Newsy

Zagrożonych ubóstwem jest 7 mln Polaków. Do 2030 roku ich liczba może spaść do 1,5 mln

2020-02-21  |  06:30

W skrajnym ubóstwie żyje 2 mln Polaków, a blisko 7 mln jest zagrożonych ubóstwem. Dzięki połączeniu środków krajowych i unijnych do 2030 roku liczba osób zagrożonych biedą może spaść do 1,5 mln. – Konieczne jest jednak, by polityka rządowa i wydatki ze środków unijnych wzajemnie się uzupełniały, a procedury rozliczania projektów były prostsze – ocenia dr hab. Ryszard Szarfenberg z Polskiego Komitetu Europejskiej Sieci Przeciw Ubóstwu.

– Polskim celem przyjętym w 2011 roku w zakresie przeciwdziałania ubóstwu było ograniczenie liczby osób, które są dotknięte tym problemem, z 11,5 mln w 2008 roku do 9 mln w 2018 roku. Obecnie mamy około 7 mln, więc przekroczyliśmy ten cel. Ale nadal 7 mln obywateli jest w trudnej sytuacji, żyje w biedzie lub wykluczeniu społecznym i to jest wyzwanie – mówi agencji Newseria Biznes dr hab. Ryszard Szarfenberg z Polskiego Komitetu Europejskiej Sieci Przeciw Ubóstwu.

Z raportu „Poverty watch 2019: monitoring ubóstwa finansowego i polityki społecznej przeciw ubóstwu w Polsce" przygotowanego przez Polski Komitet Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu (EAPN Polska) wynika, że obecnie w skrajnym ubóstwie żyje 2 mln ludzi (5,4 proc. przy 6,7 proc. w 2011 roku). Choć liczba osób zagrożonych ubóstwem jest mniejsza niż jeszcze kilka lat temu, w 2018 roku pozytywny trend został zatrzymany. Co więcej, zagrożenie to wzrosło w każdej grupie społecznej.

– Miejmy nadzieję, że polityka rządu, ale też wykorzystanie funduszy w okresie 2021–2027 będzie się przyczyniało do ograniczenia liczby osób zagrożonych ubóstwem do 1,5 mln do roku 2030 – podkreśla dr hab. Ryszard Szarfenberg.

W latach 2014–2020 z Europejskiego Funduszu Społecznego Polsce przyznano ok. 13,2 mld euro. Są one wykorzystywane na poziomie krajowym, w ramach programu operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój (PO WER), na który przeznaczono 4,4 mld euro, a pozostałe ponad 66 proc. zostało rozdzielone między 16 regionalnych programów operacyjnych. Środki trafiły na inicjatywy, które miały zredukować bezrobocie, ubóstwo i marginalizację społeczną.

– Środki na przeciwdziałanie ubóstwu i wykluczeniu społecznemu płynące z UE, w porównaniu z naszymi własnymi środkami na świadczenia pieniężne i na rozmaite usługi dla osób w szeroko rozumianej pomocy społecznej, są niewielkie. Wiele środków europejskich trafia na infrastrukturę, inwestycje w tzw. twarde projekty. Tam jest bardzo dużo pieniędzy w porównaniu z tymi, które są przeznaczane na miękkie usługi, aktywizację zawodową osób w trudnej sytuacji czy na usługi deinstytucjonalizacji. Nie ma więc wielkich nadziei, że za pomocą tych pieniędzy uda nam się rozwiązać wszystkie nasze problemy – ocenia ekspert.

W nowej perspektywie finansowej pieniądze na walkę z ubóstwem będą dostępne w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Plus. Komisja Europejska zapowiada, że będzie to prostsza i bardziej elastyczna wersja dzisiejszego EFS dzięki połączeniu kilku istniejących funduszy i programów.  Do EFS+ zostanie włączone wsparcie dla osób najbardziej potrzebujących, co umożliwi im korzystanie z lepszej kombinacji pomocy materialnej i kompleksowego wsparcia socjalnego.

