Newsy

Hiszpański sąd zdecyduje o losach FagorMastercook. Wierzyciele z Polski powinni składać wnioski

2013-12-23  |  06:40

Hiszpański sąd zdecyduje wkrótce o wszczęciu postępowania, związanego z bankructwem spółki FagorMastercook SA. Oznacza to, że polscy wierzyciele będą musieli zgłaszać swoje wierzytelności do sądu w San Sebastian, gdzie trafił wniosek o upadłość układową, złożony przez zarząd firmy. Będą mogli też wnioskować  o ogłoszenie upadłości wtórnej do polskiego wymiaru sprawiedliwości. – Wtedy polski majątek będzie podlegał polskim regulacjom likwidacyjnego postępowania upadłościowego – tłumaczy mec. Piotr Zimmerman z kancelarii Zimmerman i Wspólnicy.

Zarząd spółki FagorMastercook podjął decyzję o ogłoszeniu bankructwa, nie widząc szans na wyjście z fatalnej sytuacji finansowej. Firma nie była w stanie terminowo realizować zobowiązań. Próby zawarcia porozumienia z wierzycielami albo pozyskania dodatkowych źródeł finansowania nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Wniosek o upadłość układową trafił do sądu w San Sebastian 30 października, o czym zarząd spółki poinformował niedawno w krótkim komunikacie opublikowanym  na stronach internetowych.  

 – Na mocy przepisów rozporządzenia Unii Europejskiej jest możliwe ogłoszenie upadłości spółki zarejestrowanej w Polsce przez sąd w Hiszpanii – tłumaczy mec. Piotr Zimmerman. – Było to spowodowane problemami spółki-matki, która kilka lat temu kupiła to polskie przedsiębiorstwo i na skutek niewypłacalności podstawowej spółki z grupy doszło do niewypłacalności spółek-córek, w tym polskiej firmy.  

Zgodnie ze znowelizowanym niedawno hiszpańskim prawem upadłościowym, tamtejszy sąd może prowadzić proces upadłościowy całej grupy spółek jednocześnie. Polscy wierzyciele, domagający się spłaty zobowiązań, które wobec nich ma producent sprzętu AGD, mają teraz do wyboru dwa wyjścia.

 – Mogą zaakceptować fakt, że postępowanie odbywa się w Hiszpanii, tam zgłosić swoje wierzytelności  i zagłosować w sprawie układu, bo takie postępowanie otwarto w Hiszpanii – mówi mec. Zimmerman. – Mogą też w Polsce złożyć wniosek o ogłoszeniu upadłości wtórnej.

Wówczas majątek należący do polskich spółek-córek hiszpańskiej grupy podlegał będzie polskim regulacjom likwidacyjnego postępowania upadłościowego. Zdaniem mec. Piotra Zimmermana wierzyciele powinni poczekać na efekt postępowania układowego prowadzonego w Hiszpanii. Okazać się może, że znajdzie się inwestor, który będzie zainteresowany przejęciem całej grupy. Układ powinien być zawierany na poziomie spółki-matki.

Kiedy okaże się, że układ jest nierealny, powinni złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości wtórnej, bo rzeczywiście dla wierzycieli korzystniejsze jest prowadzenie likwidacji przez sąd lokalny – tłumaczy ekspert.

Dodaje, że w jego ocenie doszło w tym wypadku do pewnego nadużycia. Spółka jest bowiem zarejestrowana w Polsce, tutaj prowadzi interesy i tu urzęduje jej zarząd. W Polsce też znajduje się duża część firmowego majątku.

Właściwy do rozpatrywania sprawy byłby sąd polski, ale nie można tego niestety zakwestionować, a polskie sądy są zobowiązane uznawać to orzeczenie automatycznie, bez możliwości jego skontrolowania – tłumaczy mec. Zimmerman.

Zdaniem eksperta dobrze byłoby, gdyby sąd zgodził się na zawarcie układu z wierzycielami. Byłoby to nie tylko z korzyścią dla nich, lecz także dla konsumentów, którzy mają w swych domach sprzęt marki Mastercook. Przede wszystkim ze względów gwarancyjnych.

W wypadku likwidacji szanse na zrealizowanie roszczeń gwarancyjnych są praktycznie zerowe – mówi  mec. Piotr Zimmerman.

Spółka FagorMastercook SA wchodzi w skłąd grupy Fagor. We Wrocławiu działają cztery jej fabryki, produkujące sprzęt kuchenny, pralki, zmywarki, lodówki oraz tłocznie. Zatrudniają łącznie 1300 pracowników.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Patronat Newserii

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Festiwal Biegowy Tauron 2020

Ochrona środowiska

Rusza nowy program edukacyjny dla polskich szkół. Wczesna nauka o zmianach klimatycznych i smogu może zaprocentować w przyszłości

Przeciwdziałanie postępującym zmianom klimatycznym to nie tylko obszar zainteresowania rządów i biznesu, lecz również konsumentów. Dlatego też edukacja ekologiczna prowadzona już od najmłodszych lat może zaprocentować w przyszłości zmianą nawyków i tym samym ograniczeniem emisji. Dużą rolę w walce o czystsze powietrze odgrywa ciepłownictwo. Startujący właśnie program edukacyjny zainicjowany przez spółkę PGE Energia Ciepła ma pomóc uczniom szkół podstawowych zrozumieć, w jaki sposób powstaje ciepło, skąd bierze się energia elektryczna i jaki mają wpływ na klimat i ochronę środowiska. Szkoły mogą zgłaszać się do 8 października.

IT i technologie

Telemedycyna szybko się rozwija w trakcie pandemii, lecz może stanowić tylko 30 proc. usług medycznych. Wciąż będą otwierane fizyczne placówki

Pandemia SARS-CoV-2 przyczyniła się do dynamicznego wzrostu popularności telemedycyny, jednak w większości przypadków nadal niezbędny jest bezpośredni kontakt z lekarzem i wizyta w placówce, chociażby w celu wykonania zabiegów czy badań diagnostycznych. Dlatego też Grupa LUX MED nie zamierza rezygnować z inwestycji w rozwijanie sieci swoich placówek. Właśnie otworzyła kolejne centrum medyczne, tym razem w warszawskiej galerii handlowej Wola Park.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Edukacja

Coraz więcej możliwości rozwoju kariery dla naukowców w Polsce. Infrastruktura i metody badawcze na światowym poziomie

Polskie uczelnie i instytuty dają coraz więcej możliwości rozwoju kariery naukowcom. – Baza badawcza w Polsce jest na światowym poziomie, mamy ośrodki, które nie powstydzą się za granicą ani swojego sprzętu, ani metod badawczych – mówi dr Grażyna Żebrowska, dyrektor Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej. Przykładem mogą być zaawansowane badania w zakresie walki z COVID-19. Wciąż jednak wielu naukowców wiąże swoją przyszłość z zagranicznymi uczelniami. Programy NAWA mają ich przekonać do powrotu i pozostania w Polsce.

 

Farmacja

Co roku najbardziej agresywną formę raka płuca rozpoznaje się u 3 tys. Polaków. Często diagnozowany jest zbyt późno

Drobnokomórkowy rak płuc to agresywny i złośliwy nowotwór, którego w Polsce rokrocznie rozpoznaje się u ok. 2,5–3 tys. osób. Tylko 5 proc. chorych ma szansę przeżyć pięć lat od momentu rozpoznania choroby, a pacjenci umierają zwykle średnio po roku–dwóch latach od diagnozy. Ostatnie dekady nie przyniosły żadnych większych postępów w leczeniu i jeszcze do niedawna wciąż stosowano głównie chemioterapię, na której kończyły się opcje terapeutyczne. Dopiero zarejestrowana niedawno immunoterapia stworzyła nadzieję na poprawę sytuacji pacjentów. Chorzy w Polsce wciąż muszą jednak czekać na jej refundację.