Newsy

Telemetria może zrewolucjonizować stawki ubezpieczeń OC. Kierowcy będą premiowani za bezpieczny styl jazdy

2017-07-05  |  06:45

Jeżeli właściciel auta prowadzi bezpiecznie, może otrzymać tańszą stawkę OC. Informacje o stylu jazdy nie będą jednak deklarowane przez kierowcę, a zbierane przez specjalne systemy telemetryczne i analizowane przez odpowiednie aplikacje. Telemetria znajduje coraz powszechniejsze zastosowanie w transporcie i w branży ubezpieczeń. Jej przedstawiciele oceniają, że systemy telemetryczne w ciągu kilku najbliższych lat zrewolucjonizują rynek polis komunikacyjnych i poprawią bezpieczeństwo na drogach. 

Telemetria znajdzie zastosowanie w ubezpieczeniach samochodów. Ubezpieczyciele i firmy takie jak nasza będą analizować styl jazdy kierowców i na podstawie tego oferować im lepsze stawki ubezpieczeniowe. Rynki zachodnioeuropejskie już teraz są w tej kwestii bardziej rozwinięte, a użytkownicy indywidualni mają założoną telemetrię w pojazdach. Są z niej rozliczani, dzięki czemu dostają lepsze stawki i mogą się cieszyć tańszymi kosztami obsługi własnych pojazdów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Kamil Jakacki z firmy Cartrack, specjalizującej się w systemach monitoringu samochodowego i zarządzania flotą.

Telemetria oznacza w uproszczeniu zdalny pomiar na odległość. Jednym z jej głównych zastosowań jest analiza danych dotyczących pojazdu i stylu jazdy kierowcy. System telemetryczny gromadzi m.in. informacje dotyczące prędkości, hamowania i płynności jazdy. Na tej podstawie można ocenić, czy kierowca prowadzi auto bezpiecznie i nie ma skłonności do brawury.

Branża ubezpieczeniowa ocenia, że telemetria pozwoli w przyszłości zrewolucjonizować stawki w ubezpieczeniach OC (które w ciągu ostatniego roku wzrosły o kilkadziesiąt procent).

– Systemy telemetryczne pobierają dane o pojeździe i w trybie ciągłym, za pomocą oprogramowania, przesyłają je na różnego rodzaju aplikacje służące między innymi do analizy zachowania kierowców na drogach. Samo przesyłanie danych nie ma znaczenia dla użytkownika końcowego. Najważniejsze jest to, jakie dane płyną, jak są przetwarzane i co one nam mówią. Głównymi parametrami, które mierzymy, są prędkość samochodu i styl jazdy kierowcy – na podstawie danych o przyspieszeniu, hamowaniu, nagłym zakręcaniu oraz o tym, czy na przykład zapina pasy bezpieczeństwa – wylicza Kamil Jakacki.

Jako pierwszy na polskim rynku telemetrię wprowadził Link4, który w ubiegłym roku zaoferował części kierowców niższe stawki ubezpieczenia OC jako efekt ich bezpiecznego stylu jazdy. Specjalna aplikacja gromadzi dane i statystyki dotyczące pojazdu i kierowcy, a następnie udostępnia je ubezpieczycielowi. Na ich podstawie oceniany jest styl jazdy, a właściciel samochodu może otrzymać lepszą ofertę OC. 

Dane te można wykorzystywać także do poprawy bezpieczeństwa na drogach.

– Telemetria odciążyła nas od analizy danych z różnych źródeł za pomocą manualnych technologii. Teraz mamy zautomatyzowane i wysyłane na bieżąco dane, które możemy analizować i przekazywać użytkownikom, chociażby przy takich zdarzeniach jak ponadprzeciętne przekroczenie prędkości i automatyczny alert do kierowcy, aby tę prędkość zmniejszył. Działamy na bezpieczeństwo aktywnie, w czasie rzeczywistym – mówi Kamil Jakacki.

System umożliwia poinformowanie kierowcy, że przekroczył dozwoloną prędkość albo wskazanie mu błędów, które popełnia w trakcie prowadzenia auta. Dzięki temu może on udoskonalić swój styl jazdy.

