Newsy

Zapadła decyzja o podwyżkach taryf na prąd. Mimo to większość gospodarstw domowych nie zapłaci więcej niż w tym roku [DEPESZA]

2022-12-19  |  06:20
Wszystkie newsy

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził spółkom energetycznym nowe taryfy na sprzedaż i dystrybucję energii elektrycznej dla odbiorców z grupy G. Będą one obowiązywać od 1 stycznia 2023 roku. Podwyżki taryf nie dotkną bezpośrednio gospodarstw domowych, które w przyszłym roku będą chronione przez rządowe zamrożenie cen energii na tegorocznym poziomie do pewnego limitu zużycia oraz przez cenę maksymalną prądu po przekroczeniu tego limitu. Nowe stawki, jak podkreśla prezes URE, wskażą jednak uzasadnione koszty, jakie ponoszą przedsiębiorstwa energetyczne, i będą stanowiły podstawę wyliczenia rekompensat dla nich. Te środki mają trafić m.in. na inwestycje w modernizacje sieci elektroenergetycznych i jej rozbudowę.

– Decyzja prezesa Urzędu Regulacji Energetyki dotycząca sprzedaży energii elektrycznej w taryfie G dla gospodarstw domowych na rok 2023 nie będzie miała istotnego wpływu na cenę netto energii elektrycznej dla większości gospodarstw domowych w Polsce. Zgodnie z decyzją rządu o zamrożeniu cen prądu dla odbiorców w gospodarstwach domowych ceny netto sprzedawanej energii w przyszłym roku zostaną utrzymane na poziomie z 2022 roku – do wysokości limitów zużycia wyznaczonych w ustawie – komentuje Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej i prezes rady zarządzającej Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej,

Zgodnie z ustawą z 7 października br. rząd zamrozi ceny na poziomie tegorocznym do wysokości zużycia 2 MWh rocznie dla gospodarstw domowych, 2,6 MWh dla gospodarstw zamieszkiwanych przez osobę z niepełnosprawnością i 3 MWh dla gospodarstw z Kartą Dużej Rodziny i rolników. W przyjętych limitach mieści się zużycie większości gospodarstw domowych. URE wskazuje bowiem, że średnie zużycie w grupie G (liczącej 15,5 mln odbiorców w gospodarstwach domowych) w ubiegłym roku wyniosło 2 MWh. Zdecydowaną większość w tej grupie stanowi grupa G11, czyli ze stałą ceną energii w cyklu dobowym, w której średnie zużycie wynosi 1,8 MWh.

– Odbiorcy indywidualni, którzy zużyją jednak więcej energii niż wskazane w limicie, po jego przekroczeniu zapłacą 693 zł netto za 1 MWh za zakup energii oraz stawkę dystrybucyjną ustaloną przez prezesa URE na 2023 rok – mówi Wojciech Dąbrowski.

Wprowadzone przez rząd regulacje zamrażające ceny prądu na poziomie z 2022 roku zabezpieczają odbiorców w gospodarstwach domowych także przed wzrostem opłat za usługi dystrybucji energii elektrycznej, ponieważ stawki opłat za dystrybucję prądu stosowane w rozliczeniach w roku 2023 nie mogą być wyższe od stawek obowiązujących w roku 2022, do limitów zużycia wskazanych powyżej. Po ich przekroczeniu gospodarstwo domowe za każdą kolejną zużytą kWh ma być rozliczane według cen obowiązujących w taryfie dystrybucyjnej danego operatora obowiązującej w 2023 roku – przypominają eksperci Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej.

– Przyjęte przez rząd rozwiązania zachęcają do oszczędzania, aby nie tylko zmieścić się w limitach i płacić mniej, ale również by zmniejszać zużycie prądu, za co przewidziano premię w postaci obniżonych rachunków w 2024 roku – mówi prezes zarządu PGE.