To są przede wszystkim pieniądze na to, żebyśmy wypracowywali jakieś nowe rozwiązania, nowe usługi, które później powinny być powszechnie stosowane w naszych samorządach – podkreśla Ryszard Szarfenberg.

Jak podkreśla, kluczowe, by polityka rządowa i wydatki ze środków unijnych na przeciwdziałanie ubóstwu i wykluczeniu społecznemu wzajemnie się uzupełniały.

– Jednym z przykładów jest asystent rodziny, który najpierw był finansowany ze środków unijnych, a później został wprowadzony do ustawodawstwa krajowego. To samo jest ze spółdzielczością socjalną, z ekonomią społeczną. Tu też najpierw były rozwiązania, które działały za pieniądze unijne i później były wprowadzane do naszego ustawodawstwa – mówi przedstawiciel EAPN Polska.

Przygotowane przez resort inwestycji „Założenia do umowy partnerstwa na lata 2021–2027” wskazują, że w ciągu ostatniej dekady wskaźnik zagrożenia ubóstwem lub wykluczeniem społecznym w Polsce spadł z 34,2 proc. w 2007 roku do 19,5 proc. w 2017 roku. Do końca 2018 roku ponad 105 tys. osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym zostało objętych wsparciem w zakresie aktywnej integracji, z czego 38,6 tys. stanowiły osoby z niepełnosprawnościami. Jednocześnie 19 tys. osób, które zakończyły udział w projektach, uzyskało kwalifikacje lub nabyło nowe kompetencje, a 12,3 tys. osób znalazło zatrudnienie.

– W nowej perspektywie 2021–2027 jednym z dużych wyzwań jest to, żeby dotrzeć do grup, które trudno aktywizować. Jeżeli są hojne świadczenia pieniężne, to mniejsza jest presja ekonomiczna, żeby podejmować aktywizację zawodową. Wyzwaniem jest zachęcenie osób, które doświadczają różnych problemów, do tego, żeby brać udział w czymś, co bezpośrednio nie przekłada się na ich sytuację, np. jakieś szkolenia, treningi. Trzeba je przekonać, że będą mi z tego korzyści w dłuższej perspektywie – mówi ekspert.

Jak podkreśla, w nowej perspektywie unijnej kwoty na przeciwdziałanie ubóstwu i wykluczeniu społecznemu będą porównywalne. Większa ma być natomiast kontrola nad wydatkowaniem środków.

– Głównym wyzwaniem w obszarze korzystania ze środków unijnych przez organizacje pozarządowe jest przede wszystkim nadmiar biurokracji i brak zaufania ze strony tych, którzy rozliczają projekty – podkreśla Ryszard Szarfenberg. – Potrzebne jest także uproszczenie procedur rozliczania projektów, bo z tym organizacje sobie czasem nie radzą, a jeśli są małe, nie mają specjalistów od tego, to tym bardziej jest im trudno i boją się w ogóle korzystać z tych środków.

Tym bardziej że często dodatkowe rygory formalne nie wynikają z przepisów unijnych, ale z krajowych regulacji.

Bruksela dziwi się czasem, że mamy takie, a nie inne rozwiązania. Unia wcale nie wymaga, żebyśmy byli tacy rygorystyczni w kontroli, więc nie komplikujmy sami sobie sprawy. Oczywiście jest to o tyle trudne, że rząd swoje, ale mamy też regionalne programy operacyjne, więc może być tak, że w jednym województwie jest trochę łatwiej, a w innym trochę trudniej. Ale wiele zależy od rządu, zmian prawnych i interpretacji przyjaznych organizacjom – podkreśla ekspert EAPN Polska.

