Newsy

Anna Streżyńska: Polska jest dopiero uczniem w zakresie cyfryzacji. Wzorem dla nas może być Szwajcaria

2017-05-25  |  06:55
Mówi:Anna Streżyńska, minister cyfryzacji
Andrej Motyl, ambasador Szwajcarii w Polsce
Marek Szymański, prezes Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej
  • MP4
  • Polska wciąż znajduje się daleko poza czołówką najbardziej innowacyjnych państw świata. Zdaniem minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej w zakresie cyfryzacji i innowacji Polska może czerpać z osiągnięć Szwajcarii. Szczególnie ciekawy jest tamtejszy model inwestycji w szkolnictwo wyższe i zawodowe. Szwajcarzy za to mogą się uczyć od Polaków większej otwartości na ryzyko i eksperymenty – podkreśla ambasador Szwajcarii w Polsce.

    Szwajcaria należy do światowych liderów w zakresie innowacyjności. Od sześciu lat zajmuje pierwsze miejsce w rankingu Global Innovation Index, wyprzedzając Stany Zjednoczone i Singapur. Polska w 2016 roku uplasowała się na 39. pozycji tego zestawienia. Zdaniem ekspertów przyczyną sukcesów Szwajcarii na tym polu jest gospodarka nastawiona na współpracę, choć nie pozbawiona konkurencji, odpowiednie finansowanie działań innowacyjnych (większość funduszy pochodzi z sektora prywatnego), wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz inwestycje w edukację.

    – Szwajcarzy bardzo dużo inwestują w edukację wyższą i zawodową. Dzisiaj, kiedy rynek i całe nasze życie opiera się na technologiach cyfrowych, kładą duży nacisk na wykorzystanie takich technologii w procesach edukacyjnych, począwszy od zwykłego szkolnictwa po edukację wyższą – powiedziała agencji informacyjnej Newseria Biznes podczas Polish-Swiss Innovation Day Anna Streżyńska, minister cyfryzacji.

    Zdaniem minister taka strategia działania prowadzi do budowania kapitału społecznego umożliwiającego zdobycie dobrej pozycji rynkowej w Europie. Dzięki temu, że na kontynencie działa Jednolity Rynek Cyfrowy, państwom łatwiej jest nawiązywać współpracę na rzecz cyfryzacji. Jest to szczególnie ważne dla takich państw jak Polska, które choć notują postępy w sferze innowacji, to wciąż odstają od światowych liderów. Dla krajów tych Szwajcaria może stanowić źródło inspiracji i ciekawych rozwiązań.

    – Jesteśmy krajem, który jest poddany próbie bycia outsiderem cyfrowym, uczniem w tym zakresie. Możemy się uczyć, w jaki sposób ta inwestycja została dokonana w edukacji, jak przełamać bariery, upowszechnić cyfryzację w przedsiębiorczości i wśród obywateli – mówi Anna Streżyńska.

    Aby ułatwić taką współpracę w Polsce od trzech lat organizowany jest Polish-Swiss Innovation Day. Wydarzenie to ma w zamierzeniu pomysłodawców służyć jako platforma współpracy w zakresie innowacji, wymiany najlepszych praktyk oraz podkreślenia roli cyfryzacji w zdobywaniu przewagi konkurencyjnej zarówno w biznesie, jak i świecie nauki. Zdaniem ekspertów polsko-szwajcarska współpraca w zakresie innowacji już teraz układa się doskonale.

    – W Polsko-Szwajcarskiej Izbie Gospodarczej mamy zrzeszonych 188 firm szwajcarskich. Wszystkie one inwestują w Polsce, zatrudniają polskich pracowników, transferują wiedzę i technologię do Polski. Na tym korzystają krajowe firmy i gospodarka. Z drugiej strony polskie przedsiębiorstwa inwestują też w Szwajcarii – mówi Marek Szymański, prezes Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej.

    – Geberit, jedna ze szwajcarskich firm, która produkuje materiały do łazienek, kupiła polską firmę Koło – firma jest teraz szwajcarska, ale marka Koło została. Dzięki temu teraz będzie obecna np. w najlepszych hotelach. Marka stanie się więc znana na całym świecie. To już wcześniej była wspaniała firma, wszystko zostało w niej zachowane, a teraz współpraca ze Szwajcarami jest jak nowe otwarcie – mówi Andriej Motyl, ambasador Szwajcarii w Polsce.

    Andrej Motyl twierdzi, że przyczyną słabszej pozycji Polski na rynku innowacyjności może być krótsza tradycja przedsiębiorczości. Duże szwajcarskie firmy działają nawet od 150 lat – w tym czasie zdołały doskonale poznać mechanizmy rynkowe, zasady konkurencyjności i rozwijania innowacji, dzięki czemu bez trudu radzą sobie także na światowych rynkach. Polskie przedsiębiorstwa mogą się natomiast pochwalić historią nie dłuższą niż ćwierć wieku.

