Newsy

Mała aktywność fizyczna dzieci to zagrożenie dla ich zdrowia. Co piąty uczeń opuszcza lekcje WF-u

2019-02-20  |  06:15
Mówi:Adam Radzki, członek zarządu Benefit Systems

dr Janusz Dobosz, specjalista od aktywności fizycznej dzieci, AWF w Warszawie

dr Aneta Górska-Kot, ordynator Oddziału Pediatrycznego, Szpital Dziecięcy im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza w Warszawie

Co trzeci ośmiolatek w Polsce ma nadmierną masę ciała. Problem z otyłością ma 12,7 proc. z nich. Co dziesiąty drugoklasista ma nieprawidłowe ciśnienie właśnie ze względu na zbyt dużą wagę. Jednocześnie tylko 24 proc. dzieci ćwiczy przynajmniej godzinę dziennie, co zaleca Światowa Organizacja Zdrowia. Program Aktywne Szkoły MultiSport pomaga to zmienić. Dzięki niemu dzieci odzyskały 43 proc. sprawności fizycznej, którą ich rówieśnicy stracili między 1999 a 2009 rokiem. Niedawno ruszyła druga edycja programu, tym razem dla uczniów z województwa mazowieckiego.

 Aktywność fizyczna u dzieci zdecydowanie się zmniejsza. Coraz częściej na oddział trafiają do nas dzieci otyłe do diagnostyki w kierunku zespołu metabolicznego, czyli zespołu chorobowego związanego z otyłością. Badamy, czy dzieci nie są zagrożone nadciśnieniem, zaburzeniami gospodarki lipidowej, węglowodanowej, ewentualną cukrzycą. Takich dzieci jest coraz więcej – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes dr Aneta Górska-Kot, specjalista pediatrii, ordynator oddziału pediatrycznego w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.

Wszystkie badania zgodnie pokazują, że coraz więcej dzieci w Polsce ma problemy z wagą. Zgodnie z raportem UNICEF w ciągu ostatnich dziesięciu lat w Polsce podwoił się odsetek najmłodszych z nadwagą. Instytut Żywności i Żywienia wskazuje, że już 23 proc. uczniów szkół podstawowych i gimnazjów ma nadwagę lub jest otyłych. Nawet co trzeci ośmiolatek ma nadmierną masę ciała, a 10 proc. ze względu na zbyt dużą wagę ma problemy z ciśnieniem tętniczym.

Głównym winowajcą jest przede wszystkim brak ruchu. Światowa Organizacja Zdrowia traktuje to jako jedno z największych zagrożeń dla zdrowia obok palenia tytoniu. WHO rekomenduje, żeby każde dziecko było aktywne przez 60 minut dziennie, w Polsce tylko ok. 20 proc. dzieci spełnia te zalecenia.

 Jeszcze 30–40 lat temu aktywność fizyczna była jedną z podstawowych form spędzania wolnego czasu przez dzieci i młodzież. Natomiast współcześnie jest to coś, co lokuje się na którymś miejscu z kolei. Dzieci mają zbyt dużo form aktywności, które nie są związane z ruchem. Oglądanie telewizji, gra na komputerze, na konsoli – to najczęściej zabiera czas na aktywność fizyczną – ocenia dr Janusz Dobosz z Narodowego Centrum Badania Kondycji Fizycznej.

 Widzimy, że od 1979 roku aktywność fizyczna dzieci drastycznie spada. Są takie elementy sprawności fizycznej dzieci, w których dzieci są 3–4 razy słabsze niż były te 20–30 lat temu – ocenia Adam Radzki, członek zarządu Benefit Systems.

Siedzący tryb życia jest przyczyną chorób układu krążenia czy cukrzycy. Tymczasem dzieci na aktywność fizyczną przeznaczają coraz mniej czasu. Z badania COSI Instytutu Matki i Dziecka wynika, że ponad 30 proc. ośmiolatków w Polsce spędza przed ekranem dwie godziny dziennie w tygodniu, w weekendy połowa z nich spędza na tym przynajmniej trzy godziny. Ćwiczeń unikają nawet w szkole. Nawet 20 proc. uczniów szkół podstawowych nie bierze udziału w lekcjach WF, z czego 22 proc. nie ćwiczy tylko dlatego, że nie chce.

 Kiedyś się mówiło, że w zdrowym ciele zdrowy duch. Dziś już wiemy, że ruch nie tylko wpływa na rozwój układów fizycznych, lecz także na rozwój psychiczny naszych dzieci. Zapobiega epizodom depresji, poprawia ich sen, funkcje poznawcze. Dzieci, które wykonują przynajmniej umiarkowany wysiłek, lepiej się uczą, mają lepsze zdolności czytania, pisania, matematyczne – wymienia dr Aneta Górska-Kot.

Zachęcaniu polskich dzieci do uprawiania aktywności fizycznej mają służyć takie programy jak Aktywne Szkoły MultiSport, którego fundatorem jest firma Benefit Systems. W pierwszej edycji programu udział wzięło 35 szkół i blisko 10 tys. dzieci z województwa dolnośląskiego.

