Newsy

Trwają intensywne przygotowania do polskiej misji na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Siedem eksperymentów jest już w trakcie budowy

2024-05-20  |  06:20

Wykorzystanie sztucznej inteligencji w kosmosie, wpływ długotrwałego pobytu w kosmosie na zdrowie psychiczne, ale też na układ odpornościowy – to niektóre z obszarów eksperymentów, które zostaną przeprowadzone w warunkach mikrograwitacji podczas pierwszej polskiej misji na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W ubiegłym tygodniu Europejska Agencja Kosmiczna podpisała siedem kontraktów na ich realizację z polskimi instytucjami i firmami. – Ta lista będzie się wydłużać i mam nadzieję, że wszystkie wybrane 18 projektów poleci na stację kosmiczną – mówi Sławosz Uznański, astronauta, który będzie przeprowadzać te eksperymenty na orbicie.

Wstępnie misja naukowo-technologiczna z udziałem polskiego astronauty i polskich eksperymentów została zaplanowana na jesień 2024 roku, choć ten termin może zostać przesunięty. Na razie nie ma w tej sprawie oficjalnej informacji. Od kilku miesięcy trwają intensywne przygotowania do misji.

– Zacząłem przygotowania do misji na Międzynarodową Stację Kosmiczną już w zeszłym roku i zmieniłem organizację, w której pracowałem – z Genewy na Kolonię, z CERN-u na Europejską Agencję Kosmiczną. Mam część szkolenia teoretycznego m.in. z tego, jak działa stacja, jak działa rakieta SpaceX, jak działa kapsuła Dragon. W ubiegłym miesiącu miałem też dużą część praktyczną przygotowania do lotów parabolicznych, czyli pierwszego doświadczenia w stanie mikrograwitacji. Trenowałem również w basenie w Europejskim Centrum Astronautów w Kolonii w Niemczech, żeby się przygotować do pewnych scenariuszy operacyjnych, które mogą mnie czekać w przestrzeni kosmicznej – mówi agencji Newseria Biznes dr Sławosz Uznański, naukowiec i astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Jak podkreśla, dużą część przygotowań stanowią szkolenia naukowe z różnych dziedzin, m.in. medycyny, fizjologii, biotechnologii, nauki o klimacie, ale też inżynierii elektronicznej, mechanicznej, informatycznej.

– Kluczowe jest budowanie wiedzy z różnych dziedzin nauki. Astronauci wykonują eksperymenty z całego wachlarza różnego rodzaju nauk – o człowieku, środowisku czy inżynierii – mówi badacz. – Na pewno istotną częścią jest możliwość asymilowania dużej ilości informacji, również oczywiście trening dosyć obciążający czasowo i fizycznie, a także z dużą ilością podróży. Jest to bardzo kompleksowa praca.

14 maja br. Europejska Agencja Kosmiczna podpisała z polskimi firmami i instytucjami naukowymi siedem kontraktów na realizację eksperymentów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Będą one dotyczyć m.in. badania wpływu długotrwałego pobytu w kosmosie na zdrowie psychiczne człowieka, na jego mikrobiom jelitowy oraz na układ odpornościowy. Planowany jest także projekt demonstrujący działanie zaawansowanych jednostek AI w warunkach niskiej grawitacji oraz projekt monitorujący poziom hałasu na ISS. Naukowcy zbadają także wykorzystanie mikroglonów do adaptacji w warunkach kosmicznych oraz przeżywalność zmodyfikowanych genetycznie drożdży w warunkach mikrograwitacji.

– Europejska Agencja Kosmiczna otworzyła nabór na eksperymenty na ISS w ramach polskiej misji w sierpniu zeszłego roku i mieliśmy bardzo duże zainteresowanie. Z polskiego sektora naukowego i sektora prywatnego, komercyjnego napłynęło 66 propozycji, z których 18 zostało wybranych do implementacji. Właśnie zostało ogłoszonych pierwszych siedem z nich, na które podpisano kontakty i które są już przygotowane do tego, żeby polecieć na misję kosmiczną. Jednak ta lista będzie się wydłużać, tych eksperymentów będzie więcej. Mam nadzieję, że wszystkich 18 projektów zdąży się zbudować, przekwalifikować i zostać wysłanych na przylądek Canaveral, po czym polecą na stację kosmiczną i będę miał okazję zobaczyć je wszystkie na orbicie – mówi astronauta ESA.

Wśród podmiotów przygotowujących eksperymenty są: konsorcjum trzech uczelni – Uniwersytetu Szczecińskiego, Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu i Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, Wojskowa Akademia Techniczna, Politechnika Śląska, Svantek i Extremo Technologies. Podpisanie kontraktów poprzedził kilkumiesięczny proces, podczas którego ESA we współpracy z MRiT i POLSA dokonała oceny wykonalności oraz bezpieczeństwa zgłoszonych eksperymentów. Po wstępnej kwalifikacji wybrane zespoły intensywnie pracowały nad przygotowaniem pełnej dokumentacji eksperymentów, aby zagwarantować ich wykonalność w wymaganym terminie realizacji misji.

