Newsy

Elektroniczne zwolnienia są już obowiązkowe. Lekarze mogą wystawiać tradycyjne L4 tylko w awaryjnych sytuacjach

2018-12-05  |  06:20

Z początkiem grudnia zniknęły papierowe zwolnienia lekarskie. Obecnie lekarze zobowiązani są wystawiać takie zaświadczenia wyłącznie w formie elektronicznej. Mimo obaw lekarzy, ZUS podkreśla, że w awaryjnych sytuacjach pacjenci nie zostaną bez pomocy. W przypadku braku dostępu do komputera czy internetu lekarz może awaryjnie wystawić papierowe zwolnienie na wydruku z systemu. W ciągu trzech dni roboczych musi je jednak wprowadzić do elektronicznego systemu i przekazać niezbędne dane do ZUS. 

Możliwość wystawiania e-ZLA została wprowadzona już w styczniu 2016 roku. Według danych ZUS do końca października zostało wystawionych prawie 7,4 mln e-zwolnień i blisko 61 mln papierowych zaświadczeń. W listopadzie e-ZLA stanowiły 53 proc. wszystkich zwolnień lekarskich. Profil na Platformie Usług Elektronicznych ZUS, który umożliwia wystawianie e-zwolnień, ma obecnie ok. 110 tys. uprawnionych do tego lekarzy.

– Na koniec listopada około 46 procent lekarzy wystawia elektroniczne zwolnienia lekarskie. Wygląda to różnie w poszczególnych województwach, np. w mazowieckim ten odsetek sięga 59 procent, w lubuskim tylko 33 procent. Część nie ma z tym kłopotu – zwłaszcza dla lekarzy pracujących w dużych miastach nie jest to problem. Natomiast w przypadku lekarzy, którzy pracują w małych ośrodkach miejskich albo jeżdżą na wizyty domowe, wygenerowanie takiego zwolnienia będzie trudne – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes dr Michał Sutkowski, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Kolegium Lekarzy Rodzinnych.

Jak podkreśla, jednym z największych zagrożeń dla nowego systemu będą przerwy w dostawach prądu, które dość często zdarzają się zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Bez działającego komputera i możliwości połączenia z serwerem lekarz nie będzie mógł wystawić elektronicznego zwolnienia. Biorąc pod uwagę, że statystyczny lekarz rodzinny wystawia około 2,6 tys. takich zaświadczeń w ciągu roku, będzie to oznaczać paraliż dla medyków, placówek i pacjentów.

– Zagrożenia związane z e-zwolnieniami wiążą się przede wszystkim z brakiem dobrej łączności internetowej, z niemożnością połączenia się z serwerem ZUS, brakiem przeszkolenia pracowników dodatkowych, jak asystenci medyczni, z niedziałającym systemu RAM, gdzie ci pracownicy medyczni są angażowani. To są problemy techniczne, to nie jest jakaś niechęć czy opór środowiska lekarskiego – podkreśla dr Michał Sutkowski.

Porozumienie Organizacji Lekarskich wydało stanowisko, w którym podkreśla, że wypisywanie e-zwolnień powinno być wprowadzone fakultatywnie i rozwijane w miarę uzyskiwania pełnej sprawności personelu, zabezpieczenia sprzętu i organizacji systemu informatycznego. W przeciwnym razie grozi to dezorganizacją systemu udzielania świadczeń zdrowotnych.

ZUS argumentuje z kolei, że większość lekarzy została już przeszkolona z obsługi systemu e-zwolnień. Medykom pomagać będą asystenci medyczni, których liczba cały czas wzrasta (obecnie jest zarejestrowanych ok. 1,5 tys.).

ZUS oraz MRPiPS zapewniają też, że w razie braku możliwości wystawienia e-ZLA (np. w przypadku braku dostępu do komputera czy internetu) lekarz może awaryjnie wystawić papierowe zwolnienie na wydruku z systemu. W ciągu trzech dni roboczych musi je jednak wprowadzić do elektronicznego systemu i przekazać niezbędne dane do ZUS. To zaś oznacza, że nawet w awaryjnych sytuacjach pacjenci nie będą pozbawieni zaświadczenia.

e-ZLA mają być też wygodą dla samych lekarzy, bo wystawienie takiego zaświadczenia trwa kilkanaście sekund, a system z automatu eliminuje możliwość jakiejkolwiek pomyłki. Po wpisaniu numeru PESEL lekarz będzie mieć dostęp do wszystkich danych – musi jedynie zaznaczyć kod choroby i podpisać dokument, który następnie automatycznie trafi do ZUS. Części lekarzy to jednak nie przekonuje.

– Czasem – zwłaszcza w przypadku starszych lekarzy – rzeczywiście jest jakaś niechęć do tej dokumentacji w firmie elektronicznej, co jest w pewnym sensie zrozumiałe. Natomiast takich lekarzy, którzy mają po 60-70 lat i są zdolni dalej pracować, mogą to robić, powinniśmy do tego zachęcać, a nie rugować i wypychać z systemu. Wydaje mi się, że fakultatywność e-zwolnień byłaby tu najlepszym rozwiązaniem – mówi dr Michał Sutkowski.

Zgodnie z danymi OECD, Polska już i tak zajmuje jedno z ostatnich miejsc pod względem liczby lekarzy przypadającej na tysiąc pacjentów (2,4 podczas gdy średnia europejska to 3,6). Rzecznik Stowarzyszenia Kolegium Lekarzy Rodzinnych podkreśla, że nawet medycy, którzy niekoniecznie nadążają za zmianami technologicznymi są dla systemu zbyt cenni, aby można było sobie pozwolić na zniechęcanie ich do dalszej praktyki.

Elektroniczne zwolnienia mają z jednej strony ułatwiać życie pacjentom i lekarzom, ale z drugiej strony pomogą uszczelnić system i pozwolić ZUS wyłapywać więcej sfałszowanych zaświadczeń o niezdolności do pracy. W ubiegłym roku Polacy spędzili na L4 łącznie 229 mln dni – o 9 mln więcej niż rok wcześniej. Wydatki z tytułu absencji chorobowej sięgnęły 17 mld zł, z czego pracodawcy wypłacili 6,3 mld zł, a dotacja z budżetu państwa do świadczeń chorobowych sięgnęła 8,1 mld zł. Ponad połowa (56 proc.) to zwolnienia lekarskie do 10 dni, które są praktycznie poza kontrolą ZUS i pracodawców.

Czytaj także

Kalendarium

Transport

LOT chce przejąć przewozy towarowe od przewoźników z Niemiec i Holandii. Lotniczy rynek cargo będzie rósł w tempie 5 proc. rocznie

– Polski rynek cargo ma obecnie udział rzędu 8–9 proc. w całym rynku europejskim, a w nadchodzących latach będzie rósł w średnim tempie powyżej 5 proc. rocznie – ocenia Michał Grochowski, dyrektor Biura Cargo w LOT. W tym roku widać na nim oznaki stagnacji spowodowanej sytuacją gospodarczą w Niemczech, ale w kolejnych transport cargo będą napędzać inwestycje zagraniczne i rosnący eksport. LOT liczy zwłaszcza na rynek w Indiach i udział w wartym ponad 13 mld dol. segmencie przewozów farmaceutycznych.

Firma

Pracodawcy muszą walczyć o młodych pracowników. Coraz częściej nie stawiają się oni na umówione rozmowy rekrutacyjne

Bywają sytuacje, kiedy na 10 umówionych spotkań z kandydatami nie przychodzi nikt i dla dzisiejszego pokolenia millenialsów jest to niestety typowe zachowanie – mówi Anna Panek, dyrektor HR w Vivus Finance. Jak podkreśla, to pokolenie – choć ma wśród pracodawców opinię roszczeniowych i wymagających – wnosi jednak do firmy wiele korzyści i jest bardzo efektywne w działaniu. Dlatego menadżerowie powinni się uelastycznić i dopasować do ich potrzeb, a firma może wypracować balans pomiędzy oczekiwaniami a tym, co może zaoferować, łącząc przedstawicieli różnych generacji przy wspólnych projektach.

Transport

80 proc. klientów deklaruje gotowość do zakupu auta online. Wciąż jednak decydująca jest wizyta w salonie sprzedaży

Branżę motoryzacyjną napędzają nowe technologie, takie jak sztuczna inteligencja, algorytmy, automatyzacja czy elektromobilność. Zakup samochodu wciąż jednak pozostaje domeną tradycyjnego kanału sprzedaży. To wizyta w salonie samochodowym najczęściej decyduje o wyborze danego modelu, wyposażenia, ale też o byciu wiernym danej marce. Chociaż od przyszłego roku sprzedaż aut będzie możliwa całkowicie online, a 80 proc. klientów już dziś deklaruje, że mogłoby przez internet kupić samochód, to salony dealerskie pozostaną kluczowe w procesie sprzedaży. Dlatego koncerny, poza inwestycjami w cyfryzację, muszą także stawiać na jakość obsługi klienta.

Sport

Co trzeci Polak w ogóle nie jest aktywny fizycznie. Statystyki wyglądają najgorzej wśród seniorów i dzieci

Co piąty Polak nie pamięta, kiedy ostatni raz spacerował dłużej niż 10 minut. Co trzeci nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej, a co drugi spędza ponad 5 godzin dziennie w pozycji siedzącej – pokazuje badanie MultiSport Index 2019. Statystyki wyglądają najgorzej wśród seniorów i dzieci – tylko co czwarte dziecko wypełnia zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące minimalnej dawki ruchu dla swojego wieku. Przykład idzie z góry, bo raptem 8 proc. Polaków uprawia sport wspólnie z dzieckiem. Tymczasem aktywność fizyczna to jeden z najlepszych sposobów na pogłębianie rodzinnych relacji – wskazują eksperci.