Newsy

Z. Jakubas: podwyżki były zaplanowane, spór z pracownikami pokrzyżował nam plany

2012-03-26  |  06:40
Mówi:Zbigniew Jakubas
Funkcja:Właściciel Newag S.A.
  • MP4

    Trwający od wielu miesięcy spór między władzami a pracownikami Newagu dotyczy podwyżek płac. Styczniowy strajk związkowców, który miał wymusić na zarządzie podwyżki w wysokości 500 zł, przyniósł skutek odwrotny od zamierzonego. Władze Newagu zamroziły podwyżki, a strajkującym nie wypłacono nagród za ubiegły rok. Spór zbiorowy z pracownikami wpływa na pozycję firmy na rynku.

    Rozmowy w sprawie podniesienia wynagrodzeń dla pracowników produkcji toczą się w Newagu od ponad roku. Załoga domaga się 500 zł podwyżki. Z powodu braku porozumienia, w grudniowym referendum załoga zdecydowała o przeprowadzeniu akcji strajkowej, która odbyła się w połowie stycznia 2012 roku.

    Zdaniem Zbigniewa Jakuba, właściciela Newagu, skala referendum, w którym wzięła udział połowa pracowników oraz liczba strajkujących, czyli niecała połowa z tych, którzy poparcie zadeklarowali, świadczą o tym, że akcja miała charakter polityczny.

     - To jest spółka, która znajduje się na terenie bardzo upolitycznionym, pod wpływami PIS-u. Brutalnie trzeba powiedzieć, że ten strajk miał charakter polityczny. Trzeba było nieco pomieszać w głowach związkowców, nielicznych w naszym zakładzie, bo w związkach to jest ok. 140 osób, a strajkowało ok. 150 na 1500 osób załogi. To są dla mnie nieracjonalne zachowania - wyjaśnia właściciel Newagu.

    W jego opinii firma potrzebuje jeszcze trochę czasu na rozwój i większość pracowników zdaje sobie z tego sprawę.

     - Zakład stabilnie się rozwija. Musi mieć czas, żeby dojść do technologii i produkcji takiej, jaką dzisiaj obserwujemy np. w Siemensie, z którym blisko współpracujemy przy produkcji wagonów metra. Uczymy się bardzo szybko i dla części załogi, młodych ludzi, często wykształconych, którzy widzą przyszłość w tej fabryce, dla nich jest to zrozumiałe, że firma się rozwija - mówi Zbigniew Jakubas.

    Według jego zapewnień system właścicielski w Newagu nie jest drapieżny, ale prosocjalny. W ciągu ostatnich 3 lat wynagrodzenia w spółce wzrosły o ponad 20 proc. Podwyżki były planowane również na 2012 rok. Jednak spór z pracownikami pokrzyżował władzom te plany.

     - Kiedy zaczyna się spór mamy problem z bankami, które nas finansują. mamy problem z finansowaniem kontraktu - wygrać kontrakt jest łatwiej niż go zrealizować, ponieważ na cały kontrakt, aż do finalnego produktu, musimy mieć finansowanie. Dzisiaj finansowanie takiej spółki w bankach to jest rząd wielkości 250-300 mln zł. Musimy wyprodukować, zapłacić ludziom, kupić podzespoły, komponenty, zrobić gotowy produkt, sprzedać i czekać 2-3 miesiące albo dłużej na zapłatę - wyjaśnia właściciel spółki.

    W marcu zarząd Newagu zaproponował pracownikom wzrost pensji od 5 do 10 proc. Warunkiem przyznania podwyżek miało być zakończenie sporu zbiorowego. Jednak związkowcy czekają na konkretne propozycje przełożonych.  Uczestnicy styczniowego strajku zostali pominięci przy wypłacie nagród finansowych za ubiegły rok.

    Zbigniew Jakubas ostrzega, że spory pracowników z zarządem była przyczyną upadku Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach, w którym w lipcu 2009 roku rozpoczęto postępowanie upadłościowe. 

