Newsy

Sejm pracuje nad uregulowaniem rynku kancelarii odszkodowawczych. Ustawa pomoże ustabilizować ceny OC

2019-05-02  |  06:20

W Sejmie trwają prace nad regulacją działalności kancelarii odszkodowawczych. Ma ona wprowadzić maksymalny pułap wynagrodzenia, jakie te instytucje będą pobierać od klientów, ale też zakazać im bezpośredniej akwizycji. Proponowane zmiany z pewnością wpłyną na rynek ubezpieczeniowy. Wpłyną na koszty ponoszone przez ubezpieczycieli i pomogą m.in. ustabilizować ceny ubezpieczeń OC – ocenia Katarzyna Wojdyła z Link4.

– Ustawa, która miałaby regulować pracę kancelarii odszkodowawczych, jest bardzo istotna – zarówno ze względu na to, jak traktowany jest ubezpieczony, jak i pod ze względu na to, jakie koszty ponoszą ubezpieczyciele. Kancelarie odszkodowawcze, które reprezentują osoby poszkodowane przed firmami ubezpieczeniowymi, pobierają często bardzo wysokie wynagrodzenia za swoje usługi, nierzadko przekraczające 50 proc. tego, co poszkodowany dostaje od ubezpieczyciela – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Katarzyna Wojdyła, członek zarządu Link4 Towarzystwo Ubezpieczeń.

Eksperci od lat postulowali, by rynek kancelarii odszkodowawczych został w pełni uregulowany. Podmiotom tym zarzuca się, że nie działają w interesie klienta, ale swoim, a choć bazują na społecznym zaufaniu do kancelarii adwokackich, to nie stosują się do ich etyki zawodowej. W umowach zawierają niedozwolone klauzule, zawyżają swoje wynagrodzenie do kilkudziesięciu procent i jednocześnie ukrywają prowizje.

– Dotyczy to także odszkodowań wypłacanych w związku z kosztami leczenia, które powinien odbyć poszkodowany po wypadku samochodowym. W takim przypadku jego możliwości leczenia są oczywiście ograniczone, bo te pieniądze pobierane są przez kancelarię odszkodowawczą – mówi Katarzyna Wojdyła.

Projekt ustawy przewiduje, że kwota wynagrodzenia za usługi doradcy nie może być wyższa niż 20 proc. uzyskanej rekompensaty. Zakazuje też bezpośredniej akwizycji i reklamy usług doradztwa odszkodowawczego, a także prowadzenia takich działań np. w domach pogrzebowych, na cmentarzach czy w szpitalach.

Polska Izba Ubezpieczeń postulowała też wprowadzenie regulacji dotyczącej przewidywalności zadośćuczynienia. Ustalenie maksymalnej kwoty pozwoliłoby się poszkodowanym zorientować, ile pieniędzy mogą otrzymać w konkretnej sytuacji. To zaś pomogłoby ustabilizować składki ubezpieczeń komunikacyjnych, oszacować wypłaty, ale i zapobiegałoby oszustwom. Zdaniem ekspertów, choć ustawa nie idzie tak daleko, i tak mocno wpłynie na rynek ubezpieczeniowy.

 Z jednej strony na poczucie tego, że poszkodowany otrzymuje te pieniądze, które pomogą mu wrócić do zdrowia po wypadku ubezpieczeniowym bądź pokryć szkody, które poniósł. Z drugiej strony przez to, że regulowana będzie wysokość wynagrodzenia pobieranego przez kancelarię, wpłynie to na koszty, które ponosi firma ubezpieczeniowa, płacąc poszkodowanemu. Może to wpłynąć na stabilizację cen ubezpieczeń OC – ocenia Katarzyna Wojdyła.

PIU podaje, że w 2018 roku ubezpieczyciele zebrali w sumie 62,2 mld zł składek brutto, z czego składki z ubezpieczeń na życie stanowiły 21,7 mld zł, ubezpieczeń majątkowych – 40,5 mld zł, w tym składki z ubezpieczeń komunikacyjnych – 23,5 mld zł. Łączna wartość wypłaconych przez ubezpieczycieli świadczeń w 2018 roku wyniosła 41,7 mld zł, z czego za 13,9 mld zł odpowiadał segment ubezpieczeń komunikacyjnych. Zdaniem ekspertki ubezpieczyciele starają się, aby klienci coraz rzadziej korzystali z kancelarii odszkodowawczych.

