Mówi: | Łukasz Boroń |
Funkcja: | prezes zarządu |
Firma: | PKP Cargo SA |
PKP CARGO uruchomi połączenie do Włoch. Chce zwiększać liczbę linii poza Polskę
PKP CARGO S.A. chce zwiększyć udział w rynkach poza Polską. Spółka, która jest drugim największym kolejowym przewoźnikiem towarowym w Europie pod względem pracy przewozowej, planuje uruchomienie wahadłowego połączenia z Polski do Włoch. Przy sprzyjających warunkach może ono ruszyć już w przyszłym roku.
Już w tej chwili PKP CARGO razem z partnerami uruchamia liczne połączenia międzynarodowe, a w ciągu najbliższego roku planuje zwiększyć ich liczbę.
– Pracujemy z partnerami nad uruchamianiem połączeń wahadłowych. W szczególności dotyczy to przewozu kontenerów. Mamy takie połączenie Rotterdam-Poznań, połączenie między Niemcami, okolice Duisburga, a Warszawą. Mamy także połączenia z Łodzi do Chin. Połączenie z Włochami to interesujący kierunek i badamy możliwość uruchomienia połączeń wahadłowych na linii północ-południe – zapowiada w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Łukasz Boroń, prezes zarządu PKP CARGO S.A.
Łukasz Boroń ocenia, że wielu przewoźników oferuje połączenia wschód-zachód, ale na trasach północ-południe jest znacznie mniejsza konkurencja. Takie połączenie mogłoby zapewne uzyskać wsparcie Unii Europejskiej, która kładzie coraz większy nacisk na transport kolejowy. Równocześnie byłoby szansą dla polskich portów, które mają rosnące wyniki pod względem przeładunku kontenerów.
– Te towary można transportować nie tylko na Śląsk i tam rozdystrybuować do klientów finalnych, ale także przekroczyć granice Polski i dojechać dalej – podkreśla Boroń. – Jeśli analiza możliwości i opłacalności takiego połączenia wypadnie pozytywnie, to zdecydowanie uruchomimy je w przyszłym roku. Pamiętajmy jednak, że połączenia zagraniczne to dziś nie jest gros naszych przychodów, ale są interesującą propozycją, która pozwala na przejmowanie ruchu towarów z dróg na kolej.
PKP CARGO zadebiutowało pod koniec października na warszawskiej giełdzie. Wartość oferty publicznej, która objęła 48,3 proc. udziałów należących wcześniej do PKP S.A., sięgnęła ok. 1,4 mld zł. Dzięki udanemu debiutowi oraz stabilizacji udziału spółki w polskim rynku kolejowych przewozów towarowych na poziomie ok. 60 proc. pod względem pracy przewozowej (według danych UTK), spółka rozważa rozwój na innych rynkach.
– Przede wszystkim patrzymy na rynki ościenne. W naszej ocenie to tutaj najwięcej możemy zyskać i tutaj mamy największe przewagi. Prawie 40 proc. naszych przewozów wewnątrz kraju to przewozy, które odnoszą się do eksportu, importu, lub też do tranzytu. W ubiegłym roku przewieźliśmy 2,5 mln ton ładunków za granicą, podczas gdy w kraju przewieźliśmy 116,7 mln ton – mówi Boroń.
Spółka ostrożnie patrzy na kierunek wschodni, gdzie problemem są nie tylko przepisy (brak liberalizacji rynku), ale także warunki techniczne, np. inny rozstaw torów. W Europie dominują tory o rozstawie 1435 mm, w krajach byłego ZSRR pociągi jeżdżą po liniach szerokotorowych o rozstawie 1520 mm.
– A zatem gdzie? Niemcy, bo to największy rynek europejski, i kraje na południe od Polski: Czechy, Słowacja, Węgry, Austria, czyli kraje, do których docierają najczęściej nasze ładunki, które przekraczają granice i dzisiaj są przejmowane przez innych przewoźników. Przede wszystkim definiujemy siebie jako lidera na rynku polskim, ale wierzymy, że mamy też potencjał i podstawę do tego, żeby być graczem europejskim, silnym w regionie Europy Środkowo-Wschodniej – wylicza prezes PKP CARGO.
