Newsy

Głos kobiet jest coraz lepiej słyszany w biznesie i polityce. W praktyce jednak mniej zarabiają i rzadko zasiadają w zarządach

2018-03-22  |  06:55

Idea Women Power jest coraz silniejsza i widać to dobrze w mediach społecznościowych. To jeden z powodów, dla których głos kobiet staje się coraz bardziej słyszalny w wielu dziedzinach, również w polityce i biznesie. Wciąż jednak w praktyce mają do czynienia ze szklanym sufitem. Paniom, choć często mają wyższe kwalifikacje niż mężczyznom, trudniej jest się przebić na rynku pracy, a dodatkowo są gorzej wynagradzane.

 Empower Women to wzmacnianie kobiet i potencjału kobiet. To szereg kampanii i zróżnicowanych aktywności na rzecz zwiększenia ich ilościowej i jakościowej obecności w polityce, w zarządach firm. To jest nie bez znaczenia dla marek, które dziś szukają na nowo sposobu, w jaki komunikować się ze współczesną kobietą, bo ta ma już zupełnie inny obraz siebie, inne oczekiwania i przede wszystkim żyje zgodnie z ideą Women Not Object. Ma dość tego, że jest uprzedmiotowiana i traktowana stereotypowo. Współczesna kobieta to właśnie Women Power, czyli świadoma swoich potrzeb, oczekiwań i przede wszystkim wykorzystująca możliwości, jakie dają współczesne czasy – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Joanna Stopyra-Fiedorowicz, autorka Women Power Index.

Women Power ma walczyć ze stereotypami, podkreśla niezależność kobiet i wzmacnia ich głos w publicznej dyskusji. Jak wynika z badania Women Power Index, takie hashtagi jak #girlspower, #womenpower czy #gogirl pojawiły się w 2016 roku ponad 16 tys. razy w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Instagramie. Pojawiają się one w różnych kontekstach, zarówno przy spotkaniach prywatnych, jak i w publicznej debacie, np. podczas marszów przeciwko planom zaostrzenia przepisów aborcyjnych w Polsce. Towarzyszą także różnym aktywnościom fizycznym, zdrowemu odżywianiu, ale też przedsiębiorczości czy  polityce. Ubiegłoroczny sondaż CBOS na zlecenie agencji ONZ-Kobiety wskazuje, że według dwóch trzecich Polaków głos kobiet powinien być w polityce lepiej słyszany.

– Media społecznościowe są mikrofonem i trampoliną dla kobiet do tego, żeby wskazywały na kwestie dla nich ważne, na to co je boli, co im się nie podoba, na co nie dają zgody – tłumaczy Joanna Stopyra-Fiedorowicz.

To też sprawia, że kobiety stają się coraz istotniejszą grupą konsumentów, choć bardzo niejednorodną. Dlatego marki, które chcą do niej dotrzeć, muszą zmienić sposób myślenia o tej zróżnicowanej i zarazem najsilniejszej grupie konsumentów.

Idea Women Power jest też coraz lepiej rozpoznawana, zarówno wśród pań, jak i panów. Z Woman Power Index wynika, że tyko 20 proc. kobiet nie widzi przejawów tej idei w żadnym aspekcie życia. Najczęściej kojarzy się z feminizmem, siłą i energią kobiet. Mężczyźni wskazują też na inne skojarzenia, m.in. z idealną gospodynią i żoną, z kobietą dążącą do celu bez względu na wszystko, czy z rządami kobiet.

Rozumienie hasła Women Power przez kobiety i mężczyzn w dużej mierze jest zbieżne. Najczęściej badani wskazali właśnie na silną, przedsiębiorczą kobietę, na kobietę, która wie czego chce, natomiast częściej w przypadku mężczyzn niż kobiet zdarza się stereotypowe, a nawet pejoratywne podejście do Women Power, że to jest kobieta, która chce zniszczyć mężczyzn, albo kobieta, która za dużo chce w życiu – mówi Joanna Stopyra-Fiedorowicz.

Jak wskazuje badanie, 36 proc. Polaków uważa, że kobietom w Polsce żyje się tak samo jak mężczyznom. Same kobiety uważają jednak, że jest im trudniej (44 proc.), co trzecia – że tak samo, a co piąta – że łatwiej. Tu opinie mężczyzn są trochę inne – 32 proc. badanych panów wskazało, że kobietom w Polsce żyje się lepiej, ale 41 proc. podkreśla, że nie widzi różnic.

