Newsy

Polska na razie nie wyklucza chińskich dostawców z budowy infrastruktury 5G. Sytuacji nie powinna zmienić wizyta amerykańskiego sekretarza stanu [DEPESZA]

2020-08-13  |  06:30
Wszystkie newsy

Wdrożenie standardu telekomunikacyjnego 5G będzie mieć rewolucyjny wpływ na globalną i polską gospodarkę. Bezpieczeństwo nowej technologii jest obecnie odmieniane przez wszystkie przypadki i wciąż trwają spekulacje dotyczące komponentów 5G dostarczanych przez producentów z Chin. Jednak do tej pory Polska, podobnie jak Niemcy, nie zdecydowała się na wykluczenie żadnego dostawcy, w tym spoza Europy. Nie powinna wpłynąć na to również zaplanowana na 15 sierpnia w Warszawie wizyta sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo. Eksperci podkreślają, że przy wdrażaniu nowego standardu telekomunikacyjnego należy oceniać warunki techniczne urządzeń, a nie miejsce ich pochodzenia.

– Obecnie obowiązujące dokumenty nie wykluczają dostawców spoza Europy. Chociażby przyjęte 29 czerwca rozporządzenie w sprawie minimalnych środków technicznych i organizacyjnych oraz metod, jakie przedsiębiorcy telekomunikacyjni są obowiązani stosować w celu zapewnienia bezpieczeństwa i integralności sieci lub usług, jasno wskazuje, że z każdym producentem można budować sieci 5G – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Piotr Mieczkowski, dyrektor zarządzający Fundacji Digital Poland.

We wrześniu zeszłego roku premier Mateusz Morawiecki i wiceprezydent USA Mike Pence podpisali deklarację dotyczącą wzmocnienia współpracy w zakresie bezpieczeństwa przy budowie sieci 5G, która – jak ocenia ekspert Digital Poland – mogła sugerować takie wykluczenie. Do tej pory nie miała ona jednak przełożenia na wdrażanie nowej technologii w Polsce. Jak ocenia Mieczkowski, nie wpłynie na to też zaplanowana na 15 sierpnia wizyta w Warszawie sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo.

– Jego wizyta w Czechach wiele nie zmieniła, więc i tutaj spodziewam się podobnego skutku – mówi Mieczkowski. – Trzeba też pamiętać, że 3 listopada są w USA wybory prezydenckie, a obecne sondaże dają dużą przewagę kontrkandydatowi Donalda Trumpa. Może więc nastąpić zmiana podejścia amerykańskiej administracji do wojny handlowej z Chinami, szczególnie że pierwsza umowa nie jest dotrzymywana.

Czesi odmówili podpisania dokumentu dotyczącego sieci 5G, powołując się na wspólne stanowisko UE, które nie wyklucza żadnego z dostawców infrastruktury.

Bezpieczeństwo sieci 5G jest obecnie odmieniane przez wszystkie przypadki. Na świecie wciąż trwają spekulacje dotyczące bezpieczeństwa informatycznego komponentów dostarczanych przez koncern technologiczny Huawei. Ekspert ocenia jednak, że są one jedynie efektem wojny handlowej i napiętych relacji pomiędzy Chinami i USA. Stany Zjednoczone w ubiegłym tygodniu przedstawiły program „Clean Network”, który ma na celu m.in. wyeliminowanie z rynku ICT produktów dostarczanych przez producentów wywodzących się z Chin.

– Bezpieczeństwo sieci komórkowych LTE było zawsze na wysokim poziomie. Nieznane są przypadki masowej inwigilacji czy podsłuchów dokonywanych przez producentów sprzętu z użyciem sieci komórkowych. Obiekcje na świecie pojawiły się wyłącznie w wyniku wojny handlowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Ponieważ Chiny stały się znaczącym graczem na arenie międzynarodowej, oferując światu zaawansowane technologie, USA postanowiły ten porządek zmienić – wskazuje ekspert.

Eksperci podkreślają na ogół, że przy wdrażaniu nowego standardu telekomunikacyjnego należy oceniać warunki techniczne urządzeń, a nie wyłącznie miejsce pochodzenia. Do tej pory także Niemcy nie zdecydowały się na wyłączenie dostawców spoza Europy z budowy infrastruktury dla sieci 5G. Nie przewiduje tego opublikowany w tym tygodniu rządowy katalog bezpieczeństwa sieci 5G, który powstał w wyniku działań Unii Europejskiej zmierzających do spójnego podejścia w zakresie bezpieczeństwa nowej technologii.

