Newsy

Użytkownicy kosmetyków są coraz bardziej świadomi. 31 proc. zwraca uwagę na ich skład

2020-08-21  |  06:15
Mówi:Ewa Łusiak, kierownik marketingu, Kneipp Polska

Agnieszka Pocztarska, właścicielka serwisu CzytamyEtykiety.pl

  • MP4
  • Niespełna co trzeci konsument zwraca uwagę na skład kosmetyków do codziennej higieny – wynika z badań marki Kneipp. Większe znaczenie ma on dla kobiet, za to mężczyźni są bardziej lojalni wobec marki. Obie grupy respondentów doceniają za to zapach oraz uczucie odświeżenia i nawilżenia skóry. Zdaniem ekspertów jednak wiele kosmetyków, przynoszących zadowalający efekt na początku, w dłuższym okresie może działać na skórę drażniąco.

    Ostatnio przeprowadziliśmy badanie, które powiedziało nam, czym się kierują konsumenci przy wyborze codziennych kosmetyków, takich jak żele pod prysznic. Okazało się, że dla blisko 70 proc. ankietowanych najważniejsze jest poczucie odświeżenia i zapach. Nie zawsze jest to cena, bo okazuje się, że jeżeli kosmetyk nam odpowiada, pozostajemy przy nim na dłużej – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Ewa Łusiak, marketing manager z firmy Kneipp. – Dosyć ważnym czynnikiem, szczególnie dla pań, jest również poczucie nawilżenia skóry po prysznicu. Oczywiście jest to ściśle związane ze składem i z właściwościami danego kosmetyku.

    Okazało się także, że choć konsumenci są coraz bardziej świadomi, to jednak skład kosmetyku jest dla nich mniej istotny, niż sądzili autorzy badania przed otrzymaniem jego wyników. A te pokazały, że tylko 31 proc. konsumentów sprawdza skład i kieruje się nim przy wyborze danego żelu pod prysznic. Jest to ważniejsze dla kobiet niż dla mężczyzn, którzy są za to bardziej lojalni wobec marki. Jeżeli raz przekonają się do jakiegoś kosmetyku, częściej pozostają mu wierni. Z kolei dla pań dużo większe znaczenie mają jego właściwości i walory zapachowe niż sama marka.

    Konsumenci są coraz bardziej świadomi, co dla producentów oczywiście oznacza podwyższoną poprzeczkę. Z jednej strony musimy zastosować  składniki, które będą powodować, że żele pod prysznic będą się pienić i oczyszczać skórę, ale z drugiej dbamy o to, aby negatywne skutki chemicznych substancji aktywnych dla skóry były jak najbardziej zredukowane – tłumaczy Ewa Łusiak. – Dlatego bardzo istotne jest użycie substancji pochodzenia naturalnego, np. olejków, ale musimy w jakiś sposób nadać im konsystencję żelu, dlatego działamy według zasady: najlepsze z nauki, najlepsze z natury. Łączymy efekt i skuteczność naturalnych składników ze składnikami aktywnymi, jak np. pantenol.

    Kneipp wykorzystuje w swoich produktach olejki z kwiatów migdałowca czy z pestek słonecznika, aromaty mięty i eukaliptusa, marakui i grejpfruta, werbeny i cytryny czy lawendy. Jak podkreśla ekspertka z firmy Kneipp, z badań marki wynika, że naturalne olejki eteryczne oddziałują na nastrój i samopoczucie psychofizyczne. Przykładem może być żel z patentem dowodzącym, że zawarty w nim olejek cytrusowy powoduje, że skóra zachowuje się tak jak podczas śmiechu, na co producent prowadzi badania w Instytucie Psychologii Stosowanej.

    Tymczasem w większości żeli pod prysznic stosowane są substancje chemiczne, takie jak SLS, PEG i SLES. Są to odpowiednio laurylosiarczan sodu (Sodium Lauryl Sulfate), glikol polietylenowy (Polyethylene Glycol) oraz sól sodowa siarczanu oksyetylenowanego alkoholu laurylowego (Sodium Laureth Sulfate).

    SLS-y to mocne detergenty myjące, które mają na celu przede wszystkim stworzenie piany, natomiast przy wrażliwej skórze spowodują one podrażnienia i różnego rodzaju alergiczne odczyny – mówi Agnieszka Pocztarska, właścicielka serwisu CzytamyEtykiety.pl. – PEG-i to związki chemiczne, które mają za zadanie scalić ten kosmetyk i dać mu jednolitą konsystencję, natomiast są to bardzo mocne środki chemiczne, które mają negatywny wpływ na naszą skórę. SLES-y to taki łagodniejszy brat SLS-ów, jednak on również jest negatywnie oceniany przez ekspertów kosmetycznych i także może mieć niepożądane efekty.

    Ekspertka podkreśla, że niepokojący jest fakt, że SLS jest akceptowany przez jedną z najbardziej restrykcyjnych jednostek certyfikujących ECOCERT i może być używany w kosmetykach, które mają jej certyfikat. Zdaniem serwisu CzytamyEtykiety.pl te substancje nie powinny znajdować się w składzie kosmetyków z dobrym, naturalnym składem. Jednocześnie jednak warto wspomnieć, że reprezentujący przeciwne stanowisko twierdzą, że w kosmetykach składniki te obecne są od kilkudziesięciu lat, a ich użycie nie budzi wątpliwości Komisji Europejskiej czy innych instytucji, jak np. Komitetu Naukowego ds. Bezpieczeństwa Konsumentów. SLS i SLES są stosowane w ilościach niezagrażających zdrowej skórze, a co najwyżej wyjątkowo wrażliwej. Tym bardziej że jako składniki produktów myjących są szybko spłukiwane, więc mają krótki kontakt ze skórą. Dodatkowo producenci stosują w kosmetykach inne składniki, które mają łagodzić efekty tych substancji chemicznych i pielęgnować skórę.  

    Musimy pamiętać o tym, że efekty naturalnej pielęgnacji przychodzą z czasem, natomiast my jako konsumenci bardzo często oczekujemy zmian tu i teraz, efektu wow czy w przypadku produktów myjących  piany z reklamy. I to właśnie wykorzystują producenci kosmetyczni, dodając takie składniki jak SLS-y czy PEG-i, ponieważ te składniki dadzą nam efekt od razu – przekonuje Agnieszka Pocztarska. – Wprawdzie nasza skóra będzie jedwabiście piękna i napięta zaraz po użyciu kosmetyków, ale po jakichś trzech–czterech tygodniach, czyli naturalnym czasie cyklu zmiany naskórka na naszym ciele, skóra jasno powie nam, że coś tu jest nie tak i zaczną się pojawiać wypryski i inne niepożądane efekty.

    Jej zdaniem wybierając kosmetyk dla siebie, trzeba wziąć pod uwagę typ skóry i nasze oczekiwania co do rezultatów, a następnie dopasować do tego kosmetyk z odpowiednim składem.

    – W kosmetykach, podobnie jak w jedzeniu, doceniam jak najmniejszy stopień przetworzenia, dlatego wybieram produkty naturalne, z jak najmniejszą liczbą syntetycznych dodatków – dodaje właścicielka serwisu CzytamyEtykiety.pl. – Nie da się niestety w kilku zdaniach zawrzeć tego, czego unikać w kosmetyku, ale jeśli czujemy się przytłoczeni, to warto rozglądać się za produktami z certyfikatami lub sprawdzać opinie na zaufanych serwisach.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Handel

    Rektor Uczelni Łazarskiego: Ustawa o cyberbezpieczeństwie wymaga ponownych konsultacji. Wątpliwości budzi zgodność z prawem części przepisów [DEPESZA]

    – W tym projekcie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa pojawiły się całkowicie nowe przepisy, dotyczące choćby spółki pod nazwą Polskie 5G czy funduszu celowego na rzecz strategicznej sieci bezpieczeństwa. Dlatego potrzebne są ponowne konsultacje – ocenia prof. Maciej Rogalski, rektor Uczelni Łazarskiego. Jak podkreśla, już przy poprzednich wersjach nowelizacji były zgłaszane liczne uwagi z rynku, ale zostały one uwzględnione tylko w niewielkim stopniu. Aktualna wersja projektu nadal zawiera więc szereg wad prawnych i jest wątpliwa pod kątem zgodności z międzynarodowym, unijnym, a nawet polskim prawem.

    Bankowość

    Kredytobiorcy rezygnują z procesów frankowych w obawie przed wysokimi kosztami. Teraz będą mogli je wytoczyć bez kosztów i opłat początkowych

    – Orzecznictwo sądowe jest w tej chwili bardzo przyjazne sprawom konsumenckim – mówi Anna Lengiewicz z kancelarii LWB Lengiewicz Wrońska i Wspólnicy. W sprawach sądowych dotyczących tzw. polisolokat i kredytów frankowych szanse na wygraną sięgają nawet 80–90 proc. Jednak większość konsumentów nie podejmuje żadnych kroków, aby odzyskać swoje pieniądze, obawiając się utraty kolejnych środków na opłacenie prawników i kosztów sądowych. W tym miesiącu ruszył dedykowany im program RePlan, który zapewnia finansowanie takich spraw. Kredytobiorca może w nim liczyć na obsługę prawną i pełne pokrycie kosztów postępowania, a wynagrodzenie zapłaci tylko w przypadku wygranej sprawy.

    Transport

    Drony przyszłością rynku usług transportowych. Dzięki nim przesyłki mogą być tańsze nawet o 80 procent

    Na lotniskach całego świata coraz częściej wykorzystywane są drony cargo. Użycie ich do transportu nawet kilkuset kilogramowych paczek  pozwala obniżyć koszt nawet o 80 proc. Bezzałogowce są już używane między innymi w Australii do dystrybucji leków dla mieszkańców terenów wiejskich. Spółka wyspecjalizowana w transporcie dronowym działa także w Polsce, na lotnisku w Katowicach. Zdaniem analityków rynek logistyki z użyciem dronów wzrośnie w ciągu kilku lat niemal trzykrotnie.

    Problemy społeczne

    Kolejna pandemia może się pojawić już za sześć–osiem lat. Obecna ujawniła braki w systemie zarządzania kryzysowego

    Pandemia COVID-19 pokazała, że polski system ochrony zdrowia nie jest przygotowany na kolejny kryzys o takiej skali – wskazują eksperci Instytutu Jagiellońskiego i postulują systemowe reformy. W raporcie „Jak przygotować polską ochronę zdrowia na kolejne epidemie?” rekomendują wdrożenie 100 działań niezbędnych, żeby przygotować się na wypadek kolejnego zagrożenia epidemicznego. To m.in. efektywniejsze zarządzanie kadrami medycznymi, implementacja technologii mobilnych i rozwiązań IT przydatnych w walce z pandemią, ale i opracowanie odpowiednich strategii komunikacji na czas kryzysu, aby przeciwdziałać manipulacjom opinii publicznej.