Newsy

Wiceminister transportu: nie wyobrażam sobie, żeby unijne pieniądze na kolej się zmarnowały

2012-05-25  |  06:43
Mówi:Andrzej Massel
Funkcja:Wiceminister Transportu
  • MP4

     - Do 2015 roku kolej jest w stanie zrobić naprawdę dużo - zapewnia Andrzej Massel, wiceminister transportu. Głównie dzięki temu, że Komisja Europejska poszerzyła zakres projektów kolejowych, które mogą być realizowane z unijnej kasy. Na razie nie ma ostatecznej decyzji Brukseli co do przesunięcia środków z kolei na drogi.

    Z danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wynika, że do końca lutego branży kolejowej udało się zakontraktować ok. 36 proc. środków, a wydatki nie przekraczają nawet 3 proc. Do tej pory udało się odzyskać z Komisji Europejskiej ok. 2 proc. z 20 mld zł. Na wydanie pieniędzy z perspektywy finansowej na lata 2007-2013, zgodnie z zasadą n+2, Polska ma czas do 2015 roku.

     - Nie wyobrażamy sobie, żeby coś z tej puli się zmarnowało - zapewnia Andrzej Massel, zapytany o to, czy kolej zdąży do 2015 roku wykorzystać przewidziane dla niej pieniądze.

    Taki scenariusz potrafi sobie wyobrazić Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego. Już w ubiegłym roku do Komisji Europejskiej wpłynął wniosek o możliwość przesunięcia funduszy z kolei na drogi. Zgodnie z unijnymi przepisami niewykorzystane pieniądze po okresie wydatkowania wracają z powrotem do Brukseli.

     - Słyszę bardzo często, że jest dużo projektów kolejowych i to tym bardziej jest śmieszne. Jeżeli one rzeczywiście są lub się pojawią to będzie świadczyło o kompletnym paraliżu w tej instytucji, jaką są koleje. Bo przez 5 lat nic nie udało się od nich wyciągnąć. Ja niestety w to nie wierzę - przyznała minister rozwoju regionalnego podczas rozmowy w połowie marca.

    Komisja Europejska nie zgodziła się jednak na przesunięcie 1,2 mld euro na budowę dróg. Rozmowy w tej sprawie nadal trwają.

     - Do dyskusji jest może pewna niewielka część tych środków. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego mówi teraz o przesunięciu na drogi 400 mln euro z puli 1,2 mld euro. I te środki, które pozostaną przy kolei zostaną wykorzystane na kolej - podkreśla Andrzej Massel.

    Zdaniem wiceministra, przed koleją wielka szansa na zrobienie dużego postępu w rozwoju infrastruktury.

     - Są dostępne środki z UE i zgoda Komisji Europejskiej na poszerzenie zakresu projektów, które dotychczas były robione, czyli projektów modernizacyjnych o grupę projektów rewitalizacyjnych. Możemy też realizować projekty poprawy bezpieczeństwa na przejazdach i projekty wymiany rozjazdów - wymienia Andrzej Massel.

    Przedstawiciele resortu transportu zapewniają, że w tej chwili osiem projektów rewitalizacyjnych przechodzi procedury środowiskowe, a w przygotowaniu jest już kolejny pakiet. Prace trwają również nad pakietem projektów przejazdowych i rozjazdowych.

    Dzięki temu, jak zapowiada Massel, całkiem sporą liczbę kilometrów linii kolejowych można doprowadzić do przyzwoitego standardu.

     - Efektem będzie np. skrócony czas przejazdu w podstawowych relacjach takich, jak Warszawa-Katowice do 2 godzin czy z Wrocławia do Poznania do 1,5 godziny. Pasażerowie to odczują, tylko potrzebujemy chwilę czasu, żeby te inwestycje wykonać - dodaje wiceminister.

    Dodatkowo Ministerstwo Transportu zabiega o zgodę Komisji Europejskiej na zwiększenie dofinansowania projektów z 70 proc. do 85 proc. Decyzja zapadnie dopiero po tym, jak KE zobaczy pierwsze efekty wdrażanych projektów.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Ochrona środowiska

    Śląsk ma kilkanaście lat na odejście od górnictwa. Proces ten zachwieje rynkiem pracy w regionie

    – Jesteśmy już spóźnieni. Zostało kilkanaście lat na przeprowadzenie kompleksowej transformacji Śląska. Każdy kolejny rok zwłoki oznacza, że wyzwania będą coraz większe, a tempo zmian szybsze – mówi Piotr Lewandowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych. Jak podkreśla, dekarbonizacja Śląska jest nieunikniona, ale musi zostać przeprowadzona zgodnie z dobrym planem, bo spowoduje głębokie przekształcenia na rynku pracy. Sami górnicy szans przyszłego zatrudnienia upatrują w transporcie, motoryzacji, ale także w energetyce odnawialnej.

    Firma

    W 2021 roku spodziewany duży napływ inwestycji w centra usług wspólnych. Polski rynek okazał się odporny na kryzysowe sytuacje

    Centra usług wspólnych szybko przystosowały się do kryzysu wywołanego koronawirusem. Rozbudowana infrastruktura teleinformatyczna i elastyczność zarządzania sprawiły, że zdecydowana większość firm szybko przeszła na tryb pracy zdalnej. Sektor usług nowoczesnych w Polsce składa się z ponad 1,5 tys. centrów, a w 2019 roku powstały 53 nowe. – Z dużym optymizmem patrzę na rok 2021. Polska udowodniła, że nawet w dobie kryzysu można zachować ciągłość pracy, więc przewidujemy, że rozwój będzie szybszy niż w tym i poprzednim roku – ocenia Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Ochrona środowiska

    Sektor mleczarski domaga się dyskusji nad europejskimi projektami ekologicznymi. Obawia się spadku opłacalności produkcji rolniczej

    Dwie strategie w ramach Europejskiego Zielonego Ładu – ochrony bioróżnorodności i „Od pola do stołu” – w kształcie zaproponowanym przez Komisję Europejską martwią branżę mleczarską. Jej zdaniem potrzebne są: dyskusja nad długoterminową strategią, rzetelna ocena skutków wprowadzenia tych strategii i znalezienie sposobów na zachęcenie rolników do pozostania w gospodarstwach i kontynuowania produkcji żywności.

    Handel

    Branża fashion umacnia swoją pozycję w internecie. Firmy wciąż spodziewają się wyższej sprzedaży w sieci niż przed pandemią

    Po marcowym zamrożeniu wydatków w sieci i kwietniowym boomie zakupowym sytuacja w branży fashion powoli wraca do normy. Na ponad połowę firm sprzedających na platformie Domodi.pl koronawirus miał negatywny wpływ, ale na 26 proc. miał korzystne przełożenie. Zdecydowana większość firm spodziewa się, że popyt w sieci utrzyma się większy niż przed pandemią. Sprzyja temu model pracy zdalnej. Badanie Domodi.pl pokazało, że 60 proc. osób pracujących w domu pozostaje w sieci po pracy i wykazuje aktywność zakupową – kupuje odzież, obuwie i dodatki.