– Katalog bezpieczeństwa oraz projekt funkcji krytycznych sieci 5G jasno wskazuje, że elementy radiowe nie są krytyczne, a dostawcy spoza Europy nie będą wykluczeni z sieci telekomunikacyjnych w Niemczech. Z racji dużej pozycji Niemiec w UE, w tym czołowej pozycji w przemyśle 4.0, należy spodziewać się, że podobne rozwiązania będą przyjmować inne kraje. Takie podejście jest pragmatyczne, bo eksperci z Niemiec doskonale wiedzą, że bezpieczeństwo sieci jest najważniejsze w warstwie sterowania w szkielecie sieci, a nie w części radiowej 5G. To powinno zachęcić inne państwa do przyjęcia podobnych regulacji – mówi Piotr Mieczkowski.

Zgodnie z wymogami Komisji Europejskiej do końca tego roku kraje członkowskie UE muszą uruchomić 5G w co najmniej jednym dużym mieście. Natomiast do 2025 roku są zobowiązane zapewnić szerokie pokrycie tą siecią na głównych szlakach transportowych i obszarach miejskich (Europejska Agenda Cyfrowa). Według szacunków przytaczanych przez KE w 2025 roku w skali globalnej ta technologia będzie generować przychody rzędu 225 mld euro, co będzie mieć kluczowe przełożenie także na rozwój polskiej gospodarki.

Polski rynek telekomunikacyjny czeka teraz na ogłoszenie przez UKE aukcji częstotliwości dla 5G (3.4-3.8GHz), co zgodnie z zapowiedziami m.in. ministra Zagórskiego ma nastąpić w tym roku. Przy okazji pojawią się też dodatkowe wymagania dotyczące bezpieczeństwa nowego standardu.

– W projekcie decyzji rezerwacyjnej prezes UKE będzie musiał określić wymogi w zakresie bezpieczeństwa i integralności sieci telekomunikacyjnej, a następnie ten dokument będzie opiniowany przez Kolegium ds. Cyberbezpieczeństwa. W mojej ocenie to podejście jest błędne, ponieważ zaburza neutralność sieci, a anteny 5G będą przecież obsługiwać i inne pasma. Nie sposób więc łatwo i mądrze wdrożyć takie wymagania – mówi dyrektor zarządzający Fundacji Digital Poland.

Komercyjne wdrożenie nowego standardu zbliża się w Polsce dużymi krokami. Jak dotąd operatorzy wprowadzili technologię 5G bazując na częstotliwościach, które wykorzystywali dotychczas na potrzeby sieci poprzedniej generacji. Jednak zdaniem ekspertów to, co dziś operatorzy w Polsce oferują jako sieć 5G, stanowi zaledwie namiastkę prawdziwej sieci piątej generacji.

Więcej na temat
Technologie przyszłości Wkrótce pierwsze specyfikacje techniczne sieci 5G. Szybsze wdrożenie może mieć kluczowe znaczenie dla walki z gospodarczymi skutkami koronawirusa [DEPESZA] Wszystkie newsy
2020-07-21 | 06:00

Wkrótce pierwsze specyfikacje techniczne sieci 5G. Szybsze wdrożenie może mieć kluczowe znaczenie dla walki z gospodarczymi skutkami koronawirusa [DEPESZA]

5G Future Forum wkrótce opublikuje pierwsze specyfikacje techniczne dotyczące sieci 5G. Tym samym wdrożenie sieci przyszłości może znacznie przyspieszyć. Obecnie, jak wynika
Start-upy Pandemia napędza rozwój innowacyjnych wdrożeń internetu rzeczy. Wraz z siecią 5G pozwoli skuteczniej wykrywać chorych [DEPESZA]
2020-07-06 | 06:00

Pandemia napędza rozwój innowacyjnych wdrożeń internetu rzeczy. Wraz z siecią 5G pozwoli skuteczniej wykrywać chorych [DEPESZA]

Pandemia koronawirusa wymusiła na wielu firmach przyjęcie nowego sposobu funkcjonowania i wdrożenie metod pracy zdalnej. Ta nieoczekiwana transformacja sektora stała się szansą
Telekomunikacja Wykluczenie dostawców sprzętu do budowy sieci 5G może znacznie opóźnić jej powstanie. Zwiększy też ceny usług operatorów komórkowych [DEPESZA]
2020-06-26 | 06:25

