Newsy

KRRiT: Jesteśmy gotowi wdrożyć nowy panel badania mediów elektronicznych. Czekamy na odzew rynku

2019-09-24  |  06:20

O 24 mln zł większy będzie przyszłoroczny budżet Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która pracuje nad wdrożeniem nowego, jednolitego dla całego rynku standardu badania konsumpcji mediów elektronicznych – internetu, radia i telewizji. Dotychczas monitorowaniem tego rynku zajmowało się kilka różnych firm. KRRiT chce, by w prace czynnie włączył się rynek, czyli nadawcy telewizyjni, radiowi, internetowi i operatorzy kablowi. Wdrożenie nowego standardu ma się przełożyć na większą efektywność dotarcia kontentu reklamowego do odbiorców.

– Budżet KRRiT jest taki, jaki Rada zaplanowała i zgłosiła, więc jest on zgodny z naszymi oczekiwaniami. Tak naprawdę dopiero po procedurze sejmowej będzie można jednak powiedzieć, jakiego ostatecznie nabierze kształtu. Natomiast ten budżet jest związany z licznymi zadaniami KRRiT – w tym jednym nowym, jakim jest jednoźródłowy pomiar telemetryczny radia, telewizji i internetu, który stanowi dużą część proponowanego budżetu – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Zgodnie z przyjętym przez rząd w końcówce sierpnia projektem ustawy budżetowej na 2020 rok do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mają trafić 72 mln zł wobec 48 mln zł w ubiegłym roku. Wzrost wydatków – jak podkreśla szef KRRiT – jest uzasadniony pilotażowym projektem badania konsumpcji mediów elektronicznych.

Mamy już dzisiaj taki próbny, eksperymentalny panel obejmujący 400 panelistów, którzy noszą swoje urządzenia. One na bieżąco monitorują to, czego słuchamy i oglądamy. Mamy prawie 5 mln danych zwrotnych z dekoderów. Badanie jest realizowane, a to, kiedy zostanie wdrożone, zależy od rynku, bo tak naprawdę czekamy na jakieś rekomendacje, czekamy, aż nadawcy określą, czego potrzebują i jak chcą, aby to badanie było skonstruowane. My jesteśmy gotowi – mówi Witold Kołodziejski.

Nad projektem Telemetria Polska, który zakłada stworzenie nowego, jednoźródłowego panelu badania konsumpcji mediów elektronicznych (telewizji, radia i internetu), KRRiT pracuje od kwietnia ubiegłego roku. Regulator chce, aby w prace czynnie włączył się rynek, czyli nadawcy telewizyjni, radiowi, internetowi i operatorzy kablowi.

 My jesteśmy już w stanie do końca roku ogłaszać pierwsze poważne przetargi. Ale nie zrobimy tego, dopóki nie będzie jakiegoś konsensusu ze strony rynkowej, a z tym jest najtrudniej. Nadawcom samym między sobą jest się trudno porozumieć, a pod uwagę trzeba wziąć jeszcze różne specyfikacje, bo radio, telewizja i branża internetowa zupełnie inaczej na to patrzą. To jest największy problem, a nie sama technika ani sposób prowadzenia badań – mówi Witold Kołodziejski.

Prace badawczo-rozwojowe nad nowym standardem KRRiT prowadziła przez ostatni rok z Instytutem Łączności, który opracował specjalne urządzenia do pomiaru, oraz Instytutem Statystyki i Demografii warszawskiej SGH. W ramach pilotażu do tej pory uruchomiono ponad 400 urządzeń pomiarowych, które w trybie online zarówno stacjonarnie, jak i mobilnie zbierają dane dotyczące konsumpcji mediów (telewizja, radio, internet). Przeprowadzono 5,8 mln obserwacji, co zajęło łącznie 1 174 godziny testów.

Docelowo projekt Telemetria Polska zakłada panel telemetryczny oparty na 26 tys. respondentów i jednoźródłowy pomiar TV, radia i internetu (mierzenie konsumpcji mediów poza domem i na urządzeniach przenośnych). Dodatkowo ma być uruchomiony panel RPD, oparty na 11 mln gospodarstw domowych.

Kluczowym elementem nowego standardu badania ma być jednoźródłowość danych, co oznacza, że dane o konsumpcji różnych mediów będą pochodzić od jednego panelisty. W tej chwili rynek monitoruje kilka różnych firm (np. internet – Gemius, a telewizję – Nielsen). Jak podkreśla KRRiT, wdrożenie nowego standardu przełoży się na większą efektywność dotarcia kontentu reklamowego do odbiorców.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Zdecydowana większość pracujących uciekła z pracowniczych planów kapitałowych. Mimo wysokich zwrotów z oszczędzania

Po trzech fazach wdrożenia PPK w programach oszczędzania na emeryturę wspólnie z pracodawcą i państwem uczestniczy niespełna jedna trzecia uprawnionych. To mniej, niż pierwotnie zakładał rząd. Choć specjaliści przekonują, że program jest dobrze skonstruowany, Polacy wciąż obawiają się powtórki historii z otwartymi funduszami emerytalnymi. Nawet mimo tego, że wyniki za ubiegły rok pokazują, że w ten sposób są w stanie zaoszczędzić więcej, niż gdyby odkładali sami. Zdaniem Grzegorza Chłopka z Instytutu Emerytalnego to właśnie brak zaufania do oszczędzania przy udziale instytucji jest największą przeszkodą w popularyzacji PPK.

Finanse

UOKiK jeszcze w styczniu wyda pierwsze decyzje ws. zatorów płatniczych. W toku jest 100 postępowań

UOKiK przyspiesza postępowania wobec przedsiębiorców zalegających swoim kontrahentom z płatnościami. – W czasie pandemii zatory płatnicze są coraz poważniejszym problemem, dlatego powinny być skutecznie eliminowane z rynku. Szczególnie jeśli dopuszczają się tego największe firmy, bo często cierpią na tym mali i średni przedsiębiorcy – mówi Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W ciągu roku od uzyskania nowych uprawnień w walce z zatorami płatniczymi urząd rozpoczął 100 takich postępowań, w tym 28 tylko w grudniu 2020 roku, m.in. w branży spożywczej, mięsnej, budowlanej, transportowej oraz kosmetycznej. Pierwsze decyzje mają zapaść jeszcze w tym miesiącu.

Konsument

Narodowy Spis Powszechny może zostać wydłużony z trzech do sześciu miesięcy. GUS będzie zachęcać do samospisywania się przez internet

Główny Urząd Statystyczny przygotowuje się do Narodowego Spisu Powszechnego 2021, który ma zostać przeprowadzony między kwietniem a czerwcem, choć z uwagi na pandemię COVID-19 stara się o jego wydłużenie do końca września. Warunki epidemiologiczne sprawiają, że tegoroczny spis będzie prowadzony głównie przez internet, za pomocą interaktywnego formularza dostępnego na stronie GUS. Jeśli natomiast osoba zobowiązana do udziału w spisie go nie wypełni, skontaktują się z nią telefonicznie lub osobiście rachmistrze spisowi.

Problemy społeczne

Jurek Owsiak: Żeby masowo szczepić Polaków, potrzeba pracy 24 godziny na dobę, także wolontariuszy. Jesteśmy gotowi wspomóc polską służbę zdrowia w akcji szczepień

W Polsce przeciwko koronawirusowi zaszczepiono pierwszą dawką ok. 600 tys. osób, a w rządowych magazynach czeka ok. 470 tys. szczepionek. To rezerwy na drugie dawki dla tych, którzy zostali zaszczepieni pierwszą. Tempo szczepień nie jest imponujące nie tylko ze względu na mniejsze dostawy od producentów w ostatnich dniach, ale też organizację całej operacji logistycznej. Zdarzały się dni, kiedy dziennie szczepionych jest ok. 11–12 tys. osób. Dlatego Jerzy Owsiak zaproponował wsparcie WOŚP w całym procesie. – To moment, kiedy potrzebne są wszystkie ręce na pokład – mówi.