Newsy

W przyszłym roku ma przyspieszyć rozbudowa sieci Centrów Zdrowia Psychicznego. Do 2027 roku planowanych jest ich ponad 300

2021-11-18  |  06:05
Mówi:Dorota Olczyk, zastępca dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego, Ministerstwo Zdrowia

dr Anna Depukat, psychiatra, psychoterapeuta, kierownik biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego

Ministerstwo Zdrowia zapowiada więcej Centrów Zdrowia Psychicznego. Wojewódzkie oddziały NFZ-u otrzymały polecenie, aby do końca listopada br. przygotować mapy podziału województw na obszary działania CZP. – Zintensyfikowaliśmy proces kwalifikowania kolejnych świadczeniodawców. W grudniu – kiedy już uzyskamy mapy z regionów – będziemy mogli kontynuować proces kwalifikacji centrów i proces wsparcia inwestycyjnego – informuje dr n. med. Anna Depukat, kierownik biura ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. Do końca 2027 roku w Polsce ma być już ponad 300 CZP. Jednocześnie specjalny zespół powołany przez Ministra Zdrowia pracuje nad dalszym kształtem reformy w psychiatrii. 

– Głównym założeniem reformy ochrony zdrowia psychicznego jest oparcie opieki na środowisku. Centra Zdrowia Psychicznego to jest ta forma, która ma stanowić podstawową opiekę nad pacjentami z zaburzeniami psychicznymi – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Dorota Olczyk, zastępca dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia.

Pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego wystartował trzy lata temu, w ramach „Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego 2017–2022”. To część gruntownej reformy w psychiatrii, do której Ministerstwo Zdrowia przymierza się już od dłuższego czasu. Obecnie w całej Polsce są 33 takie ośrodki, które obejmują swoim zasięgiem 12 proc. dorosłej populacji kraju, czyli 3,8 mln Polaków. Każde z nich ma obowiązek zapewnienia pacjentom opieki szpitalnej, ambulatoryjnej, środowiskowej i dziennej na terenie, za który odpowiada (np. na obszarze dzielnicy lub powiatu).

– Takie centrum to miejsce kompleksowej opieki w zakresie zdrowia psychicznego, z punktem zgłoszeniowo-koordynacyjnym, do którego może przyjść każdy, kto jest w kryzysie i wymaga wsparcia psychologicznego albo porady informacyjnej, dotyczącej np. bliskiej osoby. Każdy może się zgłosić i uzyskać poradę, pomoc i leczenie, kiedy jest to konieczne – mówi dr Anna Depukat, lekarz psychiatra i psychoterapeuta, kierownik biura ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.

Do CZP każdy, kto potrzebuje pomocy, może zgłosić się bez zapisów i bez skierowania. Pomoc psychiatryczna jest udzielana także osobom nieubezpieczonym. Jeżeli przyjmujący w punkcie zgłoszeniowo-koordynacyjnym psychiatra, psycholog bądź pielęgniarka psychiatryczna uzna, że przypadek jest pilny, pomoc jest udzielana w ciągu 72 godzin. W CZP pacjentowi stawiana jest wstępna diagnoza, a plan leczenia jest układany indywidualnie. Założeniem tego typu placówek jest odejście od zinstytucjonalizowanej na rzecz środowiskowej opieki psychiatrycznej.

– To wsparcie środowiskowe jest kluczowe, żeby pacjent otrzymał opiekę szybko i kompleksowo, a wsparcie zostało udzielone całej rodzinie. CZP w swojej ofercie mają także pomoc ambulatoryjną i stacjonarną wtedy, kiedy jest to konieczne. W takim układzie, kiedy skupimy się na opiece środowiskowej, założenie jest takie, aby hospitalizacje były rzadsze, tylko w koniecznych przypadkach i zdecydowanie krótsze, ponieważ lekarze będą mogli przekierować pacjenta do specjalistów, którzy pomogą mu dochodzić do zdrowia w jego własnym środowisku – mówi Dorota Olczyk.

Według danych Rzecznika Praw Obywatelskich już sam początek pilotażu Centrów Zdrowia Psychicznego udowodnił sens ich funkcjonowania. W tych centrach, które są zlokalizowane przy szpitalach wielospecjalistycznych i oddziałach psychiatrycznych, już w 2019 roku były widoczne efekty w postaci wzrostu świadczeń opieki ambulatoryjnej o 25,6 proc. oraz pomocy środowiskowej o 26,9 proc. w stosunku do 2018 roku. Jednocześnie odnotowano spadek hospitalizacji psychiatrycznych o 7,4 proc.

Centra Zdrowia Psychicznego sprawdziły się też szczególnie podczas pandemii COVID-19, o czym może świadczyć fakt, że liczba świadczeń w takich placówkach nie spadła. Jednak uruchamianie nowych przebiega zbyt wolno.

– Jeżeli mielibyśmy rozwijać się w tym tempie, to dopiero za 30 lat pokrylibyśmy cały obszar kraju pomocą udzielaną w ramach CZP. Zatem wyraźnie widać, że konieczne jest przyspieszenie. Dziś tylko dwa województwa – wielkopolskie i kujawsko-pomorskie – mają określone obszary działania CZP – zauważył w maju br. Rzecznik Praw Obywatelskich podczas obrad Komisji Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego.

– Ta reforma wymaga przyspieszenia. Plan jest taki, aby w przyszłym roku przynajmniej podwoić liczbę Centrów Zdrowia Psychicznego. Dlatego zintensyfikowaliśmy proces kwalifikowania kolejnych świadczeniodawców do objęcia taką kompleksową opieką w ramach centrów – mówi dr Anna Depukat.

Jak informuje, wojewódzkie oddziały NFZ-u otrzymały polecenie od ministra zdrowia, aby do końca listopada br. przygotować mapy podziału poszczególnych województw na obszary działania CZP.

– W grudniu – kiedy już uzyskamy mapy z regionów – będziemy mogli kontynuować proces kwalifikacji centrów i proces wsparcia inwestycyjnego, bo część z nich jest jeszcze nieprzygotowana, część nie ma budynków, inne pewnie będą wymagać remontów – mówi kierownik biura ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. – Chcemy, żeby do końca 2027 roku cała Polska była już pokryta CZP. Takich centrów powinno być ponad 300, żeby mieściły się w każdym powiecie. W części tych mniejszych, do 50 tys. mieszkańców, CZP będą realizowały świadczenia dla dwóch powiatów.

– Prace jeszcze się toczą. Kiedy ostatecznie określimy, jakie zadania będą mieć CZP, wtedy też będziemy mogli się zastanowić, jakie środki przygotować. Jeżeli do końca 2027 roku chcemy dać możliwość funkcjonowania ponad 300 podmiotom, niezbędne są inwestycje w budynki i infrastrukturę. Dlatego musimy najpierw przeprowadzić inwentaryzację zasobów i zastanowić się, jakie inwestycje są niezbędne. Dziś trudno powiedzieć, jaki to będzie rząd wielkości – dodaje Dorota Olczyk.

Pilotaż CZP ma się zakończyć w marcu 2022 roku. Cztery miesiące temu minister zdrowia powołał specjalny zespół, który do tego czasu ma wypracować strategię dalszej reformy psychiatrii i działań na lata 2022–2027. Wnioski z dotychczasowego pilotażu CZP mają posłużyć w przygotowaniu tej strategii.

– Dostępność, kompleksowość i ciągłość leczenia to podstawowe założenia tej reformy. Po pierwsze, leczenie przestanie być interwencyjne, oparte na hospitalizacji – mówi dr n. med. Anna Depukat. – Wcześniej w przypadku poważnego kryzysu psychicznego często jedynym miejscem uzyskania pomocy całodobowo była izba szpitala psychiatrycznego lub SOR. Tacy pacjenci po wypisaniu ze szpitala musieli zgłosić się do poradni zdrowia psychicznego, gdzie terminy były odległe. W momencie, kiedy najbardziej potrzebowali leczenia i wsparcia, kiedy po kryzysie psychicznym musieli wrócić do pracy, do obowiązków rodzinnych, pozostawali sami. Natomiast w CZP będzie pomoc psychologiczna, psychoterapeutyczna, ale też wsparcie asystenta zdrowienia czy terapeuty środowiskowego, który pomoże pacjentowi po kryzysie ponownie odnaleźć się w swojej społeczności lokalnej.

Eksperci wskazują, że reforma psychiatrii – przez lata pomijanej i zaniedbywanej – staje się dziś koniecznością, zwłaszcza po pandemii COVID-19 i miesiącach społecznej izolacji, które mocno pogłębiły problemy ze zdrowiem psychicznym Polaków. Według informacji Rzecznika Praw Obywatelskich na opiekę psychiatryczną (wraz z leczeniem uzależnień) trafia tylko 3,4 proc. środków NFZ, a do minimalnego poziomu wydatków brakuje 1,5 mld zł. W Europie niższy poziom wydatków na ten cel ma tylko Bułgaria. Co więcej, nie ma zrównoważonego podziału tych środków – 1/3 powinna trafiać na opiekę szpitalną, a 2/3 – na pozostałe formy. Tymczasem w Polsce proporcje są dokładnie odwrotne i aż 70 proc. środków przeznacza się na opiekę stacjonarną w szpitalach.

Kolejnym problemem jest fakt, że ustawa o ochronie zdrowia psychicznego gwarantuje dostęp do podstawowych czterech form pomocy w opiece psychiatrycznej (ambulatoryjna, środowiskowa – domowa, dzienna i doraźna – szpital). Jednak 72 proc. świadczeniodawców ma zakontraktowanych w NFZ tylko jedną formę tej pomocy, czego efektem jest brak zapewnienia ciągłej i kompleksowej opieki psychiatrycznej.

RPO zwrócił także uwagę na nierówny dostęp do pomocy środowiskowej dziennej. Tylko 34 proc. powiatów ma na swoim terenie zespół leczenia środowiskowego – domowego, a 31 proc. powiatów – oddziały dzienne. Zatem po 27 latach od wejścia w życie ustawy o ochronie zdrowia psychicznego 2/3 obszaru kraju nadal nie ma dostępu do pomocy środowiskowej. RPO podaje, że to oznacza, że tylko 5 proc. pacjentów z rozpoznaniem schizofrenii ma możliwość opieki środowiskowej. Jak zauważa, w efekcie zaburzenia psychiczne generują największe wydatki, pochłaniając aż 16,2 proc. na świadczenie ZUS związane z niezdolnością do pracy.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Infrastruktura

70 proc. budynków mieszkalnych w Polsce jest nieefektywnych energetycznie. Ich kompleksowa renowacja może napędzić gospodarkę i stworzyć kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy

W Polsce aż 70 proc. spośród 5 mln domów jednorodzinnych nie spełnia standardów efektywności energetycznej. W rezultacie roczne koszty ogrzewania typowego domu o powierzchni 118 mkw., wyposażonego w kocioł węglowy oraz stare drzwi i okna, sięgają w tej chwili ok. 6,5 tys. zł. Po modernizacji, ociepleniu i wymianie stolarki ten koszt mógłby spaść nawet do 1,8 tys. zł rocznie – oszacowali analitycy w raporcie „Fala renowacji szansą na rozwój Polski po pandemii”. Wynika z niego także, że w Polsce powszechna termomodernizacja budynków mieszkalnych – wymuszona unijną strategią – mogłaby się stać motorem napędowym krajowej gospodarki po pandemii i stworzyć nawet kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy.

Handel

Inflacja i wzrost kosztów produkcji uderzają w polskie firmy. Część z nich szuka okazji do ograniczenia wzrostów, inwestując za granicą

Zgodnie z nowymi danymi GUS inflacja w listopadzie wyniosła 7,7 proc. To wynik nienotowany od 21 lat. Wzrosty cen trapią też inne europejskie gospodarki. W październiku ceny w całej UE były wyższe o 4,4 proc. r/r, co jest najwyższym odczytem od co najmniej 1997 roku, od kiedy Eurostat podaje dane. Dynamiczny wzrost cen i zerwane w pandemii łańcuchy dostaw przekładają się na utrudnienia w działalności polskich firm. Jednym ze sposobów na ich ograniczenie może być międzynarodowa ekspansja. – Część polskich firm dostrzegła dla siebie duże możliwości przejmowania zagranicznych podmiotów albo rozwijania się za granicą właśnie dzięki temu, że na niektórych rynkach sytuacja nie zmienia się aż tak dynamicznie – mówi Maciej Bałabanow z Funduszu Ekspansji Zagranicznej PFR TFI.

Finanse

Ponad 70 proc. Polaków najbardziej obawia się braku dostępu do opieki zdrowotnej. Prywatne ubezpieczenie zdrowotne posiada już 3,5 mln osób

Po I połowie tego roku prywatnym ubezpieczeniem zdrowotnym było objętych już 3,5 mln Polaków. To 15-proc. wzrost rok do roku – wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń. Do tego wzrostu popularności przyczyniła się pandemia COVID-19, która dodatkowo spotęgowała obawy Polaków związane z utratą zdrowia i brakiem dostępu do opieki lekarskiej. Pakiety medyczne to dziś najpopularniejszy benefit w polskich firmach – korzysta z niego ponad 70 proc. pracowników.

Ochrona środowiska

Grupa PGE zagospodaruje odpady z instalacji OZE. Buduje w tym celu ośrodek innowacji w Bełchatowie

Boom inwestycyjny w sektorze OZE pociąga za sobą konieczność zagospodarowania części z wyeksploatowanych farm wiatrowych czy fotowoltaicznych. Ze zużytych paneli PV można odzyskać m.in. aluminium, szkło i metale szlachetne. Metody recyklingu instalacji OZE wciąż są jednak niedoskonałe i mało wydajne kosztowo. Nad ich rozwojem ma pracować bełchatowskie Centrum Badań i Rozwoju GOZ, którego budowę zainaugurowała w tym tygodniu Grupa PGE. Placówka zacznie działać w 2022 roku. Ma też opracowywać rozwiązania, które pozwolą optymalnie wykorzystywać odpady poprzemysłowe z energetyki konwencjonalnej. W skali roku to miliony ton popiołów, żużli i gipsu, które z powodzeniem można wykorzystać np. w budownictwie.

Bankowość

Polacy nie potrafią otwarcie rozmawiać o pieniądzach. Dużym problemem jest upomnienie się o zwrot pożyczki

Rozmowy o pieniądzach są kłopotliwe dla Polaków zarówno wtedy, gdy toczą się wśród znajomych, jak i w gronie najbliższej rodziny. Prawie 30 proc. Polaków do 35. roku życia stresuje się podczas porównywania swoich zarobków z innymi. W pozostałych grupach wiekowych takie rozmowy wywołują stres u co czwartej osoby. To wnioski z badania ING Banku Śląskiego m.in. na temat codziennych rozmów o finansach. – W naszej kulturze pieniądze są często uznawane za temat tabu i wciąż obecny jest stereotyp, że dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają – zauważa dr Agata Trzcińska, psycholożka ekonomiczna z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.