Newsy

Z technologii polskiego koncernu zbrojeniowego korzystają m.in. marines. Firma tworzy systemy szyte na miarę

2019-09-06  |  06:15
Mówi:Tomasz Badowski
Funkcja:rzecznik prasowy, dyrektor biura komunikacji i promocji
Firma:Grupa WB
  • MP4
  • Korpus Marines, polska i malezyjska armia oraz kilkanaście innych państw korzysta z technologii tworzonych przez polski koncern zbrojeniowy WB. Grupa projektuje je pod indywidualne potrzeby klientów, dzięki czemu z sukcesem konkuruje z globalnymi graczami. Na 27. targach MSPO w Kielcach producent zaprezentował m.in. rozwiązania dla służb publicznych, jak policja i straż pożarna, czy swoje flagowe technologie takie, jak kolejna generacja amunicji krążącej Warmate.

    – Walczymy o rynki na całym świecie. Jesteśmy obecni na rynku malezyjskim – nasze systemy łączności są w pojazdach tamtejszej armii – i amerykańskim, gdzie nasze systemy FONET są używane przez korpus Marines. Poza tym nasze systemy łączności są wykorzystywane również w innych regionach świata. Z racji różnego rodzaju klauzul nie możemy wymienić wszystkich, ale korzysta z nich już kilkanaście państw – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Tomasz Badowski, dyrektor Biura Komunikacji i Promocji Grupy WB.

    Grupa WB to największy, wywodzący się z Polski prywatny koncern zbrojeniowy, który projektuje zaawansowane rozwiązania m.in. w obszarach technologii łączności, systemów bezzałogowych, dowodzenia i kierowania uzbrojeniem. Jak podkreśla jej rzecznik, potencjał eksportowy zbrojeniowej grupy jest bardzo duży, co wynika z przyjętego modelu biznesowego. Wszystkie tworzone przez nią technologie to autorskie rozwiązania, opracowywane przez własnych inżynierów.

    – Mamy nad tymi rozwiązaniami pełną kontrolę, mamy dostęp do kodów źródłowych, dzięki czemu możemy modyfikować systemy pod wymogi klienta, zgodnie z jego potrzebami. Kolejnym atutem związanym z działalnością eksportową jest to, że możemy przeprowadzać transfer technologii, która należy do nas, i włączać lokalnych producentów w cały łańcuch dostaw. Tym wygrywamy w konkurencji z dużymi graczami międzynarodowymi, globalnymi koncernami – mówi Tomasz Badowski. – Cały czas poszukujemy nowych rynków, oferujemy nasze systemy nowym klientom.

    Na tegorocznych, 27. targach MSPO w Kielcach grupa zaprezentowała między innymi swój sztandarowy produkt, czyli zintegrowany system zarządzania walką Topaz. Ten umożliwia kompleksowe zarządzanie wszystkimi środkami niezbędnymi na współczesnym polu walki – od systemów rozpoznawczych, przez systemy łączności i dowodzenia, aż po systemy uderzeniowe i kierowania ogniem oraz wsparcia logistycznego. Topaz może wspierać zarządzanie polem walki na każdym szczeblu dowodzenia i jest w pełni skalowany – może być zintegrowany ze wszystkimi systemami oferowanymi zarówno przez Grupę WB, jak i innych producentów.

    – Jest to jedyny polski system zarządzania walką, który przeszedł chrzest bojowy m.in. na misji w Afganistanie i jest wdrożony do służby w polskiej armii. Kolejnym, który tu prezentujemy, jest system łączności i dowodzenia Fonet. Ta technologia została wyeksportowana do Stanów Zjednoczonych. System jest produkowany na naszej licencji w USA i korzysta z niego armia amerykańska – mówi Tomasz Badowski.

    Na targach prezentowana była również amunicja krążąca Warmate. To rozwiązanie, które odniosło duży sukces rynkowy, wobec czego Grupa WB wyprodukowała jego kolejne wersje. Obecnie jest ich sześć.

    – To również nasza autorska konstrukcja. Jest to amunicja krążąca, która po wykryciu celu pozwala operatorowi automatycznie zdecydować o jego neutralizacji. Dwa lata temu pokazaliśmy pierwszą generację Warmate, która teraz powiększyła się o zestawy rozpoznawcze, systemy wystrzeliwane z tuby do przewożenia na pojazdach oraz quadrocopter, który może operować w trudno dostępnych obszarach miejskich – wymienia Tomasz Badowski.

    Na tegorocznych MSPO premierę miała m.in. wersja VTOL, przeznaczona do użytkowania na trudno dostępnym terenie, oraz Warmate TL (Tube Launch) zaprojektowana tak, żeby maksymalnie ułatwić i skrócić czas rozkładania platformy i wyrzutni zamontowanej na pojeździe.

    – Oferujemy rozwiązania unikatowe, dostosowane do potrzeb klienta. To oznacza, że wręcz projektujemy je pod indywidualne potrzeby klienta, który dostaje produkt skrojony na miarę. Zainteresowanie tego typu rozwiązaniami na świecie jest coraz większe – mówi Tomasz Badowski.

    Jak podkreśla, rozwiązania Grupy WB kierowane są nie tylko do przemysłu zbrojeniowego i wojska, lecz także do sektora cywilnego w kontekście bezpieczeństwa publicznego.

    – Są to m.in. systemy monitoringu ruchu drogowego, systemy cyberbezpieczeństwa, a także rozwiązania ułatwiające monitorowanie dużych obszarów, np. granic czy infrastruktury krytycznej. Naszym sztandarowym produktem, wisienką na torcie, jest system PIK (Platforma Integracji Komunikacji). Dzięki niemu różne służby – policja, pogotowie czy straż pożarna – mogą w bardzo prosty sposób tworzyć jedną, dedykowaną sieć łączności. Mogą się nawzajem słyszeć i lepiej koordynować swoje akcje ratunkowe – mówi Tomasz Badowski.

    27. Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego, który odbył się w dniach 3–6 września w Kielcach, to prestiżowa i jedna z największych tego typu imprez w Europie, podczas której odbywa się przegląd sprzętu i technologii wojskowych z całego świata. Co roku bierze w niej udział kilkuset wystawców z około 30 państw świata, m.in. Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Włoch, Australii, Japonii, Kanady, Korei Południowej i Izraela.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Prawo

    Pandemia mocniej uderzyła w kobiety. Częściej tracą pracę, dochody i bardziej obawiają się o swoją sytuację zawodową

    Kobiety częściej niż mężczyźni są narażone na utratę zatrudnienia i bardziej obawiają się o swoją przyszłość na rynku pracy. Częściej dotykają je też obniżki wynagrodzeń. W czasie pandemii dla kobiet dużym problemem okazało się też łączenie pracy zawodowej z obowiązkami domowymi, ponieważ to na nie w dużej mierze spadły zadania związane ze wsparciem dzieci w nauce, opieką nad dziećmi przedszkolnymi czy organizacją życia rodzinnego. Średnio co czwartej kobiecie uniemożliwiło to poświęcenie czasu na pracę zawodową – wynika z raportu PARP.

    Infrastruktura

    Wielu Polaków przeniosło swoją aktywność fizyczną do domów. Treningi online pomagają radzić sobie ze stresem i dolegliwościami kręgosłupa

    Badanie MultiSport Index 2020 wskazało, że dla 41 proc. aktywnych fizycznie Polaków sport jest najlepszym lekiem na stres wywołany pandemią, a dla 79 proc. – metodą na lepsze samopoczucie i większą efektywność pracy. To m.in. dlatego wiele osób w związku z przedłużającym się rządowym zakazem działania siłowni i klubów fitness szuka innych możliwości ruchu, takich jak treningi online. W ostatnich miesiącach dynamicznie wzrosło zarówno zainteresowanie takimi zajęciami, jak i dostępna oferta treningowa dla ćwiczących w różnym wieku i z różnymi potrzebami. Branża ocenia, że to rozwiązanie zostanie z nami również po ustaniu pandemii jako naturalne uzupełnienie aktywności realizowanych w obiektach sportowych.

    Handel

    Ponad 83 proc. pracowników Biedronki to kobiety. Zajmują prawie 3/4 stanowisk kierowniczych

    Sytuacja zawodowa kobiet w biznesie sukcesywnie się poprawia. Po części przyczyniają się do tego same firmy i pracodawcy, którzy wprowadzają politykę równości płci i różnorodności zespołów. W Biedronce kobiety stanowią ogółem ponad 83 proc. wszystkich pracowników, zajmując przy tym prawie 74 proc. stanowisk kierowniczych. – Biedronka jest kobietą, ale potrzebujemy mężczyzn w zespołach, bo uzupełniamy się nawzajem – mówi dr inż. Justyna Szymani, dyrektor Działu Jakości i Kontroli Marki Własnej w sieci Biedronka. Kobiety na kierowniczych stanowiskach w sieci handlowej podkreślają, że największym wyzwaniem jest dla nich łączenie obowiązków zawodowych i rodzinnych. To programy wspierające ten aspekt cieszą się w firmie dużą popularnością.

    Problemy społeczne

    W czasie pandemii Polacy chętniej sięgają po książki. Więcej i częściej czytają dzieci niż dorośli

    Ubiegły rok dla czytelnictwa i rynku książki – po wiosennym załamaniu z powodu zamkniętych księgarń i bibliotek – okazał się jednak korzystny. Zgodnie z badaniem IMAS International co trzeci Polak zaczął częściej czytać książki, e-booki lub słuchać audiobooków. Szczególnie dobrze radzi sobie literatura dziecięca. – Dzieci czytają sporo, nawet jeśli nie ma w domu książek. Promowanie wśród nich czytania jest wdzięczną czynnością – mówi pisarz Michał Rusinek. Prowadzona przez niego Fundacja Wisławy Szymborskiej jest partnerem konkursu Literacka Podróż Hestii, który ma promować klasyczne formy w literaturze dla dzieci. Dziś większą popularnością wśród młodych czytelników cieszą się bowiem książki popularnonaukowe.