 Współczesna kobieta często jest mamą, partnerką, ogarnia ognisko domowe, odpowiada za budżet, dba o swoje zdrowie i urodę. Standardy w każdym z tych obszarów podniosły się jednak do niebotycznego poziomu, dużo czasu zajmuje nam, żeby jakoś znaleźć złoty środek i dobry pomysł na to, jak tym standardom sprostać, z drugiej strony do naszego kalendarza i naszych obowiązków dołożyłyśmy sobie szalenie dużo dodatkowych aktywności – ocenia Stopyra-Fiedorowicz.

Choć sytuacja kobiet stopniowo się poprawia, wciąż jest wiele do poprawienia. Z ostatniej edycji badania „Women in Business”, które opracowała firma Grant Thornton, wynika, że w Polsce kobiety stanowią 34 proc. wyższej kadry kierowniczej. Eksperci podkreślają, że na tle innych państw Europy czy świata i tak jest to wysoki odsetek.

Statystyki pokazują jednak ogromne dysproporcje w zależności od branży. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że z około 7 mln pracowników zatrudnionych w sektorze ICT tylko 30 proc. to kobiety, które są niedostatecznie reprezentowane zwłaszcza wśród kadry zarządzającej – tylko 19 proc. pracowników branży ICT ma kobietę za szefa. Raport „Piękne umysły – rola kobiet w świecie nauki” koncernu kosmetycznego L'Oreal z 2016 roku pokazuje, że kobiety zajmują zaledwie ok. 10 proc. najwyższych stanowisk akademickich w UE i 11 proc. najwyższych stopniem naukowców. W ciągu dwóch ostatnich dekad liczba kobiet naukowców wzrosła zaledwie o 3 pkt proc.

Luka płacowa w zarobkach kobiet i mężczyzn sięga w Polsce blisko 20 proc., a dysproporcje w wynagrodzeniach są widoczne na wszystkich szczeblach kariery, niezależne od wielkości przedsiębiorstwa i stażu pracy – wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń na zlecenie Sedlak & Sedlak.

Jest bardzo dużo inicjatyw, które zajmują się poprawianiem jakości funkcjonowania kobiet we współczesnym świecie, przemeblowują trochę ten świat, żeby on był przyjemniejszym miejscem, gdzie jesteśmy bardziej równi niż dotychczas – podkreśla Joanna Stopyra-Fiedorowicz.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Prawo

Mikroprzedsiębiorcy i samozatrudnieni masowo wnioskują o zwolnienie ze składek na ubezpieczenia społeczne. Dziennie do ZUS wpływają dziesiątki tysięcy wniosków

Ponad pół miliona mikrofirm i milion samozatrudnionych może skorzystać z ulgi w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne. Łącznie do 6 kwietnia złożono ponad 264 tys. wniosków o wsparcie w ramach rozwiązań przewidzianych w tarczy antykryzysowej. Zdecydowana większość – ok. 212 tys. – dotyczyła zwolnienia z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. – Wnioski można przesyłać pocztą i składać do skrzynek w placówkach, ale zachęcamy do przesłania ich przez Platformę Usług Elektronicznych – mówi prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

W branży deweloperskiej nie widać jeszcze symptomów kryzysu. Utrudniony dostęp do finansowania może jednak uderzyć w kondycję deweloperów

Prace na budowach są w większości kontynuowane przy zachowaniu procedur bezpieczeństwa. Eksperci jednak oceniają, że z czasem także branża deweloperska odczuje skutki pandemii, m.in. wskutek załamania na rynku pracy i zmniejszonego popytu, problemów z dostawami materiałów budowlanych czy utrudnionego dostępu do finansowania. To może zastopować prowadzone inwestycje. W takim scenariuszu, jeżeli termin realizacji inwestycji się opóźni, odpowiedzialność będzie spoczywać na deweloperze, a nabywca lokalu będzie uprawniony do zerwania z nim umowy.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Problemy społeczne

Uchodźcy szczególnie zagrożeni koronawirusem. Zła sytuacja w obozach w Grecji

Ponad 80 proc. uchodźców na świecie mieszka w krajach o niskim i średnim dochodzie, często w państwach, gdzie toczą się konflikty oraz brakuje podstawowych środków czystości czy wody. Koronawirus to dla nich znacznie większe zagrożenie niż dla pozostałych osób. W przeludnionych obozach dla uchodźców nie ma warunków do izolacji, nie jest możliwa kwarantanna czy zachowanie odpowiedniego dystansu i higieny. W akcję zapobiegania pandemii w obozach dla uchodźców włączyła się Polska Akcja Humanitarna.