Newsy

Biedronka łączy logistykę z jednym z największych w kraju producentów nabiału. Dzięki temu firmy redukują koszty i negatywny wpływ transportu na środowisko

2021-05-27  |  06:25
Mówi:Marek Kołodziejczyk, Retail & Asset Management Senior Manager, CHEP
Jacek Raj, dyrektor logistyki, Grupa Polmlek
Michał Oleksyk, starszy manager ds. transportu w sieci Biedronka
Lucyna Bartuzi, menedżer ds. procesów logistycznych w sieci Biedronka
  • MP4
  • Coraz więcej firm wprowadza rozwiązania, które mają zoptymalizować ich łańcuchy dostaw pod kątem środowiskowym, operacyjnym i finansowym. Jednym z nich jest pooling, rozwiązanie oferowane przez firmę CHEP polegające na współdzieleniu i ponownym wykorzystywaniu palet w obiegu zamkniętym. Korzystają z niego m.in. Biedronka, największa sieć handlowa w Polsce, oraz Grupa Polmlek, jeden z największych w kraju producentów nabiału. W ramach programu Współpraca Transportowa CHEP obie firmy współdzielą strumienie dystrybucyjne i transportowe, dzięki czemu osiągają efekt synergii swoich operacji logistycznych i redukują koszty. Mocno też ograniczają wpływ swojej działalności na środowisko, zmniejszając emisję CO2 i ilość odpadów oraz redukując wykorzystanie drewna.

    – Pooling to zrównoważone rozwiązanie wpisujące się w ideę gospodarki o obiegu zamkniętym. Polega na współużytkowaniu palet przez kilku uczestników łańcucha dostaw, co pozwala znacznie zredukować zapotrzebowanie na surowce i zapobiega ich marnotrawieniu, jednocześnie ograniczając emisję CO2, produkcję odpadów i zużycie drewna i wody – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marek Kołodziejczyk, Retail & Asset Management Senior Manager w CHEP. – Producent sam określa liczbę palet i lokalizację, do której mają być dostarczone. Przy okazji ma pewność, że otrzyma na czas nośniki odpowiedniej jakości. Za to my zapewniamy, że wszystkie sieci handlowe, które działają na terenie Polski, te nośniki zaakceptują, a co za tym idzie – produkty bez zakłóceń trafią na sklepowe półki.

    CHEP jest liderem poolingu na polskim rynku i pionierem tego rozwiązania na świecie. Poza dostarczeniem odpowiedniej liczby palet odpowiada za odbiór nośników z rynku oraz ich jakość, poddając je regularnym kontrolom i naprawom. Jako operator poolu paletowego odpowiada za przechowywanie, transport palet oraz zarządzanie nimi – co po stronie producenta znacznie upraszcza procesy operacyjne, uwalnia zasoby ludzkie, przestrzeń magazynową, optymalizuje koszty i pozwala producentowi skupić się na głównym obszarze działalności. Firma posiada ok. 30 mln palet i siedem centrów serwisowych do dyspozycji klientów w Polsce. CHEP działa na polskim rynku od ponad 20 lat i współpracuje z ponad 900 przedsiębiorstwami oraz wszystkimi największymi sieciami handlowymi w kraju.

    Współdzielenie i ponowne wykorzystywanie palet jest przede wszystkim proekologiczne. Palety CHEP powstają w 100 proc. z drewna z certyfikowanych źródeł, a po zużyciu trafiają do recyklingu. Dzięki temu surowiec pozostaje w obiegu, a produkcja odpadów jest ograniczona do minimum. Pozwala to firmom dostosować się do wymagań europejskiego Zielonego Ładu i wpisać się w ideę gospodarki obiegu zamkniętego. Pooling przynosi też wymierne korzyści finansowe dla firm współdzielących procesy logistyczne.

    – Korzystanie z takiego rozwiązania przekłada się na zmniejszenie kosztów operacyjnych i administracyjnych. Firmy nie muszą blokować swoich środków finansowych na zakup i utrzymanie własnego zapasu nośników paletowych. W rezultacie poprawiają swoje operacje, a jednocześnie płynność finansową. W modelu wynajmu palet w cyklu zamkniętym firmy mają też większą kontrolę nad ruchami paletowymi, co pozwala im ograniczyć ryzyko utraty nośników czy trudności w egzekwowaniu ich zwrotu – tłumaczy Marek Kołodziejczyk.

    – Program Współpracy Transportowej CHEP, w której biorą udział Biedronka i Polmlek, to rozwiązanie polegające na szukaniu synergii w strumieniach dystrybucyjnych i transportowych między tymi partnerami i opracowywaniu rozwiązań logistycznych dopasowanych do ich infrastruktury. Łączymy klientów i tworzymy tzw. zamknięte pętle transportowe, maksymalnie wykorzystując powierzchnię ładunkową pojazdów. W ten sposób ograniczamy puste kilometry i związane z nimi zbędne koszty, a z drugiej strony eliminujemy nieuzasadnioną emisję CO2 dodaje ekspert CHEP.

    Biedronka, największa sieć handlowa w Polsce, liczy ponad 3,1 tys. sklepów – odwiedzanych codziennie przez ok. 4 mln ludzi – i 16 centrów dystrybucyjnych, a przy tym współpracuje z ponad 1 tys. polskich dostawców. Przy tak dużej skali działalności optymalizacja całego łańcucha dostaw jest wyzwaniem, a ograniczenie jego wpływu na środowisko kluczowym zadaniem. Jednym z rozwiązań, które się do tego przyczyniają, jest właśnie pooling. Dostępność palet „od ręki” i niezależnie od warunków rynkowych jest bardzo ważna zwłaszcza w przypadku produktów o szybkiej rotacji, jak np. nabiał. Dlatego z poolingu CHEP korzysta też Polmlek.

    Największa w Polsce prywatna firma mleczarska współdzieli palety z Biedronką w ramach jednego łańcucha transportowego, dzięki czemu obie firmy osiągają efekt synergii swoich operacji logistycznych i redukują koszty.

    – Grupa Polmlek to 12 zakładów produkcyjnych i ponad 1 mln opakowań nadawanych do naszych klientów o różnym profilu biznesowym w kraju i za granicą. Rozwiązanie poolingowe CHEP pozwoliło nam na zredukowanie kosztów strat opakowań w pierwszym etapie dystrybucji, ograniczyło koszty remontu, recyklingu i administracji palet, znacznie zredukowało liczby kupowanych nowych palet drewnianych. Dzięki temu możemy bardziej efektywnie korzystać z naszego transportu – mówi Jacek Raj, dyrektor logistyki w Grupie Polmlek. – Nasze wspólne działania są ukierunkowane na ciągłe szukanie czystych oszczędności.

    – Transport ma bardzo duży wpływ na środowisko, a przy tak dużych potokach ładunków, jakimi zarządzamy, każda redukcja pustych kilometrów przynosi nam korzyści w obszarze logistyki, ale też oszczędności w emisji spalin do środowiska. Wdrożone rozwiązanie CHEP pozwala nam zredukować te koszty, a przy tym ogranicza koszty remontu palet i ich utylizację. Tym samym redukujemy ilość odpadów i zakupy nowych, drewnianych palet. A wszystko to wpisuje się w misję naszej firmy jako dbającej o środowisko – podkreśla Jacek Raj.

    Wspólne zaangażowanie Biedronki, CHEP i Polmleku w budowanie zrównoważonego łańcucha dostaw odzwierciedlają hasła: „Razem dbamy o środowisko” i „Jakość na każdym kroku. Zrównoważony łańcuch dostaw”. Te właśnie hasła, wraz z logotypami partnerów, od maja tego roku ozdabiają ciężarówki Biedronki. Największa sieć handlowa w Polsce i firma CHEP należą również do komitetu sterującego inicjatywy Lean & Green, która zrzesza firmy z branży transportowej i logistycznej oraz producentów, których wspólnym celem jest osiąganie najbardziej zrównoważonych rozwiązań w łańcuchach dostaw i ograniczanie emisji CO2.

    – Biedronka należy do komitetu sterującego inicjatywy Lean & Green, zrzeszającej firmy z branży transport i logistyka oraz producentów, których wspólnym celem jest osiągnięcie jak najbardziej zrównoważonych łańcuchów dostaw i ograniczenie emisji CO2. Nasz cel to minimalizacja wpływu na środowisko – tak, aby łańcuchy dostaw zapewniały zdrową i różnorodną żywność, jednocześnie zmniejszając negatywne skutki naszej działalności dla środowiska naturalnego – mówi Lucyna Bartuzi, menedżer ds. procesów logistycznych w sieci Biedronka.

