Newsy

Pracodawca może dofinansować wakacje pracownika. Niektórzy mają nawet taki obowiązek

2014-08-08  |  06:15

Przed wyjazdem na urlop warto sprawdzić, czy nasz pracodawca dopłaca do wypoczynku pracowników. Wprawdzie obowiązek taki mają jedynie zakłady budżetowe oraz jednostki samorządowe, ale wiele prywatnych spółek także dotuje wyjazdy wakacyjne.

W mniejszych firmach, gdzie liczba pracowników zatrudnionych w przeliczeniu na pełny etat jest mniejsza niż 20, pracodawca może wybrać, czy tworzy Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych, z którego dofinansowuje wypoczynek pracowników, czy robi to z budżetu firmy. W większych przedsiębiorstwach wsparcie urlopowe pracownicy mogą otrzymać wyłącznie ze środków Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Jak wyjaśnia Marta Kosakowska, aplikant adwokacki TGC Corporate Lawyers, główna różnica polega na tym, że świadczenia urlopowe z budżetu firmy otrzymuje każdy z pracowników po spełnieniu określonych przesłanek. Wsparcie z ZFŚS przysługuje tylko niektórym i w różnej wysokości.

Przy tzw. wczasach pod gruszą pracodawca ma obowiązek brać pod uwagę zarówno sytuację życiową, warunki socjalne, materialne, jak i rodzinne pracownika. Nie wszyscy pracownicy są uprawnieni do tego, żeby uzyskać takie świadczenia. Są sytuacje, że w danym roku niektórzy pracownicy ich nie otrzymują, ponieważ mają np. za wysokie dochody, za dobrą sytuację materialną i życiową. Wysokość dofinansowania zależy również od sytuacji pracownika i zasadniczo w odniesieniu do poszczególnych pracowników powinna się różnić – zaznacza Marta Kosakowska w rozmowie z agencją Newseria Biznes.

W obu przypadkach zasadniczo to pracodawca decyduje o wysokości oraz zasadach wypłaty. Ogólne warunki przyznawania świadczeń urlopowych są zawarte w Ustawie o Zakładowym Funduszu Świadczeń Socjalnych. Zgodnie z ustawą jeśli pracodawca nie rezygnuje w ustawowym terminie z wypłaty świadczeń urlopowych i decyduje się na takie wypłaty, przysługują one bez wyjątku każdemu pracownikowi, który idzie na urlop nie krótszy niż 14 dni kalendarzowych z rzędu, ponadto, co istotne, wypłacając świadczenia urlopowe, pracodawca nie ma obowiązku brać pod uwagę sytuacji socjalnej i rodzinnej pracownika.

Zasady wypłat z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych określone są w zakładowym regulaminie.

W spółce powinien obowiązywać regulamin takiego funduszu – mówi Kosakowska. – Powinny być w nim zawarte zapisy, które stanowią o tym, które osoby są uprawnione do uzyskiwania takiego świadczenia, jakie należy spełnić formalności, jakie przedłożyć dokumenty, jaka jest wysokość tego typu świadczenia i co się dzieje, kiedy na przykład pracownik przerwie urlop bądź wykorzysta dofinansowanie na cele niezwiązane z wypoczynkiem.

By rozliczyć świadczenia, w obu przypadkach pracodawca może zażądać od pracownika przedłożenia rachunków za wakacje.

Jeżeli chodzi o świadczenia urlopowe, to zgodnie z ustawą pracodawca ma obowiązek wypłacić pracownikowi świadczenie urlopowe najpóźniej ostatniego dnia przed rozpoczęciem urlopu. Natomiast w przypadku wczasów pod gruszą nie ma takich ustaleń, ale normalne jest, że środki te są po to, by wykorzystać je na urlop, więc powinny być wypłacone na chwilę przed rozpoczęciem urlopu bądź niedługo po jego zakończeniu – mówi ekspertka z TGC Corporate Lawyers.

Warto też pamiętać, że wakacyjne wsparcie może być opodatkowane.