     - Pięć lat temu w zakładach w Łapach standing finansowy był dużo wyższy i lepszy niż nasz, a od dwóch lat zakładu już nie ma. Eskalacja związkowa i nieudolność zarządzających firmą doprowadziła do tego, że fabrykę zamknięto. Kilka innych fabryk też się ma ku końcowi. Tak naprawdę na polskim rynku zostały dwie silne firmy: to jesteśmy my i PESA - podkreśla Jakubas.

    W 2008 roku z powodu spadku liczby zamówień pracę w Nowym Sączu utraciło ok. 400 osób. Jednak właściciel Newagu zapewnia, że dzięki zawartym kontraktom spółka ma zagwarantowaną stabilność funkcjonowania przez co najmniej dwa lata. Jeden z kontraktów dotyczy produkcji kilkudziesięciu wagonów do II linii warszawskiego metra, która wkrótce rozpocznie się przy współpracy z Siemensem w nowo rozbudowanej fabryce w Nowym Sączu.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Konkurs Polskie Branży PR

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Ochrona środowiska

    Kwestie środowiskowe stają się coraz ważniejsze dla firm. Wciąż niewiele z nich liczy jednak swój ślad węglowy

    Rośnie znaczenie dekarbonizacji i ochrony środowiska w działalności przedsiębiorstw. W 2023 roku wyniósł on 61 punktów, podczas gdy 50 oznacza odczyt neutralny, a to, co powyżej – pozytywny. To wynik pierwszego odczytu Indeksu Dekarbonizacji Polskiej Gospodarki, który opracowują Fundacja Instrat, spółka Qemetica i Pracodawcy RP na podstawie ankiet przeprowadzonych wśród firm członkowskich tej organizacji. W kwestie ekologii angażują się przede wszystkim średnie i duże firmy, znacznie rzadziej najmniejsze podmioty. Podobne dysproporcje widać w liczeniu śladu węglowego i raportowaniu tego rynkowi. Eksperci podkreślają, że w przyszłości działania na rzecz dekarbonizacji i ochrony środowiska mogą mieć kluczowe znaczenie dla wyników finansowych i perspektyw rozwoju przedsiębiorstw.

    Surowce

    Rynek znów wierzy w obniżki stóp w USA po wakacjach, w Polsce się na nie nie zanosi. To zwiastuje umocnienie złotego, osłabienie dolara i wzrost cen złota

    Banki centralne na całym świecie rozpoczęły lub niebawem rozpoczną obniżki stóp procentowych. Wyjątkiem jest NBP, którego prezes zarzeka się, że przed 2026 rokiem spadku stóp nie będzie. Rosnąca różnica między polskimi a zagranicznymi stopami procentowymi przełoży się na dalsze umocnienie złotego, który i tak w ostatnich miesiącach zaskakuje siłą. Zdaniem Jarosława Niedzielewskiego z Investors TFI zmusi to Radę Polityki Pieniężnej do obniżek stóp wcześniej, niż sama obecnie deklaruje. Z kolei gorsze dane z amerykańskiego rynku pracy sprawiły, że rynki znów uwierzyły w trzy obniżki stóp za oceanem w tym roku, a pierwsza miałaby nastąpić we wrześniu. To osłabi dolara i powinno podbić ceny złota.

    Firma

    Małe i średnie firmy w UE zbyt wolno się cyfryzują. Polskie przedsiębiorstwa dużo poniżej unijnej średniej

    „Droga ku cyfrowej dekadzie”, czyli program polityki transformacji cyfrowej UE, zakłada, że do 2030 roku ponad 90 proc. unijnych MŚP osiągnie co najmniej podstawowy poziom wskaźnika wykorzystania technologii cyfrowych. Dziś postęp w tej dziedzinie w krajach członkowskich Komisja Europejska ocenia jako zbyt wolny i nierównomierny. Polskie mikro-, małe i średnie firmy mają do osiągnięcia tego celu wyjątkowo długą drogę. – Trzy kluczowe bariery to brak wiedzy, czasu i świadomości na temat narzędzi dostępnych na rynku. Natomiast koszt korzystania z narzędzi cyfrowych paradoksalnie w tej chwili nie jest już duży – wskazuje Renata Żukowska, wiceprezeska Fundacji LBC Business Women Foundation.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów

    Szkolenia

    Akademia Newserii

    Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.