Newsy

Rośnie średnia wartość pożyczek udzielanych przez sektor pozabankowy. Firmy pożyczkowe mają coraz większy wpływ na gospodarkę

2018-01-15  |  06:30

Liczba klientów instytucji pożyczkowych rośnie wolniej niż w poprzednich latach. To efekt bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy i świadczeń socjalnych, takich jak program Rodzina 500 plus. Z drugiej strony potrzeby konsumentów są coraz większe, dlatego rośnie też średnia wartość pożyczek udzielanych przez firmy z tego sektora. Cały rynek jest już wart około 5 mld zł i ma znaczące przełożenie na polską gospodarkę. Firmom pożyczkowym ufa też coraz więcej Polaków, co jest zasługą uregulowania branży od strony prawnej. 

 Przez ostatnie lata rynek pożyczkowy zachowywał się dość stabilnie. Notowaliśmy niewielkie, kilkuprocentowe wzrosty i takich też spodziewamy się w najbliższym czasie. Jest to spowodowane głównie wzrostem wartości pożyczek. Część naszych klientów nie korzysta już z finansowania pożyczkowego, ponieważ ich sytuacja ekonomiczna się poprawiła, ale z drugiej strony, część z nich aspiruje do realizacji wyższych planów, w związku z tym średnia wartość pożyczki rośnie – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Agnieszka Kłos, nowa prezes zarządu Provident Polska, która objęła tę funkcję w styczniu bieżącego roku, ale z firmą związana jest już od 11 lat.

W minioną sobotę odebrała w jej imieniu nagrodę Wektor 2017 przyznawaną przez Pracodawców RP instytucjom, które mają duże przełożenie na polską gospodarkę i stanowią przykłady do naśladowania w swoich branżach.

Provident Polska jest największą firmą na rynku instytucji pożyczkowych, które stwarzają możliwość sfinansowania potrzeb konsumpcyjnych tym klientom, którzy nie spełniają wymogów banków bądź z pewnych względów, np. formalności, nie chcą w niektórych sytuacjach korzystać z ich oferty. Korzystają też z nich młode osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych albo takie, które dopiero rozpoczynają aktywność zawodową.

Statystyki pokazują, że zaufanie do firm pożyczkowych wzrasta. Z ubiegłorocznego badania Kantar TNS wynika, że ufa im 17 proc. Polaków. To wciąż niewiele w porównaniu z bankami (62 proc.), ale z drugiej strony w przypadku sektora pożyczkowego ten wskaźnik rośnie z dwucyfrową dynamiką. W ciągu roku (w porównaniu z poprzednim badaniem) firmy z tego sektora zanotowały wzrost zaufania o 54 proc. W dużej mierze to zasługa uregulowania rynku od strony prawnej (m.in. nowelizacji ustawy antylichwiarskiej i ustawy o kredycie hipotecznym).

 Rynek jest już bardzo mocno uregulowany. Mamy rejestr instytucji pożyczkowych przy KNF, w którym każda osoba chcąca skorzystać z usług firmy pożyczkowej może sprawdzić, czy działa ona w sposób legalny. Mamy również uregulowane wszystkie koszty związane z pożyczaniem, czyli koszty odsetkowe i pozaodsetkowe, a także windykacyjne. Od ubiegłego roku działa również prawo, które reguluje sposób informowania klientów o produktach pożyczkowych i całkowitych ich kosztach, chociażby w postaci reklamy – wylicza Agnieszka Kłos.

Na wzrost zaufania do branży wpływa też fakt, że coraz więcej instytucji pożyczkowych współpracuje z Biurem Informacji Kredytowej (na koniec 2017 roku było ich 55).

W pierwszym półroczu 2017 roku instytucje pożyczkowe współpracujące z BIK udzieliły 692 tys. pożyczek – o 9,4 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Łącznie obsługiwały 426 tys. klientów (w ciągu sześciu miesięcy ich liczba zwiększyła się o 24 tys.). Eksperci zauważyli jednak, że wzrosty są niższe w porównaniu z rokiem poprzednim. To m.in. efekt bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy, rekordowo niskiego bezrobocia i świadczeń socjalnych, takich jak program Rodzina 500 plus.

Oferta sektora pożyczkowego jest popularna zwłaszcza w segmencie małych i średnich kredytów, o wartości nieprzekraczającej 4–5 tys. zł. Z danych BIK wynika, że w segmencie pożyczek na najniższe kwoty (do 1 tys. zł) udział firm pożyczkowych jest wyższy niż banków. Prezes Provident Polska podkreśla, że instytucje pożyczkowe są istotne dla konsumentów wykluczonych z sektora bankowego, ale mają też bardzo duże przełożenie na gospodarkę, zatrudnienie i wpływy do budżetu państwa.

– Wpływ rynku instytucji pożyczkowych na biznes i gospodarkę można zmierzyć w prosty sposób. Wielkość tego rynku to obecnie około 5 mld zł. Ponadto firmy pożyczkowe mają wpływ na zatrudnienie i płacą podatki. Na naszym przykładzie mogę powiedzieć, że zatrudniamy prawie 2 tys. pracowników, współpracuje z nami blisko 6 tys. doradców, a za 2016 rok odprowadziliśmy w sumie 280 mln zł podatków i innych zobowiązań, w tym podatku bankowego – mówi Agnieszka Kłos.