Prezes zarządu spółki dodaje, że najbardziej interesujące są Czechy i Słowacja, bo tam PKP CARGO notuje największe wzrosty. W Niemczech dużym rywalem jest DB Schenker, największy europejski przewoźnik towarowy, jednak Łukasz Boroń szacuje, że na niemieckim rynku wciąż jest miejsce na wzrost. Rozwój nie jest zbyt szybki, bo spółka woli wzrost organiczny niż przejęcia. Przy czym, pomimo tego, że obecnie nie ma żadnych konkretnych planów w tym zakresie, spółka nie wyklucza również możliwości dokonywania przejęć innych podmiotów w przyszłości. Wzrost organiczny jest wolniejszy, ale tańszy, bo wymaga jedynie uzyskania pozwoleń i przeszkolenia załóg.
Czytaj także
- 2025-04-04: Obowiązki w zakresie zrównoważonego rozwoju staną się mniej uciążliwe. Będą dotyczyć tylko największych firm
- 2025-03-03: Rusza nowy sezon rowerów publicznych. Na ten element zrównoważonej mobilności stawia coraz więcej polskich miast [DEPESZA]
- 2025-03-31: Biznes apeluje o wdrożenie pakietu Omnibus. Chodzi o zmniejszenie obowiązków związanych z ESG
- 2025-03-13: Inwestycje w sztuczną inteligencję na bardzo niskim poziomie. Potencjał polskich kadr nie jest wykorzystywany
- 2025-02-24: Dwie trzecie wypadków na kolei jest z udziałem pieszych i kierowców. UTK planuje monitoring problematycznych przejazdów
- 2025-03-13: Co trzeci wypadek na kolei powoduje kierowca samochodu. Wciąż za mało skrzyżowań bezkolizyjnych
- 2025-02-13: Europa zapowiada ogromne inwestycje w sztuczną inteligencję. UE i USA mają wspólne interesy w obszarze AI
- 2025-02-10: Sieć MOYA planuje otwierać kilkadziesiąt nowych stacji paliw rocznie. Właśnie otworzyła 500. punkt
- 2025-02-12: Młodzi naukowcy przez niskie płace odchodzą z uczelni. To duże zagrożenie dla rozwoju polskiej gospodarki i technologii
- 2025-02-06: Rząd pracuje nad nowymi warunkami testowania pojazdów autonomicznych. Do dopuszczenia ich do ruchu jeszcze daleka droga
Transmisje online
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Obowiązki w zakresie zrównoważonego rozwoju staną się mniej uciążliwe. Będą dotyczyć tylko największych firm
Na pierwszy ogień deregulacji w Unii Europejskiej poszły przepisy dotyczące sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. Obowiązki w tym zakresie będą, zgodnie z planem KE, się koncentrowały na największych podmiotach, co stanowi duże ułatwienie dla średnich podmiotów i małych firm w łańcuchach dostaw, ale też może zmienić proces dochodzenia do neutralności klimatycznej w UE. Raportowanie wpływu na środowisko rzeczywiście wiąże się z dużym wysiłkiem i kosztami, czego firmy się obawiają, ale z drugiej strony coraz więcej podmiotów widzi w tym cenne narzędzie do analizy i dodatkową wartość.
Telekomunikacja
Wykluczenie cyfrowe szczególnie dotyka generacji silver. T-Mobile wystartował z darmowymi kursami z obsługi smartfona

44 proc. Polaków w 2023 roku posiadało przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe przy średniej unijnej na poziomie 56 proc. – wynika z danych Eurostatu. Dla grupy osób powyżej 55. roku życia odsetek ten wynosi kilkanaście procent. T-Mobile – w ramach projektu „Sieć Pokoleń” – burzy cyfrowe bariery oraz pokazuje, jakie możliwości daje technologia. W tym prowadzi cykl warsztatów stacjonarnych oraz udostępnia kurs online z podstaw obsługi smartfona.
Konsument
Spada spożycie alkoholu wśród młodzieży. Coraz mniej nastolatków wskazuje na jego łatwą dostępność

Alkohol jest najbardziej rozpowszechnioną wśród polskiej młodzieży substancją psychoaktywną, choć jego spożycie przez nastolatków znacznie spadło w ciągu trzech ostatnich dekad. Wciąż spory odsetek 15–16-latków uważa, że alkohol jest dla nich łatwo dostępny, ale o ile w przypadku piwa spadek w tym obszarze jest znaczący, o tyle w przypadku wódki delikatny trend spadkowy został w ostatnim badaniu zahamowany. Dostępność zaczyna się jednak nie w sklepie, ale już w domu. Co piąty rodzic jest w tej kwestii na tyle liberalny, że godzi się na spożywanie alkoholu przez dziecko w swojej obecności.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.