Działania osłonowe nie oznaczają, że zawieszony został obowiązek prowadzenia przez prezesa URE postępowań taryfowych. 17 grudnia zatwierdził on nowe taryfy na sprzedaż i dystrybucję energii elektrycznej. Prezes URE wskazuje, że odzwierciedlają one uzasadnione koszty, jakie ponoszą przedsiębiorstwa energetyczne.

– Tegoroczne taryfy, kalkulowane tak jak zawsze w oparciu o kategorię kosztów uzasadnionych, będą stanowiły podstawę do obliczenia poziomu i wypłaty rekompensat należnych przedsiębiorstwom energetycznym – zaznacza Rafał Gawin, prezes URE.

Ceny, jakie będą płacić gospodarstwa domowe w przyszłym roku, są bowiem znacznie poniżej rynkowych cen energii, których średnia w kontaktach terminowych na 2023 rok na Towarowej Giełdzie Energii wynosi ponad 1 tys. zł za 1 MWh.

Eksperci PKEE podkreślają, że wzrost taryf dystrybucyjnych umożliwi inwestowanie w ten obszar mimo trwającego kryzysu energetycznego. Chodzi o inwestycje w rozwój i utrzymanie sieci dystrybucji, budowę i modernizację infrastruktury. Bez nich trudne będzie przyłączanie do sieci elektroenergetycznej kolejnych przydomowych instalacji fotowoltaicznych i innych OZE. Wszystkie te inwestycje mają na celu transformację sektora energetycznego i wzrost bezpieczeństwa energetycznego kraju. EY w szacunkach przygotowanych dla PKEE ocenił, że PGE, Enea, Tauron i Energa będą musiały wydać na ten cel w tej dekadzie 135 mld zł.

Czytaj także

Transmisje online

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Obowiązki w zakresie zrównoważonego rozwoju staną się mniej uciążliwe. Będą dotyczyć tylko największych firm

Na pierwszy ogień deregulacji w Unii Europejskiej poszły przepisy dotyczące sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. Obowiązki w tym zakresie będą, zgodnie z planem KE, się koncentrowały na największych podmiotach, co stanowi duże ułatwienie dla średnich podmiotów i małych firm w łańcuchach dostaw, ale też może zmienić proces dochodzenia do neutralności klimatycznej w UE. Raportowanie wpływu na środowisko rzeczywiście wiąże się z dużym wysiłkiem i kosztami, czego firmy się obawiają, ale z drugiej strony coraz więcej podmiotów widzi w tym cenne narzędzie do analizy i dodatkową wartość.

Telekomunikacja

Wykluczenie cyfrowe szczególnie dotyka generacji silver. T-Mobile wystartował z darmowymi kursami z obsługi smartfona

44 proc. Polaków w 2023 roku posiadało przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe przy średniej unijnej na poziomie 56 proc. – wynika z danych Eurostatu. Dla grupy osób powyżej 55. roku życia odsetek ten wynosi kilkanaście procent. T-Mobile – w ramach projektu „Sieć Pokoleń” – burzy cyfrowe bariery oraz pokazuje, jakie możliwości daje technologia. W tym prowadzi cykl warsztatów stacjonarnych oraz udostępnia kurs online z podstaw obsługi smartfona.

Konsument

Spada spożycie alkoholu wśród młodzieży. Coraz mniej nastolatków wskazuje na jego łatwą dostępność

Alkohol jest najbardziej rozpowszechnioną wśród polskiej młodzieży substancją psychoaktywną, choć jego spożycie przez nastolatków znacznie spadło w ciągu trzech ostatnich dekad. Wciąż spory odsetek 15–16-latków uważa, że alkohol jest dla nich łatwo dostępny, ale o ile w przypadku piwa spadek w tym obszarze jest znaczący, o tyle w przypadku wódki delikatny trend spadkowy został w ostatnim badaniu zahamowany. Dostępność zaczyna się jednak nie w sklepie, ale już w domu. Co piąty rodzic jest w tej kwestii na tyle liberalny, że godzi się na spożywanie alkoholu przez dziecko w swojej obecności.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.