Newsy

Wejście w życie nowej ustawy o cyberbezpieczeństwie może kosztować polską gospodarkę nawet 40 mld zł. Ucierpi nie tylko branża telekomunikacyjna, lecz także konsumenci [DEPESZA]

2021-02-03  |  06:30
Wszystkie newsy

Najnowsze raporty wskazują, że wykluczenie Huaweia z budowy sieci 5G w Polsce może kosztować całą polską gospodarkę 40 mld zł w ciągu najbliższych pięciu lat. Tylko branża telekomunikacyjna może stracić w tym czasie 15 mld zł. Nowelizowana właśnie ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa może wykluczyć technologicznego giganta z polskiego rynku ze względu na jego chińskie pochodzenie. – W dyskusjach wprost mówi się, że nowe regulacje mogą być wymierzone w dostawców z Chin. Jednak tego typu regulacje mają to do siebie, że nigdy nie wiadomo, kiedy, jak i wobec kogo zostaną użyte. To powoduje ogromną niepewność na rynku, na którym inwestycje są liczone w miliardach złotych – mówi adwokat dr Michał Kuliński.

Branżowe instytucje i eksperci, prawnicy i wszystkie podmioty działające na rynku telekomunikacyjnym od pół roku uważnie śledzą plany nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Wpłynie ona bowiem na kształt całego polskiego rynku telekomunikacyjnego, jak i wdrażanie w Polsce sieci 5G oraz wybór dostawców infrastruktury dla tej technologii. Do pierwszej wersji noweli – zaproponowanej przez ówczesne Ministerstwo Cyfryzacji we wrześniu ub.r. – ponad setka różnych podmiotów zgłosiła w sumie ok. 750 uwag. Z kolei w połowie stycznia pojawiła się druga propozycja zmian w tym akcie prawnym, która wywołała nie mniejsze kontrowersje niż poprzednia.

– Nowy projekt nowelizacji ustawy o cyberbezpieczeństwie z 21 stycznia br., choć w kilku szczegółach uwzględnia  uwagi zgłaszane do wcześniejszej wersji projektu, nadal jednak przewiduje wprowadzenie kluczowych rozwiązań, którym zarzucano niezgodność z prawem europejskim, regulacjami międzynarodowymi, a także z polskim porządkiem prawnym – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Michał Kuliński, adwokat z Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów Battara Bartoszek Kuliński BBK. – W dyskusjach wprost mówi się, że regulacje mogą być wymierzone w dostawców z Chin, ale tego typu regulacje mają to do siebie, że nigdy nie wiadomo, kiedy, jak i wobec kogo zostaną użyte. To powoduje ogromną niepewność na rynku, na którym inwestycje są liczone w miliardach złotych.

Aktualny projekt zmian w ustawie o KSC może wykluczyć z polskiego rynku chińskich dostawców, tymczasem koncern technologiczny Huawei jest w tej chwili jednym z głównych dostawców infrastruktury dla sieci 5G. Jak wynika z grudniowego raportu Oxford Economics, producent już w tej chwili ma dość istotny wkład do krajowej gospodarki. W 2019 roku firma wygenerowała 750 mln zł wpływów do budżetu, zatrudniała w Polsce niemal 10 tys. pracowników, a jej bezpośredni wkład do polskiego PKB wyniósł ponad 407 mln zł.

Najnowszy raport „Prawne i ekonomiczne skutki ograniczenia konkurencji wśród dostawców sprzętu sieciowego 5G w Polsce”, przygotowany przez firmę Audytel i kancelarię Dentons na zlecenie Huaweia, wskazuje, że wykluczenie tego producenta z polskiego rynku może powodować łączne straty dla całej polskiej gospodarki w wysokości nawet ponad 40 mld zł. Dlatego branża telekomunikacyjna postuluje o zmianę zapisów ustawy.

– Jest propozycja, by ocenę dostawców sprzętu i technologii, pozwalającą wykluczyć ich z rynku, oprzeć na kryteriach technicznych związanych z certyfikacją urządzeń, tak jak to zrobiło kilka krajów europejskich. Operatorzy wskazują też, by usunięcie sprzętu dostawcy uznanego za niebezpiecznego wydłużyć do okresu zbliżonego do amortyzacji takiego sprzętu. Obecny projekt jako zasadę przewiduje siedem lat, ale okres ten może być skrócony do pięciu lat. Operatorzy wskazują, że 10 lat to powinno być minimum. Inaczej Polska naraża się na procesy o ogromne odszkodowania – mówi adwokat.

Bezpośrednim skutkiem potencjalnie arbitralnej decyzji o wykluczeniu danego dostawcy z rynku może być wymuszona wymiana sprzętu sieciowego wykorzystywanego w sieciach telekomunikacyjnych. Analitycy Audytelu wskazują, że w przypadku wykluczenia Huawei straty operatorów w wyniku większego zużycia energii, zwiększonych kosztów utrzymania i kosztów potencjalnych sporów prawnych mogą sięgnąć 14,9 mld zł. Gdyby zaś wykluczono dwóch chińskich dostawców, w tym Huaweia, sam koszt wymiany urządzeń sieciowych przekroczyłby 6,8 mld zł w pespektywie 10 lat.

Z analiz Audytelu wynika, że wzrosnąć mogą także ceny sprzętu innych dostawców, zwłaszcza zaawansowanych technologii do budowy sieci 5G. Wzrost może sięgać nawet 23 proc. Analitycy wskazują także na możliwe opóźnienia we wdrażaniu sieci nowej generacji w Polsce – o co najmniej 14 miesięcy przy wykluczeniu chińskich dostawców aż do nawet trzech lat, gdyby pojawiły się ryzyka techniczne, strategiczne i logistyczne. Wówczas straty finansowe dotkną nie tylko operatorów, lecz także konsumentów i całą gospodarkę.

 Wejście w życie nowelizacji w obecnym kształcie spowoduje ogromną niepewność na rynku, na którym inwestycje są liczone w miliardach złotych. Wdrożenie niektórych z tych rozwiązań spowoduje niemal pewne procesy o ogromne odszkodowania skierowane przeciwko Polsce – mówi ekspert kancelarii Battara Bartoszek Kuliński BBK. – Pojawiły się też dodatkowe zapisy, wcześniej niekonsultowane publicznie, które również wzbudzają zastrzeżenia. Dotyczy to m.in. nowo dodanych zmian w ustawie Prawo telekomunikacyjne. Przewidują one bardzo szybką ścieżkę powołania operatora hurtowego, który w drodze administracyjnej, poza przetargiem, mógłby dostać częstotliwości do dalszej odsprzedaży. Nowy, zapewne państwowy operator może otrzymać właściwie dowolne częstotliwości. Taki podmiot ma być wyznaczany przez premiera. To otwarcie drogi do całkowitego przemodelowania rynku.

Zmiany proponowane w ustawie o KSC zawierają m.in. pomysł państwowego operatora telekomunikacyjnego, który będzie działał jako spółka Skarbu Państwa i dostarczał instytucjom publicznym (np. KPRM, Kancelarii Sejmu, Prezydenta RP, Wojsku Polskiemu czy Policji) usługi telekomunikacyjne na potrzeby realizacji celów związanych z obronnością, bezpieczeństwem i porządkiem publicznym. Państwowy operator będzie działać w ramach częstotliwości zapewnionych mu przez UKE i korzystać z infrastruktury operatorów komercyjnych. Ci będą zobowiązani odpłatnie udostępnić mu swoje zasoby.

– Jeśli operatorzy nie zawrą z tym podmiotem umowy w ciągu 30 dni, to warunki dostępu do ich infrastruktury ustali rząd. Te warunki mogą nie być rynkowe, operatorzy mogą również nie mieć technicznych możliwości podłączenia tego podmiotu, a wówczas UKE może wymuszać rozbudowę. Jak zwykle kluczowe znaczenie ma to, jak dane przepisy będą stosowane w praktyce, ale ewidentnie otwiera to furtkę do wywierania przez władzę dużego wpływu na rynek telekomunikacyjny. Trudno to pogodzić z wymogami Europejskiego kodeksu łączności elektronicznej, który powinien być wdrożony w Polsce – zauważa dr Michał Kuliński.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Ochrona środowiska

Trwają negocjacje umowy społecznej między rządem a górnikami. Na wypracowanie porozumienia potrzebne jest kilka tygodni

Rząd i górnicze związki zawodowe pracują nad kształtem umowy społecznej w sprawie wsparcia likwidacji górnictwa. – Potrzebujemy co najmniej kilku tygodni, by wypracować formułę, która będzie do zaakceptowania przez obie strony, ale także Komisję Europejską – mówi odpowiedzialny za te negocjacje wiceminister Artur Soboń. Jak podkreśla, ustawowe gwarancje zatrudnienia oczekiwane przez stronę społeczną są nie do zrealizowania. Podobnie jak powrót do koncepcji budowy bloku węglowego w Ostrołęce.

Handel

Ignacy Morawski: Dopóki prognozy inflacji pokazują poziom między 2 a 4 proc., zagrożenia dla gospodarki nie ma. Ale będzie to uwierać konsumentów

Ostatnie dane z Eurostatu za styczeń 2021 roku pokazały, że w Polsce poziom cen rośnie najsilniej w Unii Europejskiej. To efekt dynamicznego wzrostu wynagrodzeń i intensywnej pomocy budżetowej dla firm w obliczu pandemii. Zdaniem ekonomisty Ignacego Morawskiego inflacja na poziomie między 2 a 4 proc. nie stanowi zagrożenia dla gospodarki. Na razie nie widać więc powodu do podwyżek stóp procentowych.

Nauka

Nawet 5 proc. populacji nigdy nie zachoruje na COVID-19. Polscy naukowcy szukają genu, który odpowiada za odporność na tę chorobę oraz jej przebieg

Efektem projektu badawczego „Odporni na COVID” ma być tani i dostępny test, który pozwoli sprawdzić, czy zakażenie koronawirusem będzie poważnym zagrożeniem dla zdrowia lub życia konkretnej osoby. Test umożliwi również wskazanie osób genetycznie opornych na zakażenie SARS-CoV-2. To może być między 1 a 5 proc. społeczeństwa. – Zakończyliśmy już rekrutację uczestników badania i przeanalizowaliśmy około 30 proc. danych. Pierwszych rezultatów projektu spodziewamy się w czerwcu – zapowiada dr Paweł Zawadzki, prezes spółki MNM Diagnostics, która realizuje projekt wraz z Centralnym Szpitalem Klinicznym MSWiA w Warszawie.