Wykluczenie dostawców sprzętu do budowy sieci 5G może znacznie opóźnić jej powstanie. Zwiększy też ceny usług operatorów komórkowych [DEPESZA]

Kolejni europejscy operatorzy telekomunikacyjni deklarują, że nie zamierzają wykluczać żadnych dostawców technologii 5G. Niemiecki Deutsche Telekom, największy operator

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Patronat Newserii

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Festiwal Biegowy Tauron 2020
Biogen

Serwis specjalny

Rynek kredytów dla mikroprzedsiębiorców w zapaści. Szybko się nie odbuduje

Sierpniowe dane pokazują, że w ujęciu rocznym banki udzieliły mikroprzedsiębiorcom o blisko 35 proc. mniej kredytów, o wartości niższej o prawie 32 proc. – Rynek kredytów dla mikroprzedsiębiorców jest w zapaści i raczej szybko się nie podniesie – mówi główny analityk BIK, dr hab. Waldemar Rogowski. Jak ocenia, banki również w 2021 roku będą wykazywać bardzo dużą ostrożność w finansowaniu tego segmentu. Co istotne, rośnie też szkodowość kredytów zaciąganych przez mikroprzedsiębiorców, najbardziej w branży usługowej, najmniej w budowlanej. 

Serwis specjalny

Co najmniej 720 mln zł na ratowanie firm zagrożonych niewypłacalnością i restrukturyzacją. Wystartowała rządowa Polityka Nowej Szansy

COVID-19 stworzył prawdziwą bombę zegarową dotyczącą niewypłacalności firm, a największej ich fali trzeba spodziewać się między końcem obecnego a pierwszą połową 2021 roku – wskazuje Euler Hermes. Przedsiębiorstwa, które są zagrożone niewypłacalnością lub już są niewypłacalne, ale chcą uratować swój biznes i mają na to pomysł, mogą aplikować o pomoc z rządowej Polityki Nowej Szansy. Wsparcie będzie udzielane firmom ze wszystkich branż i segmentów: poczynając od mikro-, małych i średnich, a kończąc na dużych. W tym roku na ten cel trafi z budżetu państwa co najmniej 720 mln zł.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Sport

Frekwencja na imprezach masowych dopisuje także podczas pandemii. Zachowanie bezpieczeństwa uczestników to ogromne wyzwanie dla organizatorów

Zachowanie wszelkich wytycznych sanitarnych związanych z pandemią koronawirusa to największe wyzwanie dla organizatorów imprez masowych. Zarówno w przypadku biegów, kiedy na starcie ma stanąć kilka tysięcy uczestników, jak i konferencji, które odbywają się w zamkniętych pomieszczeniach. – Dziś sukcesu imprezy nie mierzy się frekwencją, ale bezpieczeństwem uczestników. Ważne jest, aby udało się uniknąć ryzyka zachorowań i zrealizować program bez zakłóceń – mówi Zygmunt Berdychowski, organizator Forum Ekonomicznego i towarzyszącego mu Festiwalu Biegowego, który odbędzie się w ten weekend w Krynicy-Zdroju.

 

Zdrowie

W Polsce chorzy na stwardnienie rozsiane czekają na leczenie blisko 15 miesięcy od diagnozy. Zalecany czas to maksymalnie cztery tygodnie

Na stwardnienie rozsiane choruje ok. 45 tys. Polaków, a tylko co trzeci otrzymuje leki modulujące przebieg choroby. Ten odsetek wciąż jest zbyt niski w porównaniu do innych państw europejskich. Kolejnym wyzwaniem jest czas oczekiwania na rozpoczęcie leczenia. W Polsce od wystąpienia pierwszych objawów do postawienia diagnozy SM mija średnio siedem i pół miesiąca, a kolejne 15 miesięcy chorzy czekają na wdrożenie leczenia – wynika z najnowszej analizy przeprowadzonej na grupie 12 tys. pacjentów. Należy dążyć, by czas ten skrócić do maksymalnie kilku tygodni, bo w przypadku aktywnej choroby, jaką jest stwardnienie rozsiane, czas ma kluczowe znaczenie dla powodzenia terapii.