Newsy

Nowe SUV-y napędzają sprzedaż Seata. Marka zapowiada nowe modele elektryczne

2019-04-01  |  06:10
Mówi:Michał Zygmanowski, dyrektor marketingu Seat i Cupra

Michał Szaniecki, dyrektor marek Seat i Cupra

  • MP4
  • Ponad 517 tys. sprzedanych samochodów, w tym ok. 12,5 tys. rejestracji w Polsce – taki był ubiegły rok dla Seata. Na rekordowe wyniki wpłynęło przede wszystkim nowe portfolio koncernu. Ofertę SUV-ów uzupełnił nowy Tarraco, który dołączył do modeli Arona i Ateca. – W najbliższym czasie stawiamy na trzy obszary rozwoju: elektromobilność, nowe rodzaje napędów i mikromobilność – zapowiadają przedstawiciele koncernu w trakcie targów Poznań Motor Show. Nowa strategia marki zakłada wprowadzenie 6 modeli samochodów o alternatywnym napędzie. Grupa Volkswagen powierzyła Seatowi przygotowanie konceptu platformy podłogowej dla miejskich pojazdów elektrycznych. 

    – 2018 rok był najlepszym rokiem w historii Seata i to nie tylko w Polsce, lecz także globalnie. W Polsce nasi klienci zarejestrowali ponad 12,5 tys. nowych samochodów, globalnie Seat zarobił ponad 30 proc. więcej i dodatkowo zapowiadamy ekspansję na inne rynki. Jesteśmy więc w pozycji, która zapewnia nam bardzo dobry wzrost również w kolejnych latach – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Michał Zygmanowski, dyrektor marketingu marek Seat i Cupra.

    Z danych hiszpańskiej marki wynika, że w 2018 roku globalna sprzedaż samochodów wzrosła o ponad 10 proc. do 517 tys. To najlepszy wynik w historii – dotychczasowy rekord z 2000 roku wynosił nieco ponad 514 tys. sztuk. W Polsce Seat zanotował jeszcze większy wzrost – o 21 proc. Liderem sprzedaży był Leon, popularnością cieszyła się również Ibiza oraz Ateca. Mniejszy crossover – Arona – znalazł się na czwartym miejscu. 

     W 2019 wszystkie nasze SUV-y są już na drogach. Zainteresowanie tym typem nadwozia jest bardzo duże, a my jesteśmy jedną z pierwszych marek, która proponuje SUV-y we wszystkich segmentach. Wprowadziliśmy komplet trzech SUV-ów: mały crossover miejski Arona, kompaktowa Ateca oraz bardzo duży SUV i najnowszy Tarraco i one już są wszystkie dostępne w salonach – wymienia Michał Zygmanowski.

    Z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wynika, że pojazdy z nadwoziem typu SUV z roku na rok notują dwucyfrowe wzrosty sprzedaży. W 2018 roku był to ponad 26-proc. wzrost, a liczba rejestracji przekroczyła 171 tys. egzemplarzy.

    Jak jednak zapowiada Zygmanowski, marka nie poprzestaje na rozwijaniu tylko oferty SUV-ów.

    – Trzy obszary rozwoju to: elektromobilność, nowe rodzaje napędów i mikromobilność. Jeśli chodzi o elektromobilność, to pokazaliśmy samochód koncepcyjny el-Born, który jest samochodem w pełni elektrycznym, zbudowanym na płycie MEB, z zasięgiem według normy WLTP do 420 km. Jeśli chodzi o nowe napędy, mamy konkretny plan wprowadzenia napędów hybrydowych typu plug-in do modeli Leon i Tarraco. Pod względem mikromobilności Seat jest liderem – tłumaczy dyrektor marketingu marek Seat i Cupra.

    Na Salonie Samochodowym w Genewie Seat zaprezentował Minimó, pojazd elektryczny stworzony specjalnie do poruszania się po mieście, łączący cechy samochodu i motocykla. Zasięg mikrosamochodu to średnio ponad 100 km jazdy na jednej baterii. Można ją łatwo wymienić, tym samym Minimó może być wykorzystywany przez firmy carsharingowe.

    – Seat zaprojektuje też nowy koncept platformy podłogowej. Będzie to mniejsza wersja istniejącej platformy podłogowej MEB, która jest stworzona z myślą o autach elektrycznych. Na tej platformie będą konstruowane samochody miejskie do długości około 4 metrów – mówi Michał Zygmanowski.

    Jak podkreśla, marka Seat jest często wybierana przez młodych ludzi, którzy najchętniej kupują właśnie SUV-y i crossovery, a do tego stawiają na personalizację pojazdów. Taką możliwość dają m.in. samochody marki Cupra, wcześniej jednej z linii Seata, która została wydzielona rok temu.

