Newsy

Prezydent Łodzi: Wbrew danym GUS Łódź się zaludnia. Szczególnie przybywa nam młodych osób

2024-05-23  |  06:25

Lepsza infrastruktura i mieszkania na wynajem to kluczowe zagadnienia, które znajdują się wśród priorytetów na najbliższe lata. Prezydent Łodzi zapowiada inwestycje i wchodzi w polemikę z danymi GUS, które wskazują, że położone w centrum Polski miasto dramatycznie się wyludnia. Hanna Zdanowska powołuje się na liczby, które sugerują odwrotny trend. 

Łódź to według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) czwarte miasto w Polsce, choć jeszcze nie tak dawno zajmowało pozycję wicelidera wśród polskich miast. Pod względem populacji ustępowało jedynie Warszawie. W ostatnich latach Łódź wypadła z podium po tym, jak została prześcignięta przez Kraków i Wrocław. Według GUS obecnie zamieszkuje ją 652 tys. mieszkańców. Z tymi danymi nie zgadza się jednak prezydent tego miasta. 

– Dane, które pozyskujemy z GUS-u, nie są wiarygodne. Otrzymaliśmy po wielu latach dane z urzędu skarbowego i okazuje, że w ciągu tylko i wyłącznie roku przybyło nam 90 tys. podatników. To świadczy, że miasto się nie wyludnia, wprost przeciwnie, zaludnia się – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.

Siłą miasta są m.in. uczelnie wyższe, które przyciągają do Łodzi studentów niemal z całego kraju i z zagranicy. Część z nich pozostaje w mieście lub na terenie aglomeracji. Na negatywne statystyki może wpływać także fakt, że prawo nie wymaga już meldowania się w konkretnym miejscu zamieszkania. 

– Młodych ludzi przybywa nam bardzo szybko i to widzimy, bo robimy badania i faktycznie to są młodzi w wieku 18–32 lata. Mamy saldo migracyjne i to zdecydowanie bardzo duże. To są również kwestie obrazowe, jak na przykład zlecamy telefoniom komórkowym liczbę logujących się telefonów, ona pokazuje, że w Łodzi nie ma 670 czy 680 tys. mieszkańców, ale tych telefonów loguje się od 850 do 900 tys. Jeżeli nawet weźmiemy, że ktoś ma jeden telefon, ktoś ma dwa, ale z kolei niemowlęta nie mają tych telefonów, to pokazuje, że rzeczywistość jest trochę inna, GUS nie nadąża – ocenia Hanna Zdanowska.

Za wyższą liczbą mieszkańców w porównaniu do oficjalnych statystyk przemawia także fakt, że w mieście brakuje szkół i przedszkoli. 

Atutem Łodzi jest m.in. położenie geograficzne. Na terenie jej aglomeracji krzyżują się główne polskie autostrady A2 łącząca Warszawę z Wielkopolską i Niemcami oraz przebiegająca na osi północ–południe autostrada A1 będąca łącznikiem Trójmiasta z Górnym Śląskiem oraz Czechami. Nie oznacza to jednak, że miasto nie potrzebuje inwestycji infrastrukturalnych. Wręcz przeciwnie. 

– Łódź mierzy się przede wszystkim z kwestiami infrastrukturalnymi, mimo że od ładnych paru lat zmieniamy infrastrukturę, to jednak zapotrzebowania są olbrzymie, dlatego obiecałam przede wszystkim łodzianom proste drogi, to jest jeden z priorytetów – wymienia prezydent miasta.

Niestety na ten cel próżno szukać pieniędzy w Krajowym Planie Odbudowy (KPO). W obecnej perspektywie budżetowej Bruksela przesunęła akcenty w obszarze inwestycji, które można realizować za pieniądze unijne. Taka sytuacja nieco komplikuje wyzwanie, jakim jest np. poprawa stanu dróg miejskich.

– Środki z KPO są dla nas dużym potencjalnym zastrzykiem, diabeł tkwi w szczegółach, problem jest innej natury, środki z KPO są dedykowane tylko na określone cele, one mają swoją fiszkę, na jakie cele mogą być wydane. My potrzebujemy na pewno środków na infrastrukturę i nie pozyskamy ich z KPO, bo niestety takich środków bezpośrednio na infrastrukturę drogową nie ma – mówi Hanna Zdanowska. To oznacza, że Łódź musi szukać pieniędzy na te cele w innych źródłach.

Drugim priorytetem dla władz Łodzi jest mieszkalnictwo. Zauważalnym problemem, szczególnie wśród młodego pokolenia, jest tzw. luka kredytowa, czyli problemy ze zdolnością kredytową oraz zebraniem potrzebnego wkładu własnego. 

– Chcemy budować i zaczynamy budować i lokale, mieszkania komunalne, ale również mieszkania o niższym czynszu niż ten rynkowy, w których będą mogli skorzystać z możliwości zamieszkania właśnie te osoby, których nie stać na zakup mieszkania, a są już ponad możliwością otrzymania wsparcia w postaci mieszkania komunalnego, dlatego to jest drugi priorytet – mówi prezydent Łodzi.