 – Od świadczeń urlopowych odprowadza się podatek. Natomiast w przypadku wczasów pod gruszą do kwoty 380 zł w roku kalendarzowym nie odprowadza się podatku. Pracodawca może jednak wypłacić więcej niż 380 zł i dopiero powyżej tej kwoty odprowadza się podatek – zaznacza Marta Kosakowska.

Jak podkreśla, gdy świadczenie urlopowe przekroczy 1093,93 zł, należy od niego zapłacić też składkę na ZUS. Natomiast w przypadku wczasów pod gruszą finansowanych ze środków ZFŚS składek na ZUS nie odprowadza się wcale.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Farmacja

W czasie pandemii spadła akceptacja dla szczepień przeciwko innym chorobom niż COVID-19. Liczba dzieci niezaszczepionych przeciw odrze wzrosła najmocniej od 20 lat

W Polsce liczba wykonanych szczepień przeciw COVID-19 sięga już prawie 31 mln, przy czym liczba osób zaszczepionych w pełni wynosi prawie 20,3 mln. Średnio co trzeci Polak w wieku od 18 do 65 lat przyznaje, że nie zamierza się zaszczepić, a większości z nich nic nie skłoni do zmiany zdania. Niechęć do szczepień przeciw COVID-19 przełożyła się także na inne szczepionki. WHO wskazuje, że na całym świecie odnotowano największy od dwóch dekad wzrost liczby dzieci niezaszczepionych przeciwko odrze. Eksperci podkreślają, że potrzebna jest edukacja, by ponownie przywrócić zaufanie do szczepień, które przecież pomogły opanować dziesiątki chorób zakaźnych i coraz częściej wykorzystywane są także w profilaktyce nowotworowej. 

Bankowość

Omicron napędza niepewność na rynkach finansowych. Europejskie indeksy są bardziej narażone na jej skutki [DEPESZA]

– Sytuacja na rynkach finansowych przypomina w tej chwili przejażdżkę kolejką górską, co jest głównie efektem pojawienia się nowej mutacji koronawirusa (Omicron) – mówi Michał Milewski, zarządzający funduszami w Generali Investments TFI. Ta wysoka zmienność na rynkach będzie się utrzymywać, dopóki związany z nowym wariantem szum informacyjny będzie nakręcał strach inwestorów. Na wahania notowań bardziej narażone są indeksy europejskie. W USA więcej jest spółek nowej ekonomii, które są odporniejsze na ewentualne lockdowny w gospodarce. Amerykańscy inwestorzy czekają teraz na zaplanowane na połowę grudnia posiedzenie Fed.

Transport

Blisko 10 mln euro trafi na innowacje w obszarze wód śródlądowych i morskich. W styczniu rusza nowy nabór do konkursu dla małych i średnich firm

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w okresie luty–marzec 2022 roku planuje przeprowadzić nabór do konkursu „Innowacje w obszarze wód śródlądowych lub morskich”. O dofinansowanie w ramach Norweskiego Mechanizmu Finansowego w wysokości do 2 mln euro będą mogły się starać mikro-, małe i średnie firmy. – Chodzi o przedsiębiorców działających nad morzem, na jeziorach, rzekach, ale nie rybaków. Mamy na myśli działalność związaną z turystyką, oczyszczaniem wód, dbaniem o ochronę środowiska w obszarze wodnym – wymienia Monika Karwat-Bury z PARP. Do  rozdysponowania będzie ok. 10 mln euro.

Konsument

Codziennie w Polsce używa się 3 mln plastikowych słomek. Robione ze słomy mogą być dla nich ekologiczną alternatywą

Idea zero waste oraz unijny zakaz wprowadzania m.in. jednorazowych, plastikowych rurek do napojów do obrotu skłoniły rynek do szukania alternatyw. Jedną z propozycji oferuje przedsiębiorstwo społeczne z Siemianowic Śląskich Eco Value, które wytwarza rurki ze słomy żytniej. Biosłomki są bardziej wytrzymałe niż te z papieru. Firma miesięcznie wytwarza ich ok. 1,7 mln sztuk, łącząc produkcję proekologiczną z misją społeczną. Zatrudnia bowiem przy produkcji osoby z niepełnosprawnościami.