Newsy

Podwyżka stóp procentowych w Polsce wciąż odsuwa się w czasie. Inflacja będzie niższa od spodziewanej jeszcze dwa miesiące temu

2019-01-22  |  06:20

Rynek jest przekonany, że stopy procentowe w Polsce w tym roku nie wzrosną, a to oznacza, że nie powinno podrożeć oprocentowanie kredytów ani wzrosnąć oprocentowanie lokat. Prezes Narodowego Banku Polskiego sugeruje nawet, że mogą zostać na obecnym poziomie jeszcze przez trzy lata. Wszystko jednak zależeć będzie od cen energii w kolejnych latach.

– Ten rok, w świetle tego, co komunikuje RPP, będzie zapewne okresem stabilnych stóp procentowych – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Łukasz Tarnawa, główny ekonomista BOŚ. – Pod koniec minionego roku projekcja inflacyjna NBP pokazała prognozę wyraźnego wzrostu inflacji w trakcie 2019 roku, niemniej wprowadzenie ustawy mitygującej wzrost cen energii dla gospodarstw domowych i przedsiębiorców pod koniec minionego roku skutkuje tym, że nie należy oczekiwać drastycznych podwyżek cen energii, które były przyjęte w projekcji inflacyjnej NBP. W komunikacie po ostatnim posiedzeniu Rada przyznała, że perspektywy inflacyjne poprawiły się na ten rok, czyli spadło ryzyko przekroczenia przez inflację celu inflacyjnego NBP.

W opublikowanym w listopadzie 2018 roku „Raporcie o inflacji” Narodowy Bank Polski przewidział średnioroczną inflację w 2019 roku na poziomie 3,2 proc., przekraczającym cel inflacyjny (2,5 proc.) i bliskim górnej granicy dopuszczalnego pasma wahań tempa wzrostu cen (3,5 proc.). Byłby to najwyższy poziom od 2012 roku. Jednak już w przeprowadzonej w drugiej połowie grudnia przez bank centralny Ankiecie Makroekonomicznej pytani – 18 ekspertów reprezentujących instytucje finansowe, ośrodki analityczno-badawcze, związek zawodowy oraz organizację przedsiębiorców – wytypowali na br. inflację w wysokości 2,2 proc., czyli poniżej celu inflacyjnego.

Może się ona okazać jeszcze niższa: w listopadzie NBP prognozował, że inflacja CPI za 2018 rok wyniesie 1,8 proc., ankietowani w grudniu eksperci opowiedzieli się za poziomem 1,7 proc., a z opublikowanych w styczniu danych Głównego Urzędu Statystycznego wynikło, że ostatecznie ukształtowała się ona na poziomie 1,6 proc.

– Połączenie sprzyjającego scenariusza inflacyjnego i bardzo silnego przekonania RPP, że nie należy podwyższać stóp procentowych, skutkuje tym, że przeciętny Kowalski w Polsce nie odczuje istotnie nowych warunków wynikających z poziomu stóp procentowych – mówi Łukasz Tarnawa. – Czyli z jednej strony ci, którzy mają kredyty w złotych nie odczują podwyższenia kosztu kredytu. Z drugiej strony te z gospodarstw domowych, które mają nadwyżki oszczędności, które lokują w bankach, nie powinny oczekiwać znaczącego wzrostu oprocentowania depozytów w tym roku.

Stopy procentowe w Polsce pozostają na rekordowo niskim poziomie od marca 2015 roku, czyli już od niemal czterech lat. To najdłuższy okres niezmiennych stóp procentowych w najnowszej historii Polski – przed 2015 rokiem Rada Polityki Pieniężnej zmieniała ich wysokość co najmniej raz w roku, a były i takie lata, gdy do zmian dochodziło nawet osiem razy, jak w 2002 roku.

Tymczasem wiele wskazuje na to, że czas, gdy stopa referencyjna pozostanie na poziomie 1,5 proc., jeszcze się przedłuży. Po ostatnim posiedzeniu RPP prezes Adam Glapiński powiedział, że poziom stóp procentowych może pozostać stabilny do końca kadencji obecnej Rady Polityki Pieniężnej, czyli do 2022 roku.

