Newsy

Polacy coraz chętniej oglądają wideo na żądanie. Doceniają serwisy VoD za jakość transmisji i liczbę dostępnych tytułów

2019-02-12  |  06:00

Rośnie popularność serwisów takich jak Netflix, CDA.pl czy HBO Go. Usługi VoD, czyli wideo na żądanie, zyskują nie tylko ze względu na szeroki dostęp do internetu, ale i coraz bardziej rozbudowaną ofertę serwisów. Obecnie liderami na rynku są CDA.pl i Netflix. Widzowie doceniają je zwłaszcza za różnorodność dostępnych tytułów i jakość transmisji. Polacy coraz częściej korzystają z serwisów VoD multikanałowo. W przypadku niektórych serwisów już nawet co trzeci internauta ogląda je na urządzeniach mobilnych.

– Rozwój serwisów VoD wynika z rozwoju urządzeń mobilnych i mobilnego internetu, co sprawia, że coraz większa liczba użytkowników ma do tego dostęp. To także rozwój całego segmentu, tzn. wejście takich graczy jak Netflix do Polski. Z drugiej strony przyczynia się do tego także rozwój usługi VoD jako komplementarnej do już istniejących usług stacji telewizyjnych albo portali internetowych, jak np. Onet.tv, WP.tv, czy Interia.tv – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Weronika Niżnik, Senior Project Manager w IRCenter.

Jak wynika z raportu IRCenter „Multiscreening 2018” liderem usług VoD jest CDA.pl (29 proc.) przed Netflixem (21 proc.), który z kolei zanotował w ciągu roku największy wzrost (z poziomu 5 proc. w 2017 roku). Ipla.tv oraz Player.pl mają po 20 proc. udziałów, a pierwszą piątkę zamyka HBO Go (13 proc.). Duże wzrosty notowała też platforma Showmax, ale mimo to wycofuje się ona z polskiego rynku.

– Rynek VoD w Polsce jest obecnie bardzo rozbudowany, polscy internauci mają bardzo wiele różnorodnych serwisów, z których mogą korzystać. Wyjście Showmaxa z polskiego rynku z jednej strony spowoduje, że prawdopodobnie jego oferta rozejdzie się pomiędzy Netflixa, HBO, czy jakieś inne serwisy VoD, tak że one na tym prawdopodobnie zyskają – ocenia Weronika Niżnik. – Z drugiej strony tworzy się luka na rynku, którą mogą próbować przejąć inne serwisy. To nie będzie łatwe, jako że mamy już dość mocno zakorzenionych liderów. Ale przykładowo Disney+, który niedługo ma zamiar wypuścić także swoje własne VoD, może być graczem, który postanowi zawalczyć o polską widownię.

Pod względem ogólnej oceny użytkowników serwisów VoD dostępnych w Polsce najlepsze noty zbiera Netflix. Pod względem różnorodności dostępnych tytułów i jakości streamingu jest pozytywnie oceniany przez ok. 70 proc. internautów. Netflix udostępnia w Polsce już ponad 2 tys. filmów i blisko tysiąc seriali. Dodatkowo wysoko oceniana jest też rozdzielczość 4K, technika HDR i możliwość wyboru lektora lub napisów. Wysoko oceniono również jakość usług HBO Go, nc+ GO oraz VoD Cyfrowego Polsatu.

 Niezależnie od tego, o jakim serwisie VoD mówimy, różnorodność dostępnych tytułów i jakość streamingu oceniane są stosunkowo najwyżej. Aspekty, które oceniane są znacznie niżej, to szybkość dodawania nowych tytułów do oferty oraz obecność reklam w serwisach – wskazuje ekspertka IRCenter.

Z badania IRCenter wynika, że platformy VoD są coraz chętniej oglądane multikanałowo. Pod tym względem bezkonkurencyjny jest Netflix – platformę na komputerze ogląda 80 proc. internautów, ponad połowa na telewizorze, a blisko 40 proc. na urządzeniach mobilnych. Z kolei do telewizora „przywiązani” są przede wszystkim użytkownicy VoD Cyfrowego Polsatu (75 proc.), na komputerach najczęściej oglądają wideo użytkownicy serwisu Zalukaj.com (84 proc.). a nc+ GO króluje wśród użytkowników smartfonów (35 proc.).

– Oglądanie na laptopach i komputerach jest cały czas najpopularniejsze, ale w przypadku niektórych serwisów VoD już nawet 1/3 internautów ogląda je także na urządzeniach mobilnych – mówi Weronika Niżnik.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Finanse

Warszawska giełda przyciąga coraz więcej funduszy ETF. Zainteresowanie inwestorów również rośnie

Inwestorzy coraz chętniej skłaniają się ku pasywnemu inwestowaniu, które naśladuje np. ruch indeksów giełdowych. Jego zaletą są m.in. niższe opłaty za zarządzanie i większa dywersyfikacja portfela przy mniejszej liczbie transakcji. To powoduje rosnącą popularność funduszy ETF, które służą właśnie takiemu inwestowaniu. W ubiegłym roku wartość aktywów zgromadzonych w instrumentach tego typu przekroczyła 10 bln dol. – podaje GPW za ETFGI. W Polsce ten rynek wciąż jest niewielki, ale coraz prężniej się rozwija. Na warszawskim parkiecie notowanych jest już 11 funduszy ETF opartych na różnych instrumentach bazowych.

Prawo

Ponad 1,7 tys. e-rezydentów z Polski założyło w Estonii 450 firm. Na taki krok decyduje się coraz więcej przedsiębiorców

Przybywa polskich firm, które planują przeniesienie działalności do Estonii. To kraj, który ze względu na przejrzysty system podatkowy czy niskie koszty prowadzenia działalności coraz częściej staje się pierwszym wyborem. Często decyduje o tym także potencjał tego rynku jako bramy do Skandynawii. Inna zaleta to łatwość założenia firmy w Estonii. Najprostszą metodą na przeniesienie działalności jest uzyskanie e-rezydencji. Z tego rozwiązania chętnie korzystają również Polacy, którzy założyli w Estonii już 450 firm.

Firma

Pandemia ujawniła w firmach luki kompetencyjne. Menedżerowie muszą na nowo uczyć się zarządzania zdalnymi zespołami

Zmiany w organizacjach i na rynku pracy w ostatnich latach, dodatkowo te spowodowane  przez pandemię COVID-19, wymagają wdrożenia nowych modeli zarządzania i przywództwa oraz wykształcenia wśród menedżerów i pracowników nowych kompetencji. Eksperci wskazują, że już w tej chwili następuje powrót do bardziej zdecentralizowanych, partycypacyjnych modeli zarządzania, które wymagają rozwiniętych kompetencji miękkich i lepszej komunikacji z pracownikami. – Pandemia postawiła ogromne wyzwania przed ludźmi, którzy są odpowiedzialni za to, żeby pracownicy w firmie czuli się dobrze, mieli świadomość, w którym kierunku ta firma zmierza, identyfikowali się z nią i byli lojalni. Dzisiaj ten czynnik ludzki staje się absolutnie najważniejszy – mówi Henryka Bochniarz, przewodnicząca Rady Głównej Konfederacji Lewiatan.

Handel

Przemysł odzieżowy w coraz większym stopniu truje środowisko. Do wyprodukowania zwykłego T-shirta potrzeba 2,5 tys. litrów wody

Coraz więcej konsumentów zwraca uwagę na to, jakie ubrania kupuje, interesuje się strategią marki i dokładnie sprawdza metki. Choć już 2/3 Polaków deklaruje też, że są skłonni zapłacić więcej za tzw. etyczną modę, te deklaracje niekoniecznie idą jednak w parze z działaniami. Ubiegłoroczne badanie „Vogue’a”​ i BCG pokazuje, że 20-proc. wzrost ceny skutkuje bowiem spadkiem popytu nawet o 62 proc. – Co roku na wysypiska śmieci trafia ok. 39 mln ton ubrań. To są wielkie hałdy. Raporty pokazują, że kiedy liczba ludności na świecie wzrosła o 20 proc., to jednocześnie liczba produkowanych ubrań się podwoiła – podkreśla Magdalena Rusiłowicz z Działu Zrównoważonego Rozwoju Fundacji WWF Polska.