– Ubezpieczyciele bardzo mocno pracują nad tym, aby świadczyć coraz wyższej jakości usługi, wypłacać odszkodowania, które są wystarczające dla klientów, a przede wszystkim dostarczać im informacje, z jakiego tytułu jest to odszkodowanie, co klienci mogą dalej zrobić, jaką pomoc uzyskać – podkreśla Katarzyna Wojdyła.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Polskie lotniska nawet przez cztery lata będą odbudowywać ruch pasażerski. Na powrót do kondycji finansowej sprzed pandemii potrzebują jeszcze więcej czasu

– Borykamy się z największym kryzysem w branży lotniczej. Spadek ruchu jest bardzo głęboki, w połączeniach regularnych na niektórych lotniskach sięga prawie 100 proc. – mówi Artur Tomasik, prezes zarządu Związku Regionalnych Portów Lotniczych oraz Katowice Airport, i podkreśla, że minie kilka lat, zanim porty lotnicze odbudują ruch pasażerski i powrócą do kondycji finansowej sprzed pandemii. Kryzys w przewozach ominął transport towarowy. Lotnisko w Katowicach w pierwszym kwartale tego roku zanotowało w tym segmencie 30-proc. wzrost.

Handel

Nastroje wśród producentów żywności coraz lepsze. Mniejszy popyt gastronomii rekompensują zakupy konsumenckie i eksport

Po okresie największego pesymizmu, jaki towarzyszył branży spożywczej latem ubiegłego roku, nastroje stopniowo się poprawiają, choć do powrotu do sytuacji sprzed pandemii jeszcze daleka droga. To wnioski z badania firmy analitycznej Food Research Institute. Luty był pierwszym miesiącem w czasie pandemii, w którym widać wzrost Indeksu FRI. – Lokomotywą napędzającą rozwój polskich producentów żywności w czasie pandemii jest eksport. Przetwórcy nadążają za światowymi trendami i stają się ważnym europejskim graczem w segmencie żywności bio i eko – mówi Dariusz Chołost, general manager Food Research Institute.

Problemy społeczne

Przedłużające się restrykcje mogą nasilać objawy depresji wśród Polaków. Jedną z grup najbardziej narażonych są rodzice dzieci w wieku do 18 lat

W pierwszych miesiącach pandemii najwyższy poziom objawów depresji i lęku przejawiały osoby w wieku 18–24 lata, z kolei w grudniu 2020 roku depresja najczęściej dotyczyła osób w wieku 35–44 lata – wynika z badań prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego. Na dalsze nasilanie depresji najbardziej narażone są osoby do 45. roku życia, doświadczające trudności zawodowych oraz konfliktów rodzinnych, ale także rodzice, coraz bardziej zmęczeni łączeniem pracy zdalnej i opieki nad dziećmi. – Szczególnie ważne jest objęcie wsparciem psychologicznym dzieci, młodzieży i całych rodzin – mówi dr hab. Małgorzata Gambin z UW, koordynatorka badań.

Handel

Agnieszka Radwańska została ambasadorką wody Jurajska. W kampanii będzie zwracać uwagę na prawidłowe nawodnienie organizmu

Była tenisistka podkreśla, że marka wody Jurajska od zawsze była bliska jej sercu, ponieważ pochodzi z jej rodzinnych stron. Przyznaje, że jako mama oraz sportowiec bardzo dużą wagę przywiązuje do jakości spożywanych produktów. Woda jest podstawą codziennej diety, dlatego docenia zarówno jej skład, jak i walory smakowe. Klaudia Krupicz, senior marketing manager marki, zaznacza, że wybór Agnieszki Radwańskiej jako ambasadorki wody Jurajskiej był przemyślaną decyzją. Marka chciała związać się z osobą autentyczną, której styl życia pasuje do filozofii i głównych założeń brandu.