– Biorąc pod uwagę dotychczasowy ton wypowiedzi prezesa NBP i członków RPP, sądzę, że do podwyżki stóp procentowych doszłoby wtedy, gdyby inflacja wyraźnie wzrosła. Mówimy o wzroście powyżej 2,5 proc., a nawet powyżej 3,5 proc. W tym roku prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest bardzo niskie, tym samym nie należy oczekiwać podwyżki stóp procentowych w tym roku – mówi główny ekonomista BOŚ.

Scenariusz na kolejne lata w dużej mierze uzależniony jest od cen energii.

– Bardzo wiele będzie zależało od tego, czy działanie ustawy będzie kontynuowane w kolejnych latach, czy ten wpływ wyższych cen energii notowanych na rynku hurtowym przełoży się na wzrost taryf dla odbiorców indywidualnych. Jeżeli to by nastąpiło, to można by się spodziewać, że koszty pieniądza wzrosną, natomiast ta cena pieniądza, oprocentowanie i stopy procentowe NBP z dużym prawdopodobieństwem nie wzrosną w 2019 roku ­– uważa główny ekonomista BOŚ.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Nastroje klientów na rynku motoryzacyjnym stopniowo się poprawiają. Powrót do normalności może potrwać nawet dwa lata

Sprzedaż samochodów zaczyna odbijać od dna. W czerwcu, jak wynika z najnowszych danych PZPM, była o 20,5 proc. niższa niż przed rokiem, podczas gdy majowa o 55 proc. gorsza w porównaniu do sytuacji z 2019 roku. W czasie pandemii znacząco spadł popyt na samochody premium. Z drugiej jednak strony była ona bodźcem do rozwoju przedsiębiorstw z określonych branż, w efekcie czego wzrosło zapotrzebowanie na samochody dostawcze i chłodnie. – Nastroje zakupowe w całej branży powinny wrócić do poziomu sprzed pandemii na przełomie sierpnia i września – ocenia Dariusz Olejnik, wiceprezes Kingsman Personal Finance.

Transport

Turystyka na skraju zapaści. Branża, by przetrwać, potrzebuje rządowego wsparcia przez najbliższy rok

Hotele i obiekty noclegowe mają minimalne obłożenie, wciąż sparaliżowana jest też turystyka przyjazdowa, przewoźnicy autokarowi, duże wydarzenia i targi. – Istnieje niebezpieczeństwo, że wiele firm i obiektów turystycznych zbankrutuje, bo jeżeli nie ma popytu, to nie będą w stanie pokryć kosztów – mówi Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel, i podkreśla, że za rok obraz branży może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Jego zdaniem będzie ona potrzebować programów pomocowych jeszcze przez następny rok, żeby podnieść się z zapaści spowodowanej pandemią. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że jeszcze w lipcu zostanie przedstawiona ustawa z rozwiązaniami dla branży.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

IT i technologie

Pracodawcy w IT mają większy wybór kandydatów. Większość rekrutuje zdalnie

Aż 90 proc. firm z branży IT oferuje możliwość rekrutacji zdalnej z uwagi na pandemię koronawirusa. Wcześniej tylko 10 proc. pracodawców było gotowych przeprowadzić cały ten proces przez internet. Zmiana podejścia to odpowiedź na preferencje kandydatów. W obecnej sytuacji oczekują oni, że wśród dostępnych opcji będzie rekrutacja online.  Jednak – jak wynika z badań No Fluff Jobs – to niejedyne skutki pandemii dla rynku pracy w IT. Zmieniły się także priorytety poszukujących pracy i oczekiwania pracodawców.

Farmacja

8 proc. mieszkańców Europy ma alergię na jad owadów. Jedynym sposobem leczenia jest odczulanie

Lekarze podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są  wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie. Zwykle reakcja na jad owadów żądlących, typu osy, szerszenie czy pszczoły, oznacza miejscowy obrzęk i świąd w miejscu użądlenia, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedynym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–90 proc.