Newsy

Obrót energią będzie możliwy tylko przez giełdę. Rząd chce wprowadzić zmiany stabilizujące ceny dla przemysłu

2018-08-17  |  06:30

Ministerstwo Energii chce, żeby już we wrześniu zostały uchwalone zmiany, które podniosą obligo giełdowe na handel energią z obecnych 30 proc. do poziomu 100 proc. Projekt zmian w przepisach właśnie trafił do konsultacji publicznych i ma być rozpatrywany na pierwszym, powakacyjnym posiedzeniu Sejmu. Propozycja resortu ma ustabilizować ceny energii dla odbiorców przemysłowych, bo w ostatnich miesiącach podlegały one dużym wahaniom.

– Jesteśmy w trakcie przygotowywania zmian prawnych, które wprowadzą stuprocentowe obligo giełdowe, czyli nie będzie już możliwości obrotu pozagiełdowego. Mam nadzieję, że do końca września te zmiany zostaną uchwalone. Prawo nie działa wstecz, ale już od tego momentu cała sprzedaż energii elektrycznej będzie się odbywała poprzez giełdę. Jestem przekonany, że to także spowoduje uspokojenie huśtawek cenowych, jeśli chodzi o energię dla przemysłu, bo ceny energii dla gospodarstw domowych nie ulegają żadnej zmianie – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Obligo giełdowe, czyli obowiązek sprzedaży energii elektrycznej poprzez giełdę, od stycznia br. wynosi 30 proc. (w 2017 roku wynosiło 15 proc.). W ubiegłym miesiącu resort energii podał, że pracuje nad zmianami, które mają podnieść obligo giełdowe do 100 proc., wyłączywszy energię wytworzoną w kogeneracji i OZE. Resort liczy na to, że zmiany zostaną uchwalone do końca przyszłego miesiąca – minister energii zwrócił się już do Marszałka Sejmu z wnioskiem, aby projekt był rozpatrywany na pierwszym wrześniowym posiedzeniu Sejmu.

W lipcu minister Krzysztof Tchórzewski zaapelował także do przedsiębiorstw energetycznych o to, aby od 1 sierpnia prowadziły obrót energią wyłącznie w oparciu o rynek giełdowy. Resort uzasadnia, że podniesienie obliga giełdowego wpłynie na ustabilizowanie cen energii elektrycznej na rynku hurtowym i zapobiegnie ich wzrostom w przyszłym roku.

– Mamy taką sytuację w obrocie energią elektryczną, że znaczna część transakcji handlowych jest podejmowana poza parkietem. Zakłóca to obraz rzeczywistych cen, a na parkiecie, który staje się płytki, daje niestety pewną podstawę do manipulacji cenami – mówi Krzysztof Tchórzewski.

– Obecnie dochodzi do sytuacji, w których pionowo zintegrowane grupy energetyczne mogą handlować energią pomiędzy podmiotami wewnątrz swojej struktury, co skutkuje faktem, że znaczna część energii omija główny rynek giełdowy. Podwyższenie obliga ma na celu zwiększenie płynności i przewidywalności na rynku energii elektrycznej. Proponowane rozwiązanie jest niezbędne do uzyskania pełnej transparentności hurtowego rynku energii elektrycznej oraz uzyskania oczekiwanych efektów – podkreślono w uzasadnieniu proponowanych zmian.

Projekt nowelizacji ustawy w ubiegłym tygodniu trafił do konsultacji publicznych.

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.