– Zmierzyliśmy sprawność fizyczną dzieci przy naszej pierwszej i drugiej wizycie w szkole. Okazało się, że ponad 80 proc. poprawiło aktywność fizyczną i w ramach tej poprawy odzyskały około 40 proc. sprawności fizycznej, którą ich rówieśnicy stracili na przestrzeni ostatnich 30 lat. To fenomenalne wyniki – przekonuje Adam Radzki.

Sprawność fizyczna była mierzona w dziewięciu różnych ćwiczeniach. We wszystkich dzieci miały znacznie lepsze rezultaty niż przed rozpoczęciem programu.

– Jednym z nich był zwis na drążku. W ciągu 152 dni programu chłopcy w wieku 10 lat poprawili swój wynik o 1 sekundę w porównaniu do pierwszego badania. Musimy sobie jednak uświadomić, że współcześnie osiągany wynik jest niewspółmiernie słaby w stosunku do tego, co mierzono w 1979 roku. Wtedy 13-letni chłopiec potrafił zawisnąć na drążku ponad 24 sekundy, obecnie jego rówieśnik w naszych badaniach wisiał niespełna 8 sekund – zaznacza dr Janusz Dobosz.

Zakończyła się już rekrutacja do drugiej edycji programu Aktywne Szkoły MultiSport, tym razem dla uczniów z województwa mazowieckiego. W ramach programu dzieci zmierzą się potworami, które rosną tym bardziej, im mniejsza jest ich aktywność fizyczna. Połączenie zabawy z rywalizacją sprawiło, że pierwsza edycja zakończyła się sukcesem.

– Zaangażowanie nauczycieli, rodziców, gra i zabawa powodują, że dzieci zdecydowanie chcą ćwiczyć. Wydaje mi się, że wystarczy w atrakcyjny sposób zaproponować dzieciom ruch, a one będą z niego korzystały – ocenia Adam Radzki.

Czytaj także

Kalendarium

Bankowość

J. Kwieciński: Firmy mogą liczyć na większe wsparcie z następnego budżetu UE. Priorytetem będzie finansowanie prac badawczo-rozwojowych

Wspieranie innowacyjności polskich firm poprzez finansowanie prac badawczo-rozwojowych jest priorytetem w polityce spójności w tej perspektywie finansowej – mówi minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. W przyszłej perspektywie środków na ten cel ma być jeszcze więcej. Dzięki unijnym środkom Polska nadrabia dystans dzielący ją od najbogatszych gospodarek Europy. Za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, który wdraża instrumenty finansowe z obecnej perspektywy unijnej, do polskich firm trafiają znaczące sumy z Unii Europejskiej, m.in. na rozwój innowacji. Wartość innowacyjnych projektów inwestycyjnych, które otrzymają dofinansowanie z BGK, to ponad 13 mld zł.

Bankowość

J. Kwieciński: Firmy mogą liczyć na większe wsparcie z następnego budżetu UE. Priorytetem będzie finansowanie prac badawczo-rozwojowych

Wspieranie innowacyjności polskich firm poprzez finansowanie prac badawczo-rozwojowych jest priorytetem w polityce spójności w tej perspektywie finansowej – mówi minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. W przyszłej perspektywie środków na ten cel ma być jeszcze więcej. Dzięki unijnym środkom Polska nadrabia dystans dzielący ją od najbogatszych gospodarek Europy. Za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, który wdraża instrumenty finansowe z obecnej perspektywy unijnej, do polskich firm trafiają znaczące sumy z Unii Europejskiej, m.in. na rozwój innowacji. Wartość innowacyjnych projektów inwestycyjnych, które otrzymają dofinansowanie z BGK, to ponad 13 mld zł.

Transport

GDDKiA zlikwiduje przed wakacjami nieczynny punkt poboru opłat na A2. Bez dotkliwych strat dla kasy państwa

Jeszcze przed sezonem wakacyjnym zostanie zlikwidowany uciążliwy dla kierowców, nieczynny punkt poboru opłat na pruszkowskim węźle autostrady A2. Dzięki temu kierowcy będą mieć do dyspozycji po dwa pasy ruchu w każdym kierunku i nie będą zmuszeni zwalniać – zapowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Wpływy z przejazdu samochodów do 3,5 tony nie będą na tym odcinku wpływać do kasy państwa, ale nie spowoduje to większych strat dla budżetu, bo i tak 70–80 proc. wpływów z systemu poboru do państwowej kasy opłat generują pojazdy ciężkie.

Regionalne - Dolnośląskie

Pod Wrocławiem rozpoczął działalność zakład do przeglądu i naprawy silników samolotowych m.in. Lufthansy. Inwestycja warta jest 1 mld zł

Powstający za miliard złotych zakład XEOS w Środzie Śląskiej, gdzie do przeglądu i naprawy trafiają najnowocześniejsze silniki wykorzystywane m.in. w samolotach Lufthansy, rozpoczął już działalność. Właśnie rusza drugi etap inwestycji – budowa specjalistycznej komory do testowania silników samolotowych. Taki element ma na wyposażeniu tylko kilka zakładów na świecie. Jednocześnie firma cały czas rekrutuje pracowników, których docelowo ma być ponad 600.