Newsy

Ministerstwo Rozwoju chce poprawić sytuację mieszkaniową w Polsce. Powstaną społeczne agencje najmu

2020-07-02  |  06:20

Proponowana przez Ministerstwo Rozwoju zmiana przepisów ma poprawić sytuację mieszkaniową w Polsce. Wśród pomysłów resortu jest wprowadzenie społecznych agencji najmu, ulgi na urządzenie się i dopłaty do czynszu. Istotne znaczenie może mieć zwłaszcza ten pierwszy postulat. Społeczne agencje najmu docelowo mają pomóc tym, którzy mają za wysokie dochody na mieszkanie komunalne, ale niewystarczające na najem na wolnym rynku, a osoby te stanowią nawet 40 proc. społeczeństwa.

 Projekt ustawy o zmianie ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego niesie za sobą trzy istotne zmiany. Wprowadza się do polskiego porządku prawnego instytucję społecznych agencji najmu. Przewidziano dodatki mieszkaniowe, nową specjalną formę dopłaty do czynszu dla podnajemców korzystających z oferty społecznej agencji najmu, a dodatkowo ulgę podatkową dla osób nabywających mieszkanie lub dom po raz pierwszy – wymienia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Katarzyna Przybylska, kierowniczka ds. rzecznictwa w Fundacji Habitat for Humanity Poland.

Ministerstwo Rozwoju pracuje nad przepisami, które mają poprawić sytuację mieszkaniową w Polsce. Kluczowe znaczenie może mieć wprowadzenie społecznych agencji najmu, których rolą jest pośredniczenie między właścicielami mieszkań a osobami chcącymi wynająć mieszkanie. Pośrednictwo to gwarantuje wynajmującym stały dochód, czyli czynsz, nawet jeśli najemca nie będzie go płacił, a lokatorom niższy czynsz. Dotychczas działały dwie takie instytucje w ramach pilotażu – w Warszawie (prowadzona przez Fundację Habitat for Humanity) i Poznaniu (Miejskie Biuro Najmu).

 To innowacyjne rozwiązanie, które przyczyni się do zmniejszenia deficytu mieszkań dostępnych, czyli o umiarkowanym czynszu, na które niemalże każdy może sobie pozwolić. Obecnie w Polsce brakuje według szacunków od 600 tys. do 2 mln takich lokali. Społeczna agencja najmu pozwala rozszerzyć ofertę mieszkań obecnie będących na rynku o tańsze, które można wynająć – tłumaczy Katarzyna Przybylska.

Społeczne agencje najmu działają od ok. 30 lat m.in. w Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii. Rozwiązanie to przyniosło w tych krajach spodziewane efekty, więc ministerstwo liczy na to, że podobnie będzie w Polsce. To mogłoby wspomóc również rynek najmu, poturbowany na skutek pandemii, bo część właścicieli ma problem z wynajęciem swoich lokali.

 Społeczne agencje najmu nie są zbyt rozpoznawalnym narzędziem wśród Polaków. Zapytaliśmy jednak w naszym badaniu opinii publicznej, opisując ten model działania, jak Polacy zapatrują się na takie rozwiązanie. Wynika z niego, że około 50 proc. byłoby zainteresowanych działaniem społecznych agencji najmu. Zarówno jako właściciele mieszkań, którzy chcieliby je przeznaczyć na wynajem, jak i jako osoby szukające tańszych mieszkań do wynajęcia – wskazuje ekspertka.

To rozwiązanie to szansa dla ludzi, których nie stać na zakup mieszkania ani jego wynajem po cenach rynkowych, a jednocześnie mają zbyt wysokie dochody, aby móc liczyć na mieszkanie komunalne. Takie osoby, jak wynika z danych Fundacji Habitat for Humanity, stanowią nawet 40 proc. społeczeństwa. Projekt ustawy nie precyzuje, do kogo miałyby być skierowane społeczne agencje najmu.

– Wskazuje się jedynie, że rada gminy, powołując społeczną agencję najmu, określi, według jakich kryteriów będą przyjmowani podnajemcy. Jednym z nich oczywiście może być kryterium dochodowe. Nasza fundacja, prowadząc Społeczną Agencję Najmu, również przyjmowała kryterium dochodowe. Jeżeli rodzina przekraczała pewien próg, to niestety, wiedząc, że jest dużo innych rodzin, które również potrzebują wsparcia, oferowaliśmy mieszkania osobom w trudniejszej sytuacji finansowej – mówi Katarzyna Przybylska. – Ale poza tym bardzo elastycznie podchodzimy do tego, kto może skorzystać z oferty agencji.

Społeczne agencje najmu, poza pośredniczeniem w wynajmie, mogą oferować dodatkowe usługi, które określa projekt ustawy.

Przede wszystkim wspierają podnajemcę, udzielają mu niezbędnej pomocy, np. w obszarze socjalnym, czyli jeżeli potrzebuje pomocy w jakimś urzędzie, to nasi pracownicy mu pomagają. Oprócz tego mogą udzielać wsparcia w obszarze zatrudnienia, jeżeli podnajemcy mają problemy ze znalezieniem pracy. Dodatkowo pracownicy społecznej agencji najmu na bieżąco i stale monitorują stan mieszkania, terminowość opłat i pozostałe elementy, które pozwalają jego właścicielowi być spokojnym o to, że w jego mieszkaniu nie dzieje się nic złego – wyjaśnia przedstawicielka Fundacji Habitat for Humanity Poland.

Resort rozwoju postuluje też wprowadzenie ulgi podatkowej na zakup nieruchomości (ulga na urządzenie się). Ponadto samorządy, które zdecydują się oddać swoje grunty pod inwestycje mieszkaniowe, dostaną część mieszkań na własność.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Złote Spinacze 2020 - zgłoszenie

Infrastruktura

Branża morskiej energetyki wiatrowej czeka na nowe przepisy. Mogą one doprowadzić do stworzenia 34 tys. etatów przy budowie farm na Bałtyku

W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, a prąd z pierwszych farm wiatrowych ma popłynąć ok. 2025 roku. Rozwój morskiej energetyki wiatrowej ma pobudzić gospodarkę i zapewnić ponad 30 tys. nowych miejsc pracy, ale inwestorzy do tej pory wyczekiwali stabilnych regulacji, które ma im zapewnić tzw. ustawa offshorowa. Resort klimatu przekazał ją już do ponownych, krótkich uzgodnień, a wejście w życie nowych regulacji jest spodziewane jeszcze w tym roku. Obok systemu wsparcia dla inwestorów i przyspieszenia jego wejścia w życie ustawa zagwarantuje też, że w budowie farm na Bałtyku mają w dużej części partycypować krajowe przedsiębiorstwa.

Problemy społeczne

Pandemia nasiliła już wcześniej istniejące kryzysy humanitarne. Do końca roku z głodu umrze więcej osób niż z powodu koronawirusa

Koronawirus i związane z nim ograniczenia i skutki przyczyniają się do nasilenia takich kryzysów humanitarnych. WHO wskazuje, że problem głodu może dotknąć dodatkowe 130 mln ludzi. Według raportu Oxfam do końca roku średnio 12 tys. osób dziennie umrze z powodu głodu, podczas gdy w szczytowym momencie pandemii w kwietniu br. każdego dnia umierało z tego powodu 10 tys. osób. Skutki kryzysu najmocniej odczują najsłabsze społeczności, np. w krajach ogarniętych wojną, które nie radzą sobie bez pomocy z zewnątrz. – Na szczęście koronawirus przyczynił się do wzmocnienia solidarności międzynarodowej – mówią przedstawiciele Fundacji Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Prawo

Przedsiębiorcom nad Wisłą wciąż nie jest łatwo. Polska na 14. miejscu wśród europejskich państw z najbardziej skomplikowanymi przepisami dla biznesu

Polska znalazła się na 34. miejscu na świecie i 14. w Europie wśród państw posiadających najbardziej złożone przepisy regulujące prowadzenie biznesu – wynika z najnowszej edycji rankingu „Global Business Complexity Index 2020”. Względem ubiegłego roku oznacza to awans odpowiednio o 13 i 4 pozycje, ale eksperci TMF Group podkreślają, że wynika to tylko ze zmian w innych krajach i metodologii badania. W Polsce nie zaszły w tym czasie istotne zmiany, które poprawiłyby warunki dla biznesu. Przedsiębiorcy wciąż skarżą się na te same bolączki, jak niestabilność systemu prawnego, przewlekłość postępowań sądowych i administracyjnych czy niespójne przepisy.

Finanse

Koronawirus może zwiększyć świadomość finansową Polaków. Większość nie jest przygotowana na kolejny kryzys

Z powodu pandemii koronawirusa prawie co 10. Polak stracił pracę, a blisko połowa wciąż obawia się jej utraty. Co istotne, ponad połowa nie ma planu awaryjnego na taką okoliczność – wynika z badania InterviewMe.pl „Życie bez pensji”. Kryzys związany z COVID-19 może jednak zmienić sposób zarządzania finansami. – To może być pewnego rodzaju otrzeźwienie. Ludzie będą bardziej przyszłościowo planować, co może się stać, jeżeli stracą pracę – ocenia Piotr Sosnowski, współzałożyciel InterviewMe.pl.