Miasto deklaruje, że ma gotowe projekty budowlane i czeka na konieczne pozwolenia. Inwestorami w tym przypadku będą miejskie spółki czy Widzewskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Władze samorządowe w tym przypadku są otwarte na różne kooperatywy. 

Trzecim priorytetem prezydent jest zrównoważony rozwój, określany w mieście za pomocą hasła „Błękitno-Zielona Łódź”. Chodzi o wydobycie części ukrytych przed laty w betonowych kanałach rzek, których jest ponad 20. 

– Równolegle będą szły dalsze zmiany związane z rewitalizacją Śródmieścia, ale do tego już się przyzwyczailiśmy, to jest oczywistość i to idzie swoim tempem – mówi prezydent Zdanowska. 

Hanna Zdanowska pełni funkcję prezydent Łodzi od 2010 roku. Z wykształcenia jest inżynierem środowiska. W 2007 roku została wybrana posłanką na Sejm z list Platformy Obywatelskiej. Trzy lata później zwyciężyła w wyborach na prezydenta miasta Łodzi, stając się pierwszą kobietą sprawującą ten urząd. Wybory były następstwem odwołania w referendum jej poprzednika Jerzego Kropiwnickiego. W wyborach 7 kwietnia 2024 roku została wybrana na czwartą kadencję. Rozstrzygnięcie nastąpiło już w pierwszej turze, w której Zdanowska zdobyła 59,3 proc. głosów. 

Łódź jest miastem o średniowiecznym rodowodzie. Przez wiele lat rozwijała się w cieniu większych ośrodków jak Łęczyca czy Sieradz. Prawa miejskie otrzymała w 1423 roku w Przedborzu (obecnie województwo łódzkie). Na dynamiczny rozwój miasto musiało poczekać aż do XIX-wiecznej rewolucji przemysłowej. Łódź stała się wówczas prężnym ośrodkiem gospodarczym w zaborze rosyjskim. Kiedy w 1918 roku Polska odzyskała niepodległość, miasto było drugim pod względem mieszkańców miastem II RP. W okresie PRL oprócz przemysłu (głównie włókienniczego) Łódź stała się prężnym ośrodkiem naukowym i kulturalnym (największy ośrodek produkcji filmowej). 

Po upadku PRL miasto zmagało się z problemami związanymi z transformacją. W latach 90. upadła większość zakładów przemysłowych, głównie włókienniczych. Zanotowano gwałtowny wzrost bezrobocia. Poprawa sytuacji nastąpiła dopiero w kolejnych dekadach, szczególnie po wejściu Polski do Unii Europejskiej. 

 

 

 

 

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Edukacja

Sztuczna inteligencja rewolucjonizuje edukację. Rynek takich rozwiązań będzie rósł w tempie prawie 40 proc. rocznie

Sztuczna inteligencja otwiera nowe horyzonty dla procesu nauczania i uczenia się, rewolucjonizując sektor edukacji. Z badań wynika, że z aplikacji bazujących na AI już w tej chwili korzysta duża grupa uczniów i studentów, jak i nauczycieli, a na rynku pojawia się coraz więcej takich narzędzi. Jak szacuje Grand View Research, do 2030 roku wartość globalnego rynku sztucznej inteligencji w edukacji będzie rosła średniorocznie o blisko 37 proc., przy czym duża część tego rynku będzie zdominowana przez platformy edukacyjne. – Dzięki AI nauczanie staje się bardziej spersonalizowane i interaktywne – mówi Jeff Maggioncalda, dyrektor generalny międzynarodowej platformy edukacyjnej Coursera.

Ochrona środowiska

Branża chemiczna w Europie na zakręcie. Konkurencja z Azji i Europejski Zielony Ład wymuszają inwestycje w innowacje

Sektor chemiczny w Polsce i Europie stoi przed szeregiem wyzwań, z których największym jest obecnie konkurencja ze strony rynku azjatyckiego, przede wszystkim tańszych produktów z Chin. Na to nakłada się też znaczący wzrost kosztów produkcji, spowodowany wyższymi cenami energii i surowców, oraz obciążenia wynikające z regulacji UE nastawionych na neutralność klimatyczną w 2050 roku. Kluczem do utrzymania konkurencyjności branży są inwestycje w badania, innowacje i nowe technologie, które pozwalają jej z większą elastycznością reagować na trudne warunki, a przy tym lepiej odpowiadają na wyzwania związane ze zrównoważonym rozwojem.

Farmacja

Trwają prace nad zmianami w programie szczepień przeciwko HPV. Na razie zaszczepiła się jedna piąta uprawnionych nastolatków

W ciągu pierwszego roku działania programu bezpłatnych szczepień przeciwko wirusowi HPV dla 12- i 13-latków zaszczepiono tylko ok. 20 proc. uprawnionych. Eksperci wskazują na wiele różnych możliwości poprawy niepokojących statystyk. Pierwszym z nich jest edukacja dzieci i dorosłych na temat roli szczepień oraz zagrożeń, jakie wiążą się z zakażeniem HPV, wirusem odpowiadającym m.in. za nowotwory szyjki macicy, odbytu, krtani czy jamy ustnej. Kolejnym pomysłem jest zwiększenie liczby placówek z dostępnymi szczepieniami o kolejne POZ-y, ale też szkoły. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że pracuje nad niezbędnymi zmianami.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.