Newsy

Unijne limity dwutlenku węgla dotyczą także segmentu samochodów sportowych. Elektryki i hybrydy zapewnią niższą emisję, a przy tym coraz lepsze osiągi

2019-10-11  |  06:25

Samochody sportowe, które kiedyś miały wielkie silniki, ogromne turbodoładowanie i mogły palić 30–40 litrów benzyny, dziś stają się bardziej ekologiczne. Coraz częściej dołącza się do nich komponent elektryczny – mówi Stanisław Dojs, PR manager Volvo Car Poland. Elektryfikację wymuszają planowane od 2020 roku w całej Unii Europejskiej limity emisji dwutlenku węgla dla samochodów osobowych. Cały rynek motoryzacyjny przygotowuje się już do nowych restrykcji, modyfikując gamę modelową. Volvo zaprezentowało właśnie w Polsce swoją najnowszą, sportową limuzynę, która wpisuje się w ten trend.

– Unia Europejska wprowadza nowe regulacje dotyczące emisji dwutlenku węgla w branży samochodów osobowych. Volvo do tej zmiany przygotowuje się od dawna. W tej chwili już na całym rynku widzimy wysyp samochodów elektrycznych, hybrydowych i hybryd typu plug-in. Naturalną konsekwencją tego jest fakt, że elektryfikacja dotyka nie tylko samochodów masowych, które służą do przemieszczania się z punktu A do punktu B, lecz także aut sportowych –mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Stanisław Dojs, PR Manager Volvo Car Poland.

Od 2020 roku w Unii Europejskiej zaczną obowiązywać nowe normy emisji dwutlenku węgla dla samochodów osobowych – limit będzie wynosić 95 gramów dwutlenku węgla na przejechany kilometr. Większość producentów przygotowuje się do nowych restrykcji, dołączając do gamy modelowej samochody hybrydowe i elektryczne. Wśród samochodów osobowych są także samochody sportowe, których restrykcje także będą dotyczyć.

Najnowsza premiera Volvo – sportowa limuzyna Volvo S60 T8 Polestar Engineered, która zadebiutowała właśnie na rynku polskim, wpisuje się w nowy trend.

– Ten model ma być odpowiedzią na pytanie, jak skonstruować samochód, który będzie szybki, dynamiczny, a jednocześnie zmieści się w coraz surowszych normach ekologicznych. S60 T8 powstała na bazie zwykłej S60, która jest pierwszym samochodem Volvo produkowanym bez wersji diesla – mówi Stanisław Dojs.

– Volvo S60 Polestar Engineered to usportowiona wersja naszego najnowszego sedana. Samochód z jednej strony ma sportowy charakter, a wiele detali jest w nim podporządkowanych sportowej jeździe i osiągom. Natomiast z drugiej strony jest to hybryda, która idealnie wpisuje się w trend elektryfikacji samochodów. Linia Polestar Engineered pokazuje, jak będzie wyglądał świat motoryzacji według Volvo. Cała motoryzacja zmierza w kierunku elektryfikacji i jesteśmy tego przykładem – dodaje Kamil Sokołowski z Volvo Car Poland.

Volvo S60 T8 Polestar Engineered przyspiesza do setki w 4,4 sekundy – co oznacza, że jest to najbardziej dynamiczny samochód, jaki Volvo wyprodukowało seryjnie. W trybie bezemisyjnym na jednym ładowaniu baterii może przejechać około 40 kilometrów, nie emitując przy tym żadnych spalin. Taki zasięg zdaniem producenta w pełni wystarczy, aby na co dzień móc się poruszać nim po zatłoczonym mieście.

– Jednocześnie ten samochód może być też hybrydą – w tym trybie będzie odzyskiwał energię z hamowania i przełączał się pomiędzy napędem elektrycznym i hybrydowym. Jego łączna moc to ponad 400 KM, zatem można powiedzieć, że jest to ekologia bez żadnych wyrzeczeń, jeśli chodzi o osiągi – mówi Stanisław Dojs.

Na przestrzeni kolejnej dekady wszystkie sportowe samochody zyskają komponent elektryczny lub hybrydowy, co wymusi unijna legislacja – planowane na 2020 roku normy emisji dwutlenku węgla dla samochodów osobowych pięć lat później mają zostać zaostrzone o kolejne 15 proc.

– Samochody sportowe, które kiedyś miały wielkie silniki, ogromne turbodoładowanie i mogły palić 30–40 litrów na sto kilometrów, dzisiaj się zmieniają. Coraz częściej dołącza się do nich komponent elektryczny. Wpływa to nie tylko na niższą emisję dwutlenku węgla i niższe zużycie paliwa. Silnik elektryczny ma również genialną charakterystykę, gdy chodzi o to, jak poprawiać osiągi. Generuje moment obrotowy bardzo liniowo, generuje przyspieszenie od pierwszego obrotu koła. Ten silnik nie ma zadyszki, można powiedzieć, że jest wymarzony do poprawy osiągów – mówi Stanisław Dojs.