    – Branża, w której działamy, stoi wobec szeregu wyzwań, w tym związanych z wykorzystaniem zasobów naturalnych i wpływu na środowisko. Ten projekt rozwija założenia gospodarki obiegu zamkniętego, pozwalając znacznie zmniejszyć niekorzystny wpływ na środowisko. Współpraca partnerska z CHEP jest rozwinięciem jednego z filarów zrównoważonego rozwoju Biedronki – dodaje Michał Oleksyk, starszy menedżer ds. transportu w sieci Biedronka.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Edukacja

    Stan czytelnictwa w Polsce się poprawia. Rośnie zainteresowanie literaturą dziecięcą

    Według najnowszego raportu Biblioteki Narodowej co najmniej jedną książkę (lub jej fragment) w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie przeczytało 42 proc. respondentów. To najlepszy wynik od sześciu lat, choć wciąż nie jest dobry. Oznacza wzrost o 3 proc. w skali roku i o 5 proc. na przestrzeni dwóch lat. Choć księgozbiory domowe częściej znajdują się tam, gdzie mieszkają osoby do 18. roku życia, to posiadanie książek w domu wciąż nie jest zjawiskiem powszechnym. Nadal potrzebna jest promocja czytelnictwa, szczególnie wśród dzieci i młodzieży. Taki jest cel konkursu Literacka Podróż Hestii, który właśnie miał swój finał.

    Handel

    Coraz mniejsze spożycie piwa. Branża spodziewa się dalszych spadków z powodu kolejnej podwyżki akcyzy

    Zaledwie kilka dni po przyjęciu ustawy podnoszącej akcyzę od piwa o 10 proc. od nowego roku oraz o kolejne 28 proc. w ciągu następnych pięciu lat posłowie rozpoczęli prace nad kolejnym projektem zakładającym podwyżkę akcyzy od dosładzanych piw smakowych. Zdaniem przedstawicieli branży będzie to skutkować podwyżką cen piwa i dalszym spadkiem jego spożycia. A to przełoży się na kondycję nie tylko browarów i to głównie tych mniejszych, ale też rolników czy małych sklepów, które żyją ze sprzedaży piwa.

    Problemy społeczne

    Pacjenci korzystający z respiratorów w domach stracą dostęp do leczenia. Grozi im powrót do szpitali

    W Polsce jest 9 tys. osób, które korzystają z respiratora w warunkach domowych. To m.in. pacjenci z chorobami płuc, POChP czy powikłaniami pocovidowymi. – Dzięki temu możemy w ogóle egzystować. Jeżeli tego nie będzie, to po pewnym czasie następuje zapalenie dróg oddechowych czy zapalenie płuc i szpital. Czyli to jest coś, co jest koniecznością i co ratuje nasze życie – podkreśla Ryszard Rusnarczyk, prezes Stowarzyszenia „Jednym Tchem”. Mimo że kolejka potrzebujących tego rodzaju świadczenia się wydłuża, Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej wstrzymał właśnie przyjęcia nowych pacjentów. Powodem jest propozycja NFZ dotycząca obniżki wyceny tego świadczenia nawet o 60 proc.

    Ochrona środowiska

    Włóknisty materiał może zastąpić plastik w branży rolno-spożywczej. Polska firma na razie wykorzystuje go do uprawy roślin

    Polski start-up opracował materiał, który może zastąpić plastik w wielu różnych zastosowaniach, przyczyniając się do ograniczenia nieodnawialnych zasobów naturalnych takich jak torf. Wykorzystuje do tego naturalne włókna roślinne. Dziś głównie proponuje ich zastosowanie w rolnictwie – do podłoży w uprawach roślin. Dzięki temu kiełkujące rośliny są mniej narażone na choroby odglebowe, uprawy są bardziej regularne i wymagają mniej podlewania. W przyszłości włóknisty materiał mógłby znaleźć zastosowanie m.in. w budownictwie jako alternatywa dla wełny mineralnej.