Strategia lidera pożyczkowej branży opiera się na multikanałowości, czyli rozwijaniu oferty zarówno w kanale online, jak i offline, ponieważ duża część klientów wciąż preferuje bezpośredni kontakt z doradcą. Provident od kilku lat działa też na rzecz wypracowania standardów i uregulowania branży pożyczkowej oraz edukowania konsumentów w zakresie finansów.

– Mamy strategię odpowiedzialnego rozwoju i wspierania najwyższych standardów w branży pożyczkowej. Skupiamy się na bezpieczeństwie klientów, na odpowiedzialnym pożyczaniu. To oznacza, że klient – aby uzyskać pożyczkę – musi mieć możliwość jej spłaty. Pomagamy mu również w zrozumieniu, na czym polega zobowiązanie finansowe i koszt pożyczki, dbamy o to, aby informacja była pełna. Z drugiej strony dbamy też o to, żeby klienci mieli możliwość realizacji swoich planów wtedy, kiedy są wykluczeni z sektora bankowego – mówi Agnieszka Kłos.

Nagroda Wektor 2017 została przyznana firmie Provident Polska za odpowiedzialny rozwój i wyznaczanie najwyższych standardów w branży pożyczek pozabankowych w Polsce.

 Jesteśmy obecni na polskim rynku od 20 lat, obsłużyliśmy w tym czasie 4 mln klientów. Od wielu lat zabiegamy o wysokie standardy obsługi klienta, o przejrzystość tego rynku i jego uregulowanie. Cieszymy się, że zostało to zauważone i że zostaliśmy wyróżnieni tak prestiżową nagrodą – podkreśla Agnieszka Kłos.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Transport

Rząd aktualizuje strategię lotniczą dla Polski. Ma być przyjęta na początku 2022 roku

„Polityka rozwoju lotnictwa cywilnego w Polsce do roku 2030” po zmianach ma być gotowa w ciągu kilku najbliższych tygodni i po ocenie oddziaływania na środowisko powinna zostać przyjęta w I kwartale przyszłego roku. – Za 10 lat polski rynek lotniczy będzie już znacznie większy niż ten sprzed pandemii. Nie tylko odrobimy straty, lecz także wykonamy kolejne kroki do przodu – ocenia Marcin Horała, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i pełnomocnik rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego. Rząd zakłada, że dzięki budowie centralnego lotniska i dobremu położeniu geograficznemu Polska zostanie lotniczym liderem Europy Środkowej.  

Handel

Nowe otwarcie w światowym handlu. Firmy zmieniają łańcuchy dostaw i strategie zamówień

Ostatnie półtora roku okazało się punktem zwrotnym dla światowego handlu. Mimo że pandemiczne zakłócenia nie były tak brzemienne w skutkach, jak się początkowo spodziewano, to i tak dla wielu przedsiębiorstw stały się okazją do zrewidowania strategii zamówień, produkcji i dystrybucji. W efekcie dziś dywersyfikują dostawców i ryzyko, często skracając łańcuchy dostaw. Także państwa przygotowują się na nowe otwarcie w światowym handlu – nowe przepisy w USA czy UE mają zagwarantować, że kluczowe dla gospodarki półprzewodniki będą produkowane lokalnie, a krytyczna infrastruktura będzie lepiej chroniona i monitorowana. 

Motoryzacja

Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna staje się hubem elektromobilności. Za 70 proc. inwestycji odpowiadają mikro- i mali przedsiębiorcy z Polski

Do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej ściąga coraz więcej projektów z obszaru elektromobilności. Wśród nich są produkcja pierwszej w historii polskiej marki samochodu elektrycznego Izera oraz inwestycje FCA Poland, która będzie produkowała w Polsce zupełnie nowe modele samochodów z napędem elektrycznym oraz hybrydowym. Dodatkowo koncern SK Innovation buduje fabryki, w których powstawać będą separatory baterii wykorzystywane w samochodach elektrycznych. Katowicka SSE przyciąga też polskich mikro- i małych przedsiębiorców. W 2020 roku odpowiadali za niemal 70 proc. projektów inwestycyjnych.

IT i technologie

Biodruk 3D może zrewolucjonizować badania kliniczne i transplantologię. Już za kilka lat będzie można wydrukować z komórek zdrowe narządy do przeszczepu

Od początku 2021 roku pacjenci odzyskują wzrok dzięki biodrukowanym rogówkom oka. Tymczasem już za kilka lat możliwe będzie wydrukowanie w podobny sposób trzustki czy wątroby, które będą się nadawać do przeszczepów. Biodruk 3D pozwala również tworzyć z tkanek modele nowotworów i testować na nich działanie terapii celowanych. Wydrukowane modele tkankowe zastępują coraz częściej żywe zwierzęta w procesie badań klinicznych czy testowania kosmetyków.