Newsy

Niepewna przyszłość teatrów. Coraz większą popularnością cieszą się spektakle plenerowe i online

2020-08-04  |  06:15

Zgodnie z wytycznymi GIS i resortu zdrowia teatry mogą grać przy maksymalnie 50 proc. zajętych miejsc na widowni, a publiczność jest zobowiązana do noszenia maseczek i podawania swoich danych osobowych w celu identyfikacji, w razie gdyby doszło do zakażenia. Placówki – dla których wpływy z biletów to główne źródło przychodów – liczą na zniesienie tych obostrzeń, ale decyzja zapadnie dopiero po wakacjach. Na razie dużą popularnością cieszą się spektakle plenerowe i online, dzięki którym teatry dotarły do szerszego grona widzów. W Ministerstwie Kultury trwają też prace nad uruchomieniem dla nich programu wsparcia, który zrekompensowałby im część strat finansowych.

– Odmrażanie trwa już jakiś czas, więc teatry zdążyły przystosować się do nowej sytuacji. W tej chwili szykują się do nowego sezonu, mając nadzieję, że zostanie zniesiony 50-proc. limit i jesienią będzie można już grać dla pełnej publiczności – mówi agencji Newseria Biznes Elżbieta Wrotnowska-Gmyz, dyrektor Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego. – Ministerstwo Zdrowia i Główny Inspektorat Sanitarny analizują nasze propozycje, ale z rozmów wynika, że wszystko będzie uzależnione od sytuacji epidemiologicznej w kraju. Ta decyzja zostanie podjęta po szczegółowych analizach, kiedy Polacy wrócą z wakacji.

Rząd zamknął kina i teatry w połowie marca na czas narodowej kwarantanny i obostrzeń związanych z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2. Spektakle zostały odwołane, a premiery przełożone. Od 6 czerwca teatry mogły wznowić działalność, ale przy zachowaniu ścisłego reżimu sanitarnego.

– Teatry w salach mogą grać przy 50 proc. publiczności, a ta ma obowiązek zasłaniania ust i nosa oraz wypełniania ankiety dotyczącej swojego stanu zdrowia. Może zostać też nałożony obowiązek mierzenia temperatury, ale to zależy od decyzji dyrektora teatru. Zarówno w foyer, jak i w czasie spektakli publiczność musi przebywać w maseczkach przez cały czas – wskazuje Elżbieta Wrotnowska-Gmyz.

Pod koniec lipca poluzowane zostały za to obostrzenia dotyczące spektakli plenerowych. Zniesiono limit publiczności do 150 osób. Spektakle na świeżym powietrzu mogą odbywać się przy większej widowni, o ile zostanie zachowane ograniczenie minimum 1,5 metra odległości i 5 mkw. na osobę.

– Dużym zainteresowaniem publiczności cieszą się właśnie formy plenerowe, spektakle grane na rynku np. w Zielonej Górze czy Białymstoku, koncerty organizowane przez Operę i Filharmonię Podlaską. W wielu miejscach odbywają się bądź szykują się imprezy plenerowe – mają one wielu widzów i ta oferta cieszy się wielką popularnością – podkreśla dyrektor Instytutu Teatralnego.

Jak zauważa, wiele teatrów wróciło już do normalnej pracy, ale ich doświadczenia z ostatnich tygodni pokazują, że zmieniły się nawyki publiczności. Mniej jest rezerwacji dokonywanych z wyprzedzeniem, a większość widzów przychodzi na spektakle ad hoc, podejmując decyzje w ostatniej chwili.

– Część osób dzwoni, sprawdza w biurach obsługi, upewnia się, czy to jest na pewno bezpieczne. Niektórzy rezygnują, inni przychodzą, ale dyrektorzy teatrów zauważają, że więcej jest tych widzów, którzy decyzję o przyjściu do teatru podejmują w ostatniej chwili – mówi Elżbieta Wrotnowska-Gmyz.

W wyniku obostrzeń związanych z COVID-19 wiele teatrów przeniosło także działalność do internetu, a widzowie mogli oglądać wybrane spektakle online. Ta forma okazała się sukcesem i pozwoliła dotrzeć do szerszego grona widzów. Dlatego też dyrektor Instytutu Teatralnego ocenia, że – nawet po pandemii – część teatrów utrzyma tę możliwość i będzie działać w modelu hybrydowym.

– Na koniec sezonu teatry bardzo chwaliły się swoimi zasięgami internetowymi i rekordami oglądalności. Mamy też sygnały, że publiczność domaga się, aby nie porzucać działalności online, nawet kiedy teatry wrócą do tradycyjnego grania – mówi. – Nikt nie zrezygnuje z tego, co udało się osiągnąć w czasie pandemii – czyli zdobyć zupełnie nowego widza, często spoza wielkich ośrodków, który za sprawą internetu miał dostęp do wartościowej oferty teatralnej. Teatry będą starały się wrócić do tradycyjnego grania, ale ten hybrydowy, mieszany model zostanie utrzymany.

Większość placówek teatralnych – dla których wpływy z biletów są główną częścią budżetu – dotkliwie odczuła też ekonomiczne skutki pandemii. Obok utraty przychodów, konieczności pokrywania kosztów stałych i opłacania wynagrodzeń dodatkowym obciążeniem okazały się wydatki związane m.in. z zapewnieniem środków dezynfekujących dla obsady, pracowników i widzów. W Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego trwają aktualnie prace nad uruchomieniem programu wsparcia dla teatrów, który zrekompensowałby im część strat finansowych.

– Te rozmowy są zaawansowane, zespół antykryzysowy opracował już szczegółowy program i model wyliczania tych strat. Działamy pod presją czasu, zdając sobie sprawę, że sprawa jest paląca w obliczu rozpoczynającego się za miesiąc nowego sezonu teatralnego – mówi Elżbieta Wrotnowska-Gmyz.

Jak podkreśla, programy pomocowe dla branży są pilnie potrzebne, bo część samorządów – przez trudną sytuację finansową i spadek dochodów z podatków – obcięła dotacje. Granty straciło wiele teatrów prowadzonych przez NGO-sy. Wsparcia potrzebują też artyści, których możliwości zarobkowania zostały mocno ograniczone.

– Przygotowujemy programy adresowane do indywidualnych twórców, którzy często są zatrudniani na umowy cywilnoprawne, nie mają stałego zatrudnienia. Ta pomoc musi być kontynuowana. Wiemy, że Ministerstwo Kultury przyznało rekordową liczbę ok. 2 tys. zapomóg, na które przeznaczono ok. 6 mln zł, a fundusz zapomogowy został istotnie zwiększony. Z kolei w ramach programu Kultura w sieci instytucje teatralne wszystkich typów - w tym teatry samorządowe i NGO-sy - zostały wsparte kwotą blisko 8,5 mln zł. W związku z tym pomoc została już skierowana do środowiska, natomiast idzie jesień, kolejny sezon i te programy pomocowe muszą być kontynuowane – podkreśla dyrektor Instytutu Teatralnego.

Więcej na temat
Kultura Popularność audioformatów wzrosła w ostatnich miesiącach kilkukrotnie. Dominują kryminał i sensacja, ale zyskują komedia i religia Wszystkie newsy
2020-07-24 | 06:15

Popularność audioformatów wzrosła w ostatnich miesiącach kilkukrotnie. Dominują kryminał i sensacja, ale zyskują komedia i religia

Ponad 200 mln przesłuchanych minut w polskiej aplikacji – to czerwcowy wynik serwisu Audioteka.com. Wbrew początkowym obawom w czasie pandemii nie tylko nie spadło
Kultura Spadek czytelnictwa wyhamował. W okresie izolacji Polacy częściej sięgali po e-booki i audiobooki
2020-06-29 | 06:15

Spadek czytelnictwa wyhamował. W okresie izolacji Polacy częściej sięgali po e-booki i audiobooki

Według badań Biblioteki Narodowej 39 proc. Polaków przeczytało w ubiegłym roku co najmniej jedną książkę. W ostatnich pięciu latach odsetek ten mieścił się
Teatr Najbardziej atrakcyjne spektakle udostępniane w sieci gromadzą gigantyczną publiczność. To dla środowiska teatralnego szansa na zdobycie nowej widowni
2020-06-16 | 06:15

Najbardziej atrakcyjne spektakle udostępniane w sieci gromadzą gigantyczną publiczność. To dla środowiska teatralnego szansa na zdobycie nowej widowni

Wybuch pandemii spowodował, że instytucje kulturalne zostały zamknięte na kilka miesięcy. Teatry nie zrezygnowały jednak całkowicie ze swojej działalności. Większość z nich

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Farmacja

W czasie pandemii spadła akceptacja dla szczepień przeciwko innym chorobom niż COVID-19. Liczba dzieci niezaszczepionych przeciw odrze wzrosła najmocniej od 20 lat

W Polsce liczba wykonanych szczepień przeciw COVID-19 sięga już prawie 31 mln, przy czym liczba osób zaszczepionych w pełni wynosi prawie 20,3 mln. Średnio co trzeci Polak w wieku od 18 do 65 lat przyznaje, że nie zamierza się zaszczepić, a większości z nich nic nie skłoni do zmiany zdania. Niechęć do szczepień przeciw COVID-19 przełożyła się także na inne szczepionki. WHO wskazuje, że na całym świecie odnotowano największy od dwóch dekad wzrost liczby dzieci niezaszczepionych przeciwko odrze. Eksperci podkreślają, że potrzebna jest edukacja, by ponownie przywrócić zaufanie do szczepień, które przecież pomogły opanować dziesiątki chorób zakaźnych i coraz częściej wykorzystywane są także w profilaktyce nowotworowej. 

Bankowość

Omicron napędza niepewność na rynkach finansowych. Europejskie indeksy są bardziej narażone na jej skutki [DEPESZA]

– Sytuacja na rynkach finansowych przypomina w tej chwili przejażdżkę kolejką górską, co jest głównie efektem pojawienia się nowej mutacji koronawirusa (Omicron) – mówi Michał Milewski, zarządzający funduszami w Generali Investments TFI. Ta wysoka zmienność na rynkach będzie się utrzymywać, dopóki związany z nowym wariantem szum informacyjny będzie nakręcał strach inwestorów. Na wahania notowań bardziej narażone są indeksy europejskie. W USA więcej jest spółek nowej ekonomii, które są odporniejsze na ewentualne lockdowny w gospodarce. Amerykańscy inwestorzy czekają teraz na zaplanowane na połowę grudnia posiedzenie Fed.

Transport

Blisko 10 mln euro trafi na innowacje w obszarze wód śródlądowych i morskich. W styczniu rusza nowy nabór do konkursu dla małych i średnich firm

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w okresie luty–marzec 2022 roku planuje przeprowadzić nabór do konkursu „Innowacje w obszarze wód śródlądowych lub morskich”. O dofinansowanie w ramach Norweskiego Mechanizmu Finansowego w wysokości do 2 mln euro będą mogły się starać mikro-, małe i średnie firmy. – Chodzi o przedsiębiorców działających nad morzem, na jeziorach, rzekach, ale nie rybaków. Mamy na myśli działalność związaną z turystyką, oczyszczaniem wód, dbaniem o ochronę środowiska w obszarze wodnym – wymienia Monika Karwat-Bury z PARP. Do  rozdysponowania będzie ok. 10 mln euro.

Konsument

Codziennie w Polsce używa się 3 mln plastikowych słomek. Robione ze słomy mogą być dla nich ekologiczną alternatywą

Idea zero waste oraz unijny zakaz wprowadzania m.in. jednorazowych, plastikowych rurek do napojów do obrotu skłoniły rynek do szukania alternatyw. Jedną z propozycji oferuje przedsiębiorstwo społeczne z Siemianowic Śląskich Eco Value, które wytwarza rurki ze słomy żytniej. Biosłomki są bardziej wytrzymałe niż te z papieru. Firma miesięcznie wytwarza ich ok. 1,7 mln sztuk, łącząc produkcję proekologiczną z misją społeczną. Zatrudnia bowiem przy produkcji osoby z niepełnosprawnościami.