Newsy

Ważą się losy specjalnych stref ekonomicznych. Ministerstwo Gospodarki chce wydłużenia czasu ich działania

2013-01-15  |  06:25
Mówi:Bohdan Wyżnikiewicz
Funkcja:wiceprezes
Firma:Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową
  • MP4

    Specjalne strefy ekonomiczne mają działać do 2026 roku – tak chce Janusz Piechociński, szef resortu gospodarki. O rozporządzeniu w tej sprawie Rada Ministrów ma dyskutować 22 stycznia. Jednak zdaniem Bohdana Wyżnikiewicza z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, SSE zakłócają zasady wolnego rynku i osłabiają konkurencyjność całego kraju. Powinny więc jego zdaniem przestać funkcjonować na preferencyjnych zasadach już za 7 lat. 

     Robienie ze stref ekonomicznych instrumentu polityki gospodarczej nie jest dobrym rozwiązaniem i temu Komisja Europejska się sprzeciwia. Decyduje ona o pomocy publicznej, a jej elementem są właśnie strefy ekonomiczne – mówi Agencji Informacyjnej Newseria dr Bohdan Wyżnikiewicz.

    Do 2020 roku powinny, zgodnie z prawem, przestać funkcjonować wszystkie 14 specjalne strefy ekonomiczne. Sprzeciwiają się temu inwestorzy korzystający z preferencyjnych warunków prowadzenia działalności gospodarczej, jakie dają im SSE. To przede wszystkim dobra infrastruktura, uzbrojenie i wyposażenie terenów inwestycyjnych oraz ulgi podatkowe.

    W Ministerstwie Gospodarki od kilku miesięcy trwają prace nad odpowiednimi zmianami przepisów, tak by strefy mogły dłużej funkcjonować. Były szef resortu Waldemar Pawlak chciał bezterminowego wydłużenia działalności SSE. W pierwszej kolejności przygotowano jednak rozporządzenia, które dają SSE kolejne sześć lat (propozycja zakłada, że termin zostanie wydłużony do 2026 roku).

    Przyjęcie rozporządzeń blokował do tej pory Jacek Rostowski. Według ministra finansów brakowało wystarczających danych, które wyraźnie by potwierdzały, że specjalne strefy ekonomiczne są rzeczywiście opłacalne.

     – To kontrowersyjny pomysł. Z jednej strony SSE są korzystne dla przedsiębiorstw, które tam działają. W ten sposób można przyciągać inwestorów zagranicznych. Ale z drugiej strony jest to wyraźne zaburzenie konkurencji i szans na rynku, dlatego że przedsiębiorstwa ze stref ekonomicznych mają lepsze warunki gospodarowania – płacą niższe podatki, objęte są pomocą publiczną – tłumaczy dr Bohdan Wyżnikiewicz.

    Zdaniem eksperta SSE powinny funkcjonować wyłącznie w tych regionach, gdzie jest wysoki poziom bezrobocia i pod warunkiem, że tego typu inwestycje przyniosą miejsca pracy.

     – Nadmierne dawanie przywilejów w strefach ekonomicznych nie jest wskazane w dłuższej perspektywie czasowej. To zakłóca konkurencję i w rezultacie osłabia konkurencyjność całego kraju. Nowe miejsca pracy są argumentem tylko w regionach objętych wysokim bezrobociem. Takim regionem nie jest województwo śląskie czy też kilka województw, gdzie te strefy zostały zlokalizowane – uważa dr Bohdan Wyżnikiewicz.

    Emilia Chmiel z resoru gospodarki informuje, że Janusz Piechociński podpisał pismo kierujące rozporządzenie o przedłużeniu działalności SSE do 2026 roku na posiedzenie rządu. Odbędzie się ono 22 stycznia.

    KPMG szacuje, że wydłużenie okresu działalności SSE do 2026 roku mogłoby zwiększyć o 16 proc. odsetek inwestorów, którzy byliby zainteresowani działalnością w strefach. Na nowe inwestycje zdecydowałyby się najpewniej firmy z długoterminowym planem rozwoju.

    Czytaj także

    Transmisje online

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Ochrona środowiska

    Obowiązki w zakresie zrównoważonego rozwoju staną się mniej uciążliwe. Będą dotyczyć tylko największych firm

    Na pierwszy ogień deregulacji w Unii Europejskiej poszły przepisy dotyczące sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. Obowiązki w tym zakresie będą, zgodnie z planem KE, się koncentrowały na największych podmiotach, co stanowi duże ułatwienie dla średnich podmiotów i małych firm w łańcuchach dostaw, ale też może zmienić proces dochodzenia do neutralności klimatycznej w UE. Raportowanie wpływu na środowisko rzeczywiście wiąże się z dużym wysiłkiem i kosztami, czego firmy się obawiają, ale z drugiej strony coraz więcej podmiotów widzi w tym cenne narzędzie do analizy i dodatkową wartość.

    Telekomunikacja

    Wykluczenie cyfrowe szczególnie dotyka generacji silver. T-Mobile wystartował z darmowymi kursami z obsługi smartfona

    44 proc. Polaków w 2023 roku posiadało przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe przy średniej unijnej na poziomie 56 proc. – wynika z danych Eurostatu. Dla grupy osób powyżej 55. roku życia odsetek ten wynosi kilkanaście procent. T-Mobile – w ramach projektu „Sieć Pokoleń” – burzy cyfrowe bariery oraz pokazuje, jakie możliwości daje technologia. W tym prowadzi cykl warsztatów stacjonarnych oraz udostępnia kurs online z podstaw obsługi smartfona.

    Konsument

    Spada spożycie alkoholu wśród młodzieży. Coraz mniej nastolatków wskazuje na jego łatwą dostępność

    Alkohol jest najbardziej rozpowszechnioną wśród polskiej młodzieży substancją psychoaktywną, choć jego spożycie przez nastolatków znacznie spadło w ciągu trzech ostatnich dekad. Wciąż spory odsetek 15–16-latków uważa, że alkohol jest dla nich łatwo dostępny, ale o ile w przypadku piwa spadek w tym obszarze jest znaczący, o tyle w przypadku wódki delikatny trend spadkowy został w ostatnim badaniu zahamowany. Dostępność zaczyna się jednak nie w sklepie, ale już w domu. Co piąty rodzic jest w tej kwestii na tyle liberalny, że godzi się na spożywanie alkoholu przez dziecko w swojej obecności.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów

    Szkolenia

    Akademia Newserii

    Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.