Newsy

Postępowania sądowe w Polsce trwają coraz dłużej. Wydłuża się zwłaszcza czas w sprawach gospodarczych

2024-05-07  |  06:25

Czas trwania postępowań sądowych, zamiast maleć, w ostatnich latach wzrósł. W przypadku spraw gospodarczych przewlekłość procesów może oznaczać paraliż działalności firmy, a w konsekwencji nawet jej upadłość. Zdaniem prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej receptą na ten stan rzeczy powinna być informatyzacja systemu sądowego, zwiększenie jego finansowania oraz ograniczenia zakresu przypadających do rozstrzygnięcia spraw, w których orzeczenia nie wymagają kompetencji sądów. Niepotrzebna jest też procedura gospodarcza.

– Czas trwania postępowań w ostatnich latach systematycznie się wydłuża. Nawet jeżeli wydłużają się one tylko o kilka tygodni, to w perspektywie kilku lat przekłada się to już na miesiące. Odwołując się do własnej praktyki, nie dostrzegam żadnych czynników, które by skracały bieg trwających postępowań. Dziś nie widać, żeby miało dojść do jakiegoś radykalnego przyspieszenia rozstrzygania spraw sądowych – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Przemysław Rosati, adwokat, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. – Dopóki pewne sprawy nie znikną z kognicji sądów – to są najczęściej sprawy spadkowe, rejestrowe czy wieczystoksięgowe, które w zasadzie nie muszą być rozstrzygane przez sądy, jeżeli sądownictwo nie zostanie odciążone od takiej kategorii spraw, trudno liczyć na to, że dojdzie do radykalnej poprawy w aspekcie szybkości rozstrzygania spraw w sądach.

Szczególnie dotkliwie przewlekłość spraw sądowych odbija się na działalności gospodarczej, ponieważ może prowadzić do jej paraliżu. Najczęściej sprowadza się do rozstrzygnięcia sporów na płaszczyźnie rozliczeń, ale również spraw o własność intelektualną, co może wręcz blokować prowadzenie działalności gospodarczej. Obecnie przedsiębiorcy, zdając sobie sprawę z tego, że oddanie sprawy do sądu oznacza lata do rozstrzygnięcia, za wszelką cenę starają się wyeliminować odwoływanie się do sądów w ramach prowadzonej przez siebie działalności.

Polskie sądy nigdy nie słynęły z szybkości rozstrzygania spraw, ale w ostatnich latach ich sprawność znacząco spadła. Ze statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że o ile w 2011 roku w sądach okręgowych dłużej niż rok trwało 12,15 proc. postępowań w sprawach gospodarczych, o tyle w 2023  roku było to już 27,62 proc. Można by to tłumaczyć zwiększoną liczbą procesów (ponad 24 tys. wobec niespełna 15 tys. przed 12 laty), ale tezie tej przeczą statystyki z sądów rejonowych, w których liczba postępowań lekko spadła, a udział spraw trwających ponad rok zwiększył się ponad czterokrotnie, do 11 proc. z niespełna 2,5 proc.

Oprócz wyeliminowania pewnych kategorii spraw, które nie muszą podlegać jurysdykcji sądowej, tempa rozstrzyganiu sporów nadałoby m.in. odformalizowanie procedur, czyli likwidacja procedury gospodarczej.

– Istnienie odrębnej procedury w sprawach gospodarczych jest złym rozwiązaniem dla biznesu, który kiedy trafia do sądu, jest niejako z automatu przymuszony do tego, że to postępowanie zostanie rozstrzygnięte w ramach przepisów regulujących odrębną procedurę gospodarczą. Historycznie patrząc, ustawodawca kiedyś wycofał się z istnienia tej procedury i moim zdaniem nie ma żadnego uzasadnienia, żeby ona istniała – mówi prezes NRA.

Kolejna bolączka sektora sądownictwa to jego niedoinwestowanie, również w kontekście cyfryzacji postępowań.

– Istotna jest konieczność inwestowania w wymiar sprawiedliwości, żeby należycie wynagradzać przede wszystkim pracowników sądów. Gros czynności, które składają się na szybkość trwania postępowań, jest wykonywana dzisiaj przez ludzi i oni muszą mieć absolutną pewność, że ich praca jest stabilna – zaznacza Przemysław Rosati. – W konsekwencji mniejsza rotacja pracowników zapewnia ciągłość i szybsze działanie sekretariatów sądowych. Wiele rzeczy, których nie widzimy na zewnątrz, dzieje się w sekretariatach sądowych. Bardzo często czynnikiem, który wydłuża postępowanie, są np. doręczenia, które odbywają się właśnie na poziomie sekretariatów sądowych. Im więcej czynności, w których można wykorzystać nowe technologie po to, żeby zoptymalizować pracę, tym zdecydowanie lepiej dla obywatela, dlatego że takie proste rzeczy pozwalają przyspieszyć, i to często radykalnie, czas trwania postępowania.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Edukacja

Sztuczna inteligencja rewolucjonizuje edukację. Rynek takich rozwiązań będzie rósł w tempie prawie 40 proc. rocznie

Sztuczna inteligencja otwiera nowe horyzonty dla procesu nauczania i uczenia się, rewolucjonizując sektor edukacji. Z badań wynika, że z aplikacji bazujących na AI już w tej chwili korzysta duża grupa uczniów i studentów, jak i nauczycieli, a na rynku pojawia się coraz więcej takich narzędzi. Jak szacuje Grand View Research, do 2030 roku wartość globalnego rynku sztucznej inteligencji w edukacji będzie rosła średniorocznie o blisko 37 proc., przy czym duża część tego rynku będzie zdominowana przez platformy edukacyjne. – Dzięki AI nauczanie staje się bardziej spersonalizowane i interaktywne – mówi Jeff Maggioncalda, dyrektor generalny międzynarodowej platformy edukacyjnej Coursera.

Ochrona środowiska

Branża chemiczna w Europie na zakręcie. Konkurencja z Azji i Europejski Zielony Ład wymuszają inwestycje w innowacje

Sektor chemiczny w Polsce i Europie stoi przed szeregiem wyzwań, z których największym jest obecnie konkurencja ze strony rynku azjatyckiego, przede wszystkim tańszych produktów z Chin. Na to nakłada się też znaczący wzrost kosztów produkcji, spowodowany wyższymi cenami energii i surowców, oraz obciążenia wynikające z regulacji UE nastawionych na neutralność klimatyczną w 2050 roku. Kluczem do utrzymania konkurencyjności branży są inwestycje w badania, innowacje i nowe technologie, które pozwalają jej z większą elastycznością reagować na trudne warunki, a przy tym lepiej odpowiadają na wyzwania związane ze zrównoważonym rozwojem.

Farmacja

Trwają prace nad zmianami w programie szczepień przeciwko HPV. Na razie zaszczepiła się jedna piąta uprawnionych nastolatków

W ciągu pierwszego roku działania programu bezpłatnych szczepień przeciwko wirusowi HPV dla 12- i 13-latków zaszczepiono tylko ok. 20 proc. uprawnionych. Eksperci wskazują na wiele różnych możliwości poprawy niepokojących statystyk. Pierwszym z nich jest edukacja dzieci i dorosłych na temat roli szczepień oraz zagrożeń, jakie wiążą się z zakażeniem HPV, wirusem odpowiadającym m.in. za nowotwory szyjki macicy, odbytu, krtani czy jamy ustnej. Kolejnym pomysłem jest zwiększenie liczby placówek z dostępnymi szczepieniami o kolejne POZ-y, ale też szkoły. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że pracuje nad niezbędnymi zmianami.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.