Newsy

KGHM wesprze sportowców w drodze na igrzyska w Tokio i Pekinie. Najbardziej obiecujący dostaną stypendia w wysokości 50 tys. zł rocznie

2019-03-29  |  06:20
Mówi:Marcin Chludziński, prezes zarządu KGHM Polska Miedź

Witold Bańka, minister sportu i turystyki

Aleksandra Mierzejewska, sztangistka

Adrian Tekliński, kolarz torowy

  • MP4
  • Co roku, w porozumieniu z Ministerstwem Sportu i Turystyki, spółka KGHM Polska Miedź wyłoni 20 stypendystów spośród najbardziej utalentowanych polskich sportowców. Każdy z nich otrzyma wsparcie finansowe w wysokości 50 tys. zł rocznie. Pierwsi laureaci programu Miedziane Rywalizacje zostali przedstawieni w tym tygodniu. Dodatkowe środki zapewnią im spokój i wsparcie w trakcie przygotowań do igrzysk w Tokio i Pekinie w 2020 i 2022 roku.

    To jest projekt unikatowy. Dodatkowe wsparcie, żeby nasi młodzi zawodnicy, reprezentanci, mieli komfort przygotowań w drodze do igrzysk olimpijskich w Tokio i Pekinie. Oprócz środków, które płyną z Ministerstwa Sportu i Turystyki do związków sportowych na ich przygotowania, ważny jest też indywidualny sponsoring. Sportowcy sami decydują, na co mogą przeznaczyć te środki: na rozwój swoich karier, opiekę medyczną czy edukację, tak aby mieli komfort finansowy w trakcie swoich przygotowań – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Witold Bańka, minister sportu i turystyki.

    Program Miedziane Rywalizacje, prowadzony w porozumieniu z Ministerstwem Sportu i Turystyki, ma wspierać utalentowanych polskich sportowców, przyczyniając się do osiągania sukcesów.

    Ministerstwo Sportu i Turystyki przygotowało listę sportowców, którzy nie są w programie Team 100 i których my rekomendujemy spółkom Skarbu Państwa. Spośród nich spółki wybierają osoby, które będą sponsorować. Tak też było w przypadku KGHM Polska Miedź – wyjaśnia Witold Bańka.

    – Łączny budżet przeznaczony na ten cel to 1 mln zł. Stypendia dadzą sportowcom możliwość spokojnego przygotowania się przed letnią olimpiadą w Tokio w 2020 roku – mówi Marcin Chludziński, prezes zarządu KGHM Polska Miedź. – Mamy wioślarzy, strzelców sportowych, ciężarowców, tenisistów. To są sportowcy, którzy ciężko pracują i dzielnie walczą w sportach indywidualnych, dając nam duże nadzieje. Chcemy im pomóc w dostarczaniu nam satysfakcji z wygranych na olimpiadach, mistrzostwach świata i Europy. Stąd nasza inwestycja w tych sportowców.

    W tym tygodniu spółka KGHM przedstawiła pierwszych stypendystów programu Miedziane Rywalizacje. Zostali nimi: Tomasz Bartnik (strzelectwo), Damian Bieniek (kolarstwo), Mateusz Biskup (wioślarstwo), Klaudia Breś (strzelectwo), Monika Chabel (wioślarstwo), Natalia Czerwonka (łyżwiarstwo szybkie), Paweł Czyżyk (boks), Joanna Dittmann (wioślarstwo), Radosław Kawęcki (pływanie), Wiesław Kiwacki (sporty siłowe), Kacper Kłos (podnoszenie ciężarów), Kacper Kulpa (tenis), Arkadiusz Michalski (podnoszenie ciężarów), Aleksandra Mierzejewska (podnoszenie ciężarów), Jakub Murias (kolarstwo), Daniel Romańczuk (strzelectwo), Adrian Tekliński (kolarstwo), Ewa Trzebińska (szermierka), Wiktor Woźny (pływanie) oraz Mirosław Ziętarski (wioślarstwo). 

    15 zawodniczek i zawodników z indywidualnymi kontraktami pochodzi z listy rekomendowanej przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Pozostała piątka została wybrana spośród sportowców z Zagłębia Miedziowego. 

    – Udział w tym programie bardzo pomoże mi w przyszłości. Teraz wchodzę na pomost ze spokojem w głowie, nie muszę się martwić o kwestie finansowe. To nie jest tak, że my, sportowcy, jesteśmy cały czas na kadrze i nie płacimy rachunków. Płacimy je tak samo jak wszyscy, a nie możemy pogodzić pracy z wyczynowym trenowaniem, bo tego sport nie lubi – mówi Aleksandra Mierzejewska, sztangistka, zawodniczka Legii Warszawa.

    Program stypendialny to docenienie wyników i wysiłku zawodników oraz wiara w ich przyszłe sukcesy, które dzięki tym pieniądzom mogą być jeszcze większe – dodaje Adrian Tekliński, reprezentujący kolarstwo torowe. – W środowisku kolarskim ostatnimi czasy nie działo się zbyt dobrze, więc te problemy z płynnością finansową związku też dotykały bezpośrednio nas, zawodników. Taki program daje nam możliwość, żebyśmy byli trochę bardziej niezależni i mogli realizować program przygotowań, który sobie wyznaczmy.

    Jak podkreśla prezes KGHM Polska Miedź, Miedziane Rywalizacje to program stypendialny skierowany w szczególności do sportowców, którzy reprezentują konkretne wartości. Podstawą do otrzymania stypendium są wzorowe osiągnięcia sportowe i zorientowanie na coraz lepsze wyniki. 

    – Zarówno w biznesie, w życiu osobistym, jak i w sporcie ważne są takie wartości, jak zdolność do uczciwej rywalizacji, ambicja, pracowitość, praca zespołowa, odwaga. Te cechy są istotne także dla nas. Dzięki temu, że mamy odważnych i pracowitych ludzi, generujemy dobre wyniki finansowe i jesteśmy w stanie się tym dzielić – mówi Marcin Chludziński.

    Program jest częścią długofalowych działań CSR spółki.

    – KGHM działa i generuje zyski na Dolnym Śląsku. Część tych zysków inwestujemy w społeczną odpowiedzialność biznesu, sponsoring, społeczność lokalną czy wydarzenia ogólnopolskie. Jednym z obszarów, na które kładziemy nacisk w kontekście naszej działalności sponsoringowej, jest właśnie sport. Ta inwestycja się spłaca, bo jeśli nasi sportowcy wygrywają, wszyscy jesteśmy zadowoleni z efektów – mówi prezes zarządu KGHM Polska Miedź.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Handel

    Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

    Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

    Problemy społeczne

    Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

    Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

    Infrastruktura

    Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

    PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

    Finanse

    6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

    Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.