Polska misja na Międzynarodową Stację Kosmiczną jest budowana po raz pierwszy. Jak ocenia ekspert, to dla rodzimego sektora kosmicznego niespotykana dotąd szansa na udział w badaniach na orbicie okołoziemskiej.

– Misja kosmiczna przynosi wymierne korzyści w postaci zwrotu technologicznego. Polski przemysł i instytuty naukowe mogą dzięki temu nabyć doświadczenie i zdobyć technologię sprawdzoną w warunkach panujących na stacji kosmicznej. To pozwoli później polskim firmom oferować tę technologię na arenie międzynarodowej jako komercyjne rozwiązanie – mówi dr Sławosz Uznański.

Pierwsza polska misja na ISS będzie możliwa dzięki porozumieniu podpisanemu przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii z Europejską Agencją Kosmiczną. Ma ona otworzyć nowe możliwości dla rozwoju polskiej nauki i technologii kosmicznych, ponieważ realizacja eksperymentów w warunkach mikrograwitacji zwiększy konkurencyjność tych badań i przyspieszy komercjalizację ich wyników.

– Przemysł kosmiczny jest dziś bardzo intratnym biznesem. Technologia i infrastruktura kosmiczna są jednym z pięciu światowych priorytetów ekonomicznych i to właśnie w tym kierunku będą się rozwijały gospodarki przyszłości. Mam nadzieję, że Polska stanie się na tej arenie znaczącym graczem, właśnie po to, żeby nasz sektor kosmiczny wspierał krajową gospodarkę – mówi naukowiec. – Mamy w Polsce ogromny potencjał ludzki, mamy uzdolnionych młodych ludzi m.in. w automatyce, robotyce, informatyce i wyprzedzamy pod tym względem inne kraje zachodnie. Mamy też potencjał budowania technologii i nauki w różnych dziedzinach. Dziś ten potencjał nie jest jeszcze w pełni wykorzystywany. W tej chwili mamy pierwsze finansowanie, budowanie rynku i mam nadzieję, że to się przekuje na rzeczywistą polską ekspertyzę w pewnych dziedzinach technologicznych, które w przyszłości mogą być kluczowe.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Finanse

Polskie samorządy zaczynają wydatkować pieniądze z KPO. Obawiają się, że nie wystarczy im na to czasu

– Środki z KPO i pieniądze z nowego unijnego budżetu, których wydatkowanie też się w tym momencie rozpoczyna, to może być dla nas ostatnia szansa na pozyskanie tak dużych zewnętrznych funduszy – mówi Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu. Jak wskazuje, polskie samorządy mają już na starcie duże opóźnienia w wydatkowaniu środków z Krajowego Planu Odbudowy, dlatego problemem może być czas na to przeznaczony, który upływa w 2026 roku. – Jako samorząd oczekujemy przede wszystkim bardzo szybkich konkursów i programów. Oczekujemy również przesunięcia choćby części środków z części pożyczkowej na część dotacyjną albo deklaracji rządu, że być może te pożyczki zostaną jednak częściowo umorzone. Bez tego będzie nam ciężko – podkreśla prezydentka Sopotu.

Transport

Prezes CPK: Czekamy na decyzję kierunkową rządu. Od 1 lipca spółka przechodzi pod nadzór Ministerstwa Infrastruktury

– Chcielibyśmy uzyskać w możliwie jak najkrótszym terminie informacje ze strony rządu o tym, czy i w jakim zakresie ta inwestycja będzie realizowana, na jakie wsparcie możemy liczyć – mówi Filip Czernicki, prezes zarządu Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jak podkreśla, ze względu na ogromną skalę inwestycji i nakłady na nią potrzebne spółka potrzebuje jasnych, dobrze określonych priorytetów. Prezes CPK spodziewa się, że ogłoszenie nastąpi w najbliższych dniach, najpóźniej do końca czerwca. Zbiegnie się to ze zmianami formalnymi w kontekście nadzoru.

Ochrona środowiska

Polska wciąż w unijnym ogonie pod względem rozwoju sektora biogazu. Nie pomogła specustawa, barierą pozostają wysokie koszty

Potencjał produkcyjny polskiego rolnictwa jest jednym z największych w Europie, ale wciąż nie przekłada się to na rozwój sektora biogazu. W rejestrze prowadzonym przez KOWR figuruje w tej chwili zaledwie 167 instalacji biogazowych o łącznej mocy zainstalowanej nieco ponad 156 MW. Pod tym względem Polsce wciąż daleko m.in. do sąsiednich Czech, a do poprawy sytuacji jak na razie nie przyczyniła się nawet wprowadzona w ubiegłym roku specustawa. Barierą pozostają m.in. wysokie koszty. Eksperci wskazują na pilną potrzebę stworzenia impulsów dla rozwoju tego sektora, ponieważ biogazownie odpowiadają na cały szereg problemów związanych nie tylko z transformacją energetyczną.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.