    Zdaniem ambasadora współpraca między Polską a Szwajcarią może przynieść obopólne korzyści, oba państwa mają bowiem inne zasoby predestynujące je do sukcesu na polu innowacyjności. Polacy są narodem bardziej niż Szwajcarzy otwartym na nowości i eksperymenty. Chętnie korzystają ze zdobyczy technologicznej. Przykładem może być branża finansowa – w Polsce ogromną popularnością cieszą się np. płatności zbliżeniowe czy mobilne. Szwajcarzy obawiają się natomiast o bezpieczeństwo tego rodzaju transakcji.

    – Polacy wciąż próbują, nawet jeśli nie potrafią lub się nie udaje, oni i tak spróbują. W Polakach jest więcej gotowości na ryzyko. To jest ogromnie ciekawe i jest to szansa dla innowacji. Myślę, że Szwajcarzy zainteresowani współpracą, muszą tutaj przyjechać i razem z Polakami być innowacyjnymi – mówi Andriej Motyl.

    Trzecia edycja Polish-Swiss Innovation Day odbyła się 23 maja w Centrum Zarządzania Innowacjami i Transferem Technologii na terenie kampusu Politechniki Warszawskiej. Jej tematem przewodnim było tworzenie skutecznego ekosystemu cyfrowego.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Konsument

    Robert Gwiazdowski: Za 30 lat system emerytalny się rozpadnie. Jedynym rozwiązaniem jest emerytura obywatelska

    Eksperci alarmują, że przy obecnym stanie demografii za kilkadziesiąt lat polski system emerytalny się załamie. Już teraz rokrocznie Fundusz Ubezpieczeń Społecznych dotowany jest z budżetu, a średnie świadczenie jest niskie, a wraz z upływem lat ma maleć. Szacunki mówią o tym, że stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do ostatniej pensji, zamiast ponad 50 proc. dziś spadnie do 30 proc. – Jedynym rozwiązaniem jest emerytura obywatelska, równa dla wszystkich – mówi dr hab. Robert Gwiazdowski. Rząd w Polskim Ładzie przedstawił rozwiązania kierowane do emerytów, ale według ekspertów są one korzystne tylko dla odbiorców najniższych świadczeń.

    Fundusze unijne

    MFiPR: Jesteśmy gotowi na kumulację środków z dwóch perspektyw finansowych UE. Pierwsze konkursy mogą ruszyć na przełomie 2021 i 2022 roku

    – Jesteśmy w okresie, w którym nachodzą na siebie dwie perspektywy finansowe: 2014–2020 oraz nowa 2021–​2027. Przyszły rok może być takim czasem, kiedy środki z tych dwóch perspektyw się skumulują i będzie to dodatkowy zastrzyk pieniędzy, które napędzą gospodarkę – mówi Małgorzata Jarosińska-Jedynak, wiceminister funduszy i polityki regionalnej. Jak informuje, resort dopina już prace nas Umową Partnerstwa, określającą, w co Polska zainwestuje pieniądze z nowej, unijnej siedmiolatki, i niebawem przekaże ją do KE. Trwają też konsultacje programów krajowych i regionalnych, z których środki mają popłynąć już na przełomie 2021 i 2022 roku.

    Surowce

    Rosja chce się wybić na pozycję jednego z liderów rynku LNG. To może zagrozić polskiej polityce dywersyfikacji dostaw gazu

    – Kiedy zostaną zrealizowane ambitne plany, kreślone na najbliższych 10–15 lat, Rosja ma szansę stać się jednym z trzech czołowych producentów LNG na świecie i objąć w tym rynku udział sięgający nawet 20 proc. – mówi dr Szymon Kardaś z Ośrodka Studiów Wschodnich. Jak wskazuje, dla Polski może to być z jednej strony szansa, bo oznacza więcej możliwości sprowadzania LNG z różnych kierunków. Z drugiej strony może być wyzwaniem w obliczu celu, jakim jest uniezależnianie się od dostaw gazu z Rosji. Jak podaje PGNiG, w 2020 roku LNG stanowiło już ponad 25 proc. gazu importowanego do Polski. Rozbudowa terminala w Świnoujściu, w efekcie której jego moce regazyfikacyjne wzrosną do 8,3 mld m3 gazu rocznie, ma się przyczynić do jeszcze większej dywersyfikacji dostaw tego surowca. 

    Media i PR

    Pandemia zwiększyła zainteresowanie portalami internetowymi i telewizją. Nie poszedł za tym wzrost przychodów wydawców z reklam

    Okres pandemii sprzyja poszukiwaniu informacji w internecie. 44 proc. polskich internautów zadeklarowało, że więcej informacji czerpało w tym czasie z bezpłatnych serwisów informacyjnych. Wydłużył się też czas spędzany przez przeciętnego Polaka przed telewizorem. Jednak nie przełożyło się to na wyższe dochody z reklam dla wydawców i producentów. Jedynym segmentem, który nie stracił na pandemii, jest rynek reklamy internetowej – wynika z badania „Modele biznesowe mediów po pandemii” opublikowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny.