym kraju, i ewentualnie, jeżeli zaistnieje takie ryzyko, którego nie jesteśmy w stanie na tym etapie przewidzieć, podjąć odpowiednie kroki.
FAO szacuje, że ceny żywności na rynku globalnym mogą wzrosnąć o 8–22 proc. wobec poziomu wyjściowego sprzed wybuchu wojny, a i tak były to już poziomy mocno podwyższone. W lutym indeks globalnych cen żywności wzrósł do 140,7 punktów, czyli był o 20,7 proc. wyżej niż rok wcześniej. To rekord wszech czasów, wyższy od dotychczasowego z lutego 2011 roku o 3,1 punktu. Najmocniej podrożały oleje oraz nabiał, a tylko w przypadku cukru odnotowano lekki spadek.
Czytaj także
- 2025-03-14: Odwetowe cła z UE na amerykańskie towary mogą być kolejnym etapem wojny handlowej. Następne decyzje spowodują dalszy wzrost cen
- 2025-03-17: Na wojnie handlowej straci nie tylko Unia Europejska, ale przede wszystkim USA. Cła odwetowe na eksport USA wynoszą już 190 mld dol.
- 2025-03-24: Odsetki to za mało. Parlament Europejski chce, by zamrożone rosyjskie aktywa stopniowo wspierały Ukrainę
- 2025-03-18: Europa będzie się zbroić. Musi być gotowa na atak Rosji na kraj NATO w ciągu kilku najbliższych lat
- 2025-03-21: Ukraińska kultura cierpi na wstrzymaniu pomocy z USA. Wiele projektów potrzebuje wsparcia UE
- 2025-03-12: Przyspiesza proces wstąpienia Mołdawii do UE. Unia przeznaczy dla tego kraju ponad 1,8 mld euro wsparcia
- 2025-03-21: Zakup używanego samochodu może być stresujący. Mimo profesjonalizacji rynku wciąż zdarzają się oszustwa
- 2025-04-03: W najbliższych latach wzrośnie zapotrzebowanie na metale i energię. To będzie wpływać na notowania surowców
- 2025-03-26: Złoto przebiło barierę 3 tys. dol. za uncję. Sytuacja na świecie wskazuje na dalsze wzrosty cen
- 2025-03-18: Model przewagi gospodarczej polskich firm oparty na taniej sile roboczej się wyczerpuje. Pora na konkurowanie marką i innowacją
Transmisje online
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Obowiązki w zakresie zrównoważonego rozwoju staną się mniej uciążliwe. Będą dotyczyć tylko największych firm
Na pierwszy ogień deregulacji w Unii Europejskiej poszły przepisy dotyczące sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. Obowiązki w tym zakresie będą, zgodnie z planem KE, się koncentrowały na największych podmiotach, co stanowi duże ułatwienie dla średnich podmiotów i małych firm w łańcuchach dostaw, ale też może zmienić proces dochodzenia do neutralności klimatycznej w UE. Raportowanie wpływu na środowisko rzeczywiście wiąże się z dużym wysiłkiem i kosztami, czego firmy się obawiają, ale z drugiej strony coraz więcej podmiotów widzi w tym cenne narzędzie do analizy i dodatkową wartość.
Telekomunikacja
Wykluczenie cyfrowe szczególnie dotyka generacji silver. T-Mobile wystartował z darmowymi kursami z obsługi smartfona

44 proc. Polaków w 2023 roku posiadało przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe przy średniej unijnej na poziomie 56 proc. – wynika z danych Eurostatu. Dla grupy osób powyżej 55. roku życia odsetek ten wynosi kilkanaście procent. T-Mobile – w ramach projektu „Sieć Pokoleń” – burzy cyfrowe bariery oraz pokazuje, jakie możliwości daje technologia. W tym prowadzi cykl warsztatów stacjonarnych oraz udostępnia kurs online z podstaw obsługi smartfona.
Konsument
Spada spożycie alkoholu wśród młodzieży. Coraz mniej nastolatków wskazuje na jego łatwą dostępność

Alkohol jest najbardziej rozpowszechnioną wśród polskiej młodzieży substancją psychoaktywną, choć jego spożycie przez nastolatków znacznie spadło w ciągu trzech ostatnich dekad. Wciąż spory odsetek 15–16-latków uważa, że alkohol jest dla nich łatwo dostępny, ale o ile w przypadku piwa spadek w tym obszarze jest znaczący, o tyle w przypadku wódki delikatny trend spadkowy został w ostatnim badaniu zahamowany. Dostępność zaczyna się jednak nie w sklepie, ale już w domu. Co piąty rodzic jest w tej kwestii na tyle liberalny, że godzi się na spożywanie alkoholu przez dziecko w swojej obecności.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.