Newsy

Postępowanie spadkowe według nowych zasad. Zmiany dotyczą dziedziczenia po Polakach przebywających w UE

2015-08-20  |  06:35

Przepisy spadkowe, które weszły w życie w tym tygodniu, dotyczą postępowań spadkowych po śmierci obywatela Polski, który na stałe lub przez dłuższy czas mieszkał w innym kraju UE. Jeśli w testamencie nie znajdzie się dokładny o zapis o wyborze prawa ojczystego, to zgodnie z nowelizacją sprawy spadkowe będą rozstrzygane według prawa kraju, w którym dana osoba przebywała. Powinno to ułatwić i ujednolicić postępowanie spadkowe, ale dla spadkobierców może oznaczać pewne utrudnienie.

W stosunku do osób, które zmarły po 17 sierpnia, będą miały zastosowanie inne rozwiązania dotyczące prawa właściwego. Dotyczy to obywateli, którzy na stałe bądź na dłuższy czas wyjechali za granicę. Jeśli umrą na terenie państw członkowskich Unii Europejskiej i nie sporządzą wcześniej żadnego testamentu, to właściwe dla sprawy będzie prawo spadkowe zwykłego miejsca pobytu, czyli kraju, w którym zmarli – tłumaczy w rozmowie z agencją Newseria Biznes Katarzyna Ostaszewska z Kancelarii Radców Prawnych Baurska, Senkowska, Szczęsna i Partnerzy.

Sierpniowa nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego wprowadza w życie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 650/2012 z 4 lipca 2012 r. Wedle nowych przepisów jeśli spadkodawca nie wskazał wyraźnie w testamencie, jakiego kraju prawo spadkowe ma być stosowane, przyjmuje się, że prawem właściwym do spraw spadkowych będzie prawo miejsca stałego pobytu. Istotne tylko, by zmarły miał z danym krajem ścisły związek, np. od dłuższego czasu tam mieszkał, pracował czy przebywał na stażu. W takim przypadku będą obowiązywały zasady dziedziczenia innych krajów Unii.

Jedyną drogą, aby tego uniknąć, jest wcześniejsze sporządzenie testamentu, w którym dokona się wyboru prawa właściwego innego niż prawo państwa, w którym na stałe się mieszka. Można wybrać jedynie ojczyste prawo. Jeśli więc nasz obywatel mieszka w Niemczech, to w testamencie ma prawo wyboru jedynie prawa polskiego, a nie na przykład portugalskiego czy węgierskiego – wskazuje ekspertka.

Istotne jest również to, że status spadkowy nie podlega rozszczepieniu. Oznacza to, że każda część spadku podlega prawu jednego kraju, niezależnie od miejsca położenia. W sprawach spadkowych orzekać mają sądy właściwe dla miejsca stałego pobytu osoby zmarłej. Co więcej, przepisy pozwalają, by właściwy sąd zrezygnował z prowadzenia sprawy, jeśli sąd innego kraju, np. ze względu na położenie spadku, ma lepsze możliwości orzekania w danej sprawie.

Największy plus to ujednolicenie i ułatwienie kwestii dziedziczenia. Teraz funkcjonuje to na zasadzie: jeden spadek, jedno prawo, jeden sąd. Bez względu na to, czy dana osoba ma składniki mienia porozrzucane w różnych częściach Europy, to, czy jest to nieruchomość czy ruchomość, nie ma znaczenia. O tym będzie orzekać jeden sąd – mówi Ostaszewska.

W ten sposób uniknie się konieczności prowadzenia postępowań w kilku państwach i przy różnych reżimach prawnych, co pozwoli zaoszczędzić czas i obniży koszty postępowania.

Nowe przepisy mogą jednak oznaczać też spore problemy dla spadkobierców. Mogą oni w mniejszym stopniu niż przewiduje to polskie prawo odziedziczyć majątek zmarłego. Jeszcze w innym przypadku majątek będzie mógł dziedziczyć partner, z którym zmarły pozostawał w związku nieformalnym.

W przypadku, kiedy decydujące będzie prawo właściwe dla kraju zwykłego pobytu, w inny sposób mogą być regulowane pewne instytucje prawne niż te funkcjonujące w Polsce. Sąd nie tylko rozpoznaje sprawę, ale również wpływa na katalog osób uprawnionych do spadku, na wydziedziczenie czy prawo zachowku, które np. przez prawo niemieckie są w inny sposób regulowane niż w Polsce – wskazuje ekspertka.

Ostaszewska podkreśla również, że nowe przepisy mogą okazać się kosztowne dla spadkobierców. Postępowanie w innym kraju wymusza znalezienie prawnika, który zna nie tylko prawo obowiązujące w Polsce, lecz także w innym kraju.

Nowe przepisy wprowadziły również dokument Europejskie Poświadczenie Spadkowe, który będzie potwierdzać, że osoba w nim wymieniona ma określone w tym dokumencie prawa do spadku. W Polsce będzie można je uzyskać w postępowaniu prowadzonym przez sąd rejonowy albo u notariusza.

Nowe przepisy obowiązują we wszystkich krajach Unii Europejskiej, z wyłączeniem Wielkiej Brytanii, Danii i Irlandii. 

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Finanse

W czasie pandemii coraz więcej osób inwestuje w kryptowaluty. Mimo rosnącego zainteresowania posiada je tylko 1,5 proc. ludzi na świecie

Bitcoin i inne cyfrowe waluty stają się coraz popularniejszym sposobem lokaty kapitału. Lockdown sprawił, że przy nadmiarze wolnego czasu i w poszukiwaniu bardziej zyskownych inwestycji więcej osób szuka alternatywy dla tradycyjnych lokat, akcji czy obligacji. Od początku pandemii liczba kupujących i sprzedających kryptowaluty w aplikacji Revolut wzrosła trzykrotnie. Wciąż jednak znikoma część ludzi na świecie posiada te cyfrowe aktywa, a inwestorzy działający na tradycyjnym rynku często niewiele wiedzą o tym, jak je nabywać i przechowywać. – W Stanach Zjednoczonych istnieje fundusz inwestycyjny, za pośrednictwem którego każdy Amerykanin może nabyć bitcoiny czy ethery. W Europie tego brakuje – mówi Marcin Wituś, prezes Geco.one.

Prawo

Fundacja Batorego: Centralizacja szpitali merytorycznie nieuzasadniona. Rolę samorządów trzeba wręcz wzmocnić

Rządowe plany centralizacji szpitali są merytorycznie nieuzasadnione – ocenili eksperci Fundacji Batorego, którzy wskazują, że system szpitalnictwa w Polsce wymaga gruntownej reformy, ale rola samorządów powinna wręcz zostać wzmocniona, dzięki czemu władza centralna mogłaby skupić się na lepszym przygotowaniu do wyzwań o takiej skali jak np. kolejna pandemia. Kształt reformy, nad którą pracuje specjalny zespół przy Ministerstwie Zdrowia, ma być znany do końca maja, ale samorządy już teraz są przeciwne zmianom, wskazując, że centralizacja szpitali wywoła jeszcze większy chaos, a jakość świadczonych przez nie usług medycznych spadnie.

Transport

Rynek general aviation zyskuje w pandemii na przekór spadkom w ruchu lotniczym. Prywatne loty coraz atrakcyjniejszą alternatywą dla zamożnych klientów

Według Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej w ubiegłym roku całkowita liczba operacji na polskich lotniskach spadła o 56,4 proc. Mimo trudnego okresu dla branży lotniczej dobrą passę ma jednak rynek general aviation. W ubiegłym roku „małe lotnictwo” zanotowało w Polsce wzrost o 6,6 proc. To głównie efekt pandemii i wstrzymania ruchu międzynarodowego, przez co dla wielu zamożnych klientów prywatne loty stały się jedyną opcją przemieszczania się, np. w celach służbowych. Prognozy zakładają jednak, że ruch GA czeka szybki rozwój także po pandemii COVID-19, napędzany m.in. rozwojem turystyki premium i podróżami służbowymi, a także infrastruktury lotniczej w całym kraju.

Problemy społeczne

Aplikacje pomagają walczyć ze stresem i wyciszyć emocje. Globalny rynek takich rozwiązań może rosnąć ponad 40 proc. rocznie

Stres związany z pandemią nasilił zainteresowanie rozwiązaniami pozwalającymi go rozładować i uspokoić emocje. Ogromną popularnością cieszą się aplikacje z kategorii health & wellness czy podcasty na temat medytacji. Ich użytkownicy podkreślają nie tylko ich znaczenie dla wyciszenia się, lecz także dla lepszej koncentracji i większej efektywności w pracy. To dlatego wsparcie w obszarze zdrowia psychicznego coraz częściej oferują także pracodawcy w ramach benefitów pozapłacowych. Sposobów na rozładowanie stresu szukają także uczniowie, a szczególnie maturzyści.