Zdaniem Kamila Jakackiego telemetria z powodzeniem sprawdzi się również w biznesie. Przedsiębiorstwa z branży logistycznej i transportowej oraz firmy, które udostępniają swoim pracownikom służbowe samochody będą mogły na bieżąco śledzić, w jaki sposób są one eksploatowane.

– Osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w danej organizacji, która korzysta z pojazdów służbowych, mogą analizować te parametry i wyciągać z nich wnioski – wskazuje Kamil Jakacki. 

Szacuje się, że po polskich drogach porusza się ok. 2 mln służbowych aut. Odpowiednie działania firm mogłyby więc znacznie poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego. Dla firm ma to również znaczenie kosztowe – bezpieczniejszy styl jazdy kierowców może skutkować niższymi kosztami ubezpieczenia floty.

Na pozytywne aspekty wykorzystania telemetrii, a także na konieczność edukowania kierowców chcą zwrócić uwagę inicjatorzy projektu „Odpowiedzialni na drodze”, firma Cartrack, DuPont i Akademia Bezpiecznej Jazdy.

Czytaj także

Kalendarium

Bankowość

J. Kwieciński: Firmy mogą liczyć na większe wsparcie z następnego budżetu UE. Priorytetem będzie finansowanie prac badawczo-rozwojowych

Wspieranie innowacyjności polskich firm poprzez finansowanie prac badawczo-rozwojowych jest priorytetem w polityce spójności w tej perspektywie finansowej – mówi minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. W przyszłej perspektywie środków na ten cel ma być jeszcze więcej. Dzięki unijnym środkom Polska nadrabia dystans dzielący ją od najbogatszych gospodarek Europy. Za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, który wdraża instrumenty finansowe z obecnej perspektywy unijnej, do polskich firm trafiają znaczące sumy z Unii Europejskiej, m.in. na rozwój innowacji. Wartość innowacyjnych projektów inwestycyjnych, które otrzymają dofinansowanie z BGK, to ponad 13 mld zł.

Bankowość

J. Kwieciński: Firmy mogą liczyć na większe wsparcie z następnego budżetu UE. Priorytetem będzie finansowanie prac badawczo-rozwojowych

Wspieranie innowacyjności polskich firm poprzez finansowanie prac badawczo-rozwojowych jest priorytetem w polityce spójności w tej perspektywie finansowej – mówi minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. W przyszłej perspektywie środków na ten cel ma być jeszcze więcej. Dzięki unijnym środkom Polska nadrabia dystans dzielący ją od najbogatszych gospodarek Europy. Za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, który wdraża instrumenty finansowe z obecnej perspektywy unijnej, do polskich firm trafiają znaczące sumy z Unii Europejskiej, m.in. na rozwój innowacji. Wartość innowacyjnych projektów inwestycyjnych, które otrzymają dofinansowanie z BGK, to ponad 13 mld zł.

Transport

GDDKiA zlikwiduje przed wakacjami nieczynny punkt poboru opłat na A2. Bez dotkliwych strat dla kasy państwa

Jeszcze przed sezonem wakacyjnym zostanie zlikwidowany uciążliwy dla kierowców, nieczynny punkt poboru opłat na pruszkowskim węźle autostrady A2. Dzięki temu kierowcy będą mieć do dyspozycji po dwa pasy ruchu w każdym kierunku i nie będą zmuszeni zwalniać – zapowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Wpływy z przejazdu samochodów do 3,5 tony nie będą na tym odcinku wpływać do kasy państwa, ale nie spowoduje to większych strat dla budżetu, bo i tak 70–80 proc. wpływów z systemu poboru do państwowej kasy opłat generują pojazdy ciężkie.

Regionalne - Dolnośląskie

Pod Wrocławiem rozpoczął działalność zakład do przeglądu i naprawy silników samolotowych m.in. Lufthansy. Inwestycja warta jest 1 mld zł

Powstający za miliard złotych zakład XEOS w Środzie Śląskiej, gdzie do przeglądu i naprawy trafiają najnowocześniejsze silniki wykorzystywane m.in. w samolotach Lufthansy, rozpoczął już działalność. Właśnie rusza drugi etap inwestycji – budowa specjalistycznej komory do testowania silników samolotowych. Taki element ma na wyposażeniu tylko kilka zakładów na świecie. Jednocześnie firma cały czas rekrutuje pracowników, których docelowo ma być ponad 600.