     Celujemy w młodszą grupę, zorientowaną na duże osiągi i wielkie emocje motoryzacji. Jednak już po sprzedawanych Cuprach w Polsce widzimy, że to mogą być również samochody, które spełniają funkcje rodzinne. Przykładem może być Cupra Ateca – mówi Michał Szaniecki, dyrektor marek Seat i Cupra.

    Pierwszym modelem Cupra jest SUV Ateca z silnikiem 2.0 TSI o mocy 300 KM, napędem na cztery koła oraz 7-biegową skrzynią DSG. Wyposażony m.in. system trakcji 4Drive, dotykowy ekran multimedialny i kamerę 360, co ma zwiększać komfort i bezpieczeństwo jazdy.

    – Ambitnie rozwijamy portfel Cupra, również w nowych napędach. Cupra Formentor od przyszłego roku będzie produkowany jako hybryda typu plug-in z 50-km zasięgiem – zapowiada Michał Szaniecki. – Cupra to marka, na której Barcelona koncentruje bardzo dużo swojej uwagi.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    Pierwszy na świecie pasażerski pociąg wodorowy może być produkowany w Polsce. Od przyszłego roku zacznie regularnie kursować w Niemczech

    Produkowany w fabrykach Alstomu w Niemczech i Polsce Coradia iLint to pierwszy na świecie pasażerski pociąg z napędem wodorowym. To cichy i bezemisyjny pojazd, który emituje tylko wodę i parę wodną. Na zakup pociągów na wodór zdecydowały się już Niemcy, Austria, a także Francja i Włochy. Jeśli spłynęłyby także zamówienia z Polski, takie pojazdy mogłyby zastąpić pociągi o tradycyjnym napędzie. Dla Polski, której 74 proc. transportu kolejowego nadal opiera się na węglu, a duża część tras wciąż pozostaje niezelektryfikowana, wykorzystanie wodoru na kolei to szansa na znaczące redukcje emisji CO2, ale i szansa w globalnym wyścigu technologii wodorowych. Pojazd właśnie zadebiutował na polskich torach podczas testów eksploatacyjnych na torze koło Wrocławia.

    Konsument

    Złamana noga czy zapalenie wyrostka robaczkowego na zagranicznych wakacjach mogą kosztować kilkadziesiąt tysięcy euro. Odpowiednia polisa turystyczna pokryje te koszty

    Mimo pandemii COVID-19 79 proc. Polaków planuje do końca sierpnia tego roku wyjechać na wakacje, a około połowy z nich wybierze podróż za granicę – wynika z raportu opublikowanego przez Europejską Komisję Podróży. Na tle innych europejskich nacji Polacy są największymi optymistami, jeśli chodzi o ryzyka związane z zagranicznymi wyjazdami. Warto jednak zainwestować w polisę turystyczną, która pozwoli – w razie potrzeby – przełożyć podróż na inny termin, a w razie choroby czy wypadku zapewni pomoc medyczną i pokryje jej koszty. W niektórych krajach koszty leczenia przykładowo w przypadku zapalenia wyrostka robaczkowego albo złamania nogi mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy euro. Warto się upewnić, czy polisa zawiera też ochronę na wypadek zarażenia koronawirusem.

    Handel

    Handel podrobionymi lekami dotyczy głównie aptek internetowych. W dobie COVID-19 skala fałszerstw wzrosła

    Wartość podrabianych produktów farmaceutycznych w globalnym obrocie opiewa na 4 mld euro, a proceder ten jest napędzany przez silny popyt, wysokie marże zysku i niskie ryzyko wykrycia. Z raportu Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że liczba fałszywych lub wadliwych leków w obiegu wzrosła wraz z rozwojem aptek internetowych i rynku przesyłek – 96 proc. wszystkich skonfiskowanych podróbek znajdowało się właśnie w paczkach lub listach. Najczęściej były to antybiotyki i suplementy. W czasie pandemii pojawiły się także fałszywe testy, a nawet szczepionki na COVID-19.

    Media i PR

    Większość polskich internautów nie chce płacić za treści dostępne w sieci. Akceptowalna opłata to 10–20 zł miesięcznie

    Ponad 80 proc. Polaków korzystających z internetu uważa, że treści dostępne w sieci powinny być bezpłatne, a 22 proc. jest gotowych płacić, ale za ograniczenie liczby wyświetlanych reklam – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Nie sprzyja to rozwojowi modeli subskrypcyjnych na rynku mediów, ale pod znakiem zapytania stawia także model biznesowy oparty na bezpłatnych treściach finansowanych z wpływów reklamowych. Jak podkreślają eksperci, dalszy scenariusz zależy od rozwoju rynku reklamy internetowej. W optymistycznym scenariuszu z płatnych serwisów informacyjnych za cztery lata będzie korzystać nawet połowa internautów.