Newsy

KNF chce spopularyzować III filar. Proponuje ulgi podatkowe dla odkładających na emeryturę

2012-09-18  |  06:50
Mówi:Prof. Lesław Gajek
Funkcja:Zastępca Przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego
  • MP4

    Komisja Nadzoru Finansowego proponuje nową formę oszczędzania na emeryturę. Emerytalne Konta Oszczędnościowe mają zachęcić przyszłych emerytów do odkładania pieniędzy, głównie za pomocą ulgi podatkowych. – To rozwiązanie daje duże efekty mikro i makro, przy niewielkim uszczerbku budżetowym – zapewnia prof. Lesław Gajek, zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.

    Nowy pomysł to – jak informuje prof. Gajek – odpowiedź Komisji Nadzoru Finansowego na sytuację, jaka dziś istnieje w III filarze, czyli brak zainteresowania Polaków oszczędzaniem na emeryturę. Dlatego KNF wypracowuje nową formę, która pomogłaby przyszłym emerytom podjąć decyzję o dobrowolnym odkładaniu na późniejsze lata.

    Chodzi o Emerytalne Konto Oszczędnościowe, które zakłada możliwość uzyskania realnej ulgi podatkowej, tzn. niezapłacenia podatku od dochodów. I to zarówno przy oszczędzaniu, jak i przy wyjmowaniu pieniędzy na emerytury.

     – Jego konstrukcja sprowadza się do tego, że żeby otrzymać zwolnienie podatkowe od wpłaty 50 zł miesięcznie na to konto emerytalne, trzeba najpierw wpłacić 50 złotych, które jest opodatkowane. W efekcie uzyskujemy istotną kwotę 100 zł miesięcznie oszczędności emerytalnych, przy niewielkim uszczerbku podatkowym – mówi Agencji Informacyjnej Newseria prof. Lesław Gajek.

    Projekt przewiduje też sytuację, że na takie konto składkę wpłacałby też dobrowolnie pracodawca. Wtedy mógłby ją zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu i nie uwzględnić jej w podstawie wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne.

    Wypłaty z takiego konta po ukończeniu 60 roku życia nie byłyby opodatkowane.

     – Ten pomysł ma taką zaletę, że daje duże efekty ekonomiczne w skali, zarówno mikro, pojedynczego ubezpieczonego, jak również w skali makro, całego państwa, oszczędności zbiorowych. Z drugiej strony jest tani, z punktu widzenia uszczerbku dla budżetu, uszczerbku z tytułu niezapłacenia części podatku – tłumaczy zastępca przewodniczącego KNF.

    Szacunki Komisji mówią, że roczne wpływy do budżetu będą ok. 170 mln zł mniejsze (pod warunkiem, że w ciągu 10 lat z EKO skorzysta 1 mln osób).

    Zdaniem profesora Lesława Gajka, trzeba w tej chwili o takich rozwiązaniami dyskutować. Sytuacja demograficzna, z jaką mamy do czynienia zmusza nas do poważnego myślenia o zasobach finansowych osób na emeryturze. Nie ma w tym przypadku znaczenia, w jakiej kondycji jest budżet czy gospodarka.

     – Wydaje się, ze zawsze jest trudny czas. Nigdy nie było takich czasów, w których można byłoby powiedzieć, ze jest taka doskonała sytuacja budżetu, gospodarki, żeby wprowadzać tego typu pomysły – mówi prof. Gajek.

    Pomysł KNF będzie teraz dyskutowany w resortach pracy i finansów. Zdaniem przedstawiciela Komisji, powinien zyskać poparcie pierwszej instytucji, ponieważ urzędnicy MPiPS szukają sposobu na uaktywnienie III filara.

     – Ministerstwo Finansów z definicji powinno być bardzo wstrzemięźliwe w stosunku do każdego pomysłu, który sprowadza się do tego, że wpływy podatkowe będą mniejsze. Ale jest kwestia sprawdzenia kosztu i efektu tej operacji. Wydaje mi się, że jesteśmy w stanie przekonywać do tego, że jest to opłacalny pomysł – zapowiada prof. Lesław Gajek.

