Newsy

Polski rynek kurierski jest jednym z najszybciej rosnących w Europie. To napędza inwestycje branży w innowacje

2019-09-17  |  06:15

Szacuje się, że w 2021 roku wolumen przesyłek może wzrosnąć do 500 mln sztuk z niecałych 392 w roku 2018. Szybki rozwój branży napędza inwestycje firm logistycznych w technologie i innowacje, dyktowane oczekiwaniami klientów, które są związane głównie z jak najszybszym czasem dostawy. Dlatego DHL Parcel uruchomił właśnie pod Warszawą nowy terminal, wyposażony w najnowocześniejsze urządzenie sortujące w Europie. Ten pozwala rozdzielić 7,5 tys. paczek w ciągu godziny i umożliwi dostarczanie klientom przesyłek w czasie, który jest dla nich najbardziej dogodny.

Nowe technologie usprawniają proces logistyczny przede wszystkim pod względem czasu dostawy, jej kosztu oraz jakości. Przy zastosowaniu nowoczesnych technologii sortujących jesteśmy w stanie posortować przesyłki bardziej dokładnie, bezpośrednio na trasy kurierskie i co za tym idzie – znacząco skrócić czas operacji magazynowych oraz dać kurierowi więcej czasu na to, żeby dotarł z przesyłką do klienta bądź ją od niego odebrał – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Bartłomiej Wnęk, dyrektor ds. operacyjnych DHL Parcel.

Jak wynika z danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej, w Polsce tempo rozwoju branży kurierskiej sięgnęło w ubiegłym roku 16,7 proc. To oznacza, że polski rynek jest jednym z najszybciej rosnących w całej Europie. Od kilku lat segment przesyłek kurierskich sukcesywnie zwiększa swoją wartość – w 2018 roku jego przychody wzrosły o rekordową jak dotąd kwotę 665,5 mln zł. Z kolei liczba dostarczonych przesyłek kurierskich i tradycyjnych paczek pocztowych sięgnęła 391,7 mln sztuk, co oznacza ponad 17-proc. wzrost w stosunku do poprzedniego roku.  

Szybki rozwój branży jest niezmiennie napędzany przez rozwój e-commerce. Ten trend w najbliższych latach się utrzyma – według danych Gemiusa liczba Polaków kupujących u e-dostawców rośnie sukcesywnie od kilku lat i w ubiegłym roku już 56 proc. polskich internautów kupowało online. Co istotne, ten wynik wciąż jest sporo niższy od europejskich liderów (dla przykładu w Holandii to 82 proc., w Niemczech – 77 proc.), co oznacza, że potencjał polskiego rynku wciąż jest znacznie większy. Obecnie jego wartość wycenia się na 40–50 mld zł, a prognozy zakładają wzrost do 70 mld zł w 2021 roku. To z kolei oznacza, że wolumen przesyłek kurierskich w ciągu najbliższych kilku lat może wzrosnąć do 500 mln sztuk.

To dla firm logistycznych oznacza konieczność inwestowania w technologie i innowacje. Jest to dyktowane rosnącymi oczekiwaniami klientów, związanymi przede wszystkim z jak najszybszym czasem dostawy.

Inwestycje firm logistycznych zmierzają w stronę pełnej automatyzacji procesów. To pozwala zaoszczędzić czas, pieniądze i jak najbardziej wpisać się w oczekiwania klientów. Jeżeli klienci oczekują od nas konkretnego przedziału czasowego dostaw, to nowoczesne technologie pozwalają te obietnice spełniać – mówi Bartłomiej Wnęk. – Biznes logistyczny za 5 lat to nowoczesne jednostki wykorzystujące technologie, które pozwalają na sort bezpośrednio na trasy, a więc skrócenie czasu operacji magazynowych i maksymalne wydłużenie okien kurierskich.

W Mosznej pod Warszawą logistyczny operator otworzył właśnie nową inwestycję. Obiekt liczy blisko 7,5 tys. mkw. powierzchni hali i jest wyposażony w 18 bram dla transportów liniowych, 50 kurierskich i 10 uniwersalnych. Terminal – dzięki zastosowaniu nowego, innowacyjnego sortera – jest w stanie rozdzielić 7,5 tys. przesyłek w ciągu godziny.

Wcześniej sortowaliśmy przy wykorzystaniu kodu pocztowego czy ulicy. Natomiast teraz jesteśmy w stanie dostarczyć przesyłkę niemalże do ręki kuriera, tak aby on ładował ją bezpośrednio do samochodu. To znacznie skraca czas operacji porannych i pozwala nam mocno zredukować koszt. To najnowocześniejsze urządzenie sortujące w Europie, a być może nawet na świecie – mówi dyrektor ds. operacyjnych DHL Parcel.

Jak podkreśla, ta technologia pozwoli operatorowi na zwiększenie przewagi konkurencyjnej i umożliwi dostarczanie klientom przesyłek w czasie, który jest dla nich najbardziej dogodny.

Zmiany oznaczają przede wszystkim większą dostępność, przejrzystość, jeśli chodzi o statusy, które otrzymują nasi klienci, i oczywiście fakt, że jesteśmy u nich w momencie, w którym tego oczekują – mówi Bartłomiej Wnęk.

Nowe centrum obsługuje obecnie około 100 kurierów, ale ich liczba ma wzrastać w gorącym przedświątecznym okresie. Obiekt obsługuje około 30 proc. terenów dawnego województwa warszawskiego, a przesyłki wyjeżdżają z niego w 14 różnych kierunkach.

Poza nowymi technologiami sortującymi wykorzystujemy samochody o napędzie elektrycznym oraz inne technologie, jak sort by light, czyli wsparcie procesu magazynowego za pomocą systemu projektorów, które za pomocą światła laserowego bezpośrednio wskazuje sortownikowi czy kurierowi, jaka przesyłka powinna trafić na środek transportu – mówi Bartłomiej Wnęk.

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.