Więcej na temat
Problemy społeczne Nadmierna biurokracja utrudnia organizacjom pozarządowym dostęp do unijnych funduszy. Tracą ważne źródło finansowania Wszystkie newsy
2020-02-18 | 06:20

Nadmierna biurokracja utrudnia organizacjom pozarządowym dostęp do unijnych funduszy. Tracą ważne źródło finansowania

Wiele organizacji pozarządowych finansuje swoje działania przy wsparciu funduszy unijnych, ale ich wykorzystanie hamują nadmierna biurokracja i niesprawny system informowania o ich
Finanse 1,3 mln gospodarstw domowych w Polsce jest dotkniętych ubóstwem energetycznym. Brakuje rozwiązań dla tego problemu
2020-01-21 | 06:30

1,3 mln gospodarstw domowych w Polsce jest dotkniętych ubóstwem energetycznym. Brakuje rozwiązań dla tego problemu

Niskie dochody, wysokie koszty energii i niedostateczna efektywność energetyczna budynków to główne przyczyny ubóstwa energetycznego. W Polsce boryka się z tym
Przemysł spożywczy Ponad 2 mln osób w Polsce żyje w skrajnym ubóstwie. Miesięcznie mają do rozdysponowania mniej niż 600 zł
2020-01-13 | 06:30

Ponad 2 mln osób w Polsce żyje w skrajnym ubóstwie. Miesięcznie mają do rozdysponowania mniej niż 600 zł

Problem głodu i niedożywienia wciąż jest w Polsce bardzo realny – podkreślają Banki Żywności. Ponad 2 mln osób dysponuje miesięcznie kwotą mniejszą niż 600 zł.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Motoryzacja

Przez pandemię europejska branża motoryzacyjna nie wyprodukowała co najmniej 2 mln samochodów. Producenci aut i części mogą odczuwać skutki kryzysu przez kilka lat

Od popytu konsumenckiego na nowe samochody zależy to, jak szybko europejska branża motoryzacyjna poradzi sobie z kryzysem wywołanym pandemią. – Branża motoryzacyjna jest szczególnie poszkodowana z uwagi na spadek popytu i zamknięcie fabryk. Niewykluczone, że firmy będą zmuszone zwalniać pracowników, a powrót do poziomu produkcji z czasów przed pandemią będzie trudny i długotrwały – mówi Jakub Faryś, prezes zarządu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Ratunkiem dla branży może być wsparcie ze strony rządów oraz Unii Europejskiej, które pobudzi popyt rynkowy na nowe samochody.

Bankowość

Trudniej o kredyt mieszkaniowy. Banki zaostrzają wymagania dotyczące wkładu własnego i wiarygodności kredytowej

Dane BIK pokazują, że w kwietniu spadła liczba i wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych. Banki udzieliły ich o 23 proc. mniej. Na początku maja jednak liczba zapytań o nowe kredyty hipoteczne wzrosła o 25 proc. w porównaniu do tygodnia wcześniej. W związku z pandemią polityka kredytowa banków się zaostrza, więc o kredyt będzie trudniej. Z drugiej strony kredytobiorcom sprzyja dwukrotna obniżka stóp procentowych do rekordowo niskiego poziomu, która oznacza, że z banku będzie można pożyczyć więcej. Nie ma jednak co liczyć, że ceny nieruchomości spadną.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Konsument

Branża lotnicza w głębokim kryzysie. Po uruchomieniu połączeń ceny biletów mogą wzrosnąć

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach i tygodniach powróci część połączeń lotniczych, a na lotniskach i w samolotach będą obowiązywały nowe zasady bezpieczeństwa. – Cała branża czeka na odmrożenie, bo dotychczasowe straty przewoźników globalnie szacowane są na 350 mld dol. – mówi Eryk Kłopotowski, ekspert ds. lotnictwa. Pytanie tylko, czy popyt na ich usługi będzie wystarczający, żeby zapewnić rentowność. Tym bardziej że ograniczenia w sprzedaży mogą spowodować wzrost cen biletów.

Handel

Małe firmy audytorskie w obliczu problemów. Szansą dla nich może być konsolidacja

Wprowadzenie wyśrubowanych międzynarodowych standardów badania audytorskiego oraz szczegółowych kontroli ze strony publicznego organu nadzoru powoduje, że usługi audytorskie drożeją. To paradoksalnie może być problem dla mniejszych firm badających sprawozdania finansowe małych podmiotów, bo przerzucenie na klientów rosnących kosztów pracy może skutkować utratą zleceń. To dlatego w branży biegłych rewidentów coraz wyraźniejsza jest tendencja do konsolidacji.