    Zastępca przewodniczącego KNF przywołuje statystyki, które pokazują, że oszczędzanie dobrowolne na emeryturę stanęło w miejscu albo wręcz zamiera. Nowa forma, jaką jest Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), nie przynosi, jego zdaniem, oczekiwanych rezultatów.

    Po I półroczu na nieco ponad 12 tys. rachunków Polacy zgromadzili 5,5 mln zł. Indywidualne Konto Emerytalne (IKE) to średnio 12 tys. zł. Łącznie na IKE znajduje się 2,8 mld zł. W związku z tym potrzeba nowych pomysłów i szukania możliwości, w jaki sposób uaktywnić Polaków w oszczędzaniu na swoją emeryturę.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Infrastruktura

    Pomorskie stawia na innowacyjną branżę stoczniową. Region chce przyciągać kolejne firmy z tego sektora

    Potencjał sektora stoczniowego w Polsce dynamicznie się rozwija, a firmy działające w tej branży dostają zamówienia na coraz bardziej zaawansowane technologicznie produkty. Na gdańskiej Wyspie Ostrów – dzięki rewitalizacji terenów postoczniowych prowadzonej przez Pomorską Specjalną Strefę Ekonomiczną – powstaje nowoczesna infrastruktura, która ma zachęcać do inwestycji kolejne firmy z sektora morskiego. Powstawanie innowacji w branży napędzane jest także przez programy wsparcia dla start-upów i kształcenie kadr z zakresu automatyzacji i programowania.

    Przemysł

    4,5 mld zł może w tym roku trafić z NCBR do polskich spółek. Firmy muszą spełnić tylko jeden warunek – muszą być innowacyjne

    Wsparcie w wysokości 50 mld zł i ponad 10 tys. umów zawartych z beneficjentami – to bilans 10 lat działalności Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Tylko w tym roku NCBR ma do rozdysponowania kolejne 4,5 mld zł, z czego blisko połowę w ramach konkursu Szybka Ścieżka, która cieszy się największym zainteresowaniem przedsiębiorstw. O granty może się starać w zasadzie każda firma, głównym warunkiem jest jednak innowacyjność projektu i komponent badawczo-rozwojowy.

    Transport

    Przybywa zielonych autobusów w Polsce. W 2018 roku na ulice miast wyjechało 317 autobusów z alternatywnymi napędami

    Sprzedaż ekologicznych autobusów miejskich dynamicznie rośnie. W ubiegłym roku na drogi polskich aglomeracji wyjechało 317 ekoautobusów, w tym 63 elektryki i 200 hybryd. – w połączeniach między miastami udział tych pojazdów jest niewielki, bo trudno je wykorzystywać na dalekich trasach – mówi Bogdan Kurys, wiceprezes firmy Sindbad. Jednak flota autokarów także staje się coraz bardziej ekologiczna. – Potrzeba wymiany sprzętu jest wymuszona, inaczej nie moglibyśmy realizować połączeń międzynarodowych – ocenia Kurys.

    Konsument

    Od lipca program Rodzina 500+ będzie obejmował 6,8 mln dzieci. Nie wpłynął na dzietność, ale ma pozytywny wpływ na gospodarkę

    Statystyki GUS pokazują, że program Rodzina 500+ nie jest skutecznym narzędziem kształtowania polityki demograficznej, ale – jak podkreśla były minister finansów Stanisław Kluza – należy go pozytywnie oceniać w kontekście jego długoterminowego oddziaływania na gospodarkę i kształtowania polityki prorodzinnej państwa. Rodzina 500+ jest programem o charakterze sprawiedliwościowym, redystrybucyjnym i istotnie przekłada się na stabilny i zrównoważony rozwój gospodarczy – uważa ekonomista.