Poza napędem T8 Twin Engine (połączenie czterocylindrowego silnika benzynowego 2-litrowego z silnikiem elektrycznym) nowy model Volvo ma wyróżniać m.in. także sportowy, dynamiczny design i intuicyjna technologia.

– Do tej pory było niemożliwe, aby samochód o mocy 400 KM w sprzyjających warunkach palił 4–5 litrów na setkę, a tak się dzieje w przypadku hybryd typu plug-in. Nawet cisza, kiedy używamy trybu Pure, w którym jeździmy tylko na silniku elektrycznym, także jest uzależniająca – dodaje PR manager marki Stanisław Dojs.

Jak podkreśla, producent stopniowo od kilku lat wycofuje z oferty silniki większe niż 2-litrowe i diesle. Od tego roku wszystkie nowo prezentowane modele Volvo są już hybrydami, z kolei za miesiąc swoją premierę będzie mieć pierwszy w pełni elektryczny samochód marki.

– Naszym zdaniem pomostem pomiędzy pełną elektryfikacją całej branży a samochodami spalinowymi, które mamy dziś, będą hybrydy. W naszym przypadku postawiliśmy na hybrydy typu plug-in, które można z jednej strony ładować z gniazdka, a jednocześnie mogą się poruszać bezemisyjnie przez 30–40 kilometrów. I to te samochody już zyskują na popularności, bo stanowią obecnie ok. 2,5 proc. sprzedaży w Polsce. W Europie plug-iny już osiągnęły poziom 10 proc. naszej sprzedaży, więc jest to zauważalny fragment rynku – mówi Stanisław Dojs.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Złote Spinacze 2020 - zgłoszenie

Transport

Od dziś nowe regulacje dotyczące połączeń lotniczych. Ruch nad Polską wciąż znacznie mniejszy niż przed pandemią, ale notuje wzrosty

Zgodnie z nowym rozporządzeniem, które będzie obowiązywać do 25 sierpnia, wstrzymane są połączenia lotnicze z 44 krajami, w tym ze Stanami Zjednoczonymi, Chinami, Brazylią, Rosją, Izraelem czy Czarnogórą. Pojawiła się jednak możliwość podróżowania do Szwecji i Portugalii, a wcześniej także do takich popularnych latem miejsc jak Egipt, Turcja czy Tunezja. Operacji lotniczych wykonuje się obecnie w Polsce znacznie mniej, niż miało to miejsce przed rokiem, jednak ruch na polskim niebie rośnie dynamicznie wraz z otwieraniem kolejnych kierunków. To rodzi szereg wyzwań dla kontrolerów ruchu lotniczego, którzy nigdy nie pracowali w tak szczególnych i niepewnych warunkach.

Prawo

Fundusze emerytalne odrobiły większość strat z marca. Odsunięcie reformy OFE pozwoliłoby im zrekompensować je klientom w całości

Po fatalnym dla funduszy emerytalnych marcu kolejne trzy miesiące przyniosły wzrosty na rynku. Wprawdzie lipiec ponownie zakończył się  spadkiem średniej stopy zwrotu, ale eksperci spodziewają się szybkiego powrotu na ścieżkę wzrostową. Problemem branży i utrudnieniem w planowaniu inwestycji jest jednak niepewność związana z rozwojem pandemii, ewentualnym przywróceniem obostrzeń oraz terminem reformy likwidującej OFE. Według Małgorzaty Rusewicz, prezes  Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, sensowne byłoby odsunięcie jej w czasie co najmniej o rok.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Prawo

Adam Bodnar kończy kadencję. Nowy Rzecznik Praw Obywatelskich będzie się musiał zająć problemami związanymi ze skutkami pandemii

– Dla nowego RPO sporym wyzwaniem będą następstwa COVID-19 oraz respektowanie praw obywatelskich m.in. w zakresie ochrony zdrowia czy edukacji – podkreśla urzędujący dziś rzecznik, dr hab. Adam Bodnar, którego kadencja upływa we wrześniu. W tej chwili jedyną kandydatką na to stanowisko jest Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która od pięciu lat odpowiada w biurze RPO za strategiczne postępowania sądowe. W ubiegłym roku do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło ponad 59,5 tys. spraw. 

Ochrona środowiska

14 tys. wniosków o dofinansowanie w programie Moja Woda. Oczka wodne nie rozwiążą jednak problemu suszy

Rządowy program zwany „Oczkiem wodnym plus” wzbudził duże zainteresowanie Polaków. W pierwszym miesiącu działania programu Moja Woda o dofinansowanie do budowy zbiornika na deszczówkę zawnioskowało 14 tys. osób. Według eksperta Instytutu na rzecz Ekorozwoju, choć jest to rozwiązanie przyjazne, to ma jednak charakter detaliczny i nie rozwiąże problemu suszy. – Potrzebne jest szersze podejście systemowe oparte na bioretencji, z uwzględnieniem ocieplenia klimatu i przyszłych zmian w uprawach – mówi dr Andrzej Kassenberg.