| Mówi: | prof. dr hab. Bartosz Molik |
| Funkcja: | rektor |
| Firma: | Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie |
94 proc. dzieci ma problem z podstawowymi umiejętnościami ruchowymi. Potrzebne zmiany w lekcjach WF-u
Spadek kondycji fizycznej dzieci i młodzieży trwa od lat 90. XX wieku i eksperci alarmują o możliwych groźnych konsekwencjach tego trendu. Szczególnie niepokojący jest spadek ich wydolności krążeniowo-oddechowej. Eksperci AWF postulują szereg wieloaspektowych systemowych zmian, m.in. w lekcjach WF-u w najmłodszych klasach, które będą motywować dzieci do regularnej aktywności fizycznej.
– Kondycja fizyczna dzieci i młodzieży niestety jest w Polsce w stanie bardzo złym. Nie tylko w Polsce, bo w wielu krajach. W zasadzie możemy w tej chwili już nie mówić o bardzo złym stanie, tylko musimy mówić o bardzo, bardzo złym stanie, czyli alarmować, że w zasadzie od lat 90. następuje drastyczny spadek kondycji fizycznej – mówi agencji Newseria Biznes prof. dr hab. Bartosz Molik, rektor Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie.
Stołeczna uczelnia od kilkudziesięciu lat bada kondycję fizyczną dzieci i młodzieży. Jak wskazuje ostatnie badanie prowadzone na ponad 100 tys. dzieci w ramach projektu „WF z AWF”, uruchomionego w czasie pandemii, ich sprawność fizyczna wyraźnie obniżyła się w porównaniu do wyników z 2010 roku. Trwający od dziesięcioleci trend pogłębiła dodatkowo pandemia. Jak mówi rektor AWF, w ostatniej dekadzie dzieci stały się cięższe średnio o 2–4 kg. Dodatkowo u 20–25 proc. chłopców i 15–17 proc. dziewcząt zdiagnozowano otyłość brzuszną. U obu płci odnotowano kilkuprocentowe obniżenie wytrzymałości biegowej, ale najbardziej niepokojący jest istotny spadek wydolności krążeniowo-oddechowej.
– Prawie wszystkie dzieci nie posiadają fundamentalnych umiejętności ruchowych i nie spełniają kompetencji ruchowych. One w zasadzie nie spełniają kompetencji, które są przypisane do podstawy programowej z wychowania fizycznego – podkreśla prof. Bartosz Molik.
Fundamentalne Umiejętności Ruchowe w Sporcie (FUS) to zestaw testów opracowanych w celu oceny takich podstawowych umiejętności jak bieganie, skakanie, rzucanie itp. Okazało się, że dla zdecydowanej większości dzieci czynności takie jak skakanie przez skakankę, kopnięcie piłki, bieg przez płotki, kozłowanie w ruchu czy przewrót w przód stanowią problem.
– To są proste testy, których nie analizujemy pod kątem ilościowym, czyli ile razy przeskoczyłem przez skakankę, tylko analizujemy, czy potrafię wykonać daną czynność. Do każdej próby mamy pięć różnych kryteriów, dzięki czemu dziecko uzyskuje od 0 do 5 pkt. Kiedy dostaje pełne 5 pkt, to znaczy, że ta próba jest wykonana w sposób odpowiedni, perfekcyjny. Właśnie analiza fundamentalnych umiejętności ruchowych dzieci w wieku od 6. do 12. roku życia pokazała, że 94 proc. dzieci nie spełnia fundamentalnych umiejętności ruchowych, czyli nie ma odpowiednich kompetencji, żeby być osobą sprawną – mówi rektor AWF w Warszawie.
WHO zaleca dzieciom i młodzieży codziennie średnio 60 min aerobowej aktywności fizycznej o umiarkowanej intensywności dziennie. Jak wskazuje, w 2010 roku 81 proc. młodego społeczeństwa nie spełniało ówczesnych zaleceń w tym zakresie, a w ciągu kolejnej dekady nie zanotowano prawie żadnej poprawy.
– Przyczyną jest przede wszystkim dynamiczny rozwój cywilizacji, czyli telefony, komputery, tablety, które odciągają dzieci od podwórka, od dodatkowych zajęć aktywności fizycznej. Zawsze mówię, może trochę prowokacyjnie, że jestem z chowu podwórkowego lat 80. Teraz dzieci niechętnie na podwórku grają w piłkę, bo mają zupełnie inne atrakcje. Stąd też musimy znaleźć rozwiązanie motywujące dzieci. Innym aspektem są rodzice i ich motywacje. Rodzice mają duże ambicje, chcieliby, żeby dzieci poszły do dobrych szkół, żeby były bardzo wykształcone, zapominają trochę o aktywności fizycznej. Zmarginalizowanie jej roli powoduje, że może mamy coraz bardziej wykształcone społeczeństwo, ale jednocześnie mniej zdrowe. Już wiemy, i to dane statystyczne pokazują, że nasze społeczeństwo będzie żyło coraz krócej – mówi prof. Bartosz Molik.
Regularna aktywność fizyczna ma kluczowe znaczenie w profilaktyce i leczeniu chorób niezakaźnych, przede wszystkim chorób układu krążenia, cukrzycy typu 2 czy nowotworów. Jest także istotna dla zdrowia psychicznego, zapobiegając osłabieniu funkcji poznawczych oraz objawom depresji i lęku. W kontekście młodych osób ważny jest również wpływ aktywności fizycznej na zdolność koncentracji i przyswajania wiedzy.
Eksperci programu „WF z AWF” przygotowali konkretne rekomendacje, które mogą pomóc walczyć ze zjawiskiem spadku kondycji fizycznej dzieci i młodzieży. Dotyczą one kompleksowych i systemowych rozwiązań na różnych szczeblach społeczeństwa: począwszy od rządu i ministerstw, przez szkoły i nauczycieli, na rodzicach kończąc. Jak podkreślają, ważnym aspektem poprawy kondycji fizycznej i zdrowia, wzorem innych krajów, jest potrzeba wdrażania tzw. alfabetu ruchowego. Umożliwia on zmianę podejścia do aktywności fizycznej, zajęć wychowania fizycznego w szkole, a przede wszystkim daje możliwość nabywania nawyku regularnej potrzeby aktywności fizycznej.
– Przede wszystkim musimy złamać stereotyp WF-u jako zajęć kształcących sportowców. My chcemy, żeby WF był elementem zajęć profilaktycznych, a tak naprawdę żeby spełniał rolę zajęć, które umożliwiają dziecku nabieranie nawyku zdrowego stylu życia, czyli regularnej potrzeby aktywności fizycznej. My chcemy, żeby nasze dzieci lubiły zajęcia WF-u, radowały się nimi, natomiast żeby to nie były zajęcia spontaniczne, czyli macie piłkę i grajcie, tylko zajęcia ukierunkowane, które nauczą fundamentalnych umiejętności ruchowych – mówi rektor AWF.
Eksperci AWF przygotowali „Alfabet ruchowy i podstawowe umiejętności ruchowe dla dzieci w wieku 6–12 lat”, przewodnik, w którym nauczyciele poznają całą koncepcję, która jest już szeroko rozwijana i wdrażana w systemach edukacyjnych m.in. w Kanadzie, Australii, Wielkiej Brytanii, USA czy Irlandii. Dostarcza im też niezbędnych informacji o ćwiczeniach, sposobie ich wykonania i oceny, sposobach na motywowanie uczniów.
– Głównie chodzi o klasy 1–3, kiedy dzieci powinny być odpowiednio zmotywowane, ukierunkowane, żeby nabyły fundamentalne umiejętności ruchowe. Tego nie ma, ponieważ w tych klasach zajęcia WF-u najczęściej prowadzą nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej, czyli osoby nie do końca przeszkolone do prowadzenia zajęć WF-u. W momencie, kiedy 90 proc. tych dzieci nie osiąga podstawy programowej, nie spełniają fundamentalnych umiejętności ruchowych, dochodzą do klasy czwartej, a tam mamy nauczyciela WF-u, który zaczyna wymagać od tych dzieci coraz więcej. Wtedy często czują się wykluczone, słabsze, być może otyłe, mają jakieś dodatkowe ograniczenia i stąd pojawia się zwolnienie z WF-u i brak motywacji do aktywności fizycznej – wyjaśnia prof. Bartosz Molik.
Jedną z rekomendacji przedstawionych przez ekspertów AWF na postawie badań FUS jest realizowanie zajęć wychowania fizycznego przez absolwentów kierunku wychowanie fizyczne (licencjatów i magistrów wychowania fizycznego) lub też obowiązek systemowych i regularnych szkoleń podnoszących poziom wiedzy i umiejętności nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej. Wskazano także na upowszechnianie aktywności ruchowej w formie zajęć dodatkowych, m.in. w sport klubach, odpowiednio zaprojektowanych działań edukacyjnych i profilaktycznych, aktywizujących do regularnych, rodzinnych, międzypokoleniowych aktywności, a także na rozbudowę możliwości fizycznego dostępu do zajęć ruchowych w miejscach atrakcyjnych w bezpośredniej okolicy zamieszkania.
Czytaj także
- 2025-12-16: Coraz więcej emerytów pracuje. Wydłużenie aktywności zawodowej przekłada się na wyższe świadczenie
- 2025-12-12: Za dużo siedzenia, za mało ruchu. Eksperci zwracają uwagę na niski poziom aktywności fizycznej polskich dzieci
- 2025-11-21: Raport o prawach dziecka w sieci: Młodzi boją się hejtu i utraty prywatności. Często z tymi problemami muszą radzić sobie sami
- 2025-11-10: Europejski model sportu wymaga zmian. UE pracuje nad nową strategiczną wizją
- 2025-11-19: Część młodych ludzi ma problem z motywacją i wytrwałością. Problem zaczyna się już w szkole
- 2025-10-24: Alarmujące dane o bezruchu Polaków. Brak aktywności fizycznej to kosztowne konsekwencje dla zdrowia, rynku pracy i gospodarki
- 2025-10-28: Pokolenie Z bardziej niż inne ceni work–life balance. Jego atutem są wysokie kompetencje cyfrowe
- 2025-11-24: Sport liczy na większe wsparcie finansowe ze strony biznesu. Dziś dotyczy ono głównie zawodowców odnoszących sukcesy
- 2025-10-13: Rośnie zapotrzebowanie na opiekę nad zdrowiem psychicznym Polaków. Na rynku pojawiło się pierwsze ubezpieczenie w tym zakresie
- 2025-10-06: Kadry medyczne nie nadążają za starzeniem się społeczeństwa. Brakuje nie tylko lekarzy i pielęgniarek, ale i menedżerów
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Unia Europejska

Parlament Europejski chce nagłośnić sytuację więźniów politycznych. Uhonorował dziennikarzy walczących z reżimami w Gruzji i na Białorusi
Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej w Białorusi, został w tym roku laureatem Nagrody im. Sacharowa, przyznawanej przez Parlament Europejski za wolność myśli. Drugą laureatką została gruzińska dziennikarka Mzia Amaglobeli. Oboje są więzieni za działalność uznawaną za antyrządową przez władze swoich krajów. We wtorek 16 grudnia 2025 roku w Parlamencie Europejskim wyróżnienie w imieniu laureatów odebrali ich bliscy. Ma ono na celu nagłośnienie sytuacji więźniów politycznych i jest elementem presji na ich uwolnienie.
Motoryzacja
Hyundai notuje czterokrotny wzrost sprzedaży elektryków. Najmocniej rośnie popyt na auta miejskie

W ciągu 11 miesięcy 2025 roku Hyundai sprzedał 2035 samochodów elektrycznych. To czterokrotnie więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Dynamiczne wzrosty tego segmentu – które w tym roku charakteryzują cały rynek motoryzacyjny – to przede wszystkim zasługa programu dopłat do zakupu e-auta. Konstrukcja tego programu sprawia, że dużym zainteresowaniem cieszą się mniejsze miejskie elektryki – w przypadku Hyundaia liderem był model INSTER.
Handel
Polacy przekonują się do zwrotu opakowań. W sklepach Lidl Polska zebrano ponad 140 mln plastikowych butelek i metalowych puszek

Po ponad dwóch miesiącach od wdrożenia systemu kaucyjnego w Polsce na sklepowych półkach powoli przybywa opakowań z oznaczeniem kaucji. Lidl Polska ocenia, że w II kwartale 2026 roku 80–90 proc. dostępnych w sprzedaży opakowań będzie już objętych kaucją. Do wprowadzenia systemu sieć przygotowywała się kilka lat, a od kwietnia 2025 roku we wszystkich sklepach pojawiły się automaty zbierające plastikowe butelki i metalowe puszki.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.

![Świąteczne spotkania sprzyjają rozprzestrzenianiu się wirusów. Eksperci przypominają o znaczeniu szczepień przeciw COVID-19 [DEPESZA]](https://www.newseria.pl/files/1097841585/szczepienia-still-5,w_85,_small.jpg)

![W sklepach zbliża się szczyt przedświątecznych zakupów. Od sieci handlowych wymaga to miesięcy przygotowań i dużej elastyczności [DEPESZA]](https://www.newseria.pl/files/1097841585/stokrotka-2025-swidnik-104b,w_85,_small